Reklama

Odsłony

Maskarada

Niedziela Ogólnopolska 47/2006, str. 24

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maska częstokroć może kryć tylko pustkę, a kto pragnie być różnoraki, jest lub staje się nijaki.

*

To był naprawdę dobry aktor. Znany i lubiany. Zagrał w iluś tam sztukach, w kilku serialach, wcielił się w kilka głównych ról w filmach... I nagle zniknął. - Kłopoty ze zdrowiem - tłumaczono dziennikarzom. A on zmienił adres, zamieszkał sam w niewielkim mieszkaniu i pozwolił bywać u siebie tylko sąsiadowi - emerytowanemu księdzu. Mebli miał niewiele, a uwagę zwracało duże, zwykle zasłonięte lustro i wielki stary kufer pod nim. „Nie cierpię luster - mawiał - a to służy mi tylko do charakteryzacji”. Co i raz wychodził gdzieś ucharakteryzowany na kogoś innego. Księdza, który go czasem zobaczył takiego zmienionego, zadziwiała doskonała przemiana twarzy - nie do poznania. Zapytany, po co to robi, mówił: „Nie znoszę siebie. W tych rolach dopiero jestem kimś i bawi mnie, gdy ludzie naprawdę wierzą, że jestem tym, kogo gram przed nimi. Jakbym przeżywał kolejne wcielenia”. Po powrocie z takich „spektakli” zamykał się na głucho i jakby z trudem wracał do siebie. Wychodził tak coraz częściej i coraz później wracał, jakby grał w gorączce rolę swojego życia - co dzień inną. Którejś nocy zbudził księdza telefonem: „Proszę przyjść, bardzo się boję!”. Kiedy ów ksiądz wszedł, ujrzał go ubranego w części różnych kostiumów, siedzącego na kufrze, z twarzą ukrytą w dłoniach. „One ożyły - mówił jak w majakach. - Moje maski! Są w tym kufrze. Zrobił mi je kiedyś przyjaciel do różnych ról. Świetnie przylegają do twarzy. Wkładałem je, wychodząc… A dziś wydostały się wszystkie, okrążyły mnie, przeraźliwie wyraziste, i patrzyły jakby przeze mnie. I wtedy spojrzałem w lustro…Nie miałem twarzy - żadnej! Jak stojak na peruki! One będą mnie prześladować!”. Na to ksiądz odpowiedział: „To wyrzuć je w diabły”. Wówczas aktor zapytał: „A czym ja będę bez nich?!”. Ksiądz chwycił go za ramiona, wpatrzył się głęboko w jego uciekające oczy i zapytał: „A jaką twarz będziesz miał przed Bogiem, jeśli tych masek masz… legion?”.

*

Żyjemy w społeczeństwie spektaklu. Jesteśmy albo aktorami, albo widzami - czasem przemiennie. Bardzo różnoracy lub całkiem nijacy. A człowiek nie może tak bez swojej wyrazistej twarzy… Czy ją jeszcze mam? Kiedy i przy czym/kim ona „nijaczeje”, a przed Kim może nabierać coraz głębszego wyrazu? Tego jedynego - danego mi i zadanego…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż na świecie

2026-09-16 11:41

[ TEMATY ]

krzyż

pexels.com

W niewielkim mieście Cruz Alta w południowej Brazylii powstaje obecnie krzyż o wysokości 102 metrów, drugi pod względem wielkości na świecie. Jak poinformował dziennik „Folha de S. Paulo”, projekt ten, którego koszt szacuje się na około pięć milionów euro, ma zostać sfinansowany z pieniędzy podatników. Liczące zaledwie 60 tysięcy mieszkańców miasto, położone na samym południu kraju, chce w ten sposób przyciągnąć turystów i pielgrzymów.

Gigantyczny krzyż stanowi część większego przedsięwzięcia, którego budowę rozpoczęto na początku września. Na terenie wokół niego mają powstać również: chrześcijański park tematyczny, kolejka linowa oraz sad z owocami typowymi dla czasów biblijnych.
CZYTAJ DALEJ

Holandia: po raz pierwszy zatwierdzono eutanazję dwuletniego dziecka

2026-09-18 08:02

[ TEMATY ]

eutanazja

Vatican Media

Holenderska komisja oceniająca przypadki zakończenia życia dzieci po raz pierwszy zatwierdziła aktywne zakończenie życia dwuletniego dziecka. Chodzi o przepisy obowiązujące od lutego 2024 r., które dopuściły taką możliwość w przypadku dzieci w wieku od 1 do 12 lat cierpiących w sposób nie do zniesienia i beznadziejny.

Sprawa została opisana w orzeczeniu LK-2026-001, opublikowanym 9 września przez holenderską komisję Beoordelingscommissie LZA-LP&K. Według komisji wszystkie aspekty funkcjonowania dziecka - dotyczące motoryki, zachowania i osobowości - były poważnie upośledzone, a rokowania nie dawały perspektyw poprawy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję