Reklama

Chcą korespondować

Informujemy, że w naszej rubryce „Chcą korespondować” nie zamieszczamy ogłoszeń o charakterze matrymonialnym. Korespondencję należy przysyłać pod adresem „Niedzieli”, z dopiskiem „Chcą korespondować”.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

3568. Maria z Poznańskiego
Mam 59 lat, jestem wdową, na rencie. Mam dwie dorosłe córki bliźniaczki (28 lat), które tak jak ja też są samotne. Patrzymy na życie przez pryzmat wiary chrześcijańskiej. Lubię taniec i spokojną muzykę, tęsknię za ludzkim ciepłem. Chciałabym poznać osoby religijne, uczciwe, spokojne, wrażliwe, o dobrym sercu - najchętniej z Wielkopolski. Może napisze ktoś do mnie, a może i do moich córek, Hani i Agnieszki.

3569. Maria z Mazowsza
Mam 35 lat. Jestem panną z wykształceniem średnim. W życiu cenię szczerość i uczciwość oraz ciepło domowego ogniska. Jestem katoliczką. Mam nadzieję, że za pośrednictwem „Niedzieli” poznam bratnią duszę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

3570. Tomasz z woj. łódzkiego
Mam 46 lat, jestem kawalerem, praktykującym katolikiem. Cenię dobroć i życzliwość, wrażliwość i szlachetność serca. Może znajdzie się jakaś samotna osoba, która będzie chciała nawiązać ze mną kontakt listowny. Mam nadzieję, że uda mi się poznać kogoś tą drogą, bo jestem człowiekiem nieśmiałym.

3571. Krystyna
Mamy z mężem po 60 lat i pragniemy poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach. Lubimy podróże, zbieramy widokówki, toteż prosimy kolekcjonerów o kontakt w celu wymiany.

Reklama

3572. Andrzej z Olsztyna
Od pewnego czasu czuję się bardzo osamotniony. Poszukuję osób, które podzielą się ze mną swym sercem, a także obdarzą braterską miłością. Pragnę dzielić razem z Tobą moje radości i smutki. Czekam na listy!

3573. Anna z Berlina
Pragnę poznać przyjaciół, którzy potrafiliby mnie zrozumieć i dać oparcie w trudnych chwilach mego życia, bym czuła się mniej samotna. Od prawie roku jestem wdową po raz drugi, wychowuję 14-letniego syna z pierwszego małżeństwa. Nie znam niemieckiego, pomagają mi przetrwać ludzie dobrej woli i Misja Katolicka. Lubię poezję, spacery, wycieczki i gotowanie.

3574. Robert z Sosnowca
Mam 29 lat, jestem po ZSZ Gastronomicznej, po liceum zaocznym i po maturze. Nie wiem, co robić dalej: czy uczyć się w szkole policealnej, czy iść do seminarium? Może ktoś zechce ze mną korespondować, pomóc w poszukiwaniach drogi życiowej, wesprzeć duchowo, bo jestem osobą nieśmiałą i brak mi przyjaciół - koleżanek i kolegów.

3575. Robert
Jestem katolikiem, kawalerem. Mam 52 lata i mieszkam na wsi. Nawiążę korespondencję z osobami samotnymi w stosownym wieku, opierającymi swoje życie na zasadach chrześcijańskich, a ponieważ mieszkam 25 km od Poznania, więc najchętniej z Wielkopolski.

Reklama

3576. Elżbieta z Warszawy
Jestem osobą bardzo samotną, nie mam do kogo się zwrócić o pomoc i poradę. Zostałam sama na tym świecie, brak mi kogoś bliskiego. Mam 67 lat, wyższe wykształcenie pedagogiczne i teologiczne, obecnie przebywam już na emeryturze. Bardzo lubię zwierzęta, przyrodę, turystykę. Pragnę tą drogą znaleźć prawdziwych przyjaciół z kraju i z zagranicy.

3577. Anna
Jestem wdową, mam 65 lat, syn ma już swoją rodzinę. Ja czuję się samotna, a mam w sobie jeszcze dużo miłości i serdeczności. Pragnę z kimś korespondować i nawiązać bliższą znajomość. Lubię taniec, chętnie piszę listy, jestem osobą pogodną. Lubię ludzi.

3578. Renia z Małopolski
Mam 35 lat, jestem panną z wykształceniem średnim, wierzącą i praktykującą katoliczką. Mieszkam w okolicach Chrzanowa. U ludzi cenię sobie szczerość i uczciwość, bardzo lubię przyrodę, zwierzęta, długie spacery i rozmowy. Mimo to czuję się bardzo samotna, szukam prawdziwych przyjaciół, a może nawet kogoś na dobre i na złe. Jeżeli myślisz i czujesz podobnie, napisz - najlepiej jeśli jesteś z okolic Chrzanowa ale niekoniecznie.

Reklama

3579. Czytelniczka z woj. wielkopolskiego
„Jest tylko jeden ratunek dla zmęczonej duszy - przyjaźń do drugiego człowieka”. Mam 26 lat, wykształcenie wyższe. Jestem matką samotnie wychowującą jedno dziecko. I pomimo ogromu zła, nienawiści i obłudy na świecie staram się być, żyć, gdyż dar życia, który otrzymałam, jest dla mnie bezcenny i wart cierpienia na tym świecie. Jestem osobą otwartą, uczciwą i mimo tej szlachetności i dobroci, którą jestem obdarzona - wciąż jestem sama. Moim marzeniem jest poznać bratnie dusze, które będą ze mną dzielić radości i smutki, i które będą moimi przyjaciółmi na dobre i na złe.

3580. Joanna z Głogowa
Mam 25 lat, jestem katoliczką i tak sobie pomyślałam, że chętnie poznałabym nowych ludzi. Czasem, jak każdemu, doskwiera mi samotność. Jestem na IV roku studiów. Uwielbiam piesze wędrówki (szczególnie po górach) i dźwięk gitary (na której czasem pogrywam). Od lat lubię pisać listy, więc jeśli ktoś chciałby do mnie napisać, to czekam na korespondencję z całej Polski.

3581. Maria
Od 5 lat jestem wdową i coraz bardziej dokucza mi samotność. Lubię muzykę, koncerty, teatr, literaturę piękną, uwielbiam tańczyć. Chodzę na piesze wycieczki i chętnie zwiedzam nowe miejsca w kraju i nie tylko. Mam 59 lat, dwoje dorosłych i samodzielnych dzieci. Proszę o listy.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: niech parafia będzie znakiem Kościoła, który troszczy się jak matka

2026-03-08 20:07

[ TEMATY ]

parafia

Papież Leon XIV

znak Kościoła

jak matka

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra: W wypadku balonu zginęła mistrzyni Polski

2026-03-09 13:57

[ TEMATY ]

Zielona Góra

PAP/Lech Muszyński

W wypadku balonu, do którego doszło w Zielonej Górze zginęła pilotka Aeroklubu Ziemi Lubuskiej Jagoda Gancarek. W ub. roku zdobyła ona tytuł mistrzyni Polski na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie – poinformowała rzeczniczka Aeroklub Ziemi Lubuskiej Katarzyna Mayer-Bzowa. Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura.

„Jagoda realizowała swoje pasje jako instruktorka samolotowa. Latała też jako pilota samolotów przeciwpożarowych. Miała duże doświadczenie lotnicze i tym doświadczeniem dzieliła się z innymi (...) Będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania. Myślami jesteśmy z jej rodziną, przyjaciółmi oraz wszystkimi członkami Aeroklubu Ziemi Lubuskiej” - napisała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Liban: Proboszcz ruszył na pomoc poszkodowanym, sam zginął w bombardowaniu

2026-03-09 17:09

[ TEMATY ]

Liban

śmierć

Adobe Stock

Tragiczną wiadomość przekazał mediom watykańskim, o. Toufic Bou Merhi, franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej, proboszcz katolików obrządku łacińskiego w Tyrze i Deirmimas. O. Pierre El Raii został śmiertelnie ranny podczas ataku, kiedy osobiście ruszył na pomoc rannemu parafianinowi, który ucierpiał w wyniku wcześniejszego ostrzału.

Śmiertelny atak miał miejsce w poniedziałek, 9 marca o godzinie 14:00 czasu Bejrutu (13:00 naszego czasu), dokładnie tydzień po rozpoczęciu izraelskich bombardowań Libanu. Trafiony obszar to ponownie południowa część kraju cedrów. „Właśnie dowiedzieliśmy się, że straciliśmy o. Pierre’a El Raii, maronickiego proboszcza Qlayaa” - powiedział o. Toufic Bou Merhi. „Był pierwszy atak, który uderzył w dom w rejonie jego parafii, w górach, raniąc jednego z parafian” - opowiedział mediom watykańskim franciszkanin. „Ojciec Pierre pobiegł z dziesiątkami młodych ludzi, aby pomóc rannemu parafianinowi: właśnie wtedy nastąpił kolejny atak, kolejne bombardowanie tego samego domu. Proboszcz został ranny. Został przewieziony do szpitala w okolicy, ale nie przeżył. Zmarł niemal przy samych drzwiach szpitala. Miał zaledwie 50 lat”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję