W wieku czterech lat została zaręczona z Ludwikiem IV, późniejszym landgrafem Turyngii. Zgodnie z ówczesną tradycją wychowywała się ze swoim przyszłym mężem na zamku Wartburg. Wyszła za niego za mąż w wieku 14 lat. Od 1850 roku św. Elżbieta Węgierska jest patronką Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety.
Istnieje legenda o różach, które pozwoliły okiełznać gniew Ludwika IV. Według niej, św. Elżbieta miała potajemnie i bez zgody męża wynosić ze swojego zamku chleb i złote monety, aby rozdawać je ubogim. Pewnego wieczoru, kiedy jej mąż był na polowaniu, Elżbieta zabrała tak dużo pieniędzy, że musiała nieść je w zwiniętym płaszczu. W trakcie drogi przez ciemny park, nagle zza drzew wyłonił się Ludwik, który zażądał ujawnienia zawartości pakunku. Elżbieta stwierdziła, że niesie róże. I rzeczywiście okazało się, że w płaszczu są te piękne i pachnące kwiaty.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Legenda o różach św. Elżbiety znalazła swoje odzwierciedlenie w kulturze i sztuce. Niemiecki malarz i historyk Carl Oesterley w 1865 roku stworzył obraz „Cudowne róże”, który ukazywał wspomnianą przeze mnie wyżej scenę.
Święta Elżbieta jako patronka Węgier została też upamiętniona w dosyć nietypowy sposób. Mark Gergely przez 30 lat pracował naukowo w Instytucie Badań Ogrodniczych w Budapeszcie. Tworzył nowe odmiany i gatunki róż. To jemu Węgrzy zawdzięczają stworzenie ogrodu różanego w Budatétény, gdzie możemy podziwiać niespełna trzy tysiące odmian z całego świata. Gergeley nadawał swoim odmianom nazwy miast, wydarzeń oraz ważnych postaci dla narodu węgierskiego.
Z tego powodu właśnie powstała róża Árpád-házi Szent Erzsébe (Święta Elżbieta Węgierska), która jest jedną z najpopularniejszych odmian. Kwiat popularnie nazwany „Elżbietką” otrzymał w 2000 roku złoty medal na konkursie w Rzymie. Piękna róża parkowo-pnąca osiąga nawet 3 m wysokości, ma pełne kwiaty różowe, które pięknie pachną i kwitną przez kilka miesięcy. Jeden krzew można podziwiać na terenie przedszkola sióstr św. Elżbiety przy ul. Januszowickiej we Wrocławiu.
