„Dura lex sed lex” - wyszła z założenia sędzia w Łodzi i za to, że Skarb Państwa stracił 6 gr (słownie - sześć groszy), dołożyła delikwentce 130 zł grzywny plus 170 zł jako koszty procesu sądowego. Pryncypialność pani sędzi powala na kolana i już sobie wyobrażamy surowość wyroku, gdyby na ławie zasiedli Rysiek, Jasiek, Zbychu i Miro, którzy chcieli oszukać Skarb Państwa na pół miliarda złotych. Pewnie dostaliby dożywocie.
Akcja i reakcja
Premier kastrował już pedofilów, bo złość go wzięła po kilku aferach pedofilskich. Teraz likwiduje hazard, bo Zbychu za dużo paplał i jest klops. Jak będzie w szeregach PO jakaś afera alkoholowa, to na wzór amerykański wprowadzi prohibicję.
Już było dwa razy o Zbychu, a więc niech będzie i trzeci, bo do trzech razy sztuka. Zbychu się zawiesił w prawach członka. Jakkolwiek by to złowieszczo brzmiało, proszę się nie bać. Za trzy miesiące automat go odwiesi. I wcale nie będzie to jednoręki bandyta.
Wielkie wietrzenie
Miro natomiast się nie zawieszał, dla odmiany... wsiąkł jak kamfora. Ma się ujawnić, gdy aferalna atmosfera opadnie. Polskę wietrzy teraz niemal cały aparat władzy i „obiektywne” media.
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.