Reklama

Wystawa w Instytucie Jana Pawła II w Krakowie

Tropem św. Świerada

Niedziela Ogólnopolska 38/2003

Podczas otwarcia wystawy (w środku - Autorka wystawy)

Podczas otwarcia wystawy (w środku - Autorka wystawy)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Metropolita krakowski - kard. Franciszek Macharski otworzył w Instytucie Jana Pawła II w Krakowie fotograficzną wystawę Iwony Machowskiej, pt. Tropie nad Dunajcem - prastary erem św. Świerada. „Tu są chrześcijańskie pokłady, początki geniuszu, z którego wyrosły narody, ludy i ich kultury” - przypomniał słowa kard. Józefa Tomko, wypowiedziane w Tropiu podczas uroczystości jubileuszowych 900-lecia kanonizacji świętych Świerada i Benedykta, w 1983 r.
Dzień 23 sierpnia 2003 r. stał się okazją, by w pięknym, choć surowym wnętrzu podziemi Instytutu przy ul. Kanoniczej 18 w Krakowie zanurzyć się w tajemnicze, owiane wieloma legendami początki chrześcijaństwa na naszej ziemi i wspominać równie tajemniczą, choć historyczną postać św. Świerada.
O swoim „spotkaniu” z nim mówiła przede wszystkim autorka zdjęć - Iwona Machowska: „Zachwyciła mnie postać św. Świerada. Żył w Tropiu i dzięki swej ascezie, dzięki temu, jak żył i kim był, jest kimś niezwykłym i zależy mi na tym, aby wszycy o nim usłyszeli. Tropie jest miejscem wyjątkowym, pełnym spokoju, uroku. Miejsce to pełne jest najstarszych śladów historii. Od zawsze uważałam - snuła swą refleksję p. Machowska - że najstarszym polskim świętym jest św. Wojciech. Tymczasem, przeglądając encyklopedię nowosądecką, trafiłam na hasło «Tropie» i dowiedziałam się, że pierwszym kanonizowanym świętym jest św. Świerad. Prawda to czy legenda? Postanowiłam sprawdzić. Wraz z mężem i córeczką pojechaliśmy do Tropia. Spotkaliśmy się z ks. Pietrzakiem - proboszczem z Tropia, który tak przedstawił nam historię tego miejsca i św. Świerada, że zaczęliśmy studiować tę postać. Św. Świerad - ten największy asceta średniowiecznej Europy - zafascynował nas do tego stopnia, że obok wielu zdjęć, jakie zrobiłam i z których tylko niewielka część znalazła się na wystawie, powstał film. Powstał on na zamówienie Redakcji Katolickiej Telewizji Polskiej i jest już na ukończeniu”.
Dyrektor Instytutu - ks. prof. Andrzej Pankowicz podkreślił, że św. Świerad jest postacią szczególną dla trzech narodów, łączy bowiem Węgrów, Słowaków i Polaków, z którymi w pierwszej połowie XI wieku stanowiliśmy jedność i nadal żyjemy we wspólnej przestrzeni. Natomiast konsul generalny Republiki Słowackiej w Krakowie Janka Burianowa przypomniała, że św. Świerad zmarł i jest pochowany na terenie obecnej Słowacji, w soborze w Nitrze.
„Nitra to najpoważniejszy ośrodek jego kultu. Jest dla nas bardzo ważny” - stwierdziła Pani Konsul.
Ks. Stanisław Pietrzak - proboszcz parafii i kustosz sanktuarium św. Świerada w Tropiu przypomniał słowa, jakie abp Karol Wojtyła wypowiedział o tym sanktuarium w 1966 r., uczestnicząc w Tropiu w uroczystości Milenium Chrztu Polski: „Do Tropia nie wystarczy tylko przybyć; tu trzeba pielgrzymować i na tym miejscu uklęknąć”.
Pielgrzymując do Tropia o różnych porach roku i dnia i fotografując to niezwykłe miejsce nad Dunajcem, Autorka wystawy starała się przekazać to, co najważniejsze - ducha tego miejsca.
Wystawa została zorganizowana dzięki wsparciu ze strony Urzędu Miasta Krakowa oraz pomocy Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Krakowie. Czynna jest do 19 września br.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

2026-10-01 07:16

[ TEMATY ]

muzyka

Autorstwa ElenaDelaporte/commons.wikimedia.org

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski, polski organista tytularny kościoła Saint-Sulpice w Paryżu, znalazł się w zespole odpowiedzialnym za przygotowanie muzyki liturgicznej podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej przez papieża Leona XIV 26 września na paryskim Place de la Concorde i Polach Elizejskich.

Jego udział był jednak znacznie większy, niż wynikało z pierwszych oficjalnych informacji. Szczegóły swojej pracy organista przekazał bezpośrednio redakcji „Muzyka w diecezji”. Cytując informacje przekazane przez Karola Mossakowskiego, prosimy o podanie źródła: Muzyka w diecezji – muzykawdiecezji.pl.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Łódź: nowy początek Wojskowej Akademii Medycznej

2026-10-02 08:07

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Wojskowa Akademia Medyczna wraca po 24 latach

Wojskowa Akademia Medyczna wraca po 24 latach

Po blisko ćwierćwieczu Wojskowa Akademia Medyczna powróciła na mapę polskiego szkolnictwa wojskowego. Nowy rok akademicki środowisko reaktywowanej łódzkiej uczelni rozpoczęło Mszą św. w parafii wojskowej św. Jerzego. - Polski lekarz w mundurze ma być zwiastunem pokoju i ocalenia - mówił ks. ppłk Tomasz Krawczyk.

Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi została utworzona 1 lipca 2026 r. na bazie Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego. Uczelnia ma kształcić przede wszystkim na potrzeby Sił Zbrojnych RP, przygotowując kandydatów do zawodowej służby wojskowej oraz żołnierzy zawodowych do wykonywania zawodów medycznych, m.in. lekarza, lekarza dentysty, pielęgniarki, ratownika medycznego, farmaceuty i fizjoterapeuty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję