W powodzi informacji (i dezinformacji), którymi darzą nas codziennie media, przemknęła niemal niezauważona mała notatka pt. Płód jest osobą. Śmierć płodu podczas ataku na ciężarną kobietę będzie wkrótce
ścigana w USA jako zabójstwo. Tak zadecydował Kongres Stanów Zjednoczonych w marcu br., podobno znaczną większością głosów.
To decyzja precedensowa i o ogromnym znaczeniu! Jest bowiem pierwszym poważnym wyłomem w proaborcyjnym prawie amerykańskim. Odtąd morderca kobiety, o której wiadomo, że w chwili zabójstwa była w ciąży,
odpowiadać będzie podwójnie: za zabicie przyszłej matki i jej nienarodzonego dziecka. Co to znaczy? To, o czym od dawna wiemy: że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia, że płód jest ludzką osobą
i jako taki powinien podlegać ochronie prawa. Aliści, w myśl nowo przyjętej ustawy w USA, będzie ochraniany tylko wyjątkowo - wtedy mianowicie, gdy zmarł w wyniku napaści na jego matkę. Nawet wtedy,
gdyby owa matka uprzednio zamierzała się go pozbyć, korzystając z „prawa” do aborcji!
Absurdalne? Nielogiczne? Z pewnością, jak absurdalne i nielogiczne są rozliczne prawa, przepisy, konwencje, jakimi starają się nas spętać ci, którzy wiedzą lepiej. Ale tym razem absurdalność i nielogiczność
pomysłu, że ten sam płód w świetle prawa raz jest, a raz nie jest człowiekiem, może okazać się zbawienna - zmusza wszak do myślenia. No bo niby dlaczego morderca kobiety, który nie wiedział przecież,
że ona jest ciężarna, miałby odpowiadać za zbrodnię zabójstwa dziecka, a ginekolog, przeprowadzający z całą świadomością „zabieg” - nie? I dlaczego w pierwszym przypadku będzie się teraz
mówić o zabójstwie, a w drugim - o „usunięciu niepożądanej ciąży”?
Decyzja Kongresu USA otwiera nowy rozdział walki o prawo do życia nienarodzonych.
Ks. Franciszek Ksawery Truong Buu Diep, który 80 lat temu oddał życie za swoich parafian, został dziś beatyfikowany w Can Tho, największym mieście delty Mekongu. Po raz pierwszy w historii Kościoła wietnamskiego ceremonia beatyfikacyjna wietnamskiego męczennika odbyła się w jego ojczyźnie. Mszy beatyfikacyjnej przewodniczył kard. Luis Antonio G. Tagle - informuje Vatican News.
Urodził się w 1897 roku w Wietnamie. Wstąpił do seminarium duchownego w stolicy Kambodży Phnom Penh. Święcenia przyjął w wieku 27 lat. Po powrocie do ojczyzny wykładał na seminarium i był proboszczem parafii w Tac Say przez 16 lat. 12 marca 1946 r. został zamordowany przez Japończyków, walczących w szeregach wietnamskiej partyzanckiej organizacji Viet Minh, związanej z Komunistyczną Partią Indochin. Partyzanci po wkroczeniu do miasta uwięzili parafian ks. Diepa w magazynie ryżu. Mieli zamiar ich spalić żywcem. Wówczas pojawił się proboszcz proponując, że odda swoje życie w zamian za ocalenie uwięzionych parafian. Tak też się stało. Mordercy wrzucili ciało ks. Diepa z niemal odciętą głową do pobliskiego stawu.
3 lipca przypada Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, ustanowione decyzją Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a obchodzone w rocznicę „cudu lubelskiego”, który miał miejsce w 1949 r.
"Cud lubelski" miał miejsce 3 lipca 1949 roku. Jak zawsze przed obrazem Matki Bożej w lubelskiej katedrze modlili się wierni, gdy nagle s. Barbara Sadowska zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się krwawa łza. Od razu poinformowała o tym zdarzeniu ówczesnego kościelnego lubelskiej katedry, a on kapłanów tej parafii. Biskup Zdzisław Goliński, do którego dotarła wiadomość, nie uznał jej za ważną, przypuszczając, że to jakiś naciek wilgoci uwidocznił się akurat w tym miejscu. Jednak do Lublina zaczęły przyjeżdżać rzesze wiernych, którzy modlili się za swoich bliskich, za rodziny i za Ojczyznę, która przeżywała trudny okres PRL-u.
Kościół św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej
W nocy z wtorku na środę w Bystrzycy Kłodzkiej dwóch młodych mężczyzn próbowało wejść na teren plebanii. Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych przez rzecznika prasowego kłodzkiej policji, jeden z duchownych został uderzony. Sprawa została zakwalifikowana jako naruszenie nietykalności cielesnej oraz wtargnięcie na teren plebanii - informuje portal klodzko24.eu, a informację tę potwierdza portalowi niedziela.pl jeden z księży z diecezji świdnickiej.
Na miejscu doszło do naruszenia nietykalności cielesnej jednego z księży.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.