Reklama

Ruch Rodzin Nazaretańskich


Edycja lubelska 33/2002

16 lipca br. abp Józef Życiński wydał dekret erygujący na terenie naszej archidiecezji nowe, publiczne stowarzyszenie - Ruch Rodzin Nazaretańskich. O jego istocie i formach działalności, z archidiecezjalnym duszpasterzem ks. Andrzejem Kołodziejskim rozmawia Anna Frąckiewicz.

Anna Frąckiewicz: Na czym polega istota Ruchu Rodzin Nazaretańskich?

Ks. Andrzej Kołodziejski: Ruch Rodzin Nazaretańskich jest przede wszystkim ruchem chrystocentrycznym. Naszym celem jest prowadzenie do świętości poprzez osobę Jezusa Chrystusa, w której dochodzi do spotkania człowieka z Bogiem. Podkreślamy jednocześnie obecność Maryi w łasce spotkania pod Krzyżem, gdzie Chrystus sformułował testament.

W jaki sposób przejawia się działalność Ruchu?

RRN ukierunkowany jest przede wszystkim na środowiska parafialne. Na terenie naszej archidiecezji działa już 9 takich wspólnot, ponadto jedna młodzieżowa (studencka) i jedna dziecięca. Działalność Ruchu sprowadza się do spotkań formacyjnych, w ramach których rozważane są treści oparte w głównej mierze na "Rozważaniach o wierze" ks. Tadeusza Dajczera - założyciela RRN.

Proszę przybliżyć specyfikę formacji wspólnot.

Spotkania formacyjne mają przede wszystkim charakter modlitewny. W każdej parafii członkowie Ruchu spotykają się raz w tygodniu w celu pogłębienia swojego życia duchowego. Duży nacisk położony jest również na to, aby zachęcić do codziennej medytacji i rozważań oraz jak najczęstszego udziału w Eucharystii. Do specyfiki Ruchu należy jednak przede wszystkim kierownictwo duchowe. Co prawda, nie jest ono obligatoryjne, ale każdy członek stowarzyszenia ma szansę z takiego kierownictwa skorzystać i dzięki niemu wejść głębiej w przeżywanie swojej duchowości, wartości i godności człowieka. Kapłan staje się towarzyszem życia, jednak nigdy nie rości sobie praw, by coś narzucać, czy w jakiś sposób zniewalać. Członkowie RRN bardzo sobie cenią łaskę kierownictwa duchowego, która okazuje się szczególnie pomocna w najtrudniejszych sytuacjach życiowych.

Jakie były początki Ruchu?

Ruch zaistniał w 1985 r. w Warszawie jako owoc poszukiwań duchowych ks. Dajczera, którego przełomowym momentem życia stała się spowiedź u Ojca Pio. Współzałożycielem był ks. Andrzej Buczel - wykładowca Seminarium Duchownego w Warszawie. W ciągu kilku lat nowy Ruch zyskał wielu zwolenników, a dziś istnieje również poza terytorium Polski, na różnych kontynentach.

A początki w Archidiecezji Lubelskiej?

W naszej archidiecezji Ruch zaistniał już ponad 10 lat temu. Jego idea została przywieziona przez ludzi, którzy studiowali lub pracowali w Warszawie, a także przez kapłanów, którzy przyjechali studiować na KUL-u, a wcześniej związani byli z Ruchem. Wspólnota mogła się więc rozwijać. Obecnie na terenie naszej archidiecezji jest 100 członków.

Co kryje się za nazwą?

Wspólnoty naszego Ruchu sięgają do korzeni Ewangelii. Jezus przyszedł na świat w rodzinie nazaretańskiej. Wychowywał się w Nazarecie, gdzie towarzyszyli mu Maryja i Józef. Tam przeżył 30 lat tzw. życia ukrytego. Stąd Ruch szczególną wagę przywiązuje właśnie do życia ukrytego Jezusa. To życie ukryte jest tak ważne w życiu duchowym każdego człowieka, a członkowie Ruchu ten moment życia Jezusa szczególnie sobie cenią.

Jakie możliwości daje status stowarzyszenia publicznego?

Możemy już w sposób faktyczny działać w diecezji. Nie ma ograniczeń i obaw ze strony wiernych, że jest to Ruch niejasny, niepewny. Ponadto erygowanie Ruchu daje kapłanom większą możliwość aktywnego włączenia się w dzieło, zwłaszcza tym, którzy do tej pory z Ruchem sympatyzowali. Mam nadzieję, że dekret Metropolity spowoduje wzrost zainteresowania tego rodzaju formacją.

Reklama

Marta i Maria w nas

2019-07-16 11:47

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 31

Graziako
„Jezus w domu Marty i Marii” – Otto Lessing (XIX wiek)

Wszystko, co Jezus mówi, czyni i kim jest – jest na wagę złota. Maria dobrze o tym wie, dlatego siada u stóp Mistrza i rozkoszuje się smakiem „najlepszej cząstki”. Jest szczęśliwa, a ponadto zasługuje sobie na wiekopomną pochwałę Jezusa. Marta chce usłużyć Gościowi inaczej. Od razu zabiera się za przygotowanie posiłku. Niestety, jej gest czynnej miłości okazuje się wybrakowany. Wzbierają w niej negatywne uczucia i osądy. Dała im upust, wypowiadając swe rozżalenie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Oto, rzec można, „pokrzywdzona” i lepiej wiedząca ujawnia pretensje wobec nie tylko swej siostry, ale i Mistrza.

Jezus, pełen miłości i wdzięczności wobec Marty, nie może jej nie ostrzec: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Powiedziane jasno, zdecydowanie i delikatnie. Miliony wierzących będą przez wieki, dziś także, wnikać w znaczenie tych słów Jezusa, Oblubieńca dusz. W każdym z nas są wrażliwość i pragnienia Marii... Ale pełno też w nas Marty. My wszyscy – tak wprawni w uwijaniu się „około rozmaitych posług”, a tak powolni, by usiąść „u nóg Pana” – powinniśmy zrewidować nasze priorytety.

Czy my – poddawani dyktatowi antropocentrycznej cywilizacji i bezkrytycznie zafascynowani jej produktami – mamy jeszcze szczere przekonanie, że Jezus i oblubieńcza wzajemność, do której niezmiennie nas zaprasza, to skarb nieoceniony, jedyny? On naprawdę zasługuje (my też), byśmy codziennie rezerwowali czas na spotkania z Nim. Łagodnie i zdecydowanie przenośmy uwagę z absorbujących zmartwień i niepokojów oraz z ulotnych fascynacji i często zbędnych zaangażowań – na Pana Jezusa. Tylko „u nóg Pana”, kontemplując na modlitwie Osobę Jezusa, poznajemy i smakujemy życie prawdziwe, spełniające. Naprawdę „potrzeba (...) tylko jednego”. Jak w Eucharystii, w której Boskie Osoby obdarowują nas „najlepszą cząstką”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: Królestwo Boże powinno być na pierwszym miejscu

2019-07-21 15:57

pab / Polańczyk (KAI)

Sprawy Królestwa Bożego powinny być na pierwszym miejscu – powiedział abp Adam Szal, który przewodniczył Mszy św. podczas Wakacyjnej Ewangelizacji Bieszczadów. Eucharystia sprawowana była na ołtarzu polowym w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku. Transmitowała ją na żywo TV Polonia.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

W homilii metropolita przemyski nawiązał do Ewangelii, która ukazała scenę wizyty Pana Jezusa w domu Marty i Marii. Zwrócił uwagę, że Marta zajęła się „czymś bardzo oczywistym” - przygotowywała posiłek. Z kolei Maria zamieniła się w słuch i nie mogła się oprzeć słowom wypowiadanym przez Chrystusa. – Te dwie postawy wzajemnie się dopełniają. Nie wykluczają się, ale uzupełniają, tworząc jakby piękny obraz, mówiący o tym, że jedna i druga postawa w życiu człowieka jest bardzo potrzebna po to, aby nakarmić duszę i ciało – mówił.

Abp Szal zauważył, że Pan Jezus pochwalił postawę Marii, mówiąc, że to ona obrała najlepszą cząstkę. – Rzeczywiście to stwierdzenie Chrystusa jest bardzo ważne, bo ustala hierarchię wartości, bo ukazuje, że na pierwszym miejscu trzeba zwracać uwagę na to, co jest najważniejsze: na sprawy Królestwa Bożego, na sprawę naszego zbawienia, na sprawy Słowa Bożego. Podkreślał to wielokrotnie Chrystus, mówiąc że sprawy Królestwa Bożego powinny być na pierwszym miejscu – przypomniał kaznodzieja. Na zakończenie abp Szal uznał, że udział „w tej niedzielnej Eucharystii również jest ewangelizacją”. – W środku dnia gromadzimy się przy ołtarzu, aby uczestniczyć w tej niezwykłej uczcie. Nasza obecność jest świadectwem. I właśnie takiej ewangelizacji trzeba we współczesnym świecie, byśmy przez udział w niedzielnej Mszy świętej, przez nasze aktywne zaangażowanie w liturgii, także przez Komunię świętą byli świadkami Ewangelii – stwierdził. Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów trwa od poniedziałku 15 lipca. Ostatnim punktem jest projekt „Niebiańska plaża” na plaży na Cyplu w Polańczyku. Jest to festyn z wieloma atrakcjami dla rodzin z dziećmi, połączony z koncertem zespołu Bankruci. Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów koordynuje Szkoła Nowej Ewangelizacji Św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej i Katolickie Stowarzyszenie „Unum”. Włączają się w nią inne ruchy i stowarzyszenia katolickie działające na terenie archidiecezji przemyskiej. Bieszczadzkiemu spotkaniu patronuje metropolita przemyski abp Adam Szal, a patronat medialny sprawuje Katolicka Agencja Informacyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem