Reklama

Prosto i jasno

Na rocznicę Radia Maryja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

8 księży biskupów, ponad 130 kapłanów, ministrowie, marszałkowie Sejmu, posłowie i senatorowie, oraz tysiące wiernych dziękowało w Toruniu Bogu i Niepokalanej za największą katolicką rozgłośnię na świecie, która „prostych” ludzi, czyli tzw. moherową koalicję raduje i zdumiewa, a tych „oświeconych” gorszy i przeraża. W czasie Mszy św., w procesji z darami, złożono na ołtarzu m.in. dar szczególny: ponad 20 tysięcy artykułów szkalujących Radio Maryja. „Czy może być bardziej wymowny dowód na to, że mimo upadku komunizmu rewolucja marksistowska trwa, zmieniono tylko metody, by dzielić ludzi i nastawiać przeciw sobie?” - zapytał retorycznie ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk.
Przy okazji 14. rocznicy istnienia Radia Maryja padło w Toruniu pytanie: Co by było, gdyby tego radia nie było? No właśnie, czy można sobie wyobrazić Kościół i wierzących w Polsce bez toruńskiej rozgłośni, bez telewizji Trwam oraz Naszego Dziennika? Mało napisać, że bylibyśmy niedoinformowani, że nie wiedzielibyśmy o kulisach wielu ważnych wydarzeń, że, jednym słowem, bylibyśmy jak głusi w filharmonii czy jak niemowy na wiecu. Oczywiście, Kościół w Polsce mógłby istnieć bez Radia Maryja, jednak jego wielkość i duchowa siła byłyby w dużym stopniu ograniczone. Myślę, że to dzięki temu radiu oraz kilku innym mediom katolickim nie udało się milionów wierzących w Polsce wepchnąć do zakrystii, karmić religijną papką, zeświecczyć, zliberalizować... Czy to źle, że świeccy katolicy, miliony Polaków, mają dzięki tym środkom przekazu wpływ na państwo i jego politykę, wiedzą na kogo głosować, komu powierzyć przyszłość Polski? Czy można przytoczyć bodaj jeden fakt, że z powodu Radia Maryja ucierpiał narodowy interes Polski, doznała uszczerbku polska kultura narodowa, upadło jakieś patriotyczne czy społeczne dzieło? Przeciwnie, głos i obraz z Torunia, walcząc o polskiego ducha w każdej dziedzinie, o polską rację stanu, ostrzegając o ostatniej szansie dla Polski, o śmiertelnym zagrożeniu dla katolickich wartości, ocalają to, co już było zginęło. Chyba z tego głównie powodu napisano owe miliardy kłamstw!
Niemal codziennie w mediach publicznych i prywatnych można się natknąć na opinie, iż największym zagrożeniem dla demokracji w Polsce jest Radio Maryja, jego rzekomo fanatyczni słuchacze, a także obecnie rządzącący, skoro występują na falach tej rozgłośni. Będąc w Brukseli, szef SLD Wojciech Olejniczak w wywiadzie dla belgijskiego Le Soir stwierdził, że nie wszystkie ugrupowania w Polsce są faszystowskie. Wyrażając obawy, „jakie budzi w nim nowy polski rząd, który jest konserwatywny, katolicki i narodowy”, wspierający się na Radiu Maryja, dowodził, że na rząd PiS-u „nawet Kościół zaczyna się skarżyć”. Czyżby w tym donosie na Polskę Wojciech Olejniczak w czyimś imieniu prosił Brukselę o „sojuszniczą, braterską interwencję”?
Podległość partyjną postkomunistów można jakoś zrozumieć, ale o czym świadczą artykuły w prasie polskiej, „poświęcone” rocznicy Radia Maryja: „Byłem uczniem Ojca Dyrektora”; „Prymas Rydzyk”; „Władza Radia Maryja”; „Toruńskie okopy Św. Trójcy”; „Strażnik rządu”… Ileż w tych tekstach kłamstw, insynuacji, skłócania wierzących, przeciwstawiania księży biskupów Radiu Maryja, katastroficznych dywagacji na temat skutków oszałamiającego jakoby sukcesu politycznego o. Tadeusza Rydzyka, jednym słowem - techniki propagandowej z lat PRL-u, która służy w wolnym kraju do walki z katolickim radiem, i dopowiem: z katolickim narodem.
Dlaczego tak bardzo te „inne” media lękają się katolickiej rozgłośni? Proste: wymyka im się z rąk rząd dusz, Polacy przestają być narodem, który daje się uwieść każdemu kłamstwu czy głupstwu. Właśnie Radio Maryja i jego środowisko przyczyniło się do tego wyzwolenia z medialnych oków. Nie trzeba być uważnym znawcą mediów, aby dostrzec zdenerwowanie wydawców z powodu załamania się ideologicznej ofensywy liberalizmu, fiaska promocji homoseksualizmu czy skrajnego feminizmu!
Oczywiście, można na to ludzkie dzieło Radia Maryja spojrzeć krytyczniej. Co innego jednak krytyka, a co innego zaplanowany z premedytacją atak. Ci, którzy go prowadzą, dobrze wiedzą, że potęga środków przekazu jest tak wielka, że wpływają one nie tylko na to, jak ludzie myślą, ale także o czym myślą. Stąd lęk, że ludzie zaczną myśleć zgodnie z prawdą, żyć prawdą, poszukiwać prawdy, zgodnie ze słowami Jezusa: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (por. J 8, 32).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejna rocznica objawień Matki Bożej w Rzymie

2026-01-20 16:36

Włodzimierz Rędzioch

20 stycznia 1842 r. Madonna objawiła się francuskiemu Żydowi kościele św. Andrzeja delle Fratte

Spośród 15 objawień Matki Bożej uznanych oficjalnie przez Kościół jedno miało miejsce w Rzymie. Dokładnie 20 stycznia 1842 r., czyli 184 lat temu, w rzymskim kościele św. Andrzeja delle Fratte, bazylice, którą opiekują się bracia najmniejsi św. Franciszka z Paoli, Matka Boża ukazała się Żydowi Alfonsowi Ratisbonne’owi.
CZYTAJ DALEJ

KEP: Trwa dyskusja nad projektem obrzędu odnowienia zobowiązań osób życia konsekrowanego

2026-01-21 10:30

[ TEMATY ]

osoby konsekrowane

KEP

Karol Porwich/Niedziela

W dniach 19-21 stycznia 2026 roku, w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, Komisja Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów odbyła kolejne zebranie robocze pod przewodnictwem bp. Piotra Gregera. Uczestnicy spotkania dyskutowali m.in. nad projektem obrzędu odnowienia zobowiązań osób życia konsekrowanego oraz nad treścią przygotowanego przez Komisję Wychowania Katolickiego KEP projektu dekretu ogólnego na temat osoby i posługi katechisty.

Zebranie rozpoczęło się od wspólnej modlitwy Liturgii godzin (Godzina w ciągu dnia), po której sekretarz Komisji ks. Jacek Nowak SAC odczytał protokół z poprzedniego spotkania. Po krótkiej dyskusji i naniesieniu kilku drobnych poprawek, protokół został przyjęty jednogłośnie.
CZYTAJ DALEJ

Davos/ Trump: zapewne nie pozyskamy Grenlandii bez użycia siły, ale nie zamierzam jej użyć

2026-01-21 17:37

[ TEMATY ]

Donald Trump

Grenlandia

PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER

Prawdopodobnie nie pozyskamy Grenlandii bez użycia nadmiernej siły; bylibyśmy nie do zatrzymania, ale tego nie zrobię - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia w Davos. Oznajmił jednak, że zwraca się o natychmiastowe negocjacje w sprawie pozyskania wyspy.

- Prawdopodobnie nic nie dostaniemy, chyba że zdecyduję się na użycie nadmiernej siły - i siły, gdzie, szczerze mówiąc, bylibyśmy nie do zatrzymania. Ale tego nie zrobię - powiedział Trump. Jednocześnie ogłosił, że wnosi o „natychmiastowe” rozpoczęcie negocjacji w sprawie pozyskania Grenlandii przez USA.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję