Reklama

Pierwszy turystyczny przewodnik katolicki już w księgarniach!

Wędrowanie z duszą…

Niedziela Ogólnopolska 22/2008, str. 30

Adam Wojnar

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dlaczego Ojciec Święty chodził po górach? - pytał kard. Stanisław Nagy podczas krakowskiej promocji książki Urszuli Własiuk „Szlaki Papieskie”. - Nie był tylko turystą, był świętym kapłanem, z naciskiem na święty. Dlatego szedł na szlaki wiedziony poczuciem obowiązku wobec Pana Boga, który nakazał, że po pracy ma być odpoczynek… Ale swoisty odpoczynek - zaznaczał Kardynał - odpoczynek twardy, z wysiłkiem. Trzeba było widzieć, z jaką wewnętrzną żarliwością szedł. Widziałem nieraz, jak nagle zatrzymywał się, zamyślał… Po co więc chodził w góry? Po ciszę, po milczenie, po kontakt z Transcendencją… Te wydeptane ścieżki to relikwia po wielkim Papieżu Polaku, a dzisiaj słudze Bożym Janie Pawle II.
Krakowska promocja książki „Szlaki Papieskie” Urszuli Własiuk, wydanej przez Bibliotekę „Niedzieli”, miała miejsce 19 maja w kamienicy przy ul. Kanoniczej 18, w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się”. Promocja o tyle niezwykła, że jej bohaterem jest pierwszy na polskim rynku profesjonalnie przygotowany turystyczny przewodnik katolicki. Czym się różni od zwyczajnego przewodnika? - Proponuje obok turystyki tradycyjnej także turystykę duchową.
Urszula Własiuk, która ostanie trzy lata życia poświęciła na odnajdowanie, kompletowanie i opisywanie dróg wędrowania Karola Wojtyły po Polsce, we współpracy z ludźmi tzw. Środowiska ks. Karola Wojtyły, przyznaje, że chciała, by stało się zadość papieskiej prośbie „Pilnujcie mi tych szlaków…”. - Bo to, że Jan Paweł II był wytrawnym turystą, wie niemal każdy - wyjaśnia Urszula Własiuk - ale że zależało mu, byśmy właśnie tak poznawali ojczyste strony - ta wiedza powszechna już nie jest. I stąd potrzeba takiego przewodnika, który, obok informacji praktycznych, zawiera także myśli Jana Pawła II z różnych lat, fragmenty kazań, anegdoty, opowieści o przypadkowych spotkaniach… Słowem - przewodnik pozwalający patrzeć na otoczenie z innej perspektywy, głębiej…
Kard. Nagy nazwał „Szlaki Papieskie” zapisem wielkiej drogi, na której swój ślad pozostawił Karol Wojtyła. I tej wielkiej ścieżki Polacy nie mogą zapomnieć. Dlatego powstała najpierw Fundacja „Szlaki Papieskie”, a owocem mozolnej pracy jest przewodnik po miejscach, gdzie bywał ksiądz, biskup, a potem kardynał Wojtyła.
- Ważne jest to, że książka zawiera filozofię wędrowania Karola Wojtyły - mówił kard. Nagy. - Wędrowania, które prowadzi do Boga, ale i do ludzi. Ojciec Święty chodził z innymi ludźmi. A idąc, pokazywał drogę. Formował pewien rodzaj ludzi. Do dzisiaj widzę, jak na stromym stoku Kardynał Kościoła Katolickiego klęczy i naprawia towarzyszowi wędrówki wiązanie u nart. Takie to było chodzenie…
Urszula Własiuk przyznaje, że w trakcie zbierania materiałów zdarzały się niespodzianki. Największe odkrycie to obecność Ojca Świętego na szlakach w Karkonoszach i Sudetach. Zostaną one opisane w ostatnim tomie przewodnika.
- Nie wiem, jak starczyło mi sił - wyznaje Autorka. - Pracowaliśmy dwutorowo. Schodziłam te szlaki osobiście, rozmawiałam z ludźmi pamiętającymi ks. Wojtyłę, a potem je opisywałam. Im więcej wiedziałam o stylu wędrowania Karola Wojtyły, im bliżej byłam jego osoby, tym bardziej pragnęłam, by tą wiedzą podzielić się z innymi. Mamy ogromne szczęście, że żyliśmy w jednym czasie z prorokiem, mistykiem. Szlaki są pamiątką, której trzeba strzec. Mówił przecież: „Chciałbym, aby te wędrówki były wpisane w polską ziemię”. A czas wszystko niszczy i zaciera. Mam nadzieję, że „Szlaki...” ocalą te miejsca. Chciałam coś zrobić dla Ojca Świętego, chciałam w ten sposób spłacić pewien dług wobec niego...
Redaktor naczelny „Niedzieli” i jednocześnie szef Biblioteki „Niedzieli” ks. inf. Ireneusz Skubiś podczas promocji mówił o historii powstawania dzieła. - Już kilka lat temu pani Urszula zainteresowała nas ideą szlaków papieskich. Uznaliśmy w „Niedzieli”, że mamy do czynienia z niezwykle ciekawą inicjatywą. Wyprowadzić Polaków w plener, w góry, przy okazji zaszczepić umiłowanie tego, co polskie, co stanowi naszą spuściznę kulturową, ale nade wszystko nadać temu wędrowaniu głębszy sens. „Szlaki Papieskie” to przecież jakby wycinek wielkiej pielgrzymki Jana Pawła II do świata. „Szlaki” przygotowywane są w 8 tomach. Dzisiaj prezentujemy pierwszy, w pracy jest już drugi. Sądzimy, że będą ukazywać się na rynku co kilka tygodni. Zależy nam na spopularyzowaniu turystyki śladami Jana Pawła II, szczególnie wśród młodych ludzi, żeby ich odciągnąć od komputera w polskie krajobrazy, zachwycić ich ojczyzną.
Ks. prał. dr Stefan Misiniec - duchowy opiekun Fundacji „Szlaki Papieskie” powiedział podczas promocji, że „Szlaki Papieskie” to nie jest zwykła turystyka, bo ks. Wojtyła w kontakcie z przyrodą widział więcej - jako kapłan, duszpasterz, filozof...
Swoim świadectwem z górskich wędrówek z ks. Wojtyłą i ze współudziału w tworzeniu przewodnika po Szlakach Papieskich podzielił się Jerzy Rieger. Wyznał, że osoby uczestniczące w tworzeniu przewodnika czują, jakby były prowadzone. Praca nad przewodnikiem staje się więc swoistym misterium.
Następnego dnia - 20 maja prezentacja „Szlaków Papieskich” miała miejsce w Chrzanowie w Muzeum im. Ireny i Mieczysława Mazarakich. Dyrektor muzeum Zbigniew Mazur oraz starosta chrzanowski Janusz Szczęśniak obiecali, że dołożą wszelkich starań, aby upamiętnić wszystkie miejsca, które są związane z postacią sługi Bożego Jana Pawła II na ziemi chrzanowskiej.
We wspomnieniach o Papieżu Polaku zwrócono uwagę na dwie wyróżniające go cechy - niespotykaną bezpośredniość oraz traktowanie życia i innych ludzi bardzo na serio. Zdaniem osób, które już zapoznały się z przewodnikiem, oba rysy osobowości Jana Pawła II zawarte są też na kartach Przewodnika wydanego przez Bibliotekę „Niedzieli ”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sycylia: z więzienia do pracy w klasztorze klauzurowym

2026-04-09 11:19

[ TEMATY ]

klasztor

klaryski

Sycylia

Vatican Media

17-latek, który popełnił poważne przestępstwo, oddany został do zamkniętego ośrodka dla nieletnich w Biancavilla koło Katanii. Teraz, w ramach rehabilitacji, z własnego wyboru, za zgodą sędziego i służb społecznych, będzie pracował w klasztorze klauzurowym klarysek jako konserwator i ogrodnik.

Siostra Cristiana Scandura od lat jest zaangażowana w duszpasterstwo w zakładach karnych i domach poprawczych i opracowuje programy rehabilitacyjne. W ubiegłym roku w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia zaprosiła do klasztoru grupę nieletnich przestępców: „Na pierwszy rzut oka więzienie i klauzura niewiele się różnią. W oknach są kraty. Jednak więzienie jest karą, a klasztor wyborem. Młodzi goście po raz pierwszy znaleźli się w zamkniętym klasztorze, a zakonnice nie były przyzwyczajone do przyjmowania gości”. 17-latek początkowo nie mógł zrozumieć dlaczego zakonnice wybierają izolację, czyli formę ograniczenia wolności. Potem jednak poszedł drogą wiary. Teraz uczestniczy w mszach i inicjatywach, które podejmuje parafia.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja łódzka: w czwartki Komunia Święta pod dwiema postaciami

2026-04-09 09:45

[ TEMATY ]

Eucharystia

abp Konrad Krajewski

Karol Porwich/Niedziela

Zgodnie z decyzją metropolity łódzkiego, która została podana do wiadomości podczas tegorocznej Mszy Krzyżma, w każdy czwartek, który jest dniem ustanowienia Najświętszej Eucharystii we wszystkich świątyniach archidiecezji łódzkiej Komunia Święta będzie udzielana pod dwiema postaciami. Tak było i dziś podczas porannej liturgii celebrowanej w łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił kard. Konrad Krajewski.

Hierarcha nawiązując do dzisiejszej Ewangelii (Łk 24, 35-48) zwrócił uwagę na to, że pierwszymi świadkami obecności zmartwychwstałego byli przede wszystkim męczennicy. - Oni oddali życie za Niego, tak jak On za nich. Potem święci, którzy całym swoim życiem świadczyli o Jego obecności. Teraz kolej na nas. - zauważył metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Sudan Południowy: Irlandzcy misjonarze walczą z trądem i głodem

2026-04-09 16:33

[ TEMATY ]

trąd

głód

Sudan Południowy

misjonarze

@Vatican Media

W Sudanie Południowym potrzeby humanitarne są ogromne

W Sudanie Południowym potrzeby humanitarne są ogromne

W najmłodszym państwie świata panują wojna, przemoc, klęska głodu, analfabetyzm i strach. Świat zwrócił na chwilę uwagę na tragedię Sudańczyków, gdy przybył tam z pielgrzymką papież Franciszek ponad trzy lata temu. Ale sytuacja mieszkańców jest nadal dramatyczna. Choć - jak w wywiadzie dla EWTN News opowiadają misjonarze z Irlandii - zaczynają się pojawiać iskierki nadziei.

Dramatem wielu ludzi w Sudanie Południowym jest trąd. Misjonarka Noeleen Loughran pracuje w kolonii dla 5 tys. trędowatych. Jak mówi dla EWTN News, wielu z nich zostało wyrzuconych ze swoich miast i wsi jak „nieczyści”. Żyją teraz w stanie nędzy absolutnej. Wielu zostało poranionych lub zmarło rozszarpanych nocą przez hieny, bo do niedawna w domach kolonii trędowatych nie było drzwi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję