Reklama

Na naszej (globalnej) wsi

Niedziela Ogólnopolska 3/2009, str. 27

Ewa Polak-Pałkiewicz
Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Ewa Polak-Pałkiewicz<br>Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mieszkam na wsi. Tak wyszło i tak musi być. Nasza wioska rozciąga się na szerokich połaciach ziemi. Wszyscy się tu znamy. Spotykamy się codziennie na naszym gościńcu. Tutaj wymieniamy najświeższe nowiny. Czasem się spieramy, potrafimy się zawziąć, obrazić. Ale łączy nas zbyt wiele, by mogło to dłużej trwać. Życie na wsi jest twarde. Musimy sobie pomagać. Musimy walczyć. Nie można się poddawać, gdy chce się przetrwać. I nie tylko przetrwać, zostawić coś dobrego po sobie. Problemem jest wójt. Człowiek zaprzedany tym, którzy naszą piękną, sfalowaną wioskę, pełną uroczych zagajników, łąk i pastwisk, chcą uczynić płaską i pustą przestrzenią. Chce sprzedać ją kupcom znikąd - przebranym, dla niepoznaki, w nasze stroje - którzy ją zaorają i zrobią tu lotnisko, a może bazar. Nie interesuje go przyszłość naszych dzieci ani nasze domostwa, pracowicie odmalowywane na wiosnę, o oknach, które opatrujemy, by przetrwać kolejną zimę, ani gospodarstwa z krowami, owcami i ptactwem domowym. Nie robią na nim wrażenia nasze kościoły (w naszej wsi są ich setki tysięcy), ani znakomite gleby, rzeki i rzeczki, a nawet podziemne źródła, które od czasu do czasu dają o sobie znać. Ich wody są bogate w rzadkie minerały. Mogą być lecznicze, mogą służyć za źródło ciepła i dawać energię. Ale wójt ma w głowie tylko jedno: mnożą mu się w oczach pieniądze, które uzyska, gdy naszą wieś wreszcie przehandluje. Wójt został wójtem, gdy jedna część wsi postanowiła rzucić ziemię i żyć z handlu. Mieszkają tu nadal, ale ich gospodarstwa walą się, ziemia leży odłogiem, a oni od rana do nocy sprzedają wszystko, co im wpadnie w ręce. Są nerwowi i idą na lep obietnic wójta. On tymczasem tak się zagalopowuje, że wieczorem nie pamięta już, co mówił rano. Handlarzom jest wszystko jedno, gdy go zobaczą, wiwatują na jego cześć i idą razem do karczmy, którą prowadzi nasz „Jankiel” (niestety, nie przypomina tego z „Pana Tadeusza”).
Ale oprócz wójta mamy przecież „króla” i dlatego jesteśmy wolni i szczęśliwi. Król nie panuje przy pomocy wojska i urzędników, on sprawuje władzę duchową. Jest papieżem. W naszej wiosce wiemy o nim wszystko i możemy uzyskiwać jego błogosławieństwo oraz słuchać jego nauk. Wspólna modlitwa łączy bardziej niż rozmowy o tym, „jak zarobić więcej” naszych braci, którzy postawili na interesy z wójtem. Czym byłaby nasza wieś bez „króla”, jego wysłanników i bez gościńca? Byłaby już chyba martwa. Choć kręciłoby się po niej wielu obrotnych handlarzy starzyzną - tak jak kiedyś, gdy po wsiach szwendali się Cyganie - oferujący podejrzany towar „dla zabicia czasu”. Kiedy człowiek wie tak dużo o bliźnich - na wsi trudno ukryć się przed niedyskretnym spojrzeniem, a zausznicy wójta robią wszystko, byśmy wiedzieli o sobie jak najwięcej złych rzeczy - wtedy rozumie, że czas jest zbyt cenny, by go „zabijać”. On musi być zużyty do ostatniej sekundy na to, by pękająca w szwach karczma „Jankiela” przestała zarabiać na ludziach, którzy chcą zapomnieć o tym, kim są, i o tym, że łączy nas ze sobą naprawdę wiele. By ludzie odwiedzający ją przestali wytężać ucho ku wiadomościom (prawie wyłącznie złym i przerażającym) płynącym z „kołchoźnika”, który tam gra na okrągło. Tak, z „kołchoźnika”. Bo chociaż nosi on różne piękne nazwy, w zależności od tego, w której części wsi jest słuchany (zaopatrzony jest także w ogromne ekrany), to nadaje wciąż jedno i to samo. Zmieniają się twarze i głosy nadających, ale temat pozostaje ten sam: jesteśmy zanurzeni w ogólnym bezsensie, możesz być szczęśliwy tylko wtedy, gdy będziesz dużo zarabiał i jeszcze więcej wydawał, a to osiągnąć możesz jedynie wtedy, gdy będziesz trzymał się rękawa wójta!
Tymczasem na gościńcu jest wciąż dużo miejsca. Gościniec nie został założony po to, by zapomnieć o tym, kim jesteśmy; przeciwnie, byśmy lepiej zrozumieli, po co żyjemy, byśmy mogli zapraszać się nawzajem do domów, rozmawiać i dyskutować o tym, jak wychowywać dzieci, jak uprawiać ziemię, jak pielęgnować drzewa, jak obchodzić się ze zwierzętami. Wieś bez gościńca stałaby się pusta, wszyscy zatrzasnęliby się za drzwiami swoich domów, przerażeni dźwiękami dobiegającymi z „kołchoźnika”. To logiczne: nasza globalna wioska musi mieć też globalny gościniec. Więc opasuje on już dwa razy kulę ziemską. Wysłannicy „króla” kropią go wodą święconą. A na najwyższym wzniesieniu naszej wsi ustawiają ogromny posąg: Tej, która jest patronką i strażniczką naszego gościńca: Maryi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fundacja „Donum Missionis” będzie się opiekować kolegiami Dykasterii ds. Ewangelizacji

2026-10-01 20:08

[ TEMATY ]

fundacja

Dykasteria ds. Ewangelizacji

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Siedziba dawnej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów (Propaganda Fide) przy Piazza di Spagna w Rzymie.

Siedziba dawnej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów (Propaganda Fide) przy Piazza di Spagna w Rzymie.

Dykasteria ds. Ewangelizacji koordynuje misje katolickie na całym świecie i kieruje procesem nowej ewangelizacji. Leon XIV zatwierdził dziś (1.10.2026) Statut „Donum Missionis” – nowego podmiotu prawnego Dykasterii ds. Ewangelizacji. Fundacja powstała z połączenia Fundacji Domus Missionalis i Domus Urbaniana. Będzie odpowiadać za konserwację i utrzymanie nieruchomości należących do Dykasterii, w których mieszkają i są otaczani opieką duchową seminarzyści i osoby zakonne z terenów misyjnych.

Leon XIV podjął decyzję o połączeniu obu fundacji w jedną instytucję, biorąc pod uwagę konieczność dostosowania ich statusu kanonicznego do zmienionych ram prawnych, a szerzej – do reformy Kurii Rzymskiej zainicjowanej przez papieża Franciszka konstytucją apostolską Praedicate Evangelium.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Grzegorz Ryś podczas inauguracji roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego

2026-10-01 16:27

[ TEMATY ]

nowy rok akademicki

Uniwersytet Jagielloński

Kard. Grzegorz Ryś

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Kościół i uniwersytet są wezwane do wspólnego świadectwa. By dawać światu pokój, by likwidować przemoc i żeby się wzajemnie od siebie uczyć żniwowania – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. z okazji inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny w Krakowie.

Na początku Mszy św. proboszcz parafii św. Anny w Krakowie ks. Tadeusz Panuś przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny „wiedza i mądrość szuka przymierza ze świętością”. Zaznaczył, że słowa te dobrze oddają ducha inauguracji 663. roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim.
CZYTAJ DALEJ

Rzymskie spotkanie uczniów Josepha Ratzingera/Benedykta XVI

2026-10-02 16:16

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

spotkanie

uczniowie Ratzingera

@Vatican Media/©Maria Bernadette Jacobs

Spotkanie odbyło się w Papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum

Spotkanie odbyło się w Papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum

W dniach 24-27 września 2026 r. Rzym ponownie stał się miejscem spotkania dwóch kręgów uczniów Józefa Ratzingera/Benedykta XVI – Schülerkreis i Neuer Schülerkreis. Tematem tegorocznych Römische Begegnungstage była relacja pomiędzy wiarą chrześcijańską a polityką – zagadnienie, które zajmowało ważne miejsce w refleksji niemieckiego teologa i papieża.

Głównym punktem spotkania była sobotnie sympozjum w Papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum, otwarte przez kard. Kurta Kocha, prefekta Dykasterii do spraw Popierania Jedności Chrześcijan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję