Pisząc na temat: " "Niedziela" dla Ojca Świętego", nie sposób
nie sięgnąć do historii Niedzieli, szczególnie do trzeciego etapu
jej dziejów, po roku 1981. Ponowne zaistnienie bowiem tygodnika,
w ogóle nasilenie starań o jego wskrzeszenie, łączy się ze swoistym
dopingiem, jakim był czas, kiedy na tronie papieskim zasiadł Jan
Paweł II. Częstochowskie środowisko akademickie w tym czasie bardzo
ożyło. Chcieliśmy, żeby myśl Jana Pawła II, wspaniałego polskiego
Papieża, mogła docierać do ojczyzny. Najpierw w Duszpasterstwie Akademickim,
w którym pracowałem, powstała myśl, żeby utworzyć niewielką redakcję,
która będzie popularyzować myśl polskiego Papieża. Na wiadomości
z Rzymu wszyscy w Polsce bardzo czekali. Pism było mało, ludzie nie
wiedzieli, o czym mówi i jakie kolejne kroki podejmuje nowy, polski
Papież.
Tak powstał Monitor Kościelny, zalążek nowej Niedzieli.
Niezapomniane są nasze spotkania z Ojcem Świętym. Najpierw
na 70-lecie Niedzieli, kiedy to Ojciec Święty przyjął nas w Sali
Klementyńskiej na Watykanie i wygłosił piękne przemówienie skierowane
do Redakcji. Drukowaliśmy je w tygodniku i zapamiętaliśmy dobrze.
Jest ono dla nas przesłaniem i radością.
Podczas Jubileuszu Dziennikarzy w Roku Świętym Redakcja
Niedzieli przybyła do Rzymu w liczbie ok. 50 osób. Byliśmy również
przyjęci przez Ojca Świętego na specjalnej audiencji i cieszyliśmy
się z tego, że byliśmy jedyną redakcją, która tak gremialnie przybyła
na swoje uroczystości do Watykanu.
Ta stała obecność przy Papieżu-Polaku jest dobrą cechą Niedzieli.
Chcemy stać na straży tego wszystkiego, czego uczy Jan Paweł II;
pragniemy, żebyśmy jako naród umieli wykorzystać to wielkie nauczanie
Papieża-Polaka, który prowadzi Kościół w nowy wiek i nowe tysiąclecie,
a także jest największą rękojmią dla narodu polskiego. Pragniemy
bowiem, by ten naród w obliczu przeróżnych przemian, transformacji
nie rozchwiał się, ale trzymał się prawdziwych wartości i zachował
swoją tożsamość. Nauka Jana Pawła II gwarantuje zachowanie tej tożsamości.
Konferencja Episkopatu Hondurasu wyraziła głębokie ubolewanie i oburzenie w związku z brutalnym aktem przemocy na północy kraju. W zbrojnym ataku na plantację palm olejowych w regionie Trujillo zginęło dwudziestu robotników rolnych - poinformował 23 maja portal Vatican News. Liczbę ofiar śmiertelnych w miejscowości Rigores potwierdził podczas konferencji prasowej rzecznik prokuratury krajowej Yuri Mora, określając tę zbrodnię jako jeden z najtragiczniejszych aktów przemocy ostatnich lat w departamencie Colón.
Wśród ofiar, pracujących przy zbiorach palm olejowych, było piętnastu mężczyzn, trzy kobiety oraz dwoje nieletnich, z których najmłodsze miało dziewięć lat. Według władz, ataku dokonali uzbrojeni członkowie gangów przestępczych, którzy otworzyli ogień do osób szukających schronienia w kościele przed rozpoczęciem pracy.
Leżąca nieopodal Neapolu Casalba stała się w ostatnich dniach miejscem pielgrzymek. Wszystko za przyczyną „nowego cudu” ojca Pio. Na twarzy stojącej przed kościołem figury Świętego odkryto „krwawą łzę”. Miejscowy proboszcz jest przekonany, że „nie jest to dzieło rąk ludzkich, ale znak od Boga”. Na polecenie biskupa sprawę bada specjalna komisja.
Włoskie media szeroko komentują domniemane nadprzyrodzone zjawisko, do którego doszło w parafii Matki Bożej Łaskawej w Casalbie. Jest to niewielka wioska, zamieszkana przez czterysta osób, położona w gminie Macerata Campania i należąca do archidiecezji Capua.
W ostatnich dniach temu jedna z aktywistek z organizacji Aborcyjny Dream Team i Aborcja bez Granic „pochwaliła się” w mediach społecznościowych, że działaczki Aborcji bez Granic pomogły parze w zabiciu swojego nienarodzonego dziecka. Chociaż stale przyzwyczajani jesteśmy do podobnych wystąpień aktywistek aborcyjnych – które z niezrozumiałych powodów nie spotykają się z żadną reakcją organów ścigania – niektóre przejawy ich skandalicznej działalności szczególnie poruszają opinię publiczną. Tak było w przypadku wypowiedzi aktywistki o udzielonej przez organizację aborcyjną pomocy w tzw. selektywnej aborcji na życzenie, której ofiarą jest jedno z bliźniąt. W związku z tym, Instytut Ordo Iuris przygotowuje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki proaborcyjne.
Najprościej rzecz ujmując, terminem tym określa się zabicie w drodze aborcji wybranego albo wybranych (kilkoro) dzieci w ciąży mnogiej. W sprawie, o której mowa, doszło do poczęcia dwójki dzieci zamiast – jak to przedstawiła aktywistka w swoim nagraniu – planowanego jednego. Rzecz wydawałoby się normalna – przypuszczać można, że niewiele jest małżeństw albo par, które planują posiadanie na raz dwójki lub większej liczby dzieci, a to, że takie sytuacje się zdarzają zwyczajnie jest kwestią biologii. Ale nie tym razem. Rodzice zaplanowali sobie jedno dziecko i koniec, natura musi ustąpić, a w to miejsce wkracza Aborcja bez Granic ze swoją śmiercionośną „pomocą”… Organizują parze dostęp do aborcji selektywnej, czyli zabicia jednego z dzieci, tak aby plany życiowe rodziców mogły zrealizować się za wszelka cenę. Nawet za cenę życia ich własnego dziecka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.