Reklama

Zaduma

U Matki Bożej Dobrej Śmierci

Jerzy Skrodzki
Niedziela Ogólnopolska 45/2003


Obraz Matki Bożej Dobrej Śmierci

Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Śmierci to mało znane i rzadko dość uczęszczane sanktuarium maryjne w Warszawie. Może przyczynił się do tego wieloletni okres przerwy w tradycji tego kultu, a może dzisiejsza mentalność ludzka, nastawiona ku życiu i jego radościom, które zagłuszają poważniejszą refleksję o sensie ziemskiej drogi.
Sanktuarium mieści się w kościele pokarmelickim pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa przy Krakowskim Przedmieściu 52.
W pierwszej od wejścia kaplicy, po prawej stronie, znajduje się dziś łaskami słynący obraz Matki Bożej Dobrej Śmierci.
Pochodzenie samego obrazu jest nieznane. Kroniki odnotowują, iż namalowany był w XVI wieku i pochodził z kościoła ruskiego w Moskwie. Nie ma on jednak charakteru ikony - przy dwoistości stylistycznej cechy malarstwa zachodnioeuropejskiego przeważają.
Obraz otrzymał w darze król Jan Kazimierz, który podarował go Klaudiuszowi Doiett, prefektowi mennicy królewskiej. Z kolei jego syn, karmelita bosy, o. Innocenty od św. Mikołaja, ofiarował ten obraz warszawskiemu kościołowi w 1664 r. Umieszczony w kaplicy, otaczany był wielką czcią i zasłynął łaskami.
Obraz, malowany temperą na desce, z pozłacaną szatą i nimbami, przedstawiał Madonnę z Dzieciątkiem Jezus. Początkowo nazywany był wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej. Dziecię Jezus lewą ręką trzyma księgę Ewangelii, a prawą - błogosławi. Matka Boża prawą dłoń trzyma wyciągniętą, wskazując na Jezusa i na siebie jako Bogarodzicielkę. W obrazie wyczuwa się tradycję średniowiecza zachodnioeuropejskiego i bizantyjski typ Hodegetrii. Na płaszczu Matki Bożej namalowane są złote owoce i liście granatu - symbol miłości i śmierci. Są one również wytłoczone i namalowane w całym tle obrazu. Od XVII wieku w kościele tym działało Bractwo Dobrej Śmierci, które istniało do połowy XIX wieku, i obraz Matki Bożej Łaskawej zaczął być czczony jako obraz Matki Bożej Dobrej Śmierci. Kult ten utrzymał się do Powstania Warszawskiego.
W 1927 r. prof. Jan Rutkowski dokonał gruntownej konserwacji obrazu i wykonał również jego kopię, która została przekazana do kościoła parafialnego na Żbikowie (dzielnica Pruszkowa), gdzie rychło stała się obiektem kultu.
W czasie Powstania Warszawskiego obraz ten jako szczególnie cenny zabezpieczono w piwnicy klasztornej, gdzie jednak spłonął (wnętrze kościoła ocalało).
W 1963 r. wystawiono w kościele rekonstrukcję spalonego oryginału, lecz nie satysfakcjonowała ona wiernych, którzy pamiętali obraz sprzed Powstania. Nowy rektor kościoła - ks. Wiesław Kądziela podjął trud zebrania dokumentacji, która umożliwiałaby odtworzenie wiernej kopii - zaangażowano nawet konserwatorów z Wawelu. Ostatecznie wierną kopię autorstwa Mariana Paciorka wystawiono w 1990 r. na tradycyjnym miejscu i otoczono kultem. Ks. Kądziela zainicjował przed tym obrazem nabożeństwo wieczystej nowenny 22. dnia każdego miesiąca. Data nawiązuje do uroczystości Matki Bożej Dobrej Śmierci, która w dawnym kalendarzu liturgicznym przypadała 22 października. Przywrócony też został dawny zwyczaj odprawiania przed tym obrazem Mszy św. prymicyjnych.
Przy ołtarzu można zostawić kartkę z prośbą o ratunek w sprawach życiowych (22. - można wpisać do księgi) - Matka Boża Dobrej Śmierci jest patronką całego życia człowieka i prowadzi go do zbawienia. Zgromadzono już wiele cennych wotów.

Reklama

Watykan: dominikanin biskupem pomocniczym w Mukaczewie

2019-11-11 13:34

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty mianował dominikanina, o. Mikołaja Piotra Łuczoka biskupem pomocniczym w Mukaczewie na Ukrainie i przydzielił jemu stolicę tytularną Giru di Marcello.

credo.pro/pL
o. Mikołaj Łuczok OP

Nowy biskup urodził się 26 marca 1974 roku w Mukaczewie na Zakarpaciu. W 1994 roku wstąpił do dominikanów, a w roku 2000 złożył śluby wieczyste. Formację zakonną i intelektualną otrzymał w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym OO. Dominikanów w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 24 czerwca 2003 roku.

Pracował w domach zakonnych w Jałcie, w Petersburgu, Czortkowie, Lwowie i Chmielnickim. Od lipca 2018 roku był przełożonym domu zakonnego we Lwowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polsko, bądź krainą wiary w Boga

2019-11-11 22:29

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Wrocławska sesja III Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi – Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, Prawdy i Pokoju” Karta Praw Rodziny z inspiracji św. Jana Pawła II odbyła się dziś (11 listopada) w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego. Sesja odbyła się pod auspicjami Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae” i z prowadzeniem ks. Pawła Stypy, jej wiceprezesa.

Otwarcia sesji dokonali bp Andrzej Siemieniewski i ks. Ireneusz Skubiś, wieloletni redaktor naczelny Tygodnika „Niedziela”, inicjator powstania i moderator Ruchu Europa Christi. Spotkanie było podzielone na trzy oddzielne panele tematyczne a każdemu z nich przewodniczył inny prowadzący.

Zobacz zdjęcia: III Międzynarodowy Kongres „Europa Christi

W pierwszej części sesję prowadził ks. Mirosław Sitarz (KUL), kierownik Katedry Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL, w drugiej bp Andrzej Siemieniewski, a w trzeciej ks. prof. Bogusław Drożdż (PWT). Wśród wykładowców byli mi.in. ks. prof. Józef Krukowski (PAN) – mówił o „Rodzinie w Konstytucji RP wobec współczesnych zagrożeń”, ks. Jacek Marek Nogowski (UKSW) – o „Funkcjach społecznych rodziny i jej zagrożeniach w dobie współczesnej”, ks. prof. Tadeusz Borutka (UPJPII) przedstawił „Wizję zjednoczonej Europy w nauczaniu Jana Pawła II”, ks. prof. Bogusław Drożdż (PWT) mówił o tym jak „Działać w duchu katolickiej nauki społecznej”. W trzecim panelu Ewelina Kondziela (Prezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae”) omówiła zagadnienie „Samowychowawczej siły rodziny jak niedocenionego warunku rozwoju”, a ks. Kazimierz Kurek SDB przybliżył „Kartę Praw Rodziny jak propozycję dla Polski i Europy”. Wykładom towarzyszyły występy chóru „Borromeo” z parafii pw. św. Karola Boromeusza we Wrocławiu pod dyrekcją Irminy Zakowicz. Chórzyści prezentowali polskie pieśni patriotyczne.

Największym zainteresowaniem cieszył się wykład kard. Gerharda Ludwiga Müllera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Tłumaczone symultanicznie wystąpienia adresowane szczególnie do Polaków w dniu Święta Niepodległości zakończyło się spontanicznymi owacjami na stojąco. Niełatwe zadanie miała występująca po kardynale pani Joanna Lubieniecka, która mówiła o „Słudze Bożym ks. Aleksandrze Zienkiewiczu jako orędowniku chrześcijańskiej rodziny”. Obniżona uwaga słuchaczy i runda telewizyjnych wywiadów w kuluarach zagłuszały wykład redaktor Lubienieckiej, świadka życia sługi Bożego.

Niemiecki kardynał mówił o Polsce jako przykładzie chrześcijańskiego humanizmu. Wykład zatytułował „Tożsamość Polski w wierze katolickiej”. Podkreślił znaczenie wiary i rolę Kościoła katolickiego w trudnej sytuacji geopolitycznej i niełatwych dziejach naszego kraju.

- Od czasów trzech rozbiorów i pomimo polityki totalnego wyniszczenia narodowej, kulturowej i religijnej tożsamości Polaków, na podstawie hitlerowsko - stalinowskiego paktu z 23 sierpnia 1939 r., podczas niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej, a potem w czasie zimnej wojny po popadnięciu pod władzę komunistyczną, aż do wyzwolenia się w 1989 r., udało się Polakom zachować swój fizyczny byt i duchową niepowtarzalność jedynie przez wiarę chrześcijańską i Kościół katolicki – mówił.

Podkreślił, że pozostaje zawstydzającym wspomnieniem fakt, że w oświeconej zachodniej Europie przyglądano się bez empatii tragedii sąsiedniego narodu. - W XIX wieku uważano Polaków za rewolucyjnych awanturników zagrażających ustalonemu przez państwa rządzące reakcyjnemu porządkowi Kongresu Wiedeńskiego. W XX wieku natomiast podejrzewano, z powodu ich konserwatyzmu, że przeoczyli włączenie się w zachodnią demokrację i materialistyczny styl życia, ponieważ nie podporządkowali się „postępowym” ideom komunizmu i dzisiejszego neomarksizmu z programem dechrystianizacji Europy – mówił. Opisywaną sytuację porównywał z obecną, gdzie znów w zachodnich elitach władzy i ośrodkach medialnych potępia się – w imię narzuconych „europejskich wartości” - prawo do aborcji, do wspomaganego samobójstwa, małżeństwa osób tej samej płci, transseksualizmu i posthumanizmu – wytrwały opór Polaków przed dobrowolną utratą tożsamości.

- Polacy tymczasem okazali się – i to się potwierdziło – właśnie tym narodem europejskim, który był gotów ponieść największe ofiary dla wolności i demokracji. Europa obejmuje całość swoich narodów, nie tylko zachodniocentryczną perspektywę, w którą wschodnie narody miałyby się włączyć albo całkowicie się jej podporządkować – mówił kard. Müller.

Analizując kondycję społeczeństw uprawiających „humanizm bez Boga” omówił z pełnym uznaniem polską drogę do wolności.

- Polacy wywalczyli wolność w powstaniach przeciwko trzem obcym zaborcom. W samym tylko powstaniu warszawskim w czasie okupacji nazistowskiej 200 tys. Polaków ofiarowało swoje życie za umiłowanie wolności. Ta stara kraina kultury i humanizmu musiała znieść ogromne upokorzenie ze strony Hitlera i jego sług, którzy uczynili ją sceną straszliwej zbrodni holokaustu. W ramach germanizacji naziści porwali niemal 200 tys. polskich dzieci, żeby je wychować w niemieckich rodzinach, których na ogół nie informowano o pochodzeniu tych domniemanych sierot po poległych niemieckich żołnierzach. Wielu spośród nich nigdy nie dowiedziało się o swojej prawdziwej tożsamości lub przeżyło ciężką traumę, odkrywając tę potworną zbrodnię przeciw ludzkości. A ilu deportowanych po powstaniach przeciwko carskiemu reżimowi i komunistycznej dyktaturze nie zobaczyło już swojej ojczyzny i zostało pochowanych w syberyjskiej ziemi? To wszystko należy do tradycji „humanizmu bez Boga” – analizował niemiecki kardynał.

Katolicką Polskę nazwał „latarnią europejskiej tożsamości i chrześcijańskiego humanizmu w najbardziej ścisłym tego słowa znaczeniu”. - Przyszłość jest polem, na którym ma się potwierdzić historyczne dziedzictwo. „Pochodzenie wciąż pozostaje przyszłością” – mówił – a wiara w Boga pięknie współegzystuje w tak przesyconym katolicyzmem kraju jak Polska z autonomiczną suwerennością i wolnością religijną jednostki oraz narodu w państwie z demokratyczną konstytucją.

Niemiecki kardynał nie zapomniał o społeczności Starszych Braci w wierze, którzy od wieków zamieszkiwali nasz kraj. - W tożsamość Polski wchodziła również całkowita niezależność i integracja Żydów, którzy niekiedy stanowili jedną czwartą ludności – podkreślał.

Kard. Müller kilkakrotnie nawiązywał do okresu zaborów i intensyfikacji wysiłków podejmowanych przez Polaków, aby wydobyć się spod panowania trzech sąsiadów – agresorów. Powracał do wiary Polaków i roli Kościoła:

- Polska, żyjąca przez dwa stulecia pod ciężarem cierpień i wykazująca niezłomne umiłowanie wolności udowodniła, że wiara w Boga i przyznanie do katolicyzmu nie tylko da się pogodzić z nowoczesnymi celami, takimi jak autonomia obyczajowa jednostki, demokracja, wolność religijna, suwerenność narodowa i prawo narodów do stanowienia o sobie, ale że również Kościół katolicki – głosząc prawdę objawioną – jednocześnie promuje naturalne prawo obyczajowe i niezbywalne prawa człowieka, które w Bogu mają swojego najważniejszego obrońcę i najpewniejszy fundament – mówił. Na zakończenie, z okazji Święta Niepodległości, życzył Polsce, aby zawsze podąża za swoim powołaniem, by była krainą wiary w Boga i wolności człowieka.

Pierwsza sesja kongresowa III Międzynarodowego Kongresu Ruchu „Europa Christi” pt. „Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, Prawdy i Pokoju” odbyła się w lutym tego roku na Jasnej Górze, druga w maju w czeskim Velehradzie - przypomniały one rolę świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowian i współpatronów Europy w dziele ewangelizacji Europy, a kolejne w Nitrze, w Lublinie i w Warszawie. Wrocławska sesja była przedostatnią z zaplanowanych w tym roku. W listopadzie III Międzynarodowy Kongres Ruchu zagości we Lwowie a prelegenci pochylą się nad zagadnieniem „Wpływu chrześcijaństwa na stabilność narodów Europy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem