Reklama

Z Polski


Niedziela Ogólnopolska 2/2008, str. 9


Bp Stefan Regmunt
Grzegorz Gałązka

Decyzje Ojca Świętego

Nominacje biskupie

Ojciec Święty Benedykt XVI mianował bp. Stefana Regmunta, dotychczasowego biskupa pomocniczego diecezji legnickiej, ordynariuszem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Papież przyjął rezygnację bp. Adama Dyczkowskiego - dotychczasowego biskupa zielonogórsko-gorzowskiego, a także rezygnację bp. Mariana Zimałka - biskupa pomocniczego diecezji sandomierskiej.
Bp Regmunt urodził się 20 czerwca 1951 r. jako jedno z siedmiorga dzieci. Po maturze wstąpił do Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. W październiku 1970 r. (do października 1972 r.) jego studia zostały przerwane przymusową służbą wojskową w specjalnie utworzonej kleryckiej jednostce w Bartoszycach na Warmii. 29 maja 1976 r., z rąk metropolity wrocławskiego abp. Henryka Gulbinowicza, przyjął święcenia kapłańskie.
W 1991 r. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim obronił pracę doktorską z psychologii. W 1992 r. inkardynowany został do nowo utworzonej diecezji legnickiej, a rok później został pierwszym rektorem nowego diecezjalnego seminarium.
3 grudnia 1994 r. Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił go biskupem pomocniczym diecezji legnickiej, przydzielając mu stolicę tytularną w Castel Mediano. 6 stycznia 1995 r. Papież wyświęcił go w Bazylice św. Piotra w Watykanie. 21 stycznia 1995 r., uroczystym ingresem, bp Regmunt rozpoczął swą posługę w diecezji.
W latach 1996-2005, w ramach Komisji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa, pełnił funkcję krajowego duszpasterza dzieła powołań w Polsce. Od 1997 r. był członkiem Komisji Charytatywnej Episkopatu Polski. Od 2007 r. jest przewodniczącym Zespołu ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Ingres bp. Regmunta do gorzowskiej katedry odbędzie się 19 stycznia 2008 r., a do konkatedry zielonogórskiej - 26 stycznia.
22 grudnia 2007 r. Ojciec Święty Benedykt XVI mianował ks. dr. Wiesława Lechowicza, rektora Seminarium Duchownego w Tarnowie, biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej, przydzielając mu stolicę tytularną - Lambiridi (Algieria).
Ks. Wiesław Lechowicz urodził się w 1962 r. w Dąbrowie Tarnowskiej. Święcenia kapłańskie przyjął przed dwudziestu laty. Następnie pracował duszpastersko w Krościenku nad Dunajcem oraz w Dębicy. W 1992 r. został skierowany na studia specjalistyczne z teologii pastoralnej w rzymskim Ateneum Świętego Krzyża (obecnie uniwersytet na prawie papieskim), gdzie obronił pracę doktorską. Studiował również prawo kanoniczne na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W 1998 r. został mianowany kapelanem biskupa tarnowskiego. Po zwolnieniu z tej funkcji był m.in. prefektem, a potem rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Uczestniczył również w pracach Komisji Duszpasterskiej Konferencji Episkopatu Polski. Konsekracja nowego tarnowskiego biskupa pomocniczego odbędzie się w sobotę 16 lutego. Głównym konsekratorem będzie ordynariusz tarnowski bp Wiktor Skworc.

Gdów - Niegowić

Otwarto Rok Księdza Karola Wojtyły

Rok Księdza Karola Wojtyły ustanowiony został przez Radę Gminy Gdów (Małopolska) dla upamiętnienia 60. rocznicy przybycia młodego ks. Wojtyły do parafii w Niegowici. Uczestniczący w uroczystości metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że cieszy się z tej inicjatywy i przywołał fragment książki „Dar i Tajemnica”, w której Jan Paweł II wspominał swój przyjazd do Gdowa i pieszą wędrówkę przez pola do parafii, w której miał pracować. W ramach obchodów Roku Księdza Karola Wojtyły 2 kwietnia odbędzie się Biały Marsz trasą, którą młody wikary przemierzył przed laty pieszo - z Gdowa do Niegowici. W dniach 2 kwietnia - 18 maja czynna będzie wystawa filatelistyczna. W maju zaplanowano koncert pieśni maryjnych i rajd papieski. Kulminacja obchodów nastąpi w lipcu. Wtedy mają się odbyć: VIII Ogólnopolska Konferencja Kolekcjonerów Pamiątek Pontyfikatu Jana Pawła II oraz III giełda papaliów. 27 lipca, w 60. rocznicę przybycia ks. Wojtyły, odprawiona zostanie Msza św., zaplanowano także bieg z Gdowa do Niegowici oraz program artystyczny. Na październik zaplanowano poświęcone Janowi Pawłowi II sympozjum naukowe, a w grudniu ma się ukazać album dokumentujący wydarzenia całego roku.

Krótko

Zwycięstwo PO i powstanie rządu Donalda Tuska oraz porażka PiS i upadek gabinetu Jarosława Kaczyńskiego to najważniejsze wydarzenia polityczne w 2007 r. Wskazało na nie odpowiednio 33 i 27 proc. respondentów sondażu „Rzeczpospolitej”.

Polacy mają nadzieję, że w nowym roku w kraju ustabilizuje się sytuacja polityczna. Liczą także na wzrost gospodarczy oraz poprawę własnej sytuacji materialnej - wynika z sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej.

Nadal niewyjaśniona pozostaje sprawa dyżurów lekarskich po 1 stycznia. Minister zdrowia oznajmiła, że spełnienie żądań lekarzy kosztowałoby 6 mld zł, a tych pieniędzy w budżecie nie ma. Jednocześnie zrzuciła odpowiedzialność za negocjacje z medykami na dyrektorów placówek i organy założycielskie.

Od 1 stycznia wchodzi obowiązek posiadania białoruskiej wizy tranzytowej dla obywateli Polski podróżujących przez Białoruś - przypomniała Ambasada Białorusi w Polsce.

W Polsce rośnie liczba rozwodów. W ubiegłym roku rozpadło się ponad 80 tys. małżeństw. Jedną z poważnych przyczyn destrukcji rodzin jest emigracja zarobkowa - ostrzegają specjaliści. Obecnie w rozłące żyje ponad pół miliona rodzin w naszym kraju.

Starych dowodów osobistych na nowe nie wymieniło jeszcze ok. 1 mln 840 tys. Polaków - wynika z danych MSWiA, zebranych do 28 grudnia 2007 r. Ministerstwo zapowiedziało, że nie będzie karać spóźnialskich, choć muszą się oni liczyć z pewnymi utrudnieniami wynikającymi z braku nowego dokumentu.

9 osób zginęło, 126 zostało rannych - to bilans 93 wypadków, do których doszło w Nowy Rok na polskich drogach. Zatrzymano 382 nietrzeźwych kierowców.

Górnicy z Kompanii Węglowej wywalczyli sobie 14-15-procentowe podwyżki. Średnia płaca w Kompanii ma wzrosnąć o 650 zł. Do 10 stycznia górnicy pracujący na dole otrzymają jednorazowo 1100 zł, pracujący w zakładach przeróbczych - 800 zł, a pracujący na powierzchni - 600 zł. Od lutego będą mieli także stałe dopłaty do dniówek.

Sąd Rejonowy Łódź-Widzew utrzymał 30 tys. zł kaucji i dozór policji wobec lidera Samoobrony Andrzeja Leppera, podejrzanego w tzw. seksaferze. Tym samym sąd oddalił zażalenie obrony na zastosowane przez prokuraturę środki zapobiegawcze wobec Leppera.

Reklama

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Frankfurt n. Odrą: Pierwsza Ekumeniczna Konsultacja Biskupów nad Odrą i Nysą

2019-10-16 00:00

Kamil Krasowski

We Frankfurcie nad Odrą 15 października podczas "Pierwszej Ekumenicznej Konsultacji Biskupów nad Odrą i Nysą" spotkali się hierarchowie z diecezji i kościołów z polsko-niemieckiego pogranicza. Wspólne nabożeństwo ekumeniczne było także okazją do świętowania jubileuszu 25-lecia Europejskiego Centrum Ekumenicznego (OeC) we Frankfurcie nad Odrą.

Karolina Krasowska
Wspólne polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą

W konsultacjach stronę polską reprezentowali prymas senior, emerytowany arcybiskup gnieźnieński Henryk Muszyński, arcybiskup szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga, biskup diecezji świdnickiej Ignacy Dec, biskup pomocniczy wrocławski Andrzej Siemieniewski oraz biskup diecezji wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce Waldemar Pytel i ewangelicki biskup wojskowy Mirosław Wola.

Stronę niemiecką reprezentowali m.in. arcybiskup Berlina Heiner Koch, biskup diecezji Görlitz Wolfgang Ipolt, superintendentka Kościoła luterańskiego Saksonii Antje Pech oraz ks. Georg Langosch z Kościoła prawosławnego we Frankfurcie nad Odrą.

W wspólnym polsko-niemieckim nabożeństwie ekumenicznym, które odbyło się w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą uczestniczyli także ks. Rafał Mocny z Katolickiego Centrum Studenckiego w Słubicach, ks. Tadeusz Kuźmicki z Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu, referent ds. ekumenizmu w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej oraz proboszcz parafii katedralnej w Gorzowie ks. prał. Zbigniew Kobus. Z kolei ze strony niemieckiej w nabożeństwie uczestniczyli znani w diecezji zielonogórsko gorzowskiej superintendent Frank Schürer-Behrmann z Frankfurtu nad Odrą, Christoph Bruckhoff – emerytowany superintendent ewangelickiego Kościoła Oderland-Spree czy ks. Justus Werdin z Kościoła ewangelickiego w Berlinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem