Reklama

Benedykt XVI

Audiencja Generalna, 14 marca 2007

Święty Ignacy Antiocheński

Drodzy Bracia i Siostry!

Podobnie jak w poprzednią środę będziemy mówić o postaciach rodzącego się Kościoła. W ubiegłym tygodniu wspominaliśmy św. Klemensa I, papieża, trzeciego następcę św. Piotra. Dzisiaj mówimy o św. Ignacym, który był trzecim biskupem Antiochii, od 70 do 107 roku, który był rokiem jego męczeństwa. W tym czasie Rzym, Aleksandria i Antiochia były trzema wielkimi metropoliami imperium rzymskiego. Sobór Nicejski mówi o trzech „prymatach”: głównie o prymacie Rzymu, ale również Aleksandria i Antiochia uczestniczą w pewnym sensie w tym „prymacie”. Św. Ignacy był biskupem Antiochii, która dzisiaj znajduje się w Turcji. W Antiochii, jak wiemy z Dziejów Apostolskich, powstała kwitnąca wspólnota chrześcijańska: pierwszym jej biskupem był apostoł Piotr - tak mówi nam tradycja - i tam „po raz pierwszy uczniowie zostali nazwani chrześcijanami” (Dz 11, 26). Euzebiusz z Cezarei, historyk z IV wieku, poświęca cały rozdział w swojej „Storia Ecclesiastica” życiu oraz dziełom literackim św. Ignacego (3, 36). „Z Syrii Ignacy był posłany do Rzymu - czytamy - aby być rzuconym na pożarcie przez bestię, z powodu świadectwa dawanego Chrystusowi. Podejmując swoją podróż przez Azję, pod surową kontrolą straży (którą nazywa „dziesięcioma lampartami” w swoim Liście do Rzymian 5, 1), w kolejnych miastach, gdzie się zatrzymywał, kazaniami i napomnieniami umacniał Kościoły; przede wszystkim z wielką gorliwością napominał, aby strzegli się herezji, które wówczas rozpoczynały swe spustoszenie, i prosił, aby nie odrywać się od tradycji apostolskiej”. Pierwszym etapem podróży Ignacego ku męczeństwu było miasto Smyrna, gdzie biskupem był św. Polikarp, uczeń św. Jana. Stąd Ignacy napisał cztery listy, kolejno do Kościoła w Efezie, Magnezji, Tralli i Rzymie. „Wyruszywszy ze Smyrny - pisze dalej Euzebiusz - Ignacy przybył do Troady i stamtąd wysłał nowe listy”: dwa do Kościoła w Filadelfii i Smyrny, zaś jeden do biskupa Polikarpa. Euzebiusz kompletuje w ten sposób wykaz listów, jakie dotarły do nas od Kościoła I wieku, jako cenny skarb. Czytając te teksty, czuje się świeżość wiary pokolenia, które znało jeszcze Apostołów. Czuje się również w tych listach gorącą miłość świętego. Wreszcie, z Troady, męczennik dotarł do Rzymu, gdzie w Amfiteatrze Flawiusza został dany na pożarcie okrutnym bestiom.
Żaden z Ojców Kościoła nie wyraził z takim zapałem, jak św. Ignacy, pragnienia jedności z Chrystusem oraz życia w Nim. Dlatego też odczytaliśmy fragment Ewangelii o winnicy, którą - według Ewangelii św. Jana - jest Jezus. Faktycznie w Ignacym zbiegają się dwa nurty: duchowość św. Pawła, cała ukierunkowana na zjednoczenie z Chrystusem i duchowość św. Jana, skoncentrowana na życiu w Nim. Te dwa kierunki duchowości łączą się w naśladowaniu Chrystusa, który jest wielokrotnie ogłaszany przez Ignacego jako „mój” czy „nasz Bóg”. W ten sposób św. Ignacy błaga chrześcijan Rzymu, aby nie przeszkadzali w jego męczeństwie, gdyż jest spragniony, aby jak najszybciej „złączyć się z Jezusem Chrystusem”. Dlatego tłumaczy: „Jest rzeczą piękną dla mnie umrzeć, idąc w kierunku (eis) Jezusa Chrystusa, bardziej aniżeli królować aż po krańce ziemi. Szukam Jego, który umarł za mnie, pragnę Jego, który zmartwychwstał dla nas … Pozwólcie mi, abym był naśladowcą Męki mojego Boga!” (Do Rzymian 5-6). Można zobaczyć w tych płonących miłością wyrażeniach szczyt „realizmu” chrystologicznego, typowego dla Kościoła w Antiochii, który był bardzo skoncentrowany na Wcieleniu Syna Bożego oraz na Jego prawdziwym i konkretnym człowieczeństwie. „Jezus Chrystus - pisze Ignacy do Smyrnian - pochodzi realnie z pokolenia Dawida”, „realnie narodził się z Dziewicy”, „realnie był przybity za nas” (1, 1).
Głębokie dążenie Ignacego do zjednoczenia z Chrystusem stwarza podstawy do prawdziwej i własnej „mistyki jedności”. On sam określa siebie jako „człowieka, któremu zostało powierzone zadanie jedności” (Do Filadelfian 8, 1). Dla Ignacego jedność jest przede wszystkim przymiotem Boga, który istniejąc w trzech Osobach, jest Jeden w absolutnej jedności. Ignacy powtarza często, że Bóg jest jednością, że tylko w Bogu znajduje ona stan czysty i najbardziej pierwotny. Jedność, jaką mają do zrealizowania na tej ziemi chrześcijanie, nie jest niczym innym, jak naśladowaniem możliwie najbardziej zgodnym z boskim archetypem. W ten sposób Ignacy dochodzi do wypracowania takiej wizji Kościoła, która w sposób ewidentny przywołuje niektóre wyrażenia Listu do Koryntian św. Klemensa Rzymskiego. „Jest dobrem dla nas - pisze np. do chrześcijan w Efezie - dążyć razem do współbrzmienia z myślą biskupa, jak to już uczyniliście. Rzeczywiście, wasze kolegium prezbiterów, słusznie tak bardzo znane, godne Boga, jest tak harmonijnie złączone z Biskupem jak struny cytry. Dlatego w waszej zgodzie i w waszej symfonii miłości wyśpiewywany jest Jezus Chrystus. W ten sposób wy, wszyscy razem, stajecie się chórem, ażeby w symfonii zgody, po zasięgnięciu w jedności tonu od Boga, śpiewać jednym głosem” (4, 1-2). Po zaleceniu Smyrnianom, aby „nie podejmowali niczego, co dotyczy Kościoła, bez biskupa” (8, 1), wyznaje Polikarpowi: „Ja ofiaruję moje życie za tych, którzy są posłuszni biskupowi, prezbiterom oraz diakonom. Obym mógł mieć wraz z nimi udział w Bogu. Pracujcie wszyscy razem, jedni dla drugich, walczcie razem, biegnijcie razem, cierpcie razem, śpijcie i czuwajcie razem z administratorami Boga, z ich asystentami i sługami. Szukajcie, jak podobać się Temu, dla Którego walczycie i od Którego otrzymacie zapłatę. Niech nikt z was nie ucieka. Wasz chrzest niech będzie zawsze tarczą, wiara niech będzie jak hełm, miłość jak włócznia, cierpliwość jak zbroja” (6, 1-2).
Całościowo, można widzieć w Listach Ignacego pewien rodzaj stałej i głębokiej dialektyki między dwoma charakterystycznymi aspektami życia chrześcijańskiego: z jednej strony struktura hierarchiczna wspólnoty kościelnej, zaś z drugiej fundamentalna jedność, która wiąże między sobą wszystkich wierzących w Chrystusie. W konsekwencji role te nie mogą być sobie przeciwstawiane. Przeciwnie, nacisk, jaki kładzie się na komunię wierzących między sobą i ich własnymi pasterzami, jest nieustannie ukazywany przez wymowne obrazy oraz analogie: cytra, struna, intonacja, koncert oraz symfonia. Ewidentna jest szczególna odpowiedzialność biskupów, prezbiterów oraz diakonów w budowaniu wspólnoty. Ważna jest dla nich przede wszystkim zachęta do miłości oraz jedności. „Bądźcie jedno” - pisze Ignacy do mieszkańców Magnezji, podejmując modlitwę Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy: „Jedno jedyne błaganie, jeden umysł, jedyna nadzieja w miłości … Biegnijcie wszyscy do Jezusa Chrystusa, jak do jedynej świątyni Boga, jak do jedynego ołtarza: On jest jeden, poprzedzony przez jedynego Ojca, pozostaje z Nim zjednoczony, do Niego też powrócił w jedności” (7, 1-2). Ignacy, pierwszy w literaturze chrześcijańskiej, przypisuje Kościołowi przymiotnik „katolicki”, to znaczy „uniwersalny”: „Gdzie jest Jezus Chrystus - stwierdza on - tam jest Kościół katolicki” (Do Smyrnian, 8, 2). Właśnie w służbie jedności Kościoła katolickiego wspólnota chrześcijańska w Rzymie wykonuje swego rodzaju prymat w miłości: „W Rzymie przewodniczy ona, jako godna Boga, pełna czci, godna tego, aby być nazywana błogosławioną… Przewodniczy w miłości, która ma prawo Chrystusa i nosi imię Ojca” (Do Rzymian, prolog).
Jak widzimy, Ignacy jest rzeczywiście „doktorem jedności”: jedność Boga oraz jedność Chrystusa (z pogardą dla różnych herezji, które zaczynały krążyć i rozdzielać człowieka oraz Boga w Chrystusie), jedność Kościoła, jedność wierzących, „w wierze oraz w miłości, od których nie ma nic wznioślejszego” (Do Smyrnian, 6, 1). Jednym słowem, „realizm” Ignacego nawołuje wierzących wczoraj i dziś, nawołuje nas wszystkich, do nieustannego podejmowania syntezy upodobnienia się do Chrystusa (jedność z Nim, życie w Nim) oraz poświęcenia się Jego Kościołowi (jedność z biskupem, hojna służba wspólnocie oraz światu). Podsumowując, należy dojść do syntezy komunii Kościoła wewnątrz jego samego oraz misji głoszenia Ewangelii innym, aż do czasu, gdy poprzez jeden wymiar mówić będzie drugi, zaś wierzący będą coraz bardziej „w posiadaniu tego niepodzielnego ducha, który jest samym Jezusem Chrystusem” (Do Magnezjan, 15). Upraszając u Pana tej „łaski jedności”, w przekonaniu przewodniczenia w miłości całemu Kościołowi (por. Do Rzymian, prolog), zwracam się do was z tym samym życzeniem, jakie kończy list Ignacego do chrześcijan w Tralli: „Miłujcie się wzajemnie niepodzielnym sercem. Moja dusza oddaje się w ofierze za was, nie tylko teraz, ale również wtedy, gdy dotrze do Boga … W Chrystusie możecie być znalezieni bez zmazy” (13). Módlmy się, aby Pan pomógł nam osiągnąć tę jedność i żebyśmy wreszcie byli bez zmazy, ponieważ miłość oczyszcza dusze.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Jakub z Marchii

2019-11-28 07:22

[ TEMATY ]

święty

Św. Jakub z Marchii (1394-1476) ukończył studia prawnicze, był legatem Stolicy Apostolskiej i wybitnym kaznodzieją. Jako misjonarz przemierzył całe ojczyste Włochy oraz inne kraje Europy.

Jakub przyszedł na świat w 1394 roku w Monteprandone, we Włoszech. Wychował się w wielodzietnej i ubogiej rodzinie, ciężko pracował już w latach dziecięcych, zajmował się pasieniem owiec. W zdobyciu wykształcenia pomógł mu wuj, który był kapłanem. Jakub ukończył studia prawnicze, studiował na kilku włoskich uniwersytetach.

Mając 22 lata, wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych. Święcenia kapłańskie przyjął w 1420 roku, po ukończeniu studiów filozoficzno-teologicznych. Z polecenia św. Bernardyna ze Sieny (1380-1444) powierzono mu prestiżowy urząd kaznodziei.

Jakub wyróżniał się wiedzą teologiczną i prawniczą oraz świętością życia. Jako misjonarz przewędrował prawie całe Włochy. Ewangelię głosił w wielu krajach Europy: w Bośni, Dalmacji, Albanii, Czechach, Polsce, na Rusi, w Norwegii, Dani, na Węgrzech, w Prusach i Austrii.

Krzewił kult Najświętszego Imienia Jezus. Zakładał klasztory o surowszej regule, według zaleceń św. Bernardyna ze Sieny. Był legatem trzech papieży. Poświęcał się także pracy społecznej, był mediatorem między skłóconymi miastami włoskimi. Zakładał tzw. "pobożne banki", w których ubodzy mogli zaciągać niskooprocentowane kredyty. Z pokory nie przyjął ofiarowywanej mu godności biskupiej w Mediolanie. Pozostawił po sobie kilka rozpraw ascetycznych i wiele listów.

Zmarł w Neapolu, 28 listopada 1476 roku. Beatyfikował go papież Urban VIII w 1624 roku, kanonizował Benedykt XIII w 1726 roku. W liturgii wspominany jest 28 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Nieprzyzwoita nagość okraszona świętością

2017-01-12 10:01

Niedziela rzeszowska 3/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

św. Sebastian

Arkadiusz Bednarczyk

Obraz św. Sebastiana z sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Ropczycach

Postać św. Sebastiana, rzymskiego dowódcy z trzeciego stulecia, cieszyła się od wieków wielkim kultem: świadczy o tym fakt, iż był on trzecim po świętych Piotrze i Pawle patronem Rzymu. Jego śmierć poprzedziły okrutne męczarnie, kiedy stał się celem dla strzał i dziryt rzymskich żołnierzy

Sebastian stał się z czasem orędownikiem w czasach epidemii, które tak licznie nawiedzały osady i miasta również na Podkarpaciu. W czasach Renesansu wizerunek świętego Sebastiana w ikonografii uległ zaskakującej zmianie: zamiast dojrzałego rzymskiego żołnierza w zbroi przedstawiano nagiego młodzieńca...

Boloński malarz Guido Reni (1575 – 1642), pracujący między innymi dla papieża Pawła V, ozdabiając jego prywatne apartamenty, stworzył rozpowszechniony obecnie w wielu muzeach i kościołach wizerunek św. Sebastiana. Znajduje się on w Luwrze i od czasu do czasu budzi emocje wśród oglądających. Nagie ciało młodzieńca zakryte jedynie wąską opaską, ze związanymi z tyłu rękoma, wyłania się z mroku nocy w oczekiwaniu na egzekucję.

O kulcie św. Sebastiana w nieco szerszym wymiarze, bo na obszarze średniowiecznej Europy, słyszymy już bardzo wcześnie. W dziewiątym stuleciu dokonano bowiem translacji relikwii z Rzymu do francuskiego Soissons; stamtąd relikwie męczennika wędrowały do innych europejskich miast. Ale to właśnie Renesans, ze swoim kultem ludzkiego ciała, zmienił dotychczasowy wizerunek świętego męczennika. Ukazywany dawniej w zbroi rzymskiego gwardzisty Sebastian... odmłodniał o kilkadziesiąt lat, a jego nieprzyzwoita nagość budzić zaczęła zgorszenie u jednych, zaś zachwyt u amatorów męskiego aktu. Nie wszyscy byli do końca przekonani, że to przede wszystkim sztuka, tak charakterystyczna dla afirmującego człowieczeństwo Renesansu.

Wizerunek św. Sebastiana w zbroi rzymskiego legionisty, taki jak właśnie dawniej przedstawiano, zachował się w zabytkowym kościółku filialnym w Sokołowie Małopolskim. Widzimy jak trzyma on w ręce jedną ze strzał – symbol męczeństwa. W rzeszowskiej farze już przed 1677 r. znajdował się ołtarz św. Sebastiana, fundowany sumptem mieszczan rzeszowskich: Jadwigi i Sebastiana Gliwickich, którym opiekował się rzeszowski cech... rzeźników. Dziś obraz św. Sebastiana datowany na XIX stulecie znajduje się w jednym z bocznych ołtarzy, w górnej kondygnacji. A w tradycji ludowej? Sebastian był opiekunem studni, z których masowo czerpano wodę, choćby do gaszenia pożarów. W feralnym dla Wielopola Skrzyńskiego 1833 r., roku wybuchu straszliwego pożaru, postanowiono wznieść kapliczkę na środku miejscowości. Kapliczka jest murowana, czworoboczna, a we wnętrzu ustawiono obok Floriana właśnie starą rzeźbę św. Sebastiana z ok. 1800 r. W podrzeszowskiej Łące dzięki staraniom księżnej Teofili Ostrogskiej istniała w osiemnastym stuleciu kaplica pw. Świętych Sebastiana i Fabiana, męczenników. W ich wspomnienie w 1461 r. erygowano parafię w Boguchwale (Piotraszówka).

CZYTAJ DALEJ

Paulini rozpoczęli Rok Jubileuszowy bł. Euzebiusza

2020-01-20 18:21

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Rok Jubileuszowy bł. Euzebiusza rozpoczął się we wszystkich paulińskich klasztorach na świecie. Dziś przypada 750. rocznica śmierci węgierskiego błogosławionego, który jest organizatorem i założycielem Zakonu Paulinów. Zjednoczeni przez niego pustelnicy przyjęli regułę i otrzymali nazwę Zakon Braci św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Mszy św. na rozpoczęcie jubileuszu na Jasnej Górze przewodniczył wikariusz generalny zakonu o. Michał Lukoszek. W Sali Rycerskiej zainaugurowano jubileuszowa wystawę o założycielu paulinów i początkach wspólnoty.

Główne uroczystości inauguracyjne odbyły się dziś w bazylice św. Stefana w Budapeszcie, a przewodniczył im Prymas Węgier kard. Peter Erdő, konfrater paulinów. Węgry to kolebka Zakonu.

W homilii o. Michał Lukoszek zwrócił uwagę m.in. na charyzmaty jednoczenia i gościnności, którymi odznaczał się bł. Euzebiusz. Wskazał na aktualność jego postawy życiowej. - Możemy nauczyć się od bł. Euzebiusza rozmodlenia i zakochania się w Bogu, czego owocem jest autentyczna i zdrowa miłość bliźniego, tego, wydaje się, w sposób szczególny potrzebuje współczesny człowiek – podkreślił wikariusz generalny.

Zakon Paulinów powstał na Węgrzech w I połowie XIII w. Paulini są jedną z trzech - obok dominikanów i franciszkanów - wielkich rodzin zakonnych, które mają swe początki w pierwszych latach XIII w.

Założycielem i organizatorem wspólnotowego życia paulinów jest bł. Euzebiusz, który rozmiłowany w „byciu sam na sam z Bogiem” św. Pawła Pierwszego Pustelnika połączył kontemplację z działalnością apostolską. Pustelnicy prowadząc życie wspólnotowe, nie tylko szerzą kult Matki Bożej, ale ich charyzmatem jest też umiłowanie krzyża i modlitwa liturgiczna.

Euzebiusz urodził się w Ostrzyhomiu (dzisiaj to węgierskie miasto Esztergom) ok. roku 1200. Pochodził z bogatej, chrześcijańskiej rodziny. Nauki pobierał w szkole katedralnej w swoim mieście. Tam też otrzymał święcenia kapłańskie, a potem był kanonikiem katedralnym. Już wtedy wyróżniał się pobożnością i niezwykłą hojnością wobec biednych., stąd do dziś mnisi wskazują na niezwykła gościnność założyciela.

Podczas najazdu Tatarów w 1241 r. ratował swoje życie, ukrywając się w lasach Pilisium (Pecs). Rozdawszy swój majątek biednym, za zgodą biskupa z kilkoma towarzyszami rozpoczął życie pustelnicze w pobliżu Szanto, wypełnione pokutą i kontemplacją. Wspólnota w klasztorze pod wezwaniem Świętego Krzyża przyjęła tę samą surową regułę, co eremici z drugiego klasztoru św. Jakuba, założonego w 1215 r. przez biskupa Bartłomieja z Peczu, na górze Patacs. Wkrótce Euzebiusz doprowadził do połączenia tych klasztorów i został przełożonym pustelników naddunajskich. Nadał nowemu zgromadzeniu nazwę Zakon Braci św. Pawła, Pierwszego Pustelnika.

W 1262 r. Euzebiusz prosił papieża Urbana IV o zatwierdzenie swojej wspólnoty zakonnej z nadaniem mu Reguły św. Augustyna. Nastąpiło to dopiero w roku 1308, już po jego śmierci.

Kapituła generalna Zakonu z 1984 r. wezwała wszystkich paulinów, by w myśl soborowego „powrotu do źródeł” lepiej poznawali swoją duchowość, minione dzieje i bogate tradycje zakonu. Zwracała ona przede wszystkim uwagę na potrzebę większej popularyzacji kultu głównego współzałożyciela paulinów, to jest bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia. Od 20 stycznia 2005 roku w swych kościołach paulini przeżywają święto bł. Euzebiusza.

Wskazując na pierwotny Euzebiański rys paulińskiej duchowości naznaczony tajemnicą krzyża, rozmiłowaniem braci w kontemplacji Męki Pańskiej, przełożony generalny Paulinów o. Arnold Chrapkowski zwrócił uwagę, że ta tajemnica krzyża była i jest wielkim wezwaniem do świętości. - To zachęta, by i współcześnie zakonnicy, żyjący tradycją minionych wieków zachowaną i potwierdzoną przez Kościół, byli świętymi przemieniającymi modlitwą i pracą rzeczywistość świata – podkreślił zakonnik.

W przeciągu wieków paulini wzbogacili swoje przesłanie o działalność duszpasterską. W XV stuleciu zaczęli obejmować parafie, a także otaczać opieką ruch pielgrzymkowy. Związek Zakonu Paulinów z Matką Bożą szczególnie uwidocznił się w XVII wieku, kiedy Stolica Apostolska powierzała im liczne maryjne sanktuaria.

Wśród ponad 500 paulinów dominują wciąż Polacy, to jednak w ostatnich latach widać znaczne umiędzynarodowienie wspólnoty. Biali zakonnicy są obecni w 17 krajach na 4 kontynentach.

Na potrzebę jednoczenia ludzi wokół Chrystusa dzisiaj wzorem bł. Euzebiusza wskazał o. Botond Bátor, proboszcz paulińskiej parafii i przełożony wspólnoty zakonnej w Şumuleu Ciuc w Rumunii. – Dzisiaj w tym świecie jest jakieś zadanie dla nas; abyśmy byli razem, oczywiście w wierze chrześcijańskiej i musimy zbierać ludzi do jednego ognia” – podkreślił paulin.

Choć paulini kojarzeni są głównie z polskim narodowym sanktuarium maryjnym na Jasnej Górze, to głoszony przez nich kult Bogurodzicy bierze swój początek z węgierskiej świadomości narodowej, a także z czci oddawanej Matce Bożej przez żyjących na Węgrzech pustelników.

Pierwszy król węgierski Święty Stefan (997-1038) przyjął koronę króla Węgier w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przez co pragnął wyrazić swą głęboką cześć, jaką darzył Matkę Bożą. W miejscowości Székesfehérvár, ówczesnej stolicy Węgier, wzniósł na cześć Bogurodzicy ogromną bazylikę. Król każdego roku z wspaniałymi obchodami święcił dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dzień ten uczynił dniem praworządności, czyli wydawania wyroków. Oddał też kraj we władanie Matce Boskiej, zamiast tytułu Bogarodzicy nazywał ją Królową, Orędowniczką, Patronką Węgier. Królestwo Węgierskie już od zarania swoich dziejów nazywano krajem Maryi.

W 1382 r. z węgierskiego Márianosztra, które od początku istnienia było miejscem poświęconym Maryi, do Polski przybyło szesnastu węgierskich paulinów, którzy założyli klasztor na Jasnej Górze, który z czasem stał się sercem Zakonu Paulinów i narodowym sanktuarium Polaków. Tutaj swoją siedzibę ma Kuria Generalna - naczelna władza zakonu, na czele której stoi przełożony generalny.

Od ponad sześć wieków paulini w Polsce wpisują się w nasze dzieje modlitwą, służbą i czuwaniem przy cudami słynącym Obrazie Matki Bożej w Częstochowie. W dziedzictwo swojego zakonu paulini włączają się przez wytrwałą służbę pielgrzymom, przede wszystkim w konfesjonale i przy ołtarzu, a także współtworząc chrześcijańską kulturę Polski.

Jan Paweł II określił maryjność paulińską mianem „charyzmatu jasnogórskiego”; to głoszenie Słowa i sprawowanie sakramentów, oddanie Matce Najświętszej.

Przez wieki pielęgnowane były także paulińskie relacje polsko – węgierskie. Od 2011 r. przybywają pielgrzymki Madziarów na Jasną Górę, które są modlitwą w o jedność Polaków i Węgrów oraz za Europę - o powrót do chrześcijańskich wartości.

W Bastionie św. Barbary znajduje się pamiątka tych pielgrzymek: wotum - figura bł. Euzebiusza, nazwana została "Studnią Bł. Euzebiusza - Przyjaźni Polsko-Węgierskiej".

O węgierskich początkach Zakonu Paulinów opowiadają jubileuszowe wystawy. Już od dziś dzieje bł. Euzebiusza można poznawać na specjalnej ekspozycji w Sali Rycerskiej.

Natomiast wyjątkowe mobilne muzeum przygotowali węgierscy paulini. Wystawę otworzył dziś w Budapeszcie kard. Peter Erdo. Ekspozycja w nowatorski sposób stara się ukazać atrakcyjność życia zakonnego.Wystawa interaktywna zaopatrzona jest w kody QR, co umożliwi pielgrzymom pogłębienie wiedzy i skorzystanie z dodatkowych materiałów: filmów, zdjęć, muzyki, fotografii czy wywiadów z zakonnikami. Ekspozycja dostępna jest w języku polskim, węgierskim i angielskim. Będzie dostępna dla zwiedzających na dziedzińcu jasnogórskim w sobotę i niedzielę 25-26 stycznia. Potem autobus pojedzie do największych klasztorów paulińskich: Świdnicy, Wrocławia, Wieruszowa, Torunia i Warszawy. Na Jasną Górę powróci na początku lutego.

O Błogosławionym Euzebiuszu, przeszłości i współczesności białych mnichów opowiada także cykl filmowy na kanale YouTube pt. „Płomyki w Zakon zebrane - 12 rozmów o duchowości”. Kolejne odcinki publikowane będą 11. dnia każdego miesiąca tego roku. Rozmowy emitowane są również w Radiu Jasna Góra.

W dniach 10-16 września odbędą się uroczystości ku czci bł. Euzebiusza Międzynarodowy Kongresie Eucharystycznym na Węgrzech.

Wyższe Seminarium Duchowne Zakonu Paulinów na Skałce w Krakowie przygotuje modlitewne spotkanie oraz konferencję popularno-naukową: „Bł. Euzebiusz: dziedzictwo - świadectwo - proroctwo". Nowicjat w Leśniowie podejmie inicjatywy modlitewne i formacyjne. Poczta Polska wyda kolekcjonerski znaczek o bł. Euzebiuszu.

Szczegółowy harmonogram obchodów jubileuszu odnaleźć można na stronie na stronie www.cbe.paulini.pl w zakładce „Rok Euzebiusza”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję