Reklama

Z Chrystusem w Trzecie Tysiąclecie

Z ks. dr. Markiem Stępniakiem - asystentem kościelnym Akcji Katolickiej Archidiecezji Łódzkiej rozmawia ks. Waldemar Kulbat
Edycja łódzka 42/2002

KS. WALDEMAR KULBAT: - Co wyróżnia Akcję Katolicką od innych zrzeszeń katolickich?

KS. MAREK STĘPNIAK: - Akcja Katolicka jest stowarzyszeniem katolików świeckich, posiadającym osobowość prawną kościelną i państwową, niezwykły przywilej konieczny do normalnej działalności. Dowartościowuje w niespotykany dotąd sposób katolików świeckich. To oni wybierają władze, podejmują inicjatywy, kierują stowarzyszeniem. Akcja Katolicka jest również otwarta na współpracę z innymi ruchami i stowarzyszeniami, uznając ich własne charyzmaty i doświadczenia. Sądzą, że taka współpraca jest bardzo potrzebna, szczególnie w naszej archidiecezji, bo dzieło nowej ewangelizacji wymaga wspólnych działań.

- W niedzielę 20 października w kościele św. Anny w Łodzi rozpoczyna się I Kongres Akcji Katolickiej w naszej archidiecezji. Jakie będzie jego znaczenie?

- Inspiracją dla naszego Kongresu był wspaniale zorganizowany ogólnopolski Kongres Stowarzyszenia w Poznaniu w listopadzie 2001 r. Pojawił się pomysł, aby nasz Kongres stanowił podsumowanie dotychczasowej działalności, która trwa od 1996 r., a zarazem umocnił zapał i wolę do dalszej pracy dla Kościoła. Dlatego hasło brzmi: "Z Chrystusem w Trzecie Tysiąclecie". Po uroczystej inauguracji zasadnicza część Kongresu odbywać się będzie w parafiach, w których istnieją Parafialne Oddziały Akcji Katolickiej. Zorganizowane zostaną tam Niedziele Akcji Katolickiej, Spotkania kongresowe, a także dzieła kongresowe o charakterze charytatywnym. Zakończenie Kongresu nastąpi w Niedzielę Chrystusa Króla Wszechświata, 24 listopada, w bazylice archikatedralnej.

- Dlaczego tak bardzo została podkreślona parafialna część Kongresu?

"Ojczyzną Akcji Katolickiej jest parafia" - tak powiedział kiedyś trafnie bp Piotr Jarecki, asystent krajowy Stowarzyszenia. Trzeba upowszechnić i ukazać działalność Akcji w parafiach. Owszem, podejmujemy wiele inicjatyw o wymiarze ogólnodiecezjalnym, np. lutowe Dni Akcji Katolickiej, ale mamy świadomość, że rozwój i działalność Stowarzyszenia zależy od tego, co dzieje się w parafiach. Parafia pozostaje wciąż podstawową wspólnotą życia religijnego. Osobiście jestem głęboko przekonany, że przyszłość Kościoła w naszej Ojczyźnie zależy w dużej mierze od jakości duszpasterstwa parafialnego, od tego, czy parafia stanie się autentyczną wspólnotą wiary, nadziei i braterskiej miłości. Akcja Katolicka chce uczestniczyć w dziele odnowy naszych parafii.

- Jak wygląda formacja członków Akcji Katolickiej?

- Trzeba zacząć od Oddziałów Parafialnych, które odbywają systematycznie swoje spotkania. Wypełnia je zazwyczaj konferencja, wspólna modlitwa, dyskusja nad aktualnymi problemami i zadaniami. Kilka razy w roku są organizowane spotkania Zarządu i Rady Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej, do której należą prezesi Oddziałów Parafialnych. Każdego roku w czerwcu uczestniczymy w ogólnopolskiej pielgrzymce na Jasną Górę.

- Jakie będą drogi dalszego rozwoju Akcji Katolickiej w naszej archidiecezji?

- Mam nadzieję, że Kongres ożywi apostolską gorliwość członów Stowarzyszenia, upowszechni wiedzę o naszej działalności i będzie okazją do rozpoznania zadań, jakie stają przed katolikami świeckimi i duchownymi w niezwykle złożonej sytuacji społecznej w naszej Ojczyźnie. Jeśli idzie o przyszłość - widzę dwa kierunki działalności. Pierwszy to wspieranie istniejących Oddziałów Parafialnych, szczególnie tych, w których pierwsza gorliwość nieco przygasła. Kierunek drugi to dalszy rozwój stowarzyszenia w parafiach.

- Dziękuję za rozmowę.

Reklama

Wielka Brytania: lekarze chcą odłączyć 5-letnie dziecko od aparatury podtrzymującej życie

2019-07-19 12:34

rk (KAI/LifeSiteNews.com) / Londyn

O losach 5-letniej dziewczynki, którą brytyjscy medycy chcą odłączyć od urządzeń podtrzymujących życie, rozstrzygnie sąd. Choć dziecko zgodził się przyjąć włoski szpital pediatryczny w Genui, londyńska placówka medyczna sprzeciwia się temu, by rodzice zorganizowali i opłacili transport córki. Komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali – Charlie Gard i Alfie Evans – zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury utrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

AR

Tafida Raqeeb, córka imigrantów z Bangladeszu, straciła przytomność kilka miesięcy temu na skutek pęknięcia naczyniaka tętniczo-żylnego mózgu. Mimo operacji, pięcioletnie dziecko nie odzyskało przytomności, a lekarze Royal London Hospital zwrócili się do sądu, by ten pozwolił na odłączenie pacjentki od aparatury, która zapewnia jej życie w stanie półprzytomności. Tafida reaguje na ból, daje niekiedy oznaki życia.

Rodzice Shalina i Mohammed poprosili o pomoc włoskich pediatrów z Instytutu im. Gianniny Gaslini w Genui – szpitala o światowej renomie. Ci, po zapoznaniu się z dokumentacją i konsultacji z brytyjskimi lekarzami, zgodzili się interweniować. Rodzice mają jedynie zorganizować i opłacić transport. O losach dziecka ma ostatecznie zdecydować brytyjski wymiar sprawiedliwości.

Włoscy komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury podtrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

W lipcu 2017 roku w londyńskim hospicjum dla dzieci zmarł liczący niespełna rok Charlie Gard, cierpiący od urodzenia na rzadką chorobę genetyczną. Wcześniej Trybunał Europejski polecił odłączyć wszystkie aparaty zapewniające życie małego pacjenta. Szpital dziecięcy pw. Dzieciątka Jezus w Rzymie był gotów zaopiekować się chłopcem.

W ubiegłym roku na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców został odłączony od aparatury Alfie Evans. Nastąpiło to na 11 dni przed drugą rocznicą urodzin dziecka, cierpiącego na niedobór transaminazy GABA. Jego rodzice bezskutecznie walczyli o przetransportowanie syna do watykańskiego szpitala pediatrycznego. Pomoc w tej sprawie oferował także prezbiteriański szpital pediatryczny w Nowym Jorku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem