Reklama

Odsłony

Konieczne rozstania

Niedziela Ogólnopolska 2/2008, str. 24

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Wspinać się tak mozolnie na tę górę, żeby dowiedzieć się, że ta góra nazywa się starość. Oczekiwać wspaniałego widoku ze szczytu, a ten widok - to śmierć. Lęk młodości przed starością to lęk przed szczytem” (Anna Kamieńska).

*

Czasem myślę, że dojrzewanie człowieka (takie dozgonne) to pasmo koniecznych rozstań z rzeczami, z miejscami, z ludźmi, z mniemaniami... A także z obrazami świata, miłości, Boga... Z nadziejami i miłościami wciąż za małymi... By w końcu, bez wielkiego bólu, rozstać się z tym życiem. Tak, to trudne, bo jest w nas takie dziecięce (kurczowe i lękliwe) przywiązywanie się, wręcz wczepianie w coś/kogoś, jakby to już miała być pełnia życia, szczęścia, miłości... Tak jakby to prawdziwego życia nie było gdzie indziej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

*

Z rozmowy Małego Księcia ze Zwrotniczym: -Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają. Poświęcają czas lalce z gałganków, która nabiera dla nich wielkiego znaczenia, i płaczą, gdy się im ją odbierze. - powiedział Mały Książę. - Szczęśliwe - powiedział Zwrotniczy.

*

Takie szczęście jest jednak tylko na miarę dziecka. - Na teraz, na dziś, jeszcze bez tęsknoty za wyrastaniem z dziecięcego pokoiku, z miłości do lalki z gałganków... Z ciepłej mamy, z za małych kostiumów i ról życiowych... Z coraz mniej potrzebnych protez i szczudeł, waliz i bagaży... Dla dziecka okrutnikiem jest ten, kto odbiera lalkę, ale prawdziwym okrucieństwem byłoby je zamknąć w pokoiku z zabawkami, w głupiej obawie, by nic ze swojego słodkiego szczęścia nie utraciło, by je przed życiem „obronić” - czyli zatrzymać w niedorozwoju.

*

- Ilekroć zbytnio coś lub kogoś pokochałem, czyniąc z tego jakby cel, bóstwo, rację istnienia... zostawało mi to odbierane powoli lub stanowczo. Wtedy to rodził się bunt, wściekłość, rozpacz, niewiara prawie, że można bez tego czegoś lub kogoś żyć dalej - wspomina mój przyjaciel. - Ale potem okazywało się, że właśnie trzeba było to utracić, by móc przyjąć dar znacznie większy albo jakby odzyskać tamto, tylko inaczej, mądrzej, bez przywiązania czy zniewolenia. Nie sposób przyjąć tej prawdy, zakładając, że to ślepy los tak nam odbiera coś ukochanego. O wiele inaczej jest, gdy odkryje się w tym Kochającą Rękę, która widzi dalej i odbiera kolejne gałgankowe szczęścia, by zrobić miejsce w sercu dla tego prawdziwego i wiecznego.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: Około 1,2 mln osób na papieskiej mszy w Madrycie

Około 1,2 mln osób przybyło w niedzielę na mszę w Madrycie, której przewodniczy papież Leon XIV - poinformowali hiszpańscy organizatorzy. Na ulicach stolicy Hiszpanii papieża pozdrawiały tysiące ludzi na trasie jego przejazdu w papamobile.

Wierni zgromadzili się wzdłuż całej trasy, którą papież pokonał papamobile z nuncjatury apostolskiej na mszę na placu Plaza de Cibeles.
CZYTAJ DALEJ

XIX Święto Dziękczynienia/Abp Wojda: Błogosławieni to przyjaciele Boga

2026-06-07 13:16

[ TEMATY ]

Świątynia Opatrzności Bożej

wprowadzenie relikwii

Łukasz Krzysztofka

W tym roku XIX Święto Dziękczynienia w Świątyni Opatrzności Bożej przebiega pod hasłem „Dziękujemy za świadectwo wiary”. Do kościoła zostały wprowadzone relikwie bł. Bolesławy Lament – patronki jedności w 35. rocznicę jej beatyfikacji i bł. ks. Józefa Stanka – pallotyna, męczennika II wojny światowej, zamordowanego podczas powstania warszawskiego.

Centralnym punktem obchodów była msza św. z udziałem biskupów w Świątyni Opatrzności Bożej. Liturgii przewodniczył abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
CZYTAJ DALEJ

USA: „cudowne narodzenie” dzięki modlitwom rodziców

2026-06-07 19:56

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe Stock

Na początku 2025 roku Keishera i Greg Joubert z wielką radością dowiedzieli się, że spodziewają się drugiego syna. Jednak w 19. tygodniu ciąży ich szczęście zostało zachwiane przez druzgocącą diagnozę: u dziecka wykryto zespół wrodzonej niedrożności górnych dróg oddechowych (CHAOS), rzadką i zwykle śmiertelną wadę, w której gruba błona blokuje drogi oddechowe. Małżonkowie, żarliwi katolicy nie zamierzali się poddawać i ich dziecko urodziło się “za drugim razem”. Uważają, że „Bóg przemienił nasze największe cierpienie w postępy nauk medycznych.”

Nadzieję znaleźli u dr. Emanuela Vlastosa z Orlando Health Winnie Palmer Hospital for Women & Babies. Gdy standardowa operacja prenatalna nie zdołała przeciąć blokującej błony, lekarz zaproponował radykalne, pionierskie rozwiązanie. W 25. tygodniu ciąży lekarze częściowo wydobyli małego Cassiana przez cesarskie cięcie, na zewnątrz znalazły się jedynie jego głowa i ramiona. Nadal połączony z łożyskiem matki i otrzymujący dzięki niemu tlen, chłopiec przeszedł niezwykle precyzyjną tracheotomię, która utworzyła drożne drogi oddechowe. Następnie został ponownie umieszczony w łonie matki, aby dalej się rozwijać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję