Reklama

Do Aleksandry

Co robić?


Niedziela Ogólnopolska 12/2009, str. 38

Szanowna Redakcjo!
Na co dzień jest tyle znieczulicy, fałszu, zakłamania, znajomości za coś... To boli i my, ludzie u schyłku życia, zastanawiamy się z lękiem, do czego ten świat zmierza. Technika dała ludziom wiele dobrego, ale zniszczyła rodzinę, szacunek, zrozumienie, pomoc drugiemu. W większości odebrała pokorę, miłość do drugiego człowieka, nadzieję. Smutne to, ale prawdziwe. Ludzie są zagubieni, nieufający, bo otworzysz serce, a tu widzisz w drugim człowieku dziurę, która zawiera chęć zysku i interes. Zaczynamy się bać człowieka, odgradzamy się parkanami, kupujemy broń, zamykamy drzwi na 5 zasuw.
Jako katoliczka wierzę, że spotkam ludzi, którzy jeszcze nie zatracili się w zachłanności, fałszu, i że tacy napiszą. Może poznamy się bliżej, tak niewiele życia już nam zostało.
Czytelniczka z Dolnego Śląska

Obraz naszej rzeczywistości namalowany przez Czytelniczkę jest strasznie czarny. Miałam go już nawet pominąć, postanowiłam jednak przytoczyć w tej rubryce. Co prawda, jego Autorka prosi o zamieszczenie jej anonsu obok, w dziale „Chcą korespondować’, więc jednak ma nadzieję na spotkanie ludzi nieco innych niż tych, których opisuje w swym liście. Ale takie spojrzenie na świat jest obecnie bardzo częste. Sama czasami podobnie to wszystko widzę!
Widzę - ale nie wyrażam na to zgody. Nie chcę żyć w takim świecie! Nie akceptuję takich postaw, nie chcę uczestniczyć w tym wyścigu po kasę! Oczywiście, żyć trzeba, a świadomość, że bieda może pozbawiać człowieka godności, jest oczywistością. Lecz nie daje to nikomu prawa, by sądzić ludzi wedle ich bogactwa. I to od nas zależy, czy takie prawa zaakceptujemy, czy się im sprzeciwimy.
Jak można przeciwdziałać tym nieciekawym zjawiskom naszego codziennego życia? Jeśli powiem, że własną postawą, to ktoś pewnie zauważy: ale czy ktoś będzie się tym poważniej przejmował?
Myślę, że wciąż aktualna jest piękna piosenka Wojciecha Młynarskiego z tzw. poprzedniego okresu. Nosi ona tytuł „Róbmy swoje...”. Proponuję ją odświeżyć - zamiast innego hasła, które ostatnio być może ją przygłuszyło, a brzmi ono: „Róbta, co chceta”. Zdecydowanie wolę to pierwsze, czyli - „Róbmy swoje”!

Aleksandra

PS: Bardzo przepraszamy Pana Jerzego (nr 4328) za mimowolne wydrukowanie ogłoszenia i związane z tym przykrości. Ktoś w Pana imieniu przesłał do nas prośbę o ogłoszenie w rubryce „Chcą korespondować”. Jest nam z tego powodu bardzo przykro.
Aleksandra

Częstochowa: Modlitwa w intencji rodzin przed marszem równości

2019-06-15 21:28

Akcja Katolicka

W imieniu Podmiotów zaangażowanych w modlitwę różnicową w intencji polskich rodzin, zapraszam serdecznie Parlamentarzystów, Radnych Miasta Częstochowy, członków ruchów stowarzyszeń, bractw, osoby niezrzeszone na spotkanie modlitewne, które odbędzie się 16 czerwca 2019 r. o godz. 13:00, w Alei Henryka Sienkiewicza, w Częstochowie, przy pomniku Nieznanego Żołnierza.

Archiwum

Rozważając tajemnice różańca, zawierzymy ponownie nasze rodziny Matce Bożej Królowej Polski.

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nie bójmy się trudności lecz bylejakości

2019-06-16 15:55

bgk / Gniewkowo (KAI)

„Niech nie przerażają nas trudności i wyzwania. Bójmy się raczej spokoju i bylejakości, która nie ma ani nam, ani innym nic do zaoferowania” – mówił w Uroczystość Najświętszej Trójcy Prymas Polski abp Wojciech Polak. Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniewkowie, która świętuje 50-lecie istnienia.

Piotr Drzewiecki

W homilii, nawiązując do ubiegłotygodniowej Uroczystości Zesłania Ducha Świętego i czytanej dziś Ewangelii, mówił o potrzebie otwarcia się na Ducha Świętego, który pomaga człowiekowi stawać w prawdzie i być jej głosicielem.

„Człowiek szuka prawdy. Nie chce opierać swego życia na niepewności czy kłamstwie. Zależy mu, by poznać prawdę, a poznając, przyjąć ją jako drogowskaz i żyć nią na co dzień” – podkreślił Prymas dopowiadając, że dziś „nawet szalejące wszędzie fake newsy, czyli po prostu podawane w mediach kłamstwa, swoją siłę i atrakcyjność czerpią z tego, że wydają się tak prawdziwe”.

Prymas nawiązał też do obchodzącej dziś Uroczystości Najświętszej Trójcy podkreślając, że prawda o Bogu w Trójcy Świętej Jedynym nie jest jakąś logiczną łamigłówką czy słowną zabawą, ale ukazuje nam, w jaki sposób działa Bóg. Mówi też o naszej relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym, tą „wyjątkową boską rodziną” – jak nazwał Trójcę Świętą papież Franciszek – która, „nie jest zamknięta w sobie, ale jest otwarta, objawia się w stworzeniu i historii, i wkroczyła w świat ludzi, żeby wezwać wszystkich do włączenia się w nią”.

„Wszystko więc, co nas tutaj naprawdę wiąże i łączy między sobą nie pochodzi z naszego własnego działania. Nie jest wytworem i owocem jakichś naszych wzajemnych uzgodnień i woli, że chcemy w ten sposób, a więc razem, iść do Boga. Nie jest też oparte na jakichś naturalnych więzach pokrewieństwa między nami. To nasz udział w życiu Trójjedynego Boga, w którym przez wiarę i chrzest święty zostaliśmy kiedyś wprowadzeni” – tłumaczył metropolita gnieźnieński.

Prymas przypomniał też, że Kościół ma być ikoną Trójcy Świętej, a będzie nią coraz bardziej tylko wtedy, gdy „w naszych wzajemnych relacjach, także w parafii, będzie jedność, miłość, pokój i miłosierdzie, będzie wiara i nadzieja także wtedy, gdy pojawią się jakiekolwiek trudności”.

„Bo przecież trzeba nam wciąż pamiętać, jak przypomniał nam dziś święty Paweł, że to właśnie ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota nadzieję. Niech nie przerażają nas więc trudności i wyzwania. Bójmy się raczej spokoju i tej bylejakości, która nie ma ani nam, ani też innym nic do zaoferowania. Przyzywajmy Ducha Świętego, Ducha Prawdy, aby uzdrawiał wszystkich zranionych niesprawiedliwością, uciskiem, nienawiścią czy chciwością” – mówił na koniec Prymas Polski.

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniewkowie została erygowana 1 lipca 1969 roku dekretem kard. Stefana Wyszyńskiego. Poewangelicki kościół zbudowano dla istniejącej w Gniewkowie od 1886 roku gminy protestanckiej. Budynek został przekazany Kościołowi katolickiemu i poświęcony w 1945 roku. Do momentu utworzenia parafii był kościołem pomocniczym drugiej gniewkowskiej parafii pw. św. Mikołaja i św. Konstancji.

Pierwszym proboszczem powstałej w 1969 roku wspólnoty był ks. Włodzimierz Rabczewski (zm. 2015). Od 1996 roku w parafii duszpasterzuje ks. kan. Jerzy Nowak, dziekan dekanatu gniewkowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem