Reklama

XLI Światowy Dzień Modlitw o Powołania 2 maja 2004 r.

Dobry Pasterz i duszpasterze

Niedziela Ogólnopolska 18/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święta Wielkanocne odsłaniają nam niezwykłą miłość Stwórcy do człowieka. Bóg przyszedł na ziemię w osobie swego Syna, by pomóc nam zrozumieć naszą tajemnicę i nauczyć nas dojrzale kochać. Chrystus odsłonił do końca Bożą prawdę o człowieku i Bożą miłość do człowieka. W swej wyobraźni miłości znalazł sposób na to, by pozostać z nami w Eucharystii nawet wtedy, gdy wystawiliśmy Jego miłość na najwiekszą próbę i przybiliśmy Go do krzyża, a po Jego zmartwychwstaniu potrzebowaliśmy Go i szukaliśmy. Wyrazem tej samej wyobraźni Bożej miłości jest ustanowienie Kościoła i powołanie uczniów. Chrystus wiedział, że ci, którzy chcą Go naśladować, potrzebują wsparcia ze strony wspólnoty wierzących oraz ze strony kapłanów - Jego szczególnych świadków. Bez takiego wsparcia trudno czynić dobro i trwać w świętości. Trudno także dlatego, że współczesny świat respektuje wszystkie religie, a do chrześcijaństwa odnosi się z jawną wrogością. Polityczni i ideologiczni władcy tego świata zdają sobie sprawę z tego, że chrześcijaństwo uczy odważnie myśleć i mądrze kochać, i że właśnie dlatego trudno jest manipulować uczniami Chrystusa, albo liczyć na ich naiwność czy bezradność.
Skoro Bóg zrobił tak wiele, byśmy poznali Jego prawdę o człowieku i Jego miłość do człowieka, to znaczy, że było to dla nas konieczne. Odchodząc od Bożej prawdy i miłości, możemy zbudować jedynie cywilizację śmierci. Każdy z nas potrafi tak bardzo oszukiwać samego siebie, że może się doprowadzić nawet do śmierci. Przykładem są ci alkoholicy i narkomani, którzy nałogowo oszukują siebie, nawet w obliczu bezpośredniego zagrożenia życia. Im bardziej ktoś odchodzi od Boga i błądzi, tym bardziej manipuluje swoim myśleniem i boi się prawdy o sobie.
W konsekwencji ucieczki od Bożej miłości szerzy się najgroźniejsza choroba, jaka może dotknąć człowieka, czyli obojętność na własny los. Tam, gdzie brakuje Bożej miłości, codzienne życie staje się nieznośnym ciężarem i formą agonii.
To właśnie po to, by ratować nas przed cywilizacją śmierci, Dobry Pasterz posyła nam duszpasterzy, czyli swoich świadków. Dzięki ich słowu i posłudze Bóg przypomina nam tę prawdę, że bez Jego obecności i łaski nie poradzimy sobie z życiem doczesnym i nie osiągniemy zbawienia, oraz że Jego przykazania są dla nas wyróżnieniem i zaszczytem. To przecież zaszczyt i wyróżnienie, gdy niczego i nikogo nie stawiamy w miejsce Boga, gdy nie krzywdzimy swoich bliskich, gdy nie zabijamy, nie cudzołożymy, nie kradniemy i nie kłamiemy, oraz gdy kochamy Boga i człowieka. Kapłani pomagają nam uczyć się nie tylko myśleć jak Chrystus, ale też kochać tak, jak On. Przypominają nam, że Bóg kocha nas miłością nieodwołalną, a jednocześnie mądrą i wychowującą, czyli dostosowaną do naszych zachowań. Taką właśnie miłością mamy obejmować samych siebie i innych ludzi, począwszy od naszych najbliższych.
Jakże wielka jest obecnie potrzeba kapłanów - wiernych, odważnych i czytelnych świadków Bożej miłości i prawdy. Kapłaństwo to - obok małżeństwa i rodziny - powołanie, które zawsze pozostanie aktualne. Istnieje ścisła więź między tymi dwoma powołaniami. To przecież z rodzin wyrastają nowi kapłani, a po święceniach są posyłani właśnie do rodzin, aby wspierać małżonków, dzieci i młodzież na drodze do świętości i zbawienia.
W Orędziu na tegoroczny XLI Światowy Dzień Modlitw o Powołania Jan Paweł II napisał: „«Proście więc Pana żniwa, aby posłał robotników na żniwo swoje» (por. Łk 10, 2). Z tych słów, które Jezus kieruje do Apostołów, wypływa troska, jaką Dobry Pasterz ciągle okazuje swoim owcom. On czyni wszystko, by one «miały życie, i by miały je w obfitości» (por. J 10, 10). Po swoim zmartwychwstaniu Pan powierzy uczniom odpowiedzialność za kontynuowanie Jego misji, aby Ewangelia była przekazywana ludziom wszystkich czasów”. W naszych rodzinach, parafiach i grupach formacyjnych módlmy się w tych dniach z żarliwością i nadzieją o nowe i święte powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Piotr naszych czasów przypomina, że „szczególną wartość ma modlitwa połączona z ofiarą i z cierpieniem. Tak wielu chorych ze wszystkich stron świata łączy swoje cierpienia z krzyżem Jezusa, aby wypraszać nowe i święte powołania! Oni towarzyszą duchowo również mnie w posłudze Piotrowej, którą Bóg mi powierzył, i mają nieoceniony - choć zwykle ukryty - wkład na rzecz głoszenia Ewangelii” - podkreśla Ojciec Święty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Abp Szal apeluje o modlitwę w intencji ofiar ataku nożownika w Jarosławiu

2026-09-24 14:00

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Radio Fara

- Chciałbym serdecznie poprosić o modlitwę w intencji zmarłego kapłana, a także w intencji tych, którzy zostali poszkodowani wskutek tego ataku - podkreśla abp Adam Szal, odnosząc się do ataku, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Metropolita przemyski z niepokojem przyjął informację o ataku nożownika, do którego doszło w Jarosławskim Opactwie, w którym mieści się Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej. - Wydarzyła się tragedia. Tragedia, która jest związana z przelaniem krwi, z niezrozumiałymi postawami ludzi - zaznacza hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Ciężki, ale stabilny stan ks. Marka Pieńkowskiego

2026-09-25 13:14

[ TEMATY ]

Jarosław

atak nożownika

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Ksiądz Marek Pieńkowski

Stan ks. Marka Pieńkowskiego, który ucierpiał w wyniku wczorajszego ataku nożownika w Jarosławskim Opactwie ciągle jest bardzo ciężki, ale stabilny. Kapłan przebywa w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, gdzie przeszedł dwie poważne operacje.

Placówka potwierdza, że poszkodowani ciągle korzystają z jej pomocy. - Personel (...) nieprzerwanie udziela im niezbędnej pomocy i dokłada wszelkich starań, aby zapewnić im najlepszą możliwą opiekę - czytamy w oficjalnym komunikacie. Jednocześnie Centrum zapewnia, że "nieprzerwanie udziela im niezbędnej pomocy i dokłada wszelkich starań, aby zapewnić im najlepszą możliwą opiekę".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję