Aleksandra Rogaczewskajest rodowitą sosnowiczanką. Tam ukończyła
Szkołę Podstawową, potem Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica,
a następnie studia archeologiczne w Warszawie. Pracę magisterską
pisała na temat Nadczarnomorza z recepcji antyku. "Jest to bardzo
ciekawy styk kultur, ponieważ tam sięga kultura starożytnej Grecji
i miesza się z kulturami ludów stepu. To przejęcie spuścizny greckiej
bywa tam bardzo ciekawe i to mnie zachwyciło. Stąd wybór tematu pracy"
- wyjaśnia A. Rogaczewska. Zainteresowanie archeologią zawdzięcza
przede wszystkim lekturze książek i czasopism popularno-naukowych.
Już w dzieciństwie fascynowały ją odkrycia, dlatego też dość wcześnie
złapała archeologicznego bakcyla. "Dla mnie ta praca jest pasjonująca.
Wymaga dużo cierpliwości, ale też ogromnego skupienia uwagi. Dokumentując
stanowisko, jednocześnie nieodwołalnie się go niszczy, dlatego wszystko
należy robić zgodnie z obowiązującymi standardami, nie może być mowy
o pomyłce, bo inaczej wszystko jest już nie do odrobienia". 20 lat
pracuje w swoim zawodzie. Co prawda nigdy nie znalazła skarbu, ale
praca nigdy jej nie rozczarowała i przyniosi jej wiele satysfakcji. "
I to jest dla mnie największą nagrodą i radością" - dodaje.
ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu
Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.
Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
Niepełnosprawne dwuletnie dziecko zostało poddane eutanazji w Holandii, mimo że nie znajdowało się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Nie powstrzymało to jednak holenderskich urzędników przed potwierdzeniem, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem - informuje portal lifenews.com.
Holenderska komisja rewizyjna oceniająca przypadki eutanazji doszła do wniosku, że lekarz działał z należytą starannością podczas pierwszej w kraju eutanazji dziecka poniżej 12. roku życia. Było to prawie dwuletnie dziecko z niepełnosprawnościami, którego życie zostało zakończone pod koniec ubiegłego roku.
23 września Sąd Apelacyjny w Katowicach ogłosi wyrok w procesie Tomasza J., skazanego w I instancji na 20 lat więzienia za zabójstwo ks. Grzegorza Dymka, proboszcza parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku. W czwartek przed SA odbyła się rozprawa odwoławcza.
Ks. Dymek zginął w lutym 2025 r. podczas napadu na plebanię. Miał 58 lat.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.