Reklama

Jasna Góra

#NiezbędnikPielgrzyma

Jasna Góra: zamiast huku armat rozbrzmiewa modlitwa, choć nie zawsze tak było...

W roku 1620 król Zygmunt III Waza zdecydował o przekształceniu Jasnej Góry w fortecę...

[ TEMATY ]

#NiezbędnikPielgrzyma

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

POSŁUCHAJ WERSJI AUDIO

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

1) W roku 1620 król Zygmunt III Waza zdecydował o przekształceniu Jasnej Góry w fortecę.

Karol Porwich/Niedziela

2) Wpływ na to miały zawierucha wojenna w Europie, tzw. Wojna Trzydziestoletnia, przygraniczne położenie Częstochowy oraz korzystne usytuowanie klasztoru na wzgórzu w sąsiedztwie podmokłych terenów.

3) Klasztor został otoczony obwarowaniami bastionowymi w stylu nowowłoskim.

4) Prace budowlane trwały około 30 lat i szczęśliwie je ukończono przed Potopem.

B. M. Sztajnerowie

5) Twierdzę wyposażono w artylerię, muszkiety, zapasy prochu oraz zwerbowano stałą obsadę wojskową.

6) Jasna Góra przeszła chrzest bojowy w 1655 roku podczas oblężenia przez wojska króla szwedzkiego.

7) Jest to najbardziej znany wśród Polaków epizod z historii sanktuarium.

8) Częstochowska forteca był w sumie kilkanaście razy oblegana, nigdy nie została wzięta szturmem, natomiast czterokrotnie zajęta.

9) Po raz pierwszy obcy żołnierz postawił stopę na jasnogórskim dziedzińcu w czasie Konfederacji Barskiej, gdy Rosjanie weszli na teren klasztoru.

10) Kres militarnej historii Jasnej Góry dobiegł w czasie wojen napoleońskich, w roku 1813 roku.

11) Wojska rosyjskie maszerujące na Francję zajęły fortecę, żołnierze jasnogórscy poszli do niewoli, a mury fortecy zostały obniżone.

12) Dziś ślady chwalebnej historii zabezpieczone i pokazywane są w dwóch bastionach czyli narożach twierdzy – św. Barbary i św. Rocha, gdzie pielgrzymi mogą oglądać oryginalne mury z czasów Potopu oraz wota militarne jak buławy hetmańskie, szable, halabardy, tarcze, zarówno europejskie, jak i orientalne.

Reklama

13) Obecnie w miejscu fos i na przedpolu twierdzy znajduje się park klauzurowy, droga krzyżowa oraz plac, gdzie gromadzą się wierni.

14) Zamiast huku armat rozbrzmiewa modlitwa i śpiew pielgrzymów.

Cykl powstał we współpracy z Jasnogórskim Centrum Informacji i Biurem Prasowym Jasnej Góry

2022-08-11 21:15

Ocena: +12 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra konfesjonałem Narodu

[ TEMATY ]

#NiezbędnikPielgrzyma

Karol Porwich/Niedziela

Jasna Góra, a w szczególności Kaplica Cudownego Obrazu sama w sobie stanowi miejsce szczególnego zanurzenia się w obecności Bożej w Sercu Maryi. Na to miejsce przybywają tysiące pielgrzymów pragnących doświadczyć spotkania serca z Sercem Boga, ukojenia, zrozumienia, pocieszenia, po prostu bezwarunkowej miłości Boga udzielającego się przez wyjątkowe wstawiennictwo Matki Bożej Jasnogórskiej.

Po nawiedzeniu w pierwszej kolejności Kaplicy Cudownego Obrazu – serca Jasnej Góry, pielgrzymi często i chętnie kierują się do miejsca cichej adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie obecnie znajdującym się w Kaplicy Pokutnej. Ta neobarokowa Kaplica zaprojektowana przez architekta Adolfa Szyszko-Bohusza na wzór refektarza jasnogórskiego i wybudowana w latach 1921-26, znajduje się na przeciwko Bazyliki, po prawej stronie schodów prowadzących do Skarbca Jasnogórskiego.

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

W Lublinie rozpoczęło się spotkanie grupy kontaktowej Episkopatów Polski i Niemiec

2024-04-24 17:59

[ TEMATY ]

Konferencja Episkopatu Polski

Konferencja Episkopatu Polski/Facebook

W dniach 23-25 kwietnia br. odbywa się coroczne spotkanie grupy kontaktowej Episkopatów Polski i Niemiec. Gospodarzem spotkania jest w tym roku abp Stanisław Budzik, przewodniczący Zespołu KEP ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec.

Głównym tematem spotkania są kwestie dotyczące trwającej wojny w Ukrainie. Drugiego dnia członkowie grupy wysłuchali sprawozdania z wizyty bp. Bertrama Meiera, ordynariusza Augsburga, w Ukrainie, w czasie której odwiedził Kijów i Lwów. Spotkał się również z abp. Światosławem Szewczukiem, zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję