Reklama

Audiencja Generalna, 13 grudnia 2006

Św. Tymoteusz i Tytus

Niedziela Ogólnopolska 52/2006, str. 4-5

Podczas audiencji generalnej 13 grudnia 2006 r.
Grzegorz Gałązka

Drodzy Bracia i Siostry!

Po dłuższym omówieniu postaci wielkiego apostoła - św. Pawła dzisiaj spojrzymy na jego dwóch najbliższych współpracowników: świętych Tymoteusza i Tytusa. Do nich adresowane są trzy Listy, tradycyjnie przypisywane św. Pawłowi, dwa z nich skierowane są do Tymoteusza, zaś jeden - do Tytusa.
Tymoteusz to imię greckie, które oznacza „tego, kto czci Boga”. Jeśli Łukasz wspomina go w Dziejach Apostolskich sześć razy, św. Paweł w swych Listach wymienia go aż siedemnaście razy (oprócz tego jeden raz znajdujemy go w Liście do Hebrajczyków). Wynika z tego, że w oczach św. Pawła cieszył się on wielkim szacunkiem, chociaż św. Łukasz nie uznał za konieczne opowiedzieć nam tego wszystkiego, co go dotyczy. Apostoł angażował go do ważnych misji i widział w nim jakby drugiego siebie, jak wynika z wielkiej pochwały, którą znajdujemy w Liście do Filipian: „Nie mam bowiem nikogo równego mu duchem, kto by się szczerze zatroszczył o wasze sprawy” (Flp 2, 20).
Tymoteusz urodził się w Listrze (ok. 200 km na północny zachód od Tarsu) z matki Żydówki i ojca poganina (por. Dz 16, 12). Fakt, że matka zawarła małżeństwo mieszane i nie obrzezała syna, pozwala nam uważać, że Tymoteusz wzrastał w rodzinie niezbyt religijnej, chociaż wiemy, że znał Pisma od dzieciństwa (por. 2 Tm 3, 14). Przekazane nam zostało imię matki - Eunice, jak również imię babki - Lois (por. 2 Tm 1, 5). Gdy św. Paweł przechodził przez Listrę na początku drugiej podróży apostolskiej, wybrał Tymoteusza na swego towarzysza, gdyż „bracia z Listry i Ikonium dawali o nim dobre świadectwo” (Dz 16, 2), jednakże kazał mu się obrzezać „ze względu na Żydów, którzy mieszkali w tamtych regionach” (Dz 16, 3). Razem z Pawłem i Sylasem Tymoteusz przemierzył Azję Mniejszą, aż po Troadę, skąd przeszedł do Macedonii. Wiemy też, że w Filippi, gdzie Paweł i Sylas zostali oskarżeni o zakłócanie porządku publicznego i uwięzieni, gdyż sprzeciwili się wykorzystywaniu młodej dziewczyny jako wróżki przez ludzi pozbawionych skrupułów (por. Dz 16, 16-40), Tymoteusz został oszczędzony. Gdy później Paweł został zmuszony do udania się aż do Aten, Tymoteusz dołączył do niego w tym mieście i stamtąd został posłany do młodego Kościoła w Tesalonice, aby uzyskać wiadomości i umocnić go w wierze (por. 1 Tes 3, 1-2). Połączył się później z Apostołem w Koryncie, przynosząc mu dobre wiadomości o Tesaloniczanach i współpracując z nim w ewangelizowaniu tego miasta (por. 2 Kor 1, 19).
Tymoteusza odnajdujemy w Efezie podczas trzeciej podróży apostolskiej Pawła. Stamtąd prawdopodobnie Apostoł napisał do Filemona oraz do Filipian, a jako współnadawca obu Listów figuruje też Tymoteusz (por. Flm 1; Flp 1, 1). Z Efezu Paweł wysłał go do Macedonii razem z niejakim Erastem (por. Dz 19, 22), zaś poźniej również do Koryntu, aby dostarczył List, w którym prosił Koryntian, aby go dobrze przyjęli (por. 1 Kor 4, 17; 16, 10-11). Odnajdujemy go znów jako współnadawcę Drugiego Listu do Koryntian, jak również wtedy, gdy z Koryntu Paweł pisał List do Rzymian; do pozdrowień od innych dołączył pozdrowienia od Tymoteusza (Rz 16, 21). Z Koryntu uczeń ten wyruszył do Triady, znajdującej się na azjatyckim brzegu Morza Egejskiego, i tam oczekiwał na Apostoła, który udawał się do Jerozolimy na zakończenie trzeciej podróży misyjnej (por. Dz 20, 4). Od tego momentu starożytne źródła nie przekazują nam żadnych informacji o życiu Tymoteusza, jak tylko wspomnienie w Liście do Hebrajczyków, gdzie czytamy: „Wiedzcie, że brat nasz, Tymoteusz, został zwolniony. Jeśli tylko wnet przybędzie, z nim razem zobaczę was” (Hbr 13, 23). Na zakończenie możemy powiedzieć, że Tymoteusz jawi się jako wielki pasterz. Według poźniejszej „Historii Kościoła” Euzebiusza, Tymoteusz był pierwszym biskupem Efezu (por. 3, 4). Kilka jego relikwii znajduje się od 1239 r. we Włoszech, w katedrze w Termoli, w regionie Molise, a pochodzą one z Konstantynopola.
Co do postaci św. Tytusa, którego imię jest pochodzenia łacińskiego, wiemy, że był Grekiem, to znaczy poganinem (por. Ga 2, 3). Paweł zabrał go ze sobą do Jerozolimy na tzw. sobór apostolski, na którym uroczyście zostało zaakceptowane głoszenie Ewangelii poganom w sposób wolny od uwarunkowań prawa Mojżeszowego. W Liście skierowanym do niego Apostoł oddaje mu cześć, określając go jako „swe dziecko prawdziwe we wspólnej nam wierze” (Tt 1, 4). Po odejściu Tymoteusza z Koryntu Paweł posłał tam Tytusa z zadaniem doprowadzenia tej wspólnoty do posłuszeństwa. Tytus doprowadził do pokoju między Kościołem w Koryncie a Apostołem, który napisał w Liście w ten sposób: „Pocieszyciel pokornych, Bóg, podniósł i nas na duchu przybyciem Tytusa. Nie tylko zresztą jego przybyciem, ale i pociechą, jakiej doznał wśród was, gdy nam opowiadał o waszej tęsknocie, o waszych łzach, o waszym zabieganiu, o mnie. (…) A radość nasza spotęgowała się jeszcze bardziej przez tę radość, jakiej doznał Tytus, przez was wszystkich podniesiony na duchu” (2 Kor 7, 6-7. 13). W Koryncie Tytus był ponownie, wysłany przez Pawła, który określa go w ten sposób: „Tytus jest moim towarzyszem i trudzi się ze mną dla was” (2 Kor 8, 23), aby zorganizować zbiórkę na rzecz chrześcijan w Jerozolimie (por. 2 Kor 8, 6). Ostatnie wiadomości pochodzące z listów pasterskich Apostoła przedstawiają go jako biskupa Krety (por. Tt 1, 5), skąd na zaproszenie Pawła dołączył do Apostoła w Nikopolis (por. Tt 3, 12). Następnie udał się również do Dalmacji (por. 2 Tm 4, 10). Jesteśmy pozbawieni innych informacji o następnych podróżach Tytusa oraz o jego śmierci.
Kończąc, jeżeli weźmiemy pod uwagę razem postaci Tymoteusza i Tytusa, to zdamy sobie sprawę z ważnych informacji. Najważniejsza jest ta, że Paweł potrzebował współpracowników w pełnieniu swoich misji. Pozostaje on wielkim Apostołem, założycielem i pasterzem wielu Kościołów. Widzimy jasno, że nie czynił wszystkiego sam, ale opierał się na osobach zaufanych, które dzieliły z nim trudy oraz odpowiedzialność. Inna uwaga dotyczy dyspozycyjności tych współpracowników. Źródła dotyczące Tymoteusza i Tytusa ukazują jasno ich gotowość podejmowania różnych problemów, jakie często wiązały się z reprezentowaniem Pawła również w trudnych sytuacjach. Jednym słowem, uczą nas oni służby Ewangelii z hojnością, wiedząc, że zakłada to również służbę samemu Kościołowi. Podejmijmy też wezwanie, jakie apostoł Paweł kieruje do Tytusa w skierowanym do niego Liście: „Chcę, abyś z całą stanowczością o tym mówił, że ci, którzy wierzą w Boga, mają się starać usilnie o pełnienie dobrych czynów. Jest to dobre i pożyteczne dla ludzi” (Tt 3, 8). Dzięki naszemu konkretnemu zaangażowaniu powinniśmy i możemy odkryć prawdę tych słów. W tym czasie Adwentu również my możemy być bogaci w dobre dzieła i w ten sposób otwierać drzwi świata Chrystusowi - naszemu Zbawicielowi.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kawa: czas, abyśmy z odwagą mówili: „jestem człowiekiem wierzącym”

2020-08-12 20:54

[ TEMATY ]

wiara

chrześcijanin

franciszkanie.pl

Przyszedł czas, abyśmy z odwagą mówili: jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu – mówił bp Edward Kawa ze Lwowa podczas Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

W homilii bp Kawa pytał, dlaczego dzisiaj, jako ludzie wierzący, „tak często jesteśmy smutni, tak często boimy się bronić swoich wartości, tak często się lękamy, aby ktoś o nas źle nie mówił?”

– Często nawet boimy się przyznać się do tego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi. Może właśnie przyszedł czas, abyśmy z odwagą razem za Maryją mówili te słowa: Wielbi dusza moja Pana, moje życie jest uwielbieniem Pana, jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu, które Bóg włożył mi w serce. I chcę, aby te wartości były naprawdę wszędzie tam, gdzie ja jestem: w moim domu, w mojej ojczyźnie. I nikt i nic, żaden system, żadna ideologia, żadna propaganda medialna czy żaden inny system nie może nam tego zniszczyć – podkreślił bp Kawa.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, kaznodzieja ocenił, że w takim stanie, w jakim była św. Elżbieta, znajduje się Kościół katolicki w Polsce i na świecie. Odniósł się w ten sposób do ostatnich wydarzeń w Warszawie, gdzie doszło do profanacji symboli religijnych i patriotycznych.

– To są rzeczy, które są niedopuszczalne, które godzą nie tylko w naszą godność chrześcijan i katolików, ale to są rzeczy, które tak naprawdę godzą w naszą tożsamość. I nie możemy milczeć. Nie możemy być pasywnymi czy obojętnymi. „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli” - jest to słowo, które dzisiaj bardzo mocno jest dla nas aktualne – podkreślił.

Lwowski biskup pomocniczy stwierdził, że w matce Jana Chrzciciela możemy odnaleźć siebie, ponieważ u każdego z nas rodzi się wiele pytań na temat obecnej sytuacji i każdy z nas odczuwa pewną samotność – i to nie tylko teraz, kiedy panują obostrzenia związane z epidemią.

– Przeżywamy teraz czas wielkiej samotności, kryzys. Czujemy się bardzo często niepotrzebni, jeśli nie jesteśmy produktywni, jeśli nasze życie nie przynosi sukcesów. Jeśli nie nadążamy za tym światem, to bardzo często jesteśmy właśnie w takim stanie jak Elżbieta. Wpatrując się w Elżbietę można dzisiaj dla siebie znaleźć bardzo dużo odpowiedzi. Ta, która całe życie uchodziła za przeklętą, stała się błogosławioną, dlatego że poczęła życie w swoim łonie, pod swoim sercem. Bóg zmienia przekleństwo w błogosławieństwo. I dzisiaj Bóg chce dokonać takiej przemiany w naszym życiu. Chce to, co dzisiaj jest dla nas największym ciężarem przekleństwem, aby stało się dla nas wielkim darem – mówił.

Zdaniem hierarchy, dzisiaj Kościół jest tak jak św. Elżbieta – ma w sobie życie, ale jest bardzo izolowany i marginalizowany.

Bp Kawa podkreślił, że tak jak do Elżbiety, tak dzisiaj Maryja „śpieszy dzisiaj, aby przybyć do nas, abyśmy nie byli samotni, abyśmy się nie czuli odrzuceni, czy zapomniani”.

Tegoroczny odpust jest przeżywany w wyjątkowych okolicznościach z kilku powodów. Pierwszym jest trwająca pandemia, z powodu której program uroczystości został mocno okrojony. Kolejny to uroczyste ogłoszenie dekretu o podniesieniu kościoła w Kalwarii Pacławskiej do godności bazyliki mniejszej. Dokona tego nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio podczas Mszy św. 13 sierpnia o godz. 18.00.

W tym roku przypada również 400. rocznica urodzin Andrzeja Maksymiliana Fredry, fundatora Kalwarii Pacławskiej, który rozpoczął w 1665 r. budowę pierwszego kościoła oraz klasztoru i dróżek kalwaryjskich, a w 1668 r. zaprosił franciszkanów, aby opiekowali się tym miejscem i przybywającymi pielgrzymami.

Franciszkanie chcą także uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Z tej okazji 13 sierpnia o 20.45 na placu kościelnym odbędzie się prawykonanie oratorium „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” autorstwa Andrzeja Głowienki.

Obchody odpustu kalwaryjskiego potrwają do 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Eleni na obchodach 40-lecia istnienia parafii

2020-08-13 21:45

[ TEMATY ]

koncert

Toruń

Eleni

ks. Paweł Borowski

13 sierpnia w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Toruniu, w ramach obchodów 40-lecia istnienia parafii, wystąpiła Eleni.

Centralnym wydarzeniem obchodów będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla. Zapraszamy do wspólnej modlitwy 14 sierpnia o godz. 18.00 w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Toruniu.

Zobacz zdjęcia: Eleni z koncertem w Toruniu

Zapraszamy do wspólnej modlitwy o godz. 18:00. Obchody patronatem objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję