Reklama

Album na dzień Papieski

Niedziela Ogólnopolska 42/2005

Współpraca Wydawnictwa „Michalineum”, z artystą fotografikiem Grzegorzem Gałązką zaowocowała kolejny raz edycją nowego albumu zatytułowanego: Mocni Chrystusem. Zamysłem Autorów jest ukazanie pewnej wspólnoty ducha i wspólnoty religijnej świadomości Papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI. Ta uderzająca bliskość zbudowana jest na fundamencie wspólnej wizji Kościoła obydwu Wielkich Papieży. Ktoś powiedział: „Dobrany duet w orkiestrze Kościoła”.
Album przedstawia Jana Pawła II jako związanego (wręcz dosłownie!) z ukrzyżowanym Zbawicielem węzłem krwi, wkorzenionego w moce paschalne Zwycięzcy śmierci. Niegdysiejszy robotnik Solvayu, kroczący piechotą w drewniakach do pracy, stał się autorytetem dla świata. Nawet w umieraniu był katechetą. Prawdziwy aż do bólu. Mocny niemocą Krzyża, który trzyma w dłoniach do ostatnich chwil...
Album pokazuje też w osobie Benedykta XVI pewną ciągłość w pojmowaniu Piotrowej posługi umacniania braci w wierze. Na początku pontyfikatu przywołał on słowa Reguły św. Benedykta: Niech nic nigdy nie będzie dla nich ważniejsze od Chrystusa... Jakże to bliskie hasłu: Totus Tuus Jana Pawła II.
Album Mocni Chrystusem opatrzony jest wstępem bp. Zbigniewa Kiernikowskiego, a także zwartymi biogramami obydwu Papieży naszych dni w opracowaniu ks. Edwarda Daty CSMA. Album jest specjalnie przygotowany na tegoroczne obchody październikowego Dnia Papieskiego w Polsce.

Wydawnictwo „Michalineum”
ul. Piłsudskiego 248/252
05-261 Marki
tel. (0-22) 781-14-20; fax 771-36-15
e-mail: wydawnictwo@michalineum.pl
www.michalineum.pl

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Brak możliwości przyjęcia Komunii Św. nie przerywa praktyki pierwszych piątków miesiąca

2020-04-02 12:13

[ TEMATY ]

spowiedź

Bożena Sztajner/Niedziela

Jeśli w trakcie odprawiania praktyki pięciu sobót oraz dziewięciu piątków miesiąca nie jest możliwe spełnienie warunku przyjęcia sakramentalnej Komunii w okresie epidemii, nie ulega przerwaniu ciągłość owoców, a więc nie trzeba tej praktyki zaczynać od nowa, a jedynie przedłużyć tę praktykę o kolejny miesiąc – czytamy w komunikacie Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu nt. praktyki pierwszych piątków i pierwszych sobót miesiąca w okresie epidemii.

Komisja zwraca uwagę na to, że w okresie epidemii dostęp do sakramentów spowiedzi i komunii świętej jest dla wielu wiernych utrudniony, czasem wręcz niemożliwy. „Z tego względu rodzą się wątpliwości co do zachowania ciągłości pobożnych praktyk dziewięciu pierwszych piątków miesiąca oraz pięciu pierwszych sobót miesiąca, które wielu wiernych podejmuje. Obie praktyki dla zachowania duchowych owoców zakładają przyjęcie Komunii sakramentalnej w określonym czasie” – czytamy w komunikacie Komisji, podpisanym przez jej przewodniczącego bp. Adama Bałabucha.

Posługując się ogólnymi zasadami prawa kościelnego oraz dokumentami dotyczącymi sytuacji analogicznych Komisja Episkopatu przypomina kilka zasad. Po pierwsze: „prawo kościelne czysto pozytywne nie obowiązuje przy poważnej przeszkodzie”, a obecne ograniczenia w stanie epidemii są taką przeszkodą. Po drugie: „w analogicznej sytuacji opisanej przez prawo kościelne nie przerywa się ciągłości owoców duchowych pobożnej praktyki pod warunkiem dokończenia jej zaraz, gdy będzie to możliwe”.

W związku z tym Komisja Episkopatu podkreśla: „Jeśli w trakcie odprawiania praktyki pięciu sobót oraz dziewięciu piątków miesiąca nie jest możliwe spełnienie warunku przyjęcia sakramentalnej Komunii w okresie epidemii, nie ulega przerwaniu ciągłość owoców, a więc nie trzeba tej praktyki zaczynać od nowa, a jedynie przedłużyć tę praktykę o kolejny miesiąc”.

„Zaleca się jednakże celem podtrzymania ciągłości praktyki, aby we właściwym dniu (pierwszy piątek / sobota) w okresie braku dostępu do sakramentu, jeśli to możliwe, wzbudzić właściwą danej praktyce intencję oraz skorzystać z możliwości przyjęcia tzw. Komunii duchowej (pragnienia), a także jeśli trzeba, z możliwości uprzedniego oczyszczenia sumienia z grzechów ciężkich poprzez akt żalu doskonałego, gdy nie można się wyspowiadać (por. Katechizm Kościoła Katolickiego 1452)” – czytamy w komunikacie Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Konferencji Episkopatu Polski.

BP KEP

Publikujemy pełną treść komunikatu:

KOMUNIKAT

Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP

Praktyka pierwszych piątków i pierwszych sobót miesiąca

w okresie epidemii

W okresie epidemii dostęp do sakramentalnej spowiedzi i sakramentalnej Komunii jest dla wielu wiernych utrudniony, czasem wręcz niemożliwy. Z tego względu rodzą się wątpliwości co do zachowania ciągłości pobożnych praktyk dziewięciu pierwszych piątków miesiąca oraz pięciu pierwszych sobót miesiąca, które wielu wiernych podejmuje. Obie praktyki dla zachowania duchowych owoców zakładają przyjęcie Komunii sakramentalnej w określonym czasie.

Posługując się ogólnymi zasadami prawa kościelnego oraz dokumentami dotyczącymi sytuacji analogicznych należy stwierdzić, że:

- prawo kościelne czysto pozytywne nie obowiązuje przy poważnej przeszkodzie (Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Odpowiedzi na zapytania odnośnie do obowiązku sprawowania Liturgii Godzin, 15.11.2000, Prot. Nr 2330/00/LL, (tekst łaciński "Notitiae" 37 (2001) 190-194).

- w analogicznej sytuacji opisanej przez prawo kościelne nie przerywa się ciągłości owoców duchowych pobożnej praktyki pod warunkiem dokończenia jej zaraz, gdy będzie to możliwe (Święta Kongregacja Soboru, "Tricenario Gregoriano". Deklaracja o ciągłości celebracji trzydziestu Mszy Gregoriańskich, 24.02.1967 (AAS 59 (1967), s. 229-230.])

- dlatego jeśli w trakcie odprawiania praktyki pięciu sobót oraz dziewięciu piątków miesiąca nie jest możliwe spełnienie warunku przyjęcia sakramentalnej Komunii w okresie epidemii, nie ulega przerwaniu ciągłość owoców, a więc nie trzeba tej praktyki zaczynać od nowa, a jedynie przedłużyć tę praktykę o kolejny miesiąc;

- zaleca się jednakże celem podtrzymania ciągłości praktyki, aby we właściwym dniu (pierwszy piątek / sobota) w okresie braku dostępu do sakramentu, jeśli to możliwe, wzbudzić właściwą danej praktyce intencję oraz skorzystać z możliwości przyjęcia tzw. Komunii duchowej (pragnienia) (por. Breviarium Fidei (2002), nr 296), a także jeśli trzeba, z możliwości uprzedniego oczyszczenia sumienia z grzechów ciężkich poprzez akt żalu doskonałego, gdy nie można się wyspowiadać (por. Katechizm Kościoła Katolickiego 1452).

Bp Adam Bałabuch

Przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego

i Dyscypliny Sakramentów KEP

Świdnica, 2 kwietnia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Byśmy bardziej docenili smak modlitwy i coniedzielnej Mszy świętej

2020-04-03 09:31

Małgorzata Pabis

- Bogu niech będą dzięki za tę trudną lekcję. Dziękujemy Ci, Miłosierny Panie, za ten Wielki Post. Nie za koronawirusa, ale za dobro, które koronawirus zainicjował. Podobnie jak nie dziękujemy za wrogi tłum, który Cię ukrzyżował, ale za to, że z Twojego krzyża przyszło na nas zbawienie – powiedział w piątek w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach ks. Marcin Kaznowski SDB, prowincjał Salezjańskiej Inspektorii Św. Jacka z siedzibą w Krakowie.

Na początku homilii kapłan przypomniał fragment wiersza Władysława Broniewskiego „Grób Tamerlana”:

„Człowiek jest dobry, mądry, spokojny,

ufny w swój rozum i myśl niepodległą,

głodu, powietrza, ognia i wojny

nie chce i stawia cegłę za cegłą”.

- Obawiam się, że Władysław Broniewski nie miał racji. „Stawianie cegły za cegłą” nie uchroni nas od głodu, powietrza (jak dawniej nazywano zarazę), ognia czy wojny. Przekonujemy się o tym dziś, kiedy pomimo zdobyczy cywilizacji musimy ugiąć się przed niewidocznym wirusem. Myślę, że Broniewski nie miał racji w jeszcze innej kwestii: człowiek, wbrew jego słowom, nie jest ani „dobry”, ani „mądry”, ani „spokojny” - mówił ks. Kaznowski.

Salezjanin zauważył, że „nie jesteśmy dobrzy”. - Epidemia jest dla wielu okazją do dawania upustu swoim nerwom, rzucania oszczerstw, bezlitosnej krytyki drugiego i szukania winnych. Już nawet nie tyle „stawiamy cegłę za cegłą”, co po prostu rzucamy tymi cegłami w bliźniego. Nie jesteśmy też mądrzy. Wobec pandemii wielu ludzi wierzących szuka ratunku w pseudo-przepowiedniach, u fałszywych proroków albo w innych zabobonach, które nie tylko nie pomagają, lecz dodatkowo nakręcają spiralę strachu. Nie jesteśmy także spokojni. Bo wszyscy się dziś boimy – powiedział.

Kaznodzieja przytaczał słowa proroka Jeremiasza z pierwszego czytania: „Trwoga dokoła”.

- „Trwoga dokoła” – powtarza dziś każdy z nas. Powtarzamy je jak echo. Powodem trwogi proroka nie była epidemia, lecz fakt, że był on niesłusznie oskarżany i prześladowany przez wrogi mu tłum. Prawdopodobnie każdy z nas zaznał choć raz w życiu niesłusznego oskarżenia. Wiemy, jak ono bardzo boli i jak człowiek jest wobec niego bezsilny. Jedyne uczucia, jakie się wtedy rodzą w człowieku, to bezradność, gniew i strach. Nie ma dokąd uciekać, bo wszyscy są przeciwko. Nasza sytuacja, zdominowana przez epidemię, jest wbrew pozorom bardzo podobna do sytuacji Jeremiasza. Ciekawe, że zarówno w Piśmie Świętym, jak i w teologii biblijnej, osaczający człowieka nieprzyjazny tłum bywa bowiem porównywany do zarazy. Zaraza ogarnia nas zewsząd i nie ma przed nią ucieczki – podkreślił ks. Kaznowski i dodał, że „Trwoga dokoła! To słowa tych, którzy umierają w samotności, bo nie dopuszcza się do ich łóżka nawet najbliższych. To słowa tych, którzy nie mogą swoich zmarłych w należyty sposób pochować. To słowa ciężko chorych i ich bezradnych rodzin. To słowa tych, którzy resztkami sił i środków pielęgnują chorych. To słowa tych, którzy boją się o utratę pracy i o to, z czego będą żyli w najbliższym czasie – mówił.

Tu jednak dochodzimy do punktu kulminacyjnego – kontynuował kapłan – a mianowicie do tego, jaka jest reakcja Jeremiasza na ową tragiczną sytuację, w której się znalazł. Jeremiasz nie atakuje, nie odszczekuje swoim wrogom, nie odpłaca agresją za agresję. Jeremiasz ucieka się do Boga. Mówi: „Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Panie Zastępów, Ty, który doświadczasz sprawiedliwego, Tobie powierzyłem swą sprawę.”

Salezjanin - w kontekście epidemii, jaką przeżywamy - postawił nam pytania: Jaka jest moja reakcja w kontekście pandemii? Czy, podobnie jak Jeremiasz albo Jezus z dzisiejszej Ewangelii, uciekam się do Boga?

- Człowiek, jak już stwierdziliśmy, nie jest mądry – rzadko ucieka się do Boga. Może dlatego w tym Wielkim Poście Pan Bóg postanowił sam upomnieć się o swoje? Może dlatego tak nam zorganizował ten Wielki Post, żebyśmy się do Niego bardziej uciekali? Nie wiem, czy pamiętamy, że prawie 40 dni temu, w Środę Popielcową, na rozpoczęcie Wielkiego Postu, Jezus mówił o dobrej modlitwie w swojej izdebce, o poście nie na pokaz i o jałmużnie, o której nie powinna wiedzieć nawet nasza druga ręka. „Kiedy chcesz się modlić – usłyszeliśmy – wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się w ukryciu”. Nie przeszło nam wtedy przez myśl, że te słowa spełnią się w sposób tak dosłowny. Zostaliśmy zamknięci w izdebkach na klucz (ja też przeżyłem kwarantannę), czy to z powodu kwarantanny czy to ograniczeń w przemieszczaniu się. Kościoły – miejsca wspólnej modlitwy – stały się niedostępne. Może to wszystko po to, żebyśmy na nowo odkryli smak modlitwy i liturgii? - mówił.

Kaznodzieja wyznał, że w ostatnich dniach słyszał świadectwa wielu osób, które mówią, że dopiero teraz zaczęły się modlić naprawdę i z pełną świadomością. Księża mówią, że znaleźli wreszcie czas na modlitwę! – Może to wszystko po to, żebyśmy bardziej docenili smak coniedzielnej Mszy świętej, nabożeństwa wielkopostnego i… normalnej Wielkanocy – zastanawiał się.

Kapłan mówił dalej: – Kiedy w Środę Popielcową słuchaliśmy o poście, również nie przypuszczaliśmy, że Pan Bóg postanowi tym razem podejść do swych słów tak dosłownie. A Pan zechciał, żebyśmy w naszych izdebkach zaznali wreszcie prawdziwego postu. Nie takiego, który polega na odmówieniu sobie cukierka albo kawy. Zażądał takiego postu, który zachwiał naszym poczuciem bezpieczeństwa i pozbawił nas złudzeń, że możemy pokładać nadzieję w produktach naszej cywilizacji. Doświadczamy braków w zaopatrzeniu sklepów. Musimy zapomnieć o wycieczkach i wyjazdach weekendowych. To bodajże pierwszy od wielu dziesiątek lat Wielki Post bez imprez, dyskotek czy hucznych zabaw. Odwołano rozgrywki sportowe, przeniesiono Mistrzostwa Europy w piłce nożnej i olimpiadę. Może to wszystko po to, żebyśmy żyjąc w świecie, w którym bogiem jest konsumpcja i rozrywka zrozumieli, że bez tych rzeczy można żyć, że one nie są niezbędne, że to nie są najważniejsze sprawy pod słońcem, i że kiedyś i tak zostaniemy ich pozbawieni. Św. Jan Bosko zwykł był mówić, że jeśli nie opuścimy świata z miłości, to i tak będziemy musieli go kiedyś opuścić z konieczności.

Ksiądz Kaznowski podkreślał, że kiedy w Środę Popielcową słyszeliśmy słowa o jałmużnie, też na pewno „nie domyślaliśmy się, że Pan da nam tym razem tak dosadną okazję do konkretnych czynów miłosierdzia jak: wolontariat na rzecz będących w kwarantannie i samotnych, troska o chorych i seniorów w naszych rodzinach, ofiarna praca lekarzy i służb sanitarnych, czy tak heroiczne czyny, jak ofiarowanie swojego respiratora bardziej potrzebującemu, jak uczynił jeden z włoskich księży, dziś już nieżyjący”.

Kończąc homilię salezjanin powiedział: – Może to wszystko po to, że żebyśmy wreszcie dostrzegli drugiego człowieka, tego którego mamy na wyciągnięcie ręki? A dobrze wiemy, że tego, którego mamy na wyciągnięcie ręki, dostrzec jest najtrudniej.

Dlatego Bogu niech będą dzięki za tę lekcję. Bogu niech będą dzięki za te rekolekcje. Czy tę lekcję właściwie odrobiliśmy, to już inne pytanie. Ale na pewno nie możemy powiedzieć, że nie mieliśmy do tego warunków. Dobrze wiesz Panie, że „głodu, powietrza, ognia i wojny nie chcemy”, tak jak Władysław Broniewski. Dlatego, tak jak Jeremiasz, prosimy Cię:

„od powietrza, głodu, ognia i wojny

od wrogich nieprzyjaciół

i od rzucania w nich cegłami

wybaw nas Panie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję