Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 53/2006, str. 30

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Premier Kaczyński o obronie interesów

Reklama

W „Rzeczpospolitej” z 16-17 grudnia - jeden z najważniejszych wywiadów premiera Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich miesiącach pt. „Polityka zagraniczna jest twardą grą”, przeprowadzony przez Małgorzatę Subotić i Pawła Lisickiego. Premier Kaczyński mówił m.in.: „Uważam zresztą, że w latach dziewięćdziesiątych polska polityka w tej sprawie (tj. stosunków z Niemcami - J.R.N.) bardzo zawiniła. Potężnym, moralnym atutem naszego kraju wtedy było złe «sumienie» wobec Polski, zdrada, jakiej się wobec nas dopuszczano. I oczywiście monstrualna zbrodnia na naszym narodzie. Zupełnie tego nie wykorzystaliśmy, a nawet więcej - sami przedstawialiśmy się jako ci, którzy mają złe sumienie. Powstało w kraju szaleństwo ekspiacji. Polityka zagraniczna jest dziedziną wyjątkowo twardą i bezwzględną. I jeśli ktoś popełnia taki błąd, to musi za to płacić. Zaczęto nas traktować jak pochyłą wierzbę. Była to wina środowisk lewicowych i liberalnych, które miały powody, by tę ekspiację bardzo silnie eksponować”.
Przechodząc do spraw rozliczeń z przeszłością, premier Kaczyński powiedział: „Mamy rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Należałoby w końcu rozliczyć Jaruzelskiego. Choćby zabrać mu wysoki stopień oficerski. Tym bardziej, że jest coraz więcej dowodów na to, że nie był przyduszony do ściany, nie było groźby interwencji. Popełnił ciężką zbrodnię przeciwko całemu narodowi, bo przynajmniej dwa pokolenia Polaków ciągle żyją w cieniu stanu wojennego. Polska byłaby zdecydowanie inna i sądzę, że zdecydowanie lepsza, gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego”.
Powracając do błędów polskiej polityki wobec Niemiec, popełnionych na początku lat dziewięćdziesiątych, Premier stwierdził m.in.: „(...) pominęliśmy milczeniem jawny, a bywa, że rasistowski, antypolonizm części społeczeństwa niemieckiego. No i biliśmy się w piersi. Naprawdę, w pewnym momencie niedaleko było od tego, że jawnie zażądano by od nas rachunków za II wojnę światową”.
Nawiązując do swej rozmowy z jakimś wpływowym politykiem UE, Kaczyński powiedział: „Za granicą przekonuje się nas do tego, byśmy zapomnieli o przeszłości, a dziś przyjmowali po prostu propozycje starszych i silniejszych. Można rzec, mamy przyjąć postawę osoby nieletniej (...). Na przykład Niemcy myślą o interesach własnych firm - ale myślą również o szerszym narodowym interesie. A u nas cały management został nauczony, że niczego takiego jak interes narodowy w ogóle nie ma. To jeden z fatalnych elementów naszej sytuacji. W krajach europejskich z takim nastawieniem nie zyska się ani sukcesu, ani szacunku (...) mamy w Polsce niemałą i wciąż żywą tradycję serwilizmu wobec silniejszych albo nawet narodowej apostazji. To jest właśnie anachroniczne podejście. I w odniesieniu do polityki zagranicznej całkowicie nieskuteczne”.

Uprzywilejowani kaci

Magdalena Janczewska pisze w tekście „Esbecy bez przywilejów” („Dziennik”, 13 grudnia): „Wczoraj w radiowych «Sygnałach dnia» Premier zapowiedział, że zajmie się sprawą emerytur mundurowych z czasów PRL. - To bulwersujące, że nadal kaci mają się lepiej niż ofiary stanu wojennego, a byli funkcjonariusze SB dostają wyższe emerytury niż ludzie uczciwie pracujący w czasach PRL”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Za potępieniem SB

Reklama

W tekście „Pamiętamy tak jak chcemy” („Rzeczpospolita” z 13 grudnia) Małgorzata Solecka pisze m.in: „Peerelowska Służba Bezpieczeństwa jako organizacja łamiąca prawo człowieka powinna zostać potępiona - uważają byli opozycjoniści, działacze Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Przekazali Kancelarii Prezydenta apel o potępienie SB. Stowarzyszenie domaga się uznania SB za organizację przestępczą, odebrania esbekom orderów, rent i przywilejów, zdegradowania do stopnia szeregowca i pozbawienia członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego stopni oficerskich i odznaczeń. - Popieram apel. SB miała cechy organizacji przestępczej (...) - mówi dr hab. Antoni Dudek, doradca prezesa IPN”.
W tekście Soleckiej czytamy również o szokujących danych sondażu „Rzeczpospolitej” - niemal co drugi 18-latek i co trzeci Polak w wieku 20-29 lat nie wie, co się wydarzyło 13 grudnia 1981 r.!. Warto zastanowić się, jaką winę za tak żenującą niewiedzę ponoszą szkoły, a jaką media? A jaką rodzice, którzy zapomnieli o uczeniu swych dzieci historii?

Pułapki lustracji

W „Naszym Dzienniku” (nr z 16-17 grudnia) - godny przemyśleń tekst ks. Waldemara Kulbata „Lustracyjne pułapki i mity”. Ks. Kulbat pisze m.in.: „Z wielkim niesmakiem przeczytałem tekst Tomasza T. Terlikowskiego «Lustracji księży nie będzie» («Dziennik», 13 grudnia 2006). Ten hołubiony przez liberalne media publicysta (nawiasem mówiąc, również autor wielu wartościowych publikacji) nie pierwszy raz wyróżnia się pisaniem o Kościele w stylu radykalnych organizacji antykościelnych w rodzaju «Wir sind die Kirche», wykorzystując w tym celu sprawę lustracji. Także jako redaktor portalu www.ekumenizm.pl zapewnia sobie popularność, gromadząc tam często informacje typu skandalizującego. Portal ten staje się forum niewybrednych ataków na Kościół katolicki, miejscem wrednej i podstępnej krytyki ze strony różnego rodzaju sekciarzy, zwolenników dewiacji moralnych, do których pretekstem są informacje zamieszczane na tym portalu. Tym razem jednak reklamowany na każdym kroku doktor filozofii, tłumacz, publicysta «Polskapresse» chyba zatracił poczucie rzeczywistości, rozsądek i tzw. zmysł katolicki, formułując zarzuty przeciw własnemu metropolicie, a nawet Ojcu Świętemu”.

Pean na cześć M. Janion

W „Polityce” z 16 grudnia - pean na cześć prof. Marii Janion: tekst Katarzyny Janowskiej „Misja Napoleon”. Wśród chwalców p. Janion - m.in. osławiona Kazimiera Szczuka i autor niedawnego tekstu atakującego polskość na łamach „Dziennika” Stefan Chwin. Z tekstu dowiadujemy się o atakach p. Janion na rzekomy antysemityzm Niemcewicza, Staszica, Krasińskiego, Norwida. (Przypomnijmy, że rzekomy antysemita Norwid był m.in. autorem jednego z najpiękniejszych wierszy o Żydach „Żydowie polscy”. P. Janion oskarżyła o antysemityzm również prof. Pigonia, bo zaprzeczał pochodzeniu A. Mickiewicza od matki Żydówki).
Oskarżenie to jest tym bzdurniejsze, że kilka lat temu ostatecznie obalono mit o rzekomym pochodzeniu żydowskim Mickiewicza. Zrobił to białoruski badacz Sergiusz Rybczonok w oparciu o dane archiwalne, pokazujące, że matka Mickiewicza wywodziła się z rodu Majewskich herbu Starykoń, należących do szlachty polskiej osiadłej na Nowogródczyźnie już w połowie XVII wieku (por. J. Odrowąż-Pieniążek: „A jednak «Z matki Polki»” („Rzeczpospolita”, 5-6 lutego 2000 r.; J. R. Nowak: „Antypolonizm - zdzieranie masek”, t. 1 i 2, Warszawa 2005).

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

[ TEMATY ]

nominacja

dyplomacja

diecezja kielecka

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Eucharystia, krzyż i wspólna pamięć. Jubileusz szkoły w Żernikach

2026-02-15 22:16

Marzena Cyfert

Podczas Eucharystii bp Maciej Małyga poświęcił świece dzieci pierwszokomunijnych

Podczas Eucharystii bp Maciej Małyga poświęcił świece dzieci pierwszokomunijnych

80-lecie istnienia obchodzi Szkoła Podstawowa im. św. Jadwigi Śląskiej w Żernikach Wrocławskich. Jubileusz stał się okazją do wspólnej modlitwy i refleksji nad tym, jak strzec serca, by było źródłem dobra.

W uroczystej Eucharystii dziękczynnej w kościele Najświętszej Maryi Panny Pompejańskiej uczestniczyli: dyrekcja szkoły, przedstawiciele uczniów i nauczycieli oraz mieszkańcy Żernik. Modlitwie przewodniczył bp Maciej Małyga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję