Reklama

Odsłony

Za czym tęsknisz?

Niedziela Ogólnopolska 34/2005

Rys. Magdalena Niebudek

Rys. Magdalena Niebudek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Powiedz mi, za czym tęsknisz - w tej chwili, tak na przyszłość, i tak na wieczność - a powiem ci, kim jesteś i kim się staniesz…

Siedzi na niskim parapecie, w fantazyjnym szalu, włosy rozwiane, a oczy goniące liście na wietrze. Coś czyta chwilę, odkłada, a potem wbija wzrok w dalekości nad dalekościami, całą duszą wychylona ku krainom i wydarzeniom, co jeszcze nie zaistniały, ale już dziać się w niej zaczynają. Uśmiecha się do jakichś szczęść, smutnieje na myśl o dramatach... gotowa prawie pobiec ku nim na skrzydłach wiatru. Choć staję blisko, nie widzi mnie... Chwyta jakiś liść w książkę, zamyka i znów to spojrzenie przebijające czas i przestrzeń. - Co robisz? - pytam. - Co? Tęsknię - odpowiada pogodnie. - Jak ja strasznie tęsknię! Sęk w tym, że nie wiem, za czym dokładnie i za kim... Ale cudnie tak siedzieć, gdy niebo ci duszę porywa... A tak niżej, to łapię pod powieki resztki jesieni. Słuchaj, jaki wiersz:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wody nas uczy pragnienie,
Lądu - morskie przestrzenie,
Uniesień - bólu wiek,
Pokoju - opowieść o bitwach,
Miłości - nadgrobna modlitwa -
A ptaków - śnieg.

- Wiesz, mnie jesień uczy lata, ziemia uczy mnie nieba, a tęsknota tego, co się spełni, bo musi się spełnić, gdy Bóg i ja nie mamy nic przeciwko temu, prawda? Nie czeka na odpowiedź, zeskakuje i biegnie pod drzewo po jakiś szczególnie złoty liść... Przysiada, coś tam pisze z przejęciem. Odchodzę, by czegoś nie rozwiać. Jak ona chłonie życie - to, co się właśnie dzieje, i to, które już przywołuje tę „straszną” tęsknotę.

Reklama

Za kilka minut idę ulicą, po której snują się od sklepu do sklepu jej rówieśnicy. Znudzone, nijakie spojrzenia, trochę bezcelowe ruchy dzieci przesytu i nadobfitości... Zagaduję jedną z dziewczyn:
- Powiedz, za czym tęsknisz?
Patrzy na mnie jak na manekina z wystawy, żuje chwilę gumę i stwierdza ospale:
- Bo ja wiem... Za niczym... Coś się tam pewnie zdarzy... Ale mi to lata...
Myślę sobie: Świat przebiega po strunach ospałego serca, wygrywając muzykę smutku.
Czego brakuje tym dzieciakom, które zdaje się, że mają wszystko? Jakiej tęsknoty?

Ktoś kiedyś mówił mi, że współczuje tym, którzy nie wierzą w Aniołów i nigdy nie chcieli zobaczyć krasnoludka, bo - jak mówią - ich nie można zobaczyć... Oni bowiem już nigdy niczego nie zobaczą, co porwałoby ich serce do siódmego nieba. I dodał: - Dzieci dziś zdają się być tak zgorzkniałe i znudzone, że obawiam się, iż wyrastają bez myśli i marzeń na ludzi niemających ani pokoju w duszy, ani ognia w sercu, ani chęci do życia, ani odwagi do poświęcenia go...

Ale ja znam takich, którzy strasznie tęsknią i prawie wybiegają ku spełnieniu... Im pomogą Anioły!

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ja chcę pójść za niego” - czyn, który powiedział wszystko

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Czytany dziś po raz drugi w tym miesiącu, fragment Księgi Mądrości warto ustawić na tle sporu, z którego wyrasta. W rozdziale drugim bezbożni wyłożyli swoją filozofię. Życie jest krótkie i przypadkowe, po śmierci nie ma nic, korzystajmy więc z rzeczy, a sprawiedliwego, który nam swoją postawą wyrzuca winy, „skażmy na śmierć haniebną - przecież, jak mówi, Bóg się o niego zatroszczy” (por. Mdr 2,1-20). Rozdział trzeci jest odpowiedzią Boga na tę prowokację: „zdawało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju”.
CZYTAJ DALEJ

15 sierpnia: święcenie ziół – zwyczaj stary i ciągle żywy

2026-08-13 19:55

Karol Porwich/Niedziela

Przypadająca 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wiąże się nierozłącznie ze święceniem ziół, toteż w pobożności ludowej nosi ona nazwę święta Matki Boskiej Zielnej lub Korzennej. W kościołach są wówczas święcone zioła, kwiaty i snopy dożynkowe. W sanktuariach maryjnych gromadzą się wielkie rzesze pielgrzymów.

Zwyczaj obchodzenia tego święta sięga V wieku i jest rozpowszechniony w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii.
CZYTAJ DALEJ

Młodzi docierają na Jasną Górę . „Salezjańskie lwy”, Łowicz, ale i „seniorka” z Tomaszowa Mazowieckiego

2026-08-14 17:56

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymki

polskie pielgrzymki

Agata Kowalska

Dziś szczególnie widać młodzież, która przybywa na spotkanie z Mamą; dotarły: Łowicka Piesza Pielgrzymka Młodzieżowa i Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna. Między nimi „pielgrzymka seniorka”, bo 210. Tomaszowska Piesza Pielgrzymka, ale także w niej wielu młodych.

Na Błoniach pątników powitał bp Wojciech Osial, administrator diec. łowickiej. W rozmowie z @JasnaGóraNews, odnosząc się do hasła pielgrzymki „Oto ja, poślij mnie”, przypomniał, że każdy człowiek ochrzczony jest posłany, by dawać świadectwo wiary, głosić Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję