Reklama

Arystokrata ducha

Niedziela Ogólnopolska 25/2007, str. 27

Ewa Polak-Pałkiewicz
Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Ewa Polak-Pałkiewicz<br>Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O ks. Mirosławie Drozdku zwykło się myśleć na Podhalu jako o kimś w rodzaju przywódcy. Szczególny splot cech zadecydował, że skromny, rozmodlony kapłan stanął na czele. Właśnie, na czele jakiej grupy? Bo na pewno wspólnota, której przewodził, była daleko rozleglejsza niż jego parafia. Na czym zbudowany był przywódczy autorytet Księdza Kustosza? Tak wielki, że użyto najlepszych dział, żeby go zniszczyć. Górale - lud bojowy, bystry i szybki w działaniu - nie musieli się długo zastanawiać, co oznacza publiczne oskarżenie o zdradę ich duchowego wodza. Zestawienie trzech Osób: Matki Bożej Fatimskiej, Jana Pawła II i Księdza Kustosza, tak czytelne dla górali, nie przemówiło w żaden sposób do napastników. Nie rozjaśniło niczego w ich głowach. Zdezorientowani, działali na oślep. Stąd zuchwałość napaści, która musiała zakończyć się przegraną.
Ks. Mirosław Drozdek był oddany Maryi, tak jak wielu świętych kapłanów. W jego służbie było coś żołnierskiego. Był jak wartownik, dzień i noc pełniący straż. Gotowy na wszystko dla Pani Fatimskiej. Górale bezbłędnie wyczuwają taką gotowość. Ona ich inspiruje. Lubią czuć się potrzebni, potrafią być wytrwali, sprawdzają się w walce. I cieszy ich, gdy mogą splatać dowcip swoim prześladowcom. Człowiek z dolin, Ksiądz Mirosław, i oni rozpoznali się od pierwszej chwili. Jak ojciec i jego dzieci, jak oficer i jego podwładni, jak szlachcic, który zbiera chętnych na wyprawę wojenną, nie obiecując łupów, lecz sławę, wieczną nagrodę w niebie.
Górale zachowali niezależność m.in. dzięki przywiązaniu do swojej własności ziemskiej. Własność ta, w dużej mierze - o czym mało się dziś pamięta - stanowiła hojny dar hrabiego Władysława Zamoyskiego, który wywalczył dla Polski znaczną część Tatr (zamknięcie wieloletniej batalii nastąpiło w 1909 r.) i uwłaszczył górali zakopiańskich. Z wieloma z nich łączyła tego arystokratę i społecznika prawdziwa przyjaźń, duchowe porozumienie i zażyłość towarzyszy z frontu, bowiem górale w batalii hr. Zamoyskiego uczestniczyli czynnie, z oddaniem i brawurą.
Kiedy przypominamy sobie obraz hołdu górali podhalańskich, złożonego Janowi Pawłowi II w Zakopanem, kiedy patrzy się na wzniesione ich rękami sanktuarium na Krzeptówkach, kiedy widzi się spieszących na niedzielną Mszę św. ludzi w pięknych, świadczących o wyjątkowym poczuciu smaku, bogato ozdobionych strojach, których fason nie zmienił się, mimo zmieniających się mód - i oni są z tego dumni, bo to podkreśla ich tożsamość - to można nabrać przekonania, że ludzie, którzy potrafią rozpoznać prawdziwe wartości i dochować im wierności w czasach, gdy tak wiele jest fałszywych dóbr, zasługują na miano szlachty. Czyli tych, którzy cenią szlachetność. Szlachetni i ich przywódca - to prawdziwa elita, zdolna do wielkich rzeczy, zdolna stworzyć wzorzec postępowania dla innych. Dlatego właśnie ksiądz Mirosław był tak nienawidzony w kręgach wrogów Kościoła. Bano się go. Jego przykład przerażał obojętnych i gnuśnych, był złowrogi dla tych, którzy życie poświęcili, by hierarchię - prawdziwą hierarchię godności i związanych z nimi cnót - zdeprecjonować i ośmieszyć, uczynić wszystko banalnie „zrównanym” i nudnie płaskim.
Ks. Mirosław Drozdek, prawdziwy arystokrata ducha, dawał swoim przykladem nadzieję na odbudowanie zdrowej wspólnoty, zdrowego społeczeństwa. Jego odejście, pełne symbolicznych znaków, potwierdziło wielkość jego ducha.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Olsztyn - U Matki Bożej Miłosierdzia – Olsztyńskiej Pani Ostrobramskiej

2026-05-22 20:39

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

olsztyn.kapucyni.eu

Olsztyńska Pani Ostrobramska

Olsztyńska Pani Ostrobramska

Z Mazowsza nasza jubileuszowa droga prowadzi nas na północ, do krainy tysiąca jezior – na Warmię. Docieramy do Olsztyna, by pokłonić się Tej, która wita wszystkich przybywających do serca tego miasta. Matka Boża Miłosierdzia, czczona tutaj w wiernej kopii wizerunku z wileńskiej Ostrej Bramy, jest dla mieszkańców Warmii znakiem łączności z dawnymi Kresami i dowodem na to, że miłosierdzie Boże nie zna granic. Pod opieką duszpasterzy i w duchu franciszkańskiej wrażliwości na ludzką biedę, Maryja otwiera tu swoje dłonie dla każdego strudzonego wędrowca.

Kiedy stajemy przed tym wizerunkiem, widzimy Maryję bez Dzieciątka, z rękami skrzyżowanymi na piersiach w geście pokornego przyjęcia Bożej woli. To „Matka Miłosierdzia”, która wpatruje się w nas z taką samą czułością, jak z wysokości wileńskiej bramy. Historia tego obrazu w Olsztynie jest nierozerwalnie związana z powojennymi losami Polaków, którzy przywieźli ze sobą miłość do Ostrobramskiej Pani jako najcenniejszy skarb. To tutaj, w cieniu wiekowych murów, Maryja uczy nas, że prawdziwa siła tkwi w łagodności i przebaczeniu.
CZYTAJ DALEJ

Łotwa: nieznany dron spadł do jeziora i eksplodował

Niezidentyfikowany dron spadł w sobotę rano do jeziora Dridrza na południowym wschodzie Łotwy i eksplodował w kontakcie z wodą - poinformowała agencja LETA, powołując się na łotewską policję. Nikt nie ucierpiał. To kolejny incydent z udziałem nieznanego bezzałogowca w ostatnim czasie.

Jak podała LETA, około godz. 8 (7 w Polsce) łotewska Służba Bezpieczeństwa Państwa (VDD) została zaalarmowana przez mieszkańców, że dron wpadł do jeziora Dridrza w powiecie Krasław (Kraslava), w historycznym regionie Łatgalia. Powiat graniczy z Białorusią, a jezioro znajduje się w odległości ok. 60 km od granicy z Rosją.
CZYTAJ DALEJ

Wywiad z ks. Pawłem Baczmańskim. „O Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju"

2026-05-23 19:49

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

ks. Paweł Baczmański

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Paweł Baczmański (diecezja świdnicka)

Ks. Paweł Baczmański (diecezja świdnicka)

„O Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju” – te słowa modlitwy św. Franciszka z Asyżu ks. Paweł Baczmański umieścił na swoim obrazku prymicyjnym. Dziś w katedrze świdnickiej przyjął święcenia prezbiteratu. W rozmowie z Niedzielą Świdnicką opowiada o doświadczeniu kapłaństwa, przeżytym kryzysie seminarium oraz o pragnieniu, by nie zasłaniać sobą Chrystusa.

Ks. Mirosław Benedyk: Na obrazku prymicyjnym umieścił Ksiądz słowa: „O Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”. Dlaczego właśnie to wezwanie stało się mottem kapłańskiej drogi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję