Reklama

Ze świata


Niedziela Ogólnopolska 12/2009, str. 7

Komentarz

Lekarstwo solidarności

Z obecnym kryzysem jest jak z czeskim filmem. Nikt nie wie, o co chodzi. Nie ma mądrego, który potrafiłby przewidzieć, jaki będzie jego rozmiar i kiedy osiągniemy dno. Najbardziej optymistycznie nastawieni eksperci mówią, że jeszcze przez jakiś czas będzie gorzej. Marna to pociecha dla ludzi tracących pracę i oszczędności w bankach. Jeszcze gorsza jest sytuacja ludzi, którzy oszczędności nie mają, a żyją z dnia na dzień. Międzynarodowy Fundusz Walutowy niedawno ostrzegł, że najbardziej poszkodowane przez turbulencje globalnej ekonomii będą kraje najuboższe.
Na liście MFW znalazło się 20 krajów z Afryki i Azji. Sytuacja jest już na tyle groźna, że bez natychmiastowej pomocy wspólnoty międzynarodowej szybko może dojść do katastrofy. Gospodarki tych krajów stanowią bowiem część gospodarki światowej i - choć z opóźnieniem - to kryzys dotarł również do najsłabszych ekonomicznie państw. Zanika handel. Inwestorzy się wycofują. Nie napływają nawet pieniądze od emigrantów, bo oni jako pierwsi w krajach rozwiniętych tracą pracę.
W huraganie kryzysu gasną również lampy solidarności. Wielu mniej przejmuje się sąsiadem, nie mówiąc już o oddalonym o dziesiątki tysięcy kilometrów kuzynie: „Niech sobie radzi, ja mam swoje sprawy”. Tyle że skoro nie radził sobie wcześniej, to trudno, żeby poradził sobie, gdy jest jeszcze gorzej. I tak koło się zamyka, zmniejszając nadzieję na szybsze uspokojenie silnego wiatru. To może uczynić jedynie solidarność.

Tomasz Musiał

Tybet

Piekło na ziemi

Dalajlama to najbardziej znany uchodźca świata, reprezentant i duchowy lider podbitych Tybetańczyków. Mówił o nim cały świat przy okazji 50. rocznicy krwawo stłumionego powstania w Tybecie. Dalajlama, choć jest uważany za oazę spokoju, wypowiedział się bardzo ostro przeciw chińskiemu najeźdźcy. - Życie w okupowanym przez komunistyczne Chiny Tybecie to piekło na ziemi - te słowa padły w Dharamsali w Indiach, gdzie znajduje się siedziba tybetańskich władz na uchodźstwie. Na odpowiedź chińskich komunistów nie trzeba było długo czekać. Podkreślili, że zajmując ten kraj, wyzwolili ludzi z niewolnictwa. Mimo że Dalajlama pragnie autonomii religijnej i kulturalnej, strona chińska nie chce się na to zgodzić, trzymając pełnię władzy w Tybecie i pacyfikując każdą oznakę nieposłuszeństwa. Chinom zależy na bogactwach naturalnych tych ziem. Nie bez znaczenia są także odśrodkowe siły w innych częściach Państwa Środka, które w przypadku wzmocnienia pozycji Tybetańczyków mogłyby się silniej odezwać.

List do biskupów

Benedykt XVI

Benedykt XVI jest poruszony i zasmucony reakcjami, jakie wywołała także w samym Kościele jego decyzja o zdjęciu ekskomuniki z czterech biskupów Bractwa św. Piusa X, którzy w 1988 r. otrzymali sakrę biskupią bez zgody Stolicy Apostolskiej. Pisze o tym w specjalnym liście do „braci biskupów”, który ogłoszono 12 marca w Watykanie w sześciu językach. Jest to dokument bezprecedensowy, ponieważ Papież nie tylko mówi o stanie swego ducha w związku z tą sprawą, i przypomina motywy, jakimi się kierował, podejmując wspomnianą decyzję, ale także przyznaje, że popełniono w niej co najmniej dwa błędy.
„Nieszczęściem, którego nie przewidywałem, okazał się fakt, że sprawa Williamsona nałożyła się na cofnięcie ekskomuniki. Łagodny gest miłosierdzia w stosunku do czterech biskupów (...) okazał się nagle czymś zupełnie innym: zaprzeczeniem pojednania między chrześcijanami a Żydami, a więc cofnięciem tego, co w tej materii Sobór wyjaśnił jako drogę Kościoła. (...)
Drugi błąd, nad którym ubolewam, to fakt, że znaczenie i granice rozporządzenia z 21 stycznia 2009 r. nie zostały przedstawione wystarczająco jasno w chwili jego ogłoszenia” - pisze Benedykt XVI. Podkreśla, że skoro „ekskomunika uderza w osoby, nie w instytucje”, to również jej cofnięcie dotyczyło „dyscypliny kościelnej, a nie doktryny”.

Reklama

Cudzysłów

Odbieranie praw może być ważną sprawą tam, gdzie chrześcijanie stanowią mniejszość, wykluczenie i marginalizacja może być także doświadczana w miejscach, gdzie chrześcijanie stanowią większość społeczeństwa.
Janez Lenarcic, polityk słoweńska

Siłą Kościoła jest to, że działa w nim Bóg. Adoracja z kolei jest uznaniem Boga, uznaniem tego, że wszystko od Niego pochodzi i że wszystko, co posiadamy, musi do Niego powrócić. Dlatego też w obecnej chwili, w sytuacji tak wielkiej sekularyzacji, zapominania o Bogu, kiedy Bóg nie ma już w życiu człowieka żadnego znaczenia, trzeba powiedzieć, że najważniejsza jest adoracja, czyli że liczy się przede wszystkim Bóg. I to właśnie zmieni naprawdę życie chrześcijan i życie Kościoła.
Kard. Antonio Cańizares Llovera

Krótko

Światowy Kongres Żydów z zadowoleniem przyjął list Papieża o zdjęciu ekskomuniki z bp. Williamsona. Sprawa jest - według nich - zamknięta.

Holandia była o krok od zamachu terrorystycznego. Tamtejsza policja schwytała siedem osób, które szykowały atak. Bomby miały wybuchnąć na jednej z głównych ulic handlowych Amsterdamu. Wszyscy zatrzymani to Holendrzy pochodzący z Maroka. Jest wśród nich krewny zamachowca z Madrytu z 2004 r.

W Irlandii Północnej koniec spokoju. 7 marca przed koszarami w Massereene zamachowcy zastrzelili dwóch brytyjskich żołnierzy. Ciężko ranni zostali także dostarczyciele pizzy, którą właśnie odbierali wojskowi. Jeden z rannych jest Polakiem. Do zamachu przyznało się jedno z radykalnych skrzydeł IRA. Dwa dni później zamordowano policjanta w Craigavon.

Korea Północna grozi wojną. Koreańczycy z północy odpowiedzieli w ten sposób na wspólne manewry USA i Korei Południowej. Reżim Kim Dzong Ila intensywnie pracuje nad nową rakietą balistyczną, która mogłaby sięgnąć nawet Stanów Zjednoczonych.

Barack Obama zniósł decyzję poprzednika w sprawie ograniczenia badań nad komórkami macierzystymi.

Były ambasador USA w Polsce i długoletni dyplomata odpowiedzialny za sprawy europejskie Daniel Fried będzie mianowany specjalnym wysłannikiem rządu ds. dalszych losów więźniów przetrzymywanych w bazie amerykańskiej Guantanamo na Kubie.

Iracki dziennikarz telewizyjny Muntadar al-Zeidi, który rzucił butami w prezydenta USA George’a W. Busha, został skazany przez sąd w Bagdadzie na trzy lata. W czasie przesłuchań był torturowany.

W jednym dniu dwóch zbrodniarzy zastrzeliło 25 osób. Niemiecki 17-latek, zanim zginął w strzelaninie z policją, zabił w szkole w Winneden 15 osób. W Alabamie w USA z kolei 30-latek z zimną krwią zastrzelił 10 osób, członków swojej rodziny oraz przypadkowych przechodniów.

Francja wraca do struktur wojskowych NATO. Francuzi, choć cały czas byli sygnatariuszami traktatu waszyngtońskiego, w 1966 r. wycofali się ze struktur wojskowych sojuszu w proteście przeciw hegemonii amerykańskiej w jego strukturach.

Strony informacyjne opracowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, wiadomości Radia Watykańskiego, KAI i BP KEP.

Czy mogą istnieć parafie bez księży?

2019-06-24 17:55

vaticannews / Torreglia (KAI)

Czy mogą istnieć parafie bez księży? To pytanie staje się coraz bardziej aktualne w wielu krajach europejskich. Pochylają się nad nim również uczestnicy 69. Tygodnia Duszpasterskiego organizowanego aktualnie w Torreglia we Włoszech. Tytuł spotkania brzmi: „Parafia bez księży. Od kryzysu powołań do odnowionej misyjności świeckich”.

pixabay.com

Temat zrodził się z obiektywnej obserwacji rzeczywistości: we Włoszech jest coraz mniej księży i tym samym wzrasta ilość parafii, gdzie ich brak. Uczestnicy spotkania podkreślają, że nie może istnieć wspólnota chrześcijańska, która nie spotyka się wokół Eucharystii. Wspólnota bowiem ze swej istoty opiera się zarówno na Eucharystii, jak i na słowie oraz na miłości. Te trzy rzeczy trzeba widzieć łącznie. I nawet jeśli będzie mniej Mszy odprawianych z powodu niedoboru księży, to wspólnota chrześcijańska nie przestanie istnieć. Parafie nie stanowią już swoistych, pojedynczych wiosek. Trzeba będzie je łączyć, aby optymalizować „siły kapłańskie”. Wtedy wierni będą mieli okazję doświadczyć bardziej Kościoła misyjnego. Kościoła, który wychodzi poza siebie.

"Chcemy uświadomić, że wybór opcji z łączeniem parafii czyni Kościół bardziej misyjnym, bardziej uczestniczącym, szczególnie jeżeli chodzi o podejmowania współodpowiedzialności przez osoby świeckie. Społeczność żyje bardziej zakorzeniona w Kościele lokalnym. To jest nasza wizja. Nie chodzi bynajmniej o łatanie dziur. Ale dowartościowanie darów i posług, które im przynależą poprzez chrzest, kapłaństwo, poprzez małżeństwo. Mamy wiele racji, dla których bardziej trzeba angażować świeckich we wspólnocie chrześcijańskiej. Powtarzam, nie chodzi o łatanie dziur, czynienie ze świeckich kogoś w rodzaju «półksięży», czy «małych księży»” - powiedział bp Domenico Sigalini, specjalista w dziedzinie teologii pastoralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek zachęcił do odnowienia życia wspólnot chrześcijańskich

2019-06-26 10:07

st (KAI) / Watykan

Do odnowienia wspólnot chrześcijańskich, aby były miejscami w których podejmowane są „dzieła solidarności i komunii, w których liturgie byłyby spotkaniem z Bogiem, które stają się komunią z naszymi braćmi i siostrami, miejscami, które byłyby bramami otwartymi na niebieskie Jeruzalem” - zachęcił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Kontynuując cykl katechez na temat Dziejów Apostolskich papież mówił o przedstawionym w drugim rozdziale tej Księgi obrazie pierwszej wspólnoty wierzących. Jego słów wysłuchało dziś na placu św. Piotra około 13 tys. wiernych. Była zo ostatnia papieska audiencja ogólna przed lipcową przerwą wakacyjną. Środowe spotkania Ojca Świętego z wiernymi zostaną wznowione w sierpniu.

Grzegorz Gałązka

Na wstępie Franciszek zauważył, że życie wspólnoty pierwszego Kościoła staje się przestrzenią objawienia się żyjącego Chrystusa. Święty Łukasz Ewangelista ukazał Kościół w Jerozolimie jako wzór wszelkiej wspólnoty chrześcijańskiej. Chrześcijanie pilnie słuchali nauczania apostołów; praktykowali wysoką jakość relacji międzyludzkich również poprzez wspólnotę dóbr duchowych i materialnych; upamiętniali Pana przez „łamanie chleba”, czyli Eucharystię, i rozmawiali z Bogiem na modlitwie. Ta wspólnota odrzucała indywidualizm, aby wspierać dzielenie się i solidarność. „Bliskość i jedność to styl odkupionych” – podkreślił Ojciec Święty.

Papież wskazał, że pierwszy Kościół jest wspólnotą zdolną by dzielić się z innymi nie tylko Słowem Bożym, ale także chlebem. Franciszek zaznaczył, że obierając drogę komunii i wrażliwości na potrzebujących wspólnota ta może prowadzić autentyczne życie liturgiczne.

Na zakończenie swej katechezy Ojciec Święty zachęcił wiernych do modlitwy aby Duch Święty „uczynił z naszych wspólnot miejsca, w których można by przyjmować i praktykować życie nowe, dzieła solidarności i komunii, miejsca, w których liturgie byłyby spotkaniem z Bogiem, które stają się komunią z naszymi braćmi i siostrami, miejsca, które byłyby bramami otwartymi na niebieskie Jeruzalem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem