W powodzi informacji (i dezinformacji), którymi darzą nas codziennie media, przemknęła niemal niezauważona mała notatka pt. Płód jest osobą. Śmierć płodu podczas ataku na ciężarną kobietę będzie wkrótce
ścigana w USA jako zabójstwo. Tak zadecydował Kongres Stanów Zjednoczonych w marcu br., podobno znaczną większością głosów.
To decyzja precedensowa i o ogromnym znaczeniu! Jest bowiem pierwszym poważnym wyłomem w proaborcyjnym prawie amerykańskim. Odtąd morderca kobiety, o której wiadomo, że w chwili zabójstwa była w ciąży,
odpowiadać będzie podwójnie: za zabicie przyszłej matki i jej nienarodzonego dziecka. Co to znaczy? To, o czym od dawna wiemy: że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia, że płód jest ludzką osobą
i jako taki powinien podlegać ochronie prawa. Aliści, w myśl nowo przyjętej ustawy w USA, będzie ochraniany tylko wyjątkowo - wtedy mianowicie, gdy zmarł w wyniku napaści na jego matkę. Nawet wtedy,
gdyby owa matka uprzednio zamierzała się go pozbyć, korzystając z „prawa” do aborcji!
Absurdalne? Nielogiczne? Z pewnością, jak absurdalne i nielogiczne są rozliczne prawa, przepisy, konwencje, jakimi starają się nas spętać ci, którzy wiedzą lepiej. Ale tym razem absurdalność i nielogiczność
pomysłu, że ten sam płód w świetle prawa raz jest, a raz nie jest człowiekiem, może okazać się zbawienna - zmusza wszak do myślenia. No bo niby dlaczego morderca kobiety, który nie wiedział przecież,
że ona jest ciężarna, miałby odpowiadać za zbrodnię zabójstwa dziecka, a ginekolog, przeprowadzający z całą świadomością „zabieg” - nie? I dlaczego w pierwszym przypadku będzie się teraz
mówić o zabójstwie, a w drugim - o „usunięciu niepożądanej ciąży”?
Decyzja Kongresu USA otwiera nowy rozdział walki o prawo do życia nienarodzonych.
„Budowanie mostów pokoju i sprawiedliwości, odbudowywanie autentycznych więzi i promowanie cywilizacji opartej na miłości i poszanowaniu godności każdego człowieka” - tymi słowami abp Salvatore Pennacchio, przewodniczący Papieskiej Akademii Kościelnej streszcza misję i działalność dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej w obliczu nowych i rozlicznych wyzwań współczesnego świata. Będą one tematem jutrzejszego sympozjum, jakie odbędzie się w Pałacu Apostolskim w Watykanie z okazji 325. rocznicy tej uczelni, która przygotowuje papieskich dyplomatów. „Lectio magistralis” (uroczysty inauguracyjny wykład mistrzowski) wygłosi wielki kanclerz Akademii, kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.
„Służba dyplomatyczna Stolicy Apostolskiej jest służbą komunii, która czerpie siłę z Chrystusa i Ewangelii i wyraża się w konkretnej bliskości, uważnym słuchaniu i stałym dialogu” - wyjaśnił abp Penacchio w rozmowie z mediami watykańskimi. Zaznaczył, że „dziś, w świecie naznaczonym konfliktami, zmianami geopolitycznymi, kulturowymi i środowiskowymi, dyplomacja watykańska jest wezwana do codziennego radzenia sobie z coraz bardziej zglobalizowaną i wzajemnie powiązaną rzeczywistością”.
W związku z wysuniętym oskarżeniem wobec ks. Leona, emerytowanego proboszcza z Pionek sprawa została podjęta przez państwowy wymiar sprawiedliwości. Na skutek przeprowadzonego postępowania Sąd I oraz II instancji uniewinnił tego kapłana od zarzutu molestowania seksualnego osoby nieletniej. Sprawa ta była również przedmiotem postępowania kanonicznego, którego rezultat został przesłany do Dykasterii Nauki Wiary.
„Kolędowe opowieści” to dwudniowy przegląd chórów dziecięcych i młodzieżowych z województwa łódzkiego, jaki zorganizowało Narodowe Forum Muzyki.
„Kolędowe opowieści” to dwudniowy przegląd chórów dziecięcych i młodzieżowych z województwa łódzkiego, jaki zorganizowało Narodowe Forum Muzyki.
Przez dwa wieczory scena Filharmonii Łódzkiej gościła chóry regionu łódzkiego programu „Śpiewająca Polska". Autorem słów do jednej z prezentowanych kolęd zatytułowanej „Śpij Synku Mój" jest ks. Zbigniew Zgoda, dziekan dekanatu bełchatowskiego i proboszcz parafii Narodzenia NMP w Bełchatowie, który był także gościem pierwszego dnia przeglądu. Muzyczne „Kolędowe opowieści” pozwoliły pozostać w nastroju świątecznym dzięki interesującym opracowaniom tradycyjnych kolęd przygotowanych dla młodych wykonawców przez Grzegorza Miśkiewicza i Dominika Radonia. Zaśpiewali je najmłodsi adepci sztuki chóralnej, jak i doświadczeni chórzyści – łącznie ponad 630 młodych chórzystów. Słuchacze licznie zgromadzeni w sali Filharmonii usłyszeli zarówno wykonania a cappella, jak i te z towarzyszeniem zespołu instrumentalnego. - Kiedy tylko zaczynamy śpiewać kolędy, natychmiast pojawia się ta wyjątkowa energia – pełna ciepła, radości i wzruszeń. Postaramy się, aby taka właśnie niezwykła atmosfera stała się dziś udziałem nas wszystkich tu obecnych. Cieszymy się ogromnie, że jest nas tu tak wielu, bo kolędy najpiękniej brzmią wtedy gdy grono śpiewających jest liczne, a jeszcze piękniej gdy grono słuchających dołącza sercem i daje się porwać temu śpiewaniu – mówili we wstępie do koncertu prowadzący.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.