Reklama

Recepta na kryzys

Niedziela Ogólnopolska 26/2009, str. 44-45

Grzegorz Bierecki
prezes Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej

Grzegorz Bierecki<br>prezes Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mariusz Książek: - Czas kryzysu sprzyja dezorientacji na rynku. Agresywna reklama zachęca do korzystania z usług finansowych, których istotę często trudno zrozumieć, nie mówiąc już o ich ocenie z moralnego punktu widzenia. Czy w świecie finansowym w ogóle można mówić o moralności?

Reklama

Grzegorz Bierecki: - Muszę powiedzieć, że to niesłychane, iż obecnie zmuszeni jesteśmy zadawać sobie pytanie o moralność w świecie finansów. Przecież instytucje finansowe są organizacjami zaufania publicznego. Z tego powodu korzystają z wielu przywilejów niedostępnych dla innych przedsiębiorców, dość wspomnieć o bankowym tytule egzekucyjnym czy przywilejach podatkowych. Banki zawdzięczają swoją pozycję w gospodarce domniemaniu ich etycznego działania. A dziś wicepremier rządu Rzeczypospolitej zadaje publicznie pytanie: „Czy bank ma sumienie?”. Jeśli słyszymy wypowiedzi prezesów banków, że bank ma kierować się zyskiem, że celem jego działania jest usatysfakcjonowanie jego właścicieli, to mamy do czynienia z wypowiedzeniem swoistej umowy społecznej, opartej na zaufaniu. Zawieramy przecież umowę z bankiem, wierząc w jego profesjonalizm i dobrą wolę. Powinniśmy omijać jak najdalej instytucje finansowe, które kierują się w swoim działaniu kryterium zysku, zapominając o tym, że mają służyć, dbać o długoterminową pomyślność narodu. Trzeba pytać instytucję finansową o wartości, jakimi kieruje się ona w praktyce swojego działania. Jeśli w działaniu banku brak jest etyki, to z całą pewnością we współpracy z nim nie uzyska się należnej korzyści.

- Każdemu z nas zależy, by nie tylko bezpiecznie lokować swoje pieniądze, ale też na nich zarabiać. Czy na przykład inwestowanie w firmy prowadzące działalność w zgodzie z zasadami odpowiedzialności społecznej nie zmniejsza dochodowości funduszy etycznych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Jeśli podstawą myślenia ekonomicznego nie jest tylko i wyłącznie zysk, i to najlepiej natychmiastowy, a zamierzamy w długofalowej perspektywie budować zdrowe podstawy społeczeństwa i naszych rodzin, to nasze decyzje, także inwestycyjne, muszą uwzględniać etykę. Musimy zastanawiać się, jak te decyzje zaowocować mogą w dłuższym okresie, a także czy nie wywołają negatywnych skutków w innym miejscu. Skądinąd fundusze inwestycyjne są z natury rzeczy instrumentem o dość długim okresie zwrotu i na zysk trzeba trochę poczekać, pomijam tu, oczywiście, działania typowo spekulacyjne. Nie ma istotnych, że tak to określę, technicznych różnic w inwestowaniu w fundusze, a jest ich na rynku spora oferta. Wszystko sprowadza się do wyboru, który uwzględniać powinien nie tylko naszą osobistą skłonność do ryzyka i przewidywane zyski, ale też moralny aspekt decyzji. Doświadczenia funduszy etycznych działających na świecie wskazują, że dochodowość tego typu inwestycji jest w pełni satysfakcjonująca dla osób korzystających z ich oferty.

Reklama

- Z mediów dowiadujemy się, że jedną z form wychodzenia z kryzysu jest interwencja państwa w postaci miliardowych dotacji dla banków. Co Pan sądzi o tej formie interwencjonizmu państwowego? Pieniądze te pochodzą przecież z naszych podatków, czy państwo powinno je przeznaczać na pomoc dla prywatnych banków, które złym zarządzaniem doprowadziły do obecnej sytuacji?

Reklama

- Mamy do czynienia z sytuacją tzw. hazardu moralnego. Przez wiele lat sektor bankowy wypracowywał ogromne zyski. W ciągu ostatnich kilku lat rosły one w imponującym tempie: w 2006 r. - 13,3 mld zł, w 2007 r. - 14,9 mld zł, w 2008 r. - 18,1 mld zł. Warto zapytać, co stało się z tym zyskiem. Interwencja państwowa, jeśli miałaby nastąpić, to tylko na warunkach przejęcia własności i zarządzania bankami korzystającymi z pomocy. Jeśli polscy podatnicy mieliby teraz wyłożyć pieniądze na ratowanie banków, to musi być to związane z przejęciem ich własności. Popełniony w latach 90. XX wieku błąd, polegający na sprzedaży obcym grupom kapitałowym większości sektora finansowego w Polsce, mógłby być teraz naprawiony. Jest także potrzeba interwencjonizmu państwowego poprzez ustawowe regulowanie opłat za podstawowe usługi bankowe, bo dostęp do nich powinien być powszechny. Państwo powinno interweniować, korzystając ze swoich uprawnień regulacyjnych i właścicielskich. W czasach kryzysu to szczególnie widoczna potrzeba, a państwowy PKO Bank Polski w tym czasie podnosi opłaty. Należy precyzyjnie określić zakres usług, które ma zawierać podstawowy rachunek bankowy, a jego cena powinna być godziwa i poddana kontroli państwa. Nie o wszystkim powinien decydować rynek - „dzięki” kryzysowi zauważono to w wielu krajach o gospodarce daleko bardziej rozwiniętej niż polska. Brak dostępu do rachunku bankowego, a dotyczy to głównie osób o najniższych dochodach i słabo wyedukowanych, to jedna z przyczyn wykluczenia finansowego. Jednoznaczne określenie wskaźników, które mogłyby określić rozmiary tego wykluczenia, co pozwoliłoby z kolei podjąć niezbędne środki zaradcze, to także rola instytucji rządowych. To przecież problem całego społeczeństwa, a nie tylko przysłowiowego Kowalskiego. Na razie ciężar kryzysu przerzucany jest na barki konsumentów (wzrost opłat) i podatników zarazem (dotacje).

- Rozwińmy nieco temat wykluczenia finansowego…

- To jeden z głównych powodów wykluczenia społecznego. Połowa dorosłych Polaków nie ma konta bankowego! Wykluczenie finansowe wśród obywateli całej Europy znajduje się w centrum zainteresowania Komisji Europejskiej. Apelowałem o współpracę wszystkich instytucji finansowych w Polsce w walce z tym zjawiskiem pod koniec kwietnia w liście otwartym do prezesa Związku Banków Polskich. Odpowiedzi nie otrzymałem, za to pojawił się w ZBP pomysł - na szczęście chyba już zarzucony - takiej zmiany przepisów, by pensje, renty, emerytury, wszelkie świadczenia społeczne z ZUS-u obligatoryjnie przesyłane były na rachunki bankowe. Jednocześnie w bankach trwa festiwal podwyżek opłat związanych z rachunkami. Czasami mam wrażenie, że SKOK-i z ich propozycjami edukacji finansowej, dostosowywaniem oferty do możliwości swoich członków, są samotną wyspą na oceanie, gdzie kurs wyznacza jedna latarnia z napisem „zysk”.

- Czy mógłby Pan sformułować dla naszych Czytelników swoisty dekalog bezpiecznego poruszania się po rynku usług finansowych?

- Odpowiedź na to pytanie już została sformułowana. Zawiera się ona w nakazie życia cnotliwego. To cnoty, jako trwałe dyspozycje umysłu i woli, regulują nasze czyny, porządkują nasze uczucia, kierują naszym postępowaniem zgodnie z naszym rozumem i wiarą. Roztropność, sprawiedliwość, męstwo, umiarkowanie. Dla bezpiecznego poruszania się po rynku finansowym szczególnie ważne są umiarkowanie i roztropność: bez pośpiechu trzeba zastanowić się, czy na pewno potrzebuje się danej usługi finansowej. Poczucie sprawiedliwości pozwoli nam odpowiedzieć na pytanie, czy płacimy tyle, ile się należy, a męstwo przyda się, by odmówić ofertom nachalnych sprzedawców.




Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe w latach 1992-2009

Dane za rok

Liczba Kas z oddziałami

Liczba członków (w tys.)

Aktywa (w tys. zł)

Depozyty (w tys. zł)

Pożyczki (w tys. zł)

1992

13

14

4 277

3 565

2 985

1993

32

21

11 173

8 528

8 697

1994

106

46

35 446

29 362

25 650

1995

137

85

100 752

91 570

83 431

1996

168

138

219 443

190 446

160 843

1997

237

194

368 260

312 562

280 598

1998

290

259

590 376

528 376

412 482

1999

420

306

882 727

740 056

668 386

2000

560

394

1 199 362

995 251

865 748

2001

680

525

1 752 316

1 558 436

1 235 554

2002

923

703

2 455 086

2 253 906

1 659 780

2003

1 285

924

3 343 652

3 111 630

2 212 939

2004

1 461

1 169

4 228 673

3 937 924

2 856 265

2005

1 553

1 395

5 329 024

4 989 570

3 502 929

2006

1 589

1 551

5 969 789

5 552 966

4 047 299

2007

1 663

1 669

7 324 988

6 705 001

5 147 320

2008 (wstępne)

1 757

1 856

9 455 985

8 604 073

6 919 007

I kwartał 2009

1 772

1 902

10 488 634

9 739 494

7 269 313

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto traci życie dla Chrystusa, ten je odnajdzie

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Początek księgi Izajasza ma ton oskarżenia sądowego. Prorok zwraca się do przywódców Jerozolimy słowami „książęta Sodomy” oraz „ludu Gomory”. To zestawienie ma wyrwać słuchacza z religijnego samozadowolenia. Jerozolima posiada świątynię. Składa ofiary. Zachowuje dni święte. Pan jednak odsłania, że kult nie leczy sam z siebie życia skażonego przemocą. W wyroczni pojawiają się całopalenia, tłuszcz zwierząt, kadzidło oraz uroczyste zgromadzenia. Wszystko to należało do prawowitego kultu Izraela. Problem leży gdzie indziej. Ręce wyciągane do modlitwy są „pełne krwi”. Krew oznacza przemoc, ucisk oraz niesprawiedliwość. Może chodzić o krzywdę dokonaną mieczem. Może chodzić także o wyrok wydany przeciw bezbronnemu, o zysk z wyzysku, o sąd kupiony pieniędzmi. Izajasz uderza w punkt, gdzie liturgia rozmija się z życiem. Dlatego prorok wzywa do obmycia oraz oczyszczenia. Chodzi o przemianę czynów. Następuje krótki program nawrócenia. „Uczcie się czynić dobro. Troszczcie się o prawo. Prostujcie los uciśnionego. Sądźcie sierotę. Brońcie wdowy”. Wszystkie te sprawy należały do życia miasta oraz do pracy sądu w bramie. Tam rozstrzygała się prawda pobożności. Bóg nie szuka samej poprawności obrzędu. Szuka serca, które żyje sprawiedliwością. To czytanie ma także dobrą nowinę. Pan upomina swój lud, bo nie cofa przymierza. Wzywa do powrotu. Pokazuje drogę bardzo wyraźną. Dobro trzeba czynić. Bezbronnych trzeba osłonić. Właśnie tam zaczyna się modlitwa miła Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Dzień męża i żony

[ TEMATY ]

Dzień Męża i Żony

archiwum

13 lipca jest obchodzony dzień Męża i Żony, który nawiązuje do daty zawarcia małżeństwa przez rodziców św. Tereski od Dzieciątka Jezus - świętej Zelii i świętego Ludwika Martin.

Rycerze Kolumba w Polsce zapraszają do świętowania Dnia Męża i Żony! Małżonkowie realizują swoje powołanie przez miłość. - W tym pięknym dniu oderwijmy się od prozy życia, popatrzmy na siebie, na wspólnie przeżyte lata i miłość, którą pielęgnujemy, podtrzymujemy i rozwijamy – zachęca Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce Krzysztof Zuba. I dodaje: - Obdarujmy małżonki kwiatami, serdecznością i czułością. Wrażliwość kobiety na piękno, na dobro, jej czułość są najwspanialszym darem dla mężczyzny. Jak zauważa, mężczyznę bardziej interesują prawa rządzące życiem i rzeczywistością. - Dobrze wyraża to aforyzm który brzmi: „Mężczyzna chce być w życiu kimś, kobieta chce być kimś dla kogoś”. I apeluje: - Otoczmy nasze żony ciepłem i miłością, angażujmy się w realizację naszego powołania z troską o innych. Niech każdego dnia unosi nas wiara w miłość, piękno i dobro.
CZYTAJ DALEJ

Papieski jałmużnik: priorytetem Leona XIV jest Chrystus

2026-07-13 15:11

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

Leon XIV

Vatican Media

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

Priorytetem tego pontyfikatu jest Chrystus - uważa papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín. Jest on jednym z najbliższych współpracowników Papieża. Należy do tego samego, co Leon XIV zakonu augustianów. Znają się zatem od wielu lat. Na tej podstawie zapewnia, że osią obecnego pontyfikatu będzie Chrystus: Żyć w Chrystusie, utożsamiać się z Chrystusem i dawać świadectwo o Chrystusie.

Abp de San Martín podkreśla, że to właśnie z tego chrystocentryzmu wynika też misyjne nawrócenie Kościoła, do którego dąży Leon XIV. „Jest bowiem oczywiste, że jeśli żyjemy w Chrystusie, odczuwamy pilną potrzebę ukazywania Go i przekazywania Go innym. Każdy, kto żyje w Chrystusie, nieuchronnie odczuwa impuls misyjny, ewangelizacyjny, powołanie do bycia świadkiem zbawienia pośród świata” - mówi prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia w wywiadzie dla portalu Omnes.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję