Reklama

Pochód błogosławionych męczenników

Niedziela Ogólnopolska 33/2008, str. 16-17

Artur Stelmasiak

Kaplica służy swoimi podwojami. Istnieje możliwość użyczenia jej dla grup, które przyjeżdżają do muzeum wraz z kapłanem. Trzeba jedynie wcześniej się umówić

Kaplica służy swoimi podwojami. Istnieje możliwość użyczenia jej dla grup, które przyjeżdżają do muzeum wraz z kapłanem. Trzeba jedynie wcześniej 
się umówić

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Multimedialne Muzeum Powstania Warszawskiego jest bardzo bogate w środki ekspresji. Zwiedzając, co krok jesteśmy bombardowani hukiem wystrzałów i spadających bomb. Zewsząd docierają do nas informacje o setkach zabitych i tysiącach rannych. Taka była wojenna i powstańcza rzeczywistość. A co było później? - Zmartwychwstanie - z wiarą odpowiada Mateusz Środoń, artysta, który maluje fresk w kaplicy Powstania Warszawskiego. - Dla każdego chrześcijanina nawet największa klęska i cierpienie mają swój finał w niebie - przekonuje.
Zamierzeniem twórców muzeum było jak najwierniejsze odzwierciedlenie powstańczej rzeczywistości. Dlatego ukazano warszawską codzienność z sierpnia 1944 r. A obraz Powstania bez wymiaru sakralnego byłby wykoślawiony i niepełny.
Kaplica w muzeum jest pod wezwaniem bł. ks. Józefa Stanka i 107 błogosławionych męczenników II wojny światowej. Choć ta niewielka świątynia jest integralną częścią muzeum, to jednak w jej wnętrzu jest spokojniej. Z ekspozycji docierają jedynie stłumione odgłosy powstańczej walki. Dźwięki te nie przeszkadzają jednak w skupieniu. Wręcz przeciwnie. Nawet pomagają. Bo modląc się, odnosi się wrażenie, że za ścianą wciąż trwa zaciekła walka.

Kierunek: zmartwychwstanie

Reklama

Kaplica ma bardzo ascetyczne wnętrze. Na ścianach równo ułożone płyty z szaro-zielonego kamienia, a na podłodze bruk z drewnianych kostek - taki, jaki można było spotkać w wielu miejscach przedwojennej Warszawy. Przez wycięty w suficie świetlik wpada dzienne światło, które rozjaśnia ołtarz i wiszący za nim duży krucyfiks.
Do niedawna jedynym obrazem w kaplicy była ikona głównego patrona świątyni - bł. ks. Stanka. Teraz na szarym kamieniu powoli powstaje monstrualna ikona - fresk przedstawiający pochód 108 błogosławionych.
Mateusz Środoń właśnie kończy malować czternastą postać. Jest nim bł. brat Bonifacy Żukowski z Niepokalanowa. Artysta precyzyjnymi ruchami pędzla nanosi kolejne warstwy delikatnej barwy. Malowane postacie są częściowo transparentne, prześwituje przez nie struktura kamienia. - W tej kaplicy nie pasują ostre barwy, złocenia i przepych. Ona musi pozostać ascetyczna - tłumaczy Środoń, absolwent krakowskiej ASP i Szkoły Hagiografii Bizantyjskiej Świętej Metropolii Pireusu w Grecji.
W efekcie malowane postacie są jakby nie z tego świata. Każdy z błogosławionych ma przywdzianą białą szatę, wzorowaną na kapłańskich sutannach lub habitach zakonnych. Postacie wszystkich błogosławionych malowane są na bocznych ścianach kaplicy, na wysokości ok. 4 metrów. Natomiast na tylnej ścianie, za głowami wiernych, powstanie fresk przedstawiający Zmartwychwstanie - ikona ukazująca pusty grób. Niżej, na wysokości wzroku, umieszczone zostaną epitafia i zwykłe, brzozowe krzyże z powstańczych mogił. Z kolei na bocznej ścianie, w niszach, umieszczone zostaną stacje Drogi Krzyżowej. Tym samym kaplica będzie miała dwa symboliczne poziomy sakralne - niższy: cierpienia i krzyża oraz wyższy: błogosławionych i zmartwychwstania.
- Ta symbolika jest chyba wystarczająco wymowna, ukazuje nam bowiem sens cierpienia oraz kierunek, do którego prowadzi - podkreśla Środoń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Więcej niż malowanie

Fresk powstaje na dużej wysokości. Artysta musi więc pracować na specjalnym ruchomym rusztowaniu. Wchodzę razem z nim na górę. Jest wysoko, czuję się trochę niepewnie. - Można się do tego przyzwyczaić. Poza tym tych 108 błogosławionych czuwa nad nami - żartuje Środoń.
Z bliska przyglądam się każdej postaci. Ich twarze namalowane są z pietyzmem. W porównaniu do tradycyjnych ikon są bardziej realistyczne. Malarz pokazuje charakterystyczne detale i opowiada o każdym z błogosławionych. A mógłby to robić bez końca. Nagle rozmowę przerywa nam alarm w telefonie. - Właśnie jest południe. Zejdźmy na dół i odmówmy „Anioł Pański” - proponuje.
Tak jest zawsze. Dzień pracy ikonografa zaczyna się od modlitwy, w południe „Anioł Pański”, później Koronka do Miłosierdzia Bożego, a czasami Nieszpory. Bo malowanie, a właściwie pisanie ikon nie jest tylko procesem artystycznym, twórczym. Dlatego ich powstawanie nie może odbywać się w oderwaniu od rzeczywistości wiary, modlitwy i kontemplacji. - W modlitwie mogę poznać sens swojej pracy i poznać tego, kogo maluję. A każdy ikonograf jest do tego zobowiązany. W przeciwnym razie swoją pracę traktowałbym pobieżnie i po łebkach - podkreśla Środoń, który oprócz pracy w muzeum prowadzi również szkołę ikonograficzną w klasztorze Ojców Dominikanów na warszawskim Służewie.
W przypadku fresku ze 108 błogosławionymi sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Nie ma bowiem kanonu, z którego artysta mógłby skorzystać. Każdą z postaci musi więc malować od podstaw. - Wiele czasu zajęło mi gromadzenie materiałów: fotografii i obrazów każdego z nich. Staram się również poznać ich życiorysy i duchowość. Muszę przecież w tych ikonach oddać jak najlepiej całe ich bogactwo i rzeczywistość duchową - wyjaśnia artysta.

Atrakcja turystyczna

Malowanie fresku odbywa się w czasie, gdy muzeum jest otwarte dla zwiedzających. Co kilka minut ktoś wchodzi do kaplicy na modlitwę. Dla wielu ze zwiedzających jest to również okazja, aby zobaczyć, jak powstają kolejne postacie błogosławionych. - Ludzie przychodzą, oglądają, zadają pytania. Jestem w muzeum kolejną atrakcją turystyczną - żartuje Środoń. - Myślę, że opowiadanie zwiedzającym o błogosławionych męczennikach jest także moją rolą w tym miejscu. Jednak kiedy widzę, że ktoś szuka w kaplicy chwili skupienia, to staram się nie przeszkadzać - dodaje.
Choć kaplica jest częścią muzeum, to jednak jest również miejscem, gdzie wierni regularnie gromadzą się na modlitwie. Co niedzielę o godz. 12.30 ks. kan. Zygmunt Wudarkiewicz odprawia tutaj Mszę św. Na Eucharystię do kaplicy przychodzi stała grupa kilkudziesięciu osób: powstańcy, ich rodziny oraz osoby związane z muzeum. Muzeum jest czynne również w niedzielę. Dlatego też wiele osób łączy uczestnictwo we Mszy św. z niedzielnym spacerem i zwiedzaniem muzealnych ekspozycji. Ponadto raz w miesiącu Mateusz Środoń wspólnie ze znajomymi organizują Nieszpory w intencji pokoju i pojednania między narodami. Odbywają się one zwykle w każdy drugi czwartek miesiąca o godz. 18.30.
Kaplica służy swoimi podwojami podczas różnych uroczystości. Istnieje także możliwość użyczenia jej dla grup, które przyjeżdżają do muzeum wraz z kapłanem. Trzeba jedynie wcześniej się umówić.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważanie abp. Andrzeja Przybylskiego: XXII niedziela zwykła

2025-08-29 22:44

[ TEMATY ]

bp Andrzej Przybylski

abp Andrzej Przybylski

Adobe Stock

Bóg miłuje pokornych
CZYTAJ DALEJ

Kraków/ Uroczystości pogrzebowe bp. Jana Szkodonia

2025-08-30 16:57

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Bp Jan Szkodoń

Bp Jan Szkodoń

Uroczystości pogrzebowe bp. Jana Szkodonia, biskupa pomocniczego seniora Archidiecezji Krakowskiej, dziekana i kanonika seniora Kapituły Metropolitalnej w Krakowie odbędą się we wtorek w Krakowie i w środę w Chyżnem na Orawie – podała w sobotę krakowska kuria.

Zgodnie z przedstawionym programem uroczystości, msza św. żałobna w intencji zmarłego biskupa zostanie odprawiona w katedrze na Wawelu we wtorek, o godz. 17.30, a poprzedzi ją wprowadzenie trumny o godz. 16.00, Nieszpory Kapitulne o godz. 16.30 oraz modlitwa różańcowa o godz. 17.00.
CZYTAJ DALEJ

Organy we wschowskiej farze ponownie będą towarzyszyć liturgii

2025-08-30 17:12

[ TEMATY ]

fara Wschowa

Wybudzenie organów

Krystyna Pruchniewska

W piątek, 29 sierpnia, bp Adrian Put dokonał obrzędu wybudzenia organów i ich poświęcenia

W piątek, 29 sierpnia, bp Adrian Put dokonał obrzędu wybudzenia organów i ich poświęcenia

Po dwóch latach przerwy organy w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie ponownie będą towarzyszyć liturgii.

W piątek, 29 sierpnia, bp Adrian Put dokonał obrzędu wybudzenia organów i ich poświęcenia. Z tej okazji w niedzielę 31 sierpnia odbędzie się koncert organowy pod tytułem "Usłyszeć tchnienie Ducha". Zagra ks. Mateusz Szerwiński, diecezjalny duszpasterz muzyków kościelnych i kustosz organów kościelnych, a towarzyszyć mu będzie śpiewem sopranistka Agnieszka Jadwiga Grochala, która regularnie występuje na scenach w Polsce i za granicą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję