Reklama

W hołdzie Synowi Tej ziemi...

Dariusz Krajewski
Edycja podlaska 42/2002

13 lipca 2002 r., w miejscowości Borowskie Olki, miejscu urodzenia Antoniego Beszty-Borowskiego, odsłonięto i poświęcono pomnik ku jego czci. Koncelebrowanej Mszy św. sprawowanej przy ołtarzu polowym przewodniczył abp Wojciech Ziemba, metropolita białostocki, a homilię ukazująca drogę życia i męczeńską śmierć Błogosławionego wygłosił biskup drohiczyński Antoni Dydycz.
"Celem naszym było, aby ten Krzyż - pomnik przypominał mieszkańcom wzór moralny Błogosławionego, łączył sąsiadów i dopomagał przezwyciężać w sobie nasze słabości. Bo jeśli komu droga otwarta do nieba, to tym, co służą Ojczyźnie" - mówił za poetą witając zebranych Jan Beszta-Borowski - przedstawiciel Komitetu Budowy Krzyża i Tablicy.
Abp W. Ziemba odmówił modlitwę poświęcenia, po której odsłonięcia pomnika dokonali: główni fundatorzy Antoni i Jadwiga Borowscy wraz z Edwardem Besztą-Borowskim, synem Marii - właścicielki ziemi, na której wzniesiono pomnik i Eugeniuszem Szebiotko - członkiem Komitetu Budowy Krzyża i tablicy. Krzyż i tablicę poświęcił metropolita białostocki Wojciech Ziemba i biskup drohiczyński A. Dydycz.
W homilii bp A. Dydycz powiedział m. in.: "Dzisiaj uczestniczymy w poświęceniu krzyża w miejscu urodzenia jednego z Błogosławionych na tym pograniczu podlasko-mazowieckim. To prawda - nie raz stawiano tutaj krzyże, wielu z tego powodu cierpiało od wrogów, ale też i od swoich. Ten krzyż ma niepowtarzalną wymowę. W tym krzyżu i przez ten krzyż chcemy przypomnieć wypowiedź św. Pawła z I Listu do Koryntian podkreślająca trwałą więź pomiędzy mądrością i tym znakiem krzyża.
A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata, ani władców tego świata, zresztą przemijającą. Głosimy tajemnicę mądrości Bożej. Mądrość ukrytą - tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej. Tę, której nie pojął żaden z władców tego świata, bo gdyby ją bowiem oni pojęli nie ukrzyżowaliby Pana Chwały. Zabrakło tej mądrości, kiedy krzyżowano Syna Bożego, brakowało jej nieraz w ciągu dwóch tysięcy lat, gdy na śmierć skazywano tak wielu naśladowców Jezusa Chrystusa, zabrakło jej w XX w. Nie liczyli się z tą mądrością ani bolszewicy, ani hitlerowcy. Niestety, nadal spotykamy się z ludźmi, którzy ją lekceważą i dlatego nie kończą się cierpienia zadawane człowiekowi przez człowieka". Ksiądz Biskup podkreślił, że w perspektywie krzyża przypominamy dzisiaj życie i męczeństwo jednego z męczenników II wojny światowej, krewnego i bliskiego dla wielu tu obecnych, Syna Tej ziemi - bł. Antoniego Beszty-Borowskiego.
Po modlitwie wiernych przedstawiciele miejscowej społeczności złożyli dary ofiarne: Andrzej Jurczuk, z Urzędu Gminy Turośń Kościelna, ofiarował czerwony ornat, Barbara i Stanisław Oniśkowie - sękacz, mieszkańcy Borowskich - kosze z owocami. Chór Polskiej Pieśni Narodowej pod dyrekcją Krystyny Kaminskiej wraz z Orkiestrą Kolejarzy z Łap wykonywali utwory, w tym pieśń o Błogosławionym Antonim.
Na ręce Arcypasterzy przedstawiciele miejscowej społeczności złożyli dary ofiarne. Andrzej Jurczuk z Urzędu Gminy Turośń Kościelna ofiarował - czerwony ornat, Barbara i Stanisław Oniśkowie - sękacz, mieszkańcy Borowskich - kosze z owocami.
"Kiedy w 1945 r. dokonywano ekshumacji zamordowanych na polanie pilickiego lasu, przygotowanych było 50 trumien, także maleńkie trumienki dla dzieci. Najmłodsza zamordowana dziewczynka miała 1 rok i 2 miesiące. A dzieci po dwa, trzy i więcej lat, było ich siedemnaścioro. Cały Bielsk z płaczem wyszedł przed polanę pilickiego lasu. Wkładano wtedy ciała do trumien, rozpoznawaliśmy naszych księży. Wówczas mój ojciec z kieszeni ks. Antoniego wyjął różaniec, żeby pozostał jako relikwia i pamiątka. W pewnym momencie ekipa sanitarna wyjęła kobietę - Marię Moryc, która trzymała splecionymi rękoma swoją 15-miesięczną córeczkę Basię" - mówił ks. inf. Eugeniusz Borowski, bratanek Błogosławionego.
Barbara Oniśko podziękowała w imieniu mieszkańców Księżom Biskupom za przybycie do małej lecz wielkiej duchem wsi, do ziemi błogosławionego kapłana, za sprawowaną Eucharystię i wygłoszone Słowo Boże. Ks. inf. E. Borowskiemu wyraziła wdzięczność za prowadzony komentarz podczas uroczystości. Jesteśmy dumni, że mamy w niebie Błogosławionego. Licznie obecnym przedstawicielom duchowieństwa z diecezji drohiczyńskiej, łomżyńskiej i białostockiej podziękowała za troskę i zaangażowanie. Szczególne podziękowanie złożyła fundatorom Jadwidze i Antoniemu Borowskim, którzy urodzili się i wzrastali na tej ziemi i posiadają wiele dobroci i miłości Bożej, Komitetowi Budowy Pomnika za podjęty trud i troskę. Pielgrzymom podziękowała za przybycie a mieszkańcom Borowskich za włożoną pracę w przygotowanie i wystrój ulic.
Na zakończenie Mszy św. Ksiądz Arcybiskup powiedział: "Dziękujemy Panu Bogu za tę ziemię, która wydała Błogosławionego, a w pewnym sensie wydała Błogosławionych. Podziękowaliśmy Panu Bogu za ziemię dawnej archidiecezji wileńskiej, za wiernych, a zwłaszcza za kapłanów, którzy w decydującym momencie umieli i mieli odwagę dać świadectwo swojego przywiązania do wiary i swojego bohaterstwa. Ale też pragnę podziękować Kościołowi drohiczyńskiemu na czele z Jej pasterzem Antonim za to dzisiejsze dziękczynienie, zgromadzenie i za jeszcze mocniejsze omodlenie tego miejsca, w którym narodził się błogosławiony Antoni. Bóg zapłać Biskupowi, kapłanom, chórom i wszystkim, którzy do nas raczyli przybyć, aby swoją radością podzielić się także z nami. Bardzo serdecznie dziękuję także kapłanom z diecezji łomżyńskiej i wszystkim, którzy może z daleka przybyli.
Dziękujemy Bogu za to, że w najtrudniejszych momentach pokazuje nam bohaterów wiary i miłości Ojczyzny. Bóg zapłać także mieszkańcom i wszystkim organizatorom tej uroczystości. Niech Bóg Wszechmogący przyjmie modlitwy, prośby i pragnienia naszych serc i pozwoli wypełnić je w naszym życiu" - zakończył Ksiądz Arcybiskup.
Na zakończenie Mszy św. Biskupi udzielili pasterskiego błogosławieństwa. Wszyscy wspólnie zaśpiewali Boże coś Polskę i procesjonalnie wraz z pocztami sztandarowymi i orkiestrą przybyli do pobliskiej miejscowości Borowskie Wypychy, gdzie poświecili Krzyż poległym za Ojczyznę na Wschodzie. Lekarz Tadeusz Borowski, syn kpt. Marcina Piotra Beszty-Borowskiego, rozstrzelanego w Kuropatach w 1940 r. przybliżył sylwetki wypisanych na tablicy 4 osób: Wojciecha Beszty-Borowskiego, który poległ na Litwie, kpt. Franciszka Ksawerego - Kiełczyka Borowskiego, rozstrzelanego w Charkowie, lek. Juliana Borowskiego Kaźmierczuka, który zginął w Katyniu. To tylko niektórzy, którzy zginęli na Wschodzie i których imiona udało się zidentyfikować.
Wyszli oni z tej ziemi i oddali życie za Ojczyznę. Krzyż ten jak gdyby przenosi ich z mogił, niestety znajdujących się na obczyźnie i ma świadczyć nam, potomnym o tym, kim byli i za co zginęli. Było ich czterech. Niedawno dowiedzieliśmy się, gdzie zostały złożone ich prochy.
Przy krzyżu będącym świadectwem wiary i umiłowania Ojczyzny bp A. Dydycz odmówił modlitwę, a orkiestra odegrała Hymn państwowy.
W imieniu rodzin pomordowanych jak i w imieniu wszystkich mieszkańców tutejszych wsi Borowskie staropolskim "Bóg zapłać" podziękował lekarz Tadeusz Borowski. Goście zostali zaproszeni na obiad do Dworku Soplicowo w budynku dawnej szkoły. Fundator zapytany o ideę budowy pomnika powiedział:
"O budowie dowiedziałem się od sąsiadki ze wsi, która napisała do mnie do USA list informujący o pracach związanych z budową pomnika ku czci Błogosławionego, a zamówiony Krzyż i Tablicę wykonuje zakład w Zabłudowiu. Planowane odsłonięcie i poświęcenie pomnika przewidziane jest w dniu imienin Błogosławionego - 13 czerwca. Pomogę - odpowiedziałem, jeżeli z uroczystością odsłonięcia i poświęcenia zaczekacie do 13 lipca. Wówczas będę w Polsce wraz z małżonką. Chętnie zaczekali i tak się stało. Jestem niezwykle wzruszony i cieszę się, że mogłem uczestniczyć w odsłonięciu Pomnika. Wkrótce planuję wykonać ogrodzenie. W budowę zaangażował się ks. Mirosław Orłowski, któremu serdecznie dziękuję".
"Około 14 lat temu podczas wykonywanej melioracji na polach natrafiono na wielki kamień, który został wyciągnięty na powierzchnię. Kamień leżał na drodze wiodącej z Suraża do Rynek, ok. 10 km stąd. Obecnie znalazł on swoje przeznaczenie i przy pomocy dźwigu przetransportowaliśmy ten głaz, który wg objętości i miary waży co najmniej 6 ton, na plac budowy. Na nim obsadziliśmy tablicę" - wspomina mieszkaniec Borowskich.

Reklama

* * *

W niedzielę, w przeddzień 59. rocznicy rozstrzelania ks. Antoniego Beszty-Borowskiego i 49 mieszkańców miasta, przy Pomniku Ofiar Barbarzyństwa na cmentarzu w Bielsku Podlaskim, przy którym zostały pochowane po ekshumacji z lasu pilickiego ciała pomordowanych, ks. inf. E. Borowski odprawił Mszę św. i wygłosił homilię.
15 lipca w bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja uroczystością odpustową przy relikwiach Błogosławionego zakończyły się 3-dniowe obchody ku czci Błogosławionego. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. inf. E. Borowski. Wierni mieli możliwość ucałowania relikwii.
Oprawę liturgiczną podczas wszystkich uroczystości uświetniał Chór Polskiej Pieśni Narodowej, pod dyrekcją Krystyny Kamińskiej, aktywnie uczestniczący od 1994 r. w uroczystościach patriotyczno-religijnych na terenie miasta i diecezji.

Reklama

Abp Gądecki: zależy nam na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym

2019-07-18 16:59

Niedziela, dg / Warszawa (KAI)

Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym - powiedział abp Stanisław Gądecki w wywiadzie z tygodnikiem katolickim "Niedziela". Przewodniczący Episkopatu Polski porusza m.in. kwestie ataków na Kościół, dialogu ze środowiskami LGBT, lustracji oraz wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży.

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki przypomina „akty jawnej profanacji największych świętości”, które miały miejsce w ostatnich tygodniach w Polsce, wymieniając profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej oraz akty bluźnierstwa podczas marszów i parady równości.

Wskazuje, że te inicjatywy walcząc o tolerancję, stają się „miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych”. Wśród ataków na Kościół przewodniczący KEP wymienia również napaści na świątynie i ataki na księży. - I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!” – stwierdza hierarcha.

Pytany o różnice w podejściu Kościoła do lustracji i zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży, abp Gądecki rozróżnił najpierw „medialną nagonkę” na Kościół od dążenia do prawdy i zmagania się ze złem.

- Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym – powiedział poznański metropolita.

Zwraca uwagę, że problem wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży wykorzystywany jest do ataków na Kościół, mających na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Hierarcha przyczynę widzi w tym, że Kościół jest „ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować”.

Abp Gądecki wskazuje, że gdy podnoszono kwestię lustracji, Kościół jako jedyne środowisko przeprowadził działania lustracyjne. „Podobnie jest dzisiaj. Wiele osób publicznie wypowiada się o pedofilii w Kościele, a jednocześnie nie interesuje się wcale krzywdą młodych ludzi, która dokonuje się w innych środowiskach” – stwierdził.

Hierarcha pytany o korelację między skłonnościami homoseksualnymi a pedofilią, odpowiada, że „wielu ludzi zaprzecza tego rodzaju zależności. Jednakże wyniki dotychczasowej kwerendy, której dokonaliśmy, mówią o pedofilii homoseksualnej w niemal 60 proc.”, dodając, że organizacje prorodzinne zajmujące się również tą kwestią wskazują na jeszcze wyraźniejszą zależność.

– Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo – powiedział przewodniczący KEP pytany o możliwość dialogu ze środowiskami LGBT. Zaznaczył również, że w głoszonej im ewangelii nie może zabraknąć prawdy o grzechu.

Abp Gądecki wyjaśnił m.in. również, że mimo zarzutów stawianych filmowi braci Sekielskich, wciąż uważa za słuszne wyrażone po jego premierze podziękowania: „Mam nadzieję, że wstrząs wywołany przez ten film przyczyni się do wewnętrznego oczyszczenia wspólnoty Kościoła. I w tym sensie ufam, że wyniknie z niego dobro”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Podhale, Orawa, Spisz – trzy oblicza regionalnego bogactwa

2019-07-19 11:52

Zakopiańskie Centrum Kultury

W ten weekend kontynuujemy naszą podróż przez świat muzyki klasycznej w ramach XIX Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. Miasto Zakopane oraz Zakopiańskie Centrum Kultury zaprasza w sobotę o 18.00 do Miejskiej Galerii Sztuki im. Władysława hr. Zamoyskiego na ul. Krupówki 41. Tym razem zanurzymy się nie tylko w lokalnym folklorze, ale również w muzyce bliskiej sercom sympatyków Orawy i Spiszu. Kwartet Polonika pozwoli nam na nowo odkryć cudowne brzmienie tych znanych, a jednocześnie wiecznie nieodkrytych światów. Usłyszymy m. in. Kwartet „Spiski” Sławomira Czarneckiego, „Suitę Polską” Macieja Małeckiego, Kwartet smyczkowy Karola Szymanowskiego, a także „Orawę” Wojciecha Kilara w opracowaniu na kwartet smyczkowy właśnie.

Archiwum

Kwartet Polonika to zespół złożony z czterech utalentowanych instrumentalistek, znajdujący się w czołówce polskiej kameralistyki (w składzie Paulina Kusa, Anna Szalińska-Zaziębło, Magdalena Małecka-Wippich i Krystyna Wiśniewska). Grupa posiada wszechstronny repertuar, jednak centrum ich zainteresowań stanowi muzyka polska. W związku z tym, czeka nas dużo regionalnych akcentów, których różnorodność stanowić będzie przekrój popularnych nurtów folklorystycznych w Polsce. Atrakcją będzie lokalizacja koncertu, czyli budynek Miejskiej Galerii Sztuki, który nie tylko zapewni rewelacyjną akustykę, ale jeszcze umieści kwartet na tle nowo otwartej wystawy „Góry – morze, morze – góry”. Koncert odwiedzi kompozytor Sławomir Czarnecki.

Serdecznie zapraszamy na tę magiczną podróż w głąb rodzimego folkloru.

Więcej informacji na: www.festiwale.zakopane.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem