Podanie do Èecha, który nie powinien w tym momencie nogą łapać piłki.
Bezcenny
Angielski klub, który obecnie jest w rękach arabskich szejków (szczególnie jednego - Mansoura bin Zayeda Al Nahyana), Manchester City buduje swoją kadrę. Ponieważ ma on sporo pieniędzy, chciano sprowadzić do niego brazylijskiego zawodnika Kakę, reprezentującego włoski AC Milan należący do premiera Italii Silvio Berlusconiego. Ten ostatni ogłosił jednak publicznie, że Brazylijczyk nie jest na sprzedaż, choć oferowano za niego ponad 100 mln euro. Sam zainteresowany deklaruje zaś, że chce „się zestarzeć” w tym klubie, a nawet zostać jego kapitanem. Inne źródła natomiast podają, że tak naprawdę nie było nigdy tematu transferu Kaki na Wyspy. Chodziło tylko o to, by zrobić szum medialny wokół AC Milanu. Piłka jednak się kręci. Niekoniecznie na boisku.
Bolid F1.09
Stajnia BMW Sauber pokazała na torze w Walencji swój nowy pojazd (F1.09). Podczas tej prezentacji nie mogło zabraknąć Roberta Kubicy i Nicka Heidfelda, którzy są podstawowymi kierowcami tej ekipy. Mario Theissen, szef BMW Sauber, zapowiedział, że w tym sezonie mierzą w najwyższe cele. Powodzenia.
Wyróżnienie
Międzynarodowe Stowarzyszenie Statystyków i Historyków Futbolu (IFFHS) wybrało najlepszych trenerów w latach 1996-2008. Głosowało 85 ekspertów. Pierwsze miejsce na liście liczącej 125 nazwisk zajął selekcjoner Manchesteru United - Alex Ferguson. Drugie przypadło w udziale Marcello Lippiemu, a trzecie Arsenowi Wengerowi. Znalazło się i miejsce dla jedynego Polaka. Na 81. pozycji uplasował się Jerzy Engel. Ciekawa rzecz, że brakło na tej liście Leo Beenhakkera. W każdym razie widać, że nasi trenerzy raczej na świecie są nieznani.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
Początek lutego. Gdzie nie spojrzeć, tam króluje kolor czerwony - kolor miłości, kolor walentynek. Na sklepowych półkach, wystawach, a nawet na prowizorycznych straganach pojawia się „nowy produkt” - miłość.
Opakowana w pluszowe misie, mrugające serduszka, zakochane mysie parki i tysiące innych zmyślnych cudeniek, mających tylko jedno zadanie - powiedzieć: „kocham Cię”. A wszystko z powodu jednego dnia - Dnia Zakochanych czyli walentynek.
19-letni Kacper Tomasiak po raz kolejny sprawił sensację na igrzyskach we Włoszech i zdobył drugi medal w Predazzo, tym razem na dużej skoczni. Ze srebra cieszył się na normalnym obiekcie. Jest najmłodszym polskim skoczkiem narciarskim, który stanął dwa razy na podium zawodów tej rangi.
Skoczek z Bielska-Białej, który w tym sezonie debiutuje w Pucharze Świata, zapowiadał po konkursie na normalnym obiekcie: - Czekam na więcej. Będę szukał sposobu, żeby było przynajmniej tak samo dobrze. I słowa dotrzymał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.