To co od dłuższego czasu, a ostatnio szczególnie intensywnie przy okazji konferencji ONZ w Kopenhadze, wyprawia się wokół klimatu, niektórzy nazywają klimatyczną „ściemą”. Z jednej strony bowiem wielka - można powiedzieć - globalna troska biurokratycznych gremiów o klimat, a zwłaszcza o ograniczenie tzw. efektu cieplarnianego, co przede wszystkim wiąże się z kosztowną redukcją emisji dwutlenku węgla. Z drugiej strony spektakularne akcje protestacyjne europejskiego i światowego „lewactwa” oraz „nawiedzonych” ekologów, którzy ze swej działalności uczynili sposób na zaistnienie w przestrzeni społecznej i politycznej, a niektórzy także na całkiem niezłe zarobki.
Niepoprawne politycznie jest dzisiaj apelowanie o odrobinę rozwagi, a przede wszystkim pokory, by człowiekowi (a zwłaszcza wielkim tego świata) nie zdawało się, że ma wpływ - zarówno w sensie negatywnym, jak i pozytywnym - na globalne zmiany klimatyczne. Także ostatnie sygnały o fałszowaniu danych z obserwacji klimatycznych każą się zastanawiać, czy klimatyczna „ściema” nie jest kolejnym sposobem na wyłudzenie - summa summarum z kieszeni każdego z nas - ogromnych pieniędzy. W końcu debaty i fanaberie „klimatokratów”, manifestacje ekologów i demolki „lewaków” ktoś musi sfinansować.
W sercu ogarniętego kryzysem regionu Kamerunu, Papież Leon XIV wygłosił 16 kwietnia mocne przesłanie o pojednaniu. Biada tym, którzy naginają religie i samo imię Boga do celów wojskowych, ekonomicznych i politycznych, wciągając to, co święte, w to, co jest najbardziej brudne i mroczne. – powiedział Ojciec Święty podczas spotkania modlitewnego w Bamendzie. Świat jest niszczony przez garstkę trzymających władzę – dodał.
Jak podkreślił, to właśnie mieszkańcy tej części Kamerunu – mimo cierpienia – dziś uczą świat pojednania i jedności ponad podziałami religijnymi.
Scena wciąż rozgrywa się przed Radą Najwyższą. Apostołowie stoją wobec ludzi związanych ze świątynią i z utrzymaniem porządku w mieście. W tym momencie występuje Gamaliel, faryzeusz i nauczyciel Prawa, cieszący się poważaniem. Nie staje po stronie apostołów z sympatii. Mówi raczej jako człowiek ostrożny, który pamięta historię Izraela i nie chce działać w pośpiechu.
Najdłużej trwają nie te wojny, które są na świecie, ale te, które człowiek nosi w sercu.
Kim był ostatni żołnierz II wojny światowej? Dlaczego nie uwierzył, że wojna już dawno się skończyła? Chrystus uczniom idącym do Emaus wyjaśnia, że wojna została już wygrana, zło i śmierć zostały pokonane, a teraz On jako Zwycięzca zaprasza na Ucztę. Opowiem o oczach, które są „na uwięzi”. O sercu zatrzymanym w bólu, które wciąż przeżywa doświadczenie wypadku. O człowieku, któremu z pomocą przyjaciela udało się wyrwać z nieustannego rozpamiętywania przeszłości i na nowo zacząć żyć.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.