Reklama

Lwów 350-lecie Ślubów Króla Jana Kazimierza

Danuta Nespiak
Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 29


Jan Matejko, „Śluby Jana Kazimierza”, olej na płótnie, 1893, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

1 kwietnia br. w katedrze łacińskiej pw. Najświętszej Maryi Panny we Lwowie odbyły się uroczystości 350-lecia lwowskich Ślubów króla Jana Kazimierza. Mszę św. odprawił metropolita lwowski kard. Marian Jaworski, a część Liturgii odbyła się po ukraińsku. Na Mszy św. obecny był Prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką - jego wizyta miała charakter nieoficjalny, religijny. Obecni byli także polscy parlamentarzyści i prezydenci polskich miast zaprzyjaźnionych ze Lwowem. Piękne wnętrze katedry wypełnił tłum wiernych, wśród którego były delegacje stowarzyszeń kresowych z Wrocławia i Krakowa. W czasie Liturgii odczytano specjalny list, jaki z tej okazji wystosował Benedykt XVI. Wyrażając duchową łączność i radość ze wspólnotą chrześcijańską Lwowa z okazji rocznicy, Papież serdecznie pozdrowił uczestników i życzył im „otuchy w wytrwaniu i zaufania w mocne wstawiennictwo Maryi - Królowej wszystkich narodów”.
Homilię po polsku i ukraińsku wygłosił kard. Jaworski, podkreślając w ślubowaniu królewskim wybór Najświętszej Panny Maryii na Królową Korony Polskiej, a także jego przesłanie społeczne - polepszenie doli ludu i mieszczan. Pełny tekst Ślubów królewskich odczytał aktor Teatru Polskiego we Lwowie Zbigniew Chrzanowski. W tekście Ślubów czytamy słowa: „(...) padłszy do stóp Twoich najświętszych,Ciebie za Patronkę moją i za Królowę państw obieram. I siebie, i moje Królestwo polskie, Księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie i czernichowskie, wojska obydwu narodów i wszystkie moje ludy swojej osobliwej opiece i obronie polecam...”.
Uroczystości w katedrze zakończył koncert. Wykonane zostało oratorium polskiego kompozytora, profesora lwowskiego konserwatorium Mieczysława Sołtysa pt. Śluby Jana Kazimierza, którego premiera odbyła się we Lwowie w 1895 r.
Prezydent RP złożył wieniec na Cmentarzu Obrońców Lwowa i sąsiadującym cmentarzu Strzelców Siczowych. Z lwowskimi Polakami i prezesem Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej Emilem Legowiczem oraz prezesem Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie Emilią Chmielową, a także znaną przedstawicielką lwowskiej społeczności polskiej J. Zamojską - Prezydent RP spotkał się przed swoim odlotem do kraju na lotnisku w Skniłowie.
Polacy bardzo serdecznie powitali Lecha Kaczyńskiego we Lwowie i w katedrze wysłuchali jego przemówienia nawiązującego do znaczenia dobrosąsiedzkich stosunków z Ukrainą.
Przebiegowi rocznicowych uroczystości lwowskich towarzyszyły jednak pewne przeszkody. Nie wpuszczono na Cmentarz Orląt, w czasie gdy był tam Prezydent RP, delegacji Zarządu Głównego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z Wrocławia, mimo że sprzedano im bilety wejścia na nekropolię, oraz bardzo długo trwała odprawa graniczna polskich autokarów jadących na uroczystości (ponad 6 godzin).

Jan Matejko, „Śluby Jana Kazimierza”, olej na płótnie, 1893, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Śluby Jana Kazimierza (zwane też lwowskimi) stanowiły formę dziękczynienia za cudowną obronę Jasnej Góry w 1655 r., która m.in. umożliwiła królowi powrót na ziemie Rzeczypospolitej. Miały one pobudzić Polaków do walki ze Szwedami, ale przede wszystkim głosić chwałę Matki Bożej, którą uznano za Królową Polski. Śluby zapowiadały też poprawę sytuacji chłopów. Jan Kazimierz pragnął bowiem spłacić dług wdzięczności wobec tej grupy mieszkańców Rzeczypospolitej, która stanęła w obronie króla, gdy ten wracał ze Śląska do Polski, jeszcze okupowanej przez Szwedów.

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z zagranicznymi dziennikarzami

2019-09-17 17:10

BP KEP / Warszawa (KAI)

Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki spotkał się z dziennikarzami z jedenastu europejskich krajów w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Rozmowa dotyczyła bieżących spraw w Kościele w Polsce, min. kwestii ochrony życia poczętego, ochrony osób małoletnich, uchodźców i tzw. mniejszości seksualnych.

twitter.com/episkopatnews

Po omówienia sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce przez Przewodniczącego KEP, dziennikarze mieli możliwość zadawania pytań. Dotyczyły one m.in. kwestii ochrony życia od poczęcia, ochrona osób małoletnich, uchodźców oraz ideologii LGBT. Abp Gądecki zaznaczył, że Kościół zawsze broni życia człowieka i upomina się o prawo do życia dla najbardziej bezbronnych, którymi są dzieci pod sercem matek.

W kwestii nadużyć wobec nieletnich przez niektórych duchownych, Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale także w diecezjach są odpowiednie wytyczne i narzędzia, aby temu przestępstwu zapobiegać.

Odnosząc się do pytań nt. przyjmowania uchodźców, Przewodniczący Episkopatu zaznaczył, że Kościół w Polsce jest w jedności w Kościołem powszechnym i papieżem Franciszkiem. Przypominał, że decyzja o tym ilu uchodźców może przyjąć dany kraj, zależy od jego rządu. Wspominał także, że Polska przyjęła ok. dwa miliony osób z Ukrainy, które łatwo się integrują i pracują w wielu miejscach. Na pytanie dziennikarza, na czym polega zagrożenie płynące z ideologii LGBT, Przewodniczący Episkopatu odpowiedział, że ideologia ta stoi w sprzeczności z wartościami chrześcijańskimi. Dziennikarze z zagranicy byli również zainteresowani stosunkiem przedstawicieli Kościoła w Polsce do polityki krajowej i unijnej. „Kościół nie utożsamia się z żadnym ugrupowaniem politycznym. Nie jest po stronie prawicy, lewicy ani po stronie centrum. Kościół winien stać po stronie Ewangelii” - powiedział abp Gądecki. Co do zbliżających się wyborów stwierdził, że Kościół zachęca do popierania osób, które reprezentują wartości chrześcijańskie. Przedstawiciele zagranicznych mediów przybyli z Francji, Włoch, Szwecji, Belgii, Danii, Węgier, Serbii, Irlandii, Holandii, Portugalii, Wielkiej Brytanii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem