Czuję się bardzo samotna, nieśmiała. Mam 48 lat, jestem głęboko wierzącą osobą po przejściach. Mam dwoje dorosłych dzieci. Bardzo chciałabym z kimś się zaprzyjaźnić, a może los uśmiechnie się do mnie i poznam kogoś na dalsze lata wspólnego już życia... Lubię książki, jeżdżę w góry i nad morze, mam też inne zainteresowania. Sama jednak jestem zbyt nieśmiała, aby kogoś poznać. Czekam na listy.
4554. Danuta ze Śląska
Jestem wdową, katoliczką, l. 57.
Odczuwam brak przyjaznej mi osoby. Chętnie nawiążę kontakt z osobą kulturalną, ceniącą dobro i uczciwość. Szukam przyjaźni i nie mówię „nie” czemuś głębszemu.
Mam 54 lata, jestem rencistką. Dzieci są już usamodzielnione. Pomimo wielu zajęć w ogródku, i nie tylko, bywają dni, kiedy czuję się bardzo samotna. Byłoby mi miło, gdyby odezwała się bratnia dusza, której również dokucza samotność. Jestem katoliczką, pochodzę z rodziny bardzo religijnej. Bratnia Duszo, odezwij się, wesprzemy się dobrym słowem na jesieni życia - razem zawsze weselej!
4556. Andżelika z Małopolski
Mam 27 lat, wyższe wykształcenie. Choć nie brakuje mi dobrego humoru, trzeźwo patrzę na świat. Chciałabym poznać kogoś, kto tak jak ja pragnie stabilizacji i marzy o założeniu rodziny.
Komunikacja, rozmowa, docieranie do siebie to wcale nie tak proste rzeczy, jak się wydaje. Wiele osób może to zaskakiwać, ale wiele na ten temat możemy dowiedzieć się od średniowiecznej zakonnicy św. Hildegardy. Jolanta Zajdel rozmawia o tym z Beatą Jakoniuk-Wojcieszak.
Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
Vatican Media / Międzynarodowa Fundacja ks. Luigiego Di Liegro
Ks. Luigi Di Liegro
Papież zatwierdził rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Luigiego Di Liegro (1928-1997), byłego dyrektora Caritas Rzym. „Całkowicie poświęcił się ubogim i najmniejszym z nas. Nauczył nas wszystkich, jak ubrudzić sobie ręce” - wspomina ks. Luigiego jego następca w rzymskiej Caritas, emerytowany biskup pomocniczy diecezji rzymskiej Guerino Di Tora.
To wielka radość dla całej wspólnoty Caritas – mówi bp Di Tora Vatican News - dla wszystkich, którzy go znali i którzy pamiętają jego pogrzeb, na którym ubodzy byli obecni obok Prezydenta Republiki. Człowiek, który dał nam wspaniały przykład, który dał nam powód do kontynuowania jego dzieła w służbie ubogim, zawsze pamiętając, że musimy ubrudzić sobie ręce, jak często mawiał”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.