Reklama

Prawo czy patologia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W debacie w Radiu ZET zarówno politycy PO, jak i PiS-u zdecydowanie stwierdzili, że rozwód byłego premiera to wyłącznie jego prywatna sprawa, która nie powinna być kwestią dyskusji publicznej, a tym bardziej nie powinna być oceniana. Ten liberalny konsensus PO-PiS-u jest charakterystycznym rysem współczesnej debaty publicznej, rugującej wartości etyczne ze sfery publicznej. Ciekawe, że to rugowanie w tym przypadku bardziej dotyczy samych polityków niż dziennikarzy, którzy zachowali bardziej trzeźwy pogląd na ten bulwersujący fakt.
Otóż jestem zasadniczym przeciwnikiem poglądu, według którego prywatne postawy moralne (w tym przypadku niemoralne) osób publicznych nie mogą być nie tylko przedmiotem debaty publicznej, ale i oceny opinii publicznej. Człowiek jest bowiem pewną jednością i jego „prywatny” stosunek do zasad moralnych rzutuje na jego relacje moralne w wymiarze społecznym. Człowiek jest istotą społeczną i jego moralna konstrukcja decyduje o jakości jego relacji z różnymi wspólnotami, w których żyje. Postulat eliminacji ocen moralnych z tzw. prywatnego życia w praktyce prowadzi bowiem do ubezwłasnowolnienia opinii publicznej i pozbawienia jej zdolności do rozróżniania dobra i zła w życiu społecznym. Zwłaszcza osoby publiczne, którym społeczeństwo powierza zaszczytne, ale i odpowiedzialne funkcje decydowania o kształcie dobra wspólnego, powinny być starannie oceniane nie tylko z profesjonalnego, ale także z moralnego punktu widzenia. Jak bowiem mówi Pismo Święte, komu więcej dano, od tego więcej należy wymagać. Katolicka nauka w tym względzie jest fundamentalnym zaprzeczeniem współczesnego liberalnego konsensusu. Niestety, współczesna kultura liberalna i narastające zjawisko rozwodów w naszym kraju powoduje rugowanie z mentalności współczesnych Polaków wartości moralnych. Ten proces jest niebezpiecznym zagrożeniem przyszłości naszego narodu. Kultura liberalna próbuje przedstawiać rozwód jako swoistą zdobycz społeczną, jako „prawo” do wolności i do samorealizacji. Ustawodawstwo rozwodowe w krajach liberalnych i lewicowych nastawione jest na maksymalizowanie ułatwień w rozpadzie rodzin. W Polsce, mimo iż narasta fala rozwodów, ustawodawstwo traktuje jeszcze rozwody jako rozwiązanie sytuacji patologii rodziny, a nie jako „prawo człowieka”. Co więcej, uznaje obowiązek wierności małżeńskiej, co nie znaczy jednak, że wystarczająco wspiera w wymiarze prawnym, ekonomicznym czy kulturowym trwałość rodzin. W sposób niewystarczający przeciwstawia się np. podkulturze rozwodowej. A tymczasem rozwód należy traktować nie jako „prawo” do wolności i do samorealizacji, ale jako groźną patologię życia rodzinnego. Małżeństwo nie jest bowiem zwykłym kontraktem. To związek, który nie tylko angażuje całość osobowości, ale którego konsekwencje rozciągają się na całe życie. Małżeństwo poza związkiem dwojga osób jest podstawą rodziny, czyli decyzji posiadania i wychowania własnych dzieci. A ludzkie potomstwo, w przeciwieństwie do potomstwa zwierząt wymaga wieloletniego okresu utrzymania i wychowania. Wychowanie zaś to przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa fizycznego i psychicznego. To tu tkwi źródło ewangelicznej zasady nierozerwalności małżeństwa, od spełnienia tej zasady bowiem uwarunkowany jest prawidłowy rozwój dziecka. Brak jednego z rodziców oznacza często pozbawienie gwarancji bezpieczeństwa materialnego, a w każdym przypadku jest to pozbawienie bezpieczeństwa psychicznego, koniecznego w rozwoju dziecka, pozbawienie wzorca osobowego ojca czy matki i brak niezbędnej do rozwoju rodzicielskiej miłości. Pozbawienie obecności jednego z rodziców jest formą społecznego sieroctwa, tak w dawnych kulturach przejmująco odczuwanego. I dziś, jak wskazują badania dzieci z rozbitych rodzin, skutki tego sieroctwa owocują różnego rodzaju skrzywieniem rozwoju i dotkliwą krzywdą odczuwaną przez całe życie. Porzucenie własnych dzieci przez rozwodników skutkuje nie tylko poczuciem krzywdy, ale także poczuciem niedowartościowania i niedorozwoju emocjonalnego. To nie przypadek, że dzieci z rozbitych rodzin szukają zaspokojenia potrzeb emocjonalnych w narkotykach i rówieśniczych - często patologicznych - grupach przestępczych. Badania pokazują także, że porzucenie rodziny przez ojca skutkuje jego negatywnym stereotypem i psychicznym utożsamianiem się z matką przez chłopców, co w rezultacie często powoduje skłonności homoseksualne. Badania wskazują wreszcie, że dorosłe osoby pochodzące z rozbitych rodzin znacznie częściej nie potrafią utrzymać swoich rodzin przed zagrożeniem rozwodowym. Dla dzieci ich porzucenie przez jedno z rodziców jest stygmatyzacją na całe życie. Jest to także wielka krzywda dla współmałżonka zostawionego samotnie z dziećmi. To w rzeczywistości złamanie życia. I dlatego liberalny konsensus, uznający patologię rozwodową za przejaw „prawa” do wolności i samorealizacji, jest nie tylko wielkim kłamstwem - jest przede wszystkim społecznym przyzwoleniem na wielką krzywdę. Prawda o rozwodach nie może nikogo usprawiedliwiać. W istocie jest wielkim oskarżeniem - oskarżeniem nie tylko o jednostkowy egoizm, ale o krzywdę wyrządzoną innym. Przed wojną takich osób nie przyjmowano nawet w domu. I takie osoby nie mają najmniejszych moralnych kwalifikacji do pełnienia funkcji publicznych. Dlatego rozbicie tego PO-PIS-owego liberalnego konsensusu w świadomości społecznej może stworzyć bardziej ludzkie kryteria oceniania świata publicznego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Edukacja zdrowotna obowiązkowa, ale bez treści seksualnych. Rodzice mogą złożyć rezygnację

2026-08-07 22:06

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja zdrowotna

Adobe Stock

Od 1 września 2026 r. edukacja zdrowotna stanie się w szkołach przedmiotem obowiązkowym. Treści dotyczące zdrowia seksualnego zostały jednak wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Rodzice uczniów niepełnoletnich będą mogli pisemnie zrezygnować z udziału dziecka w tej części programu.

Od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna zostanie podzielona na dwa przedmioty. Pierwszym będzie obowiązkowa edukacja zdrowotna, obejmująca m.in. zdrowie fizyczne i psychiczne, aktywność fizyczną, odżywianie, dojrzewanie, relacje społeczne, bezpieczeństwo w internecie oraz profilaktykę uzależnień.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odprawi Mszę św. w sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Genazzano

2026-08-08 13:37

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Jak poinformowała Prefektura Domu Papieskiego, w poniedziałek 7 września o godz. 18.00 Ojciec Święty odprawi Mszę św. w sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Genazzano. Będzie to wigilia święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia zostanie odsłonięty obraz przedstawiający Leona XIV modlącego się przed wizerunkiem Matki Bożej - podaje Vatican News.

Genazzano to niewielka miejscowość leżąca ok. 40 km od Rzymu. W czasach Cesarstwa Rzymskiego była miejscem wypoczynku, a w średniowieczu stała się miasteczkiem należącym później do feudalnych dóbr rodu Colonna. Znajduje się tam sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady, niegdyś niewielki kościół poświęcony Najświętszej Maryi Pannie, który w XIV wieku powierzono augustianom.
CZYTAJ DALEJ

BBC: pogorszył się stan zdrowia byłego prezydenta Joe Bidena

2026-08-08 17:38

[ TEMATY ]

USA

Karol Porwich/Niedziela

Pogorszył się stan zdrowia, chorującego na raka prostaty, byłego prezydenta USA Joe Bidena. Choroba zaatakowała inne części jego ciała i sprawia mu dużo bólu - powiedział w wywiadzie dla BBC syn byłego prezydenta, Hunter Biden.

O stanie zdrowia ojca Hunter Biden poinformował w obszernym wywiadzie dla BBC, wyemitowanym późnym wieczorem w piątek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję