Reklama

Polska

Prymas Polski: wielu jest w Polsce takich, którzy czekają na śmierć Boga i Kościoła

„W Polsce jest wielu ludzi, którzy czekają na śmierć Boga i Kościoła, na wymazanie Go z historii naszej Ojczyzny. Czy w imię błędnie pojmowanej idei laickości państwa mamy temu przyklaskiwać? – pytał dziś w Gnieźnie Prymas Polski abp Józef Kowalczyk. Hierarcha skomentował także wczorajszą dyskusję nt. sejmowej uchwały w sprawie uczczenia Jana Pawła II w dniu jego kanonizacji.

2014-04-23 16:24

[ TEMATY ]

prymas Polski

abp Józef Kowalczyk

Bożena Sztajner/Niedziela

Prymas Polski przewodniczył Mszy św. w 20. rocznicę nadania Gnieznu patronatu św. Wojciecha. W homilii powtórzył za Janem Pawłem II, że naród, który odcina się od swoich korzeni, który zapomina o swojej przeszłości, taki naród nie ma przyszłości. A nasza przeszłość – stwierdził abp Kowalczyk – to tysiąc lat historii zbudowanej na chrześcijańskich fundamentach, na świadectwie św. Wojciecha okupionym jego męczeńską śmiercią.
„O tym nie wolno nam zapominać. Można być ateistą, można być agnostykiem, ale ofiarę życia należy uszanować. Trzeba być człowiekiem przewrotnym, aby tego nie pojmować, aby interpretować to jako narzędzie wykorzystywane przez Kościół dla zyskania na popularności. Niestety w Polsce jest wielu ludzi, którzy czekają na śmierć Boga i Kościoła, na zamilknięcie tych wszystkich świadków, którzy swoim życiem dają świadectwo wiary. Czy w imię błędnie pojmowanej idei laickości państwa mamy temu przyklaskiwać? To są dążenia, których żadnym przymiotnikiem nie określę, bo one mówią same za siebie” – stwierdził Prymas.
Wskazał także na o. Maksymiliana Kolbego jako jednego z rzeszy świadków wiary, z którymi wielu chce dzisiaj w Polsce walczyć.
„Na obozowym placu, wśród więźniów z całą pewnością byli ateiści, byli ludzie, którzy chcieli budować świat w oderwaniu od chrześcijańskich wartości. Żaden z nich nie wyszedł z szeregu i nie powiedział: ja pójdę za tego ojca rodziny na śmierć. Poszedł kapłan. Pytam więc: czy tacy ludzie nam szkodzą? Tego mamy się wyrzekać? To mamy wymazywać z naszej historii? W imię czego? W imię sukcesu wyborczego?” – mówił abp Kowalczyk.
Prymas wypowiedział się także stanowczo o wczorajszej dyskusji w sejmie na temat uchwały w sprawie uczczenia papieża bł. Jana Pawła II w dniu jego kanonizacji.
„Wiem, jak to oceniają ludzie z zewnątrz, ze świata: kiwają głowami i mówią, jacy wy jesteście niemądrzy. Ten, który poruszył sumienia świata, który nadał kierunek przemianom w Europie, który wasz kraj podźwignął z kolan i stworzył wam warunki, byście w wolności mogli żyć i wzrastać w człowieczeństwie, ten zostanie ogłoszony świętym i to was razi? To wam przeszkadza? Żeby go uczcić i uhonorować?” – mówił Prymas, dodając, że wielu z tych, którym to przeszkadza ma bardzo krótką pamięć.
Na koniec prosił, aby takich postaw nie naśladować, a ludzi, którzy je prezentują nie potępiać. „Niech naszą odpowiedzią będzie modlitwa i świadectwo wiary” – apelował abp Kowalczyk.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gniezno: nabożeństwo Słowa Bożego z udziałem Prymasa Polski i rabina Schudricha

2020-01-16 20:24

[ TEMATY ]

Gniezno

prymas Polski

Dzień Judaizmu

prymaspolski.pl

„Bez świętowania nie możemy być” – przypomniał Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas nabożeństwa Słowa Bożego, które odbyło się 16 stycznia w Gnieźnie w ramach ogólnopolskich obchodów XXIII Dnia Judaizmu. Ich motywem przewodnim było świętowanie dnia świętego.

Modlitwa stanowiąca tradycyjnie centralny punkt obchodów Dnia Judaizmu odbyła się wieczorem w gnieźnieńskim Centrum Edukacyjno-Formacyjnym z udziałem naczelnego rabina RP Michaela Schudricha, ambasadora Izraela w Polsce Alexandra Ben Zvi, bp. Rafała Markowskiego oraz wiceministra kultury Jarosława Sellina. Obecny był także abp senior Henryk Muszyński, który wczoraj odebrał „Menorę Dialogu” w uznaniu zasług dla zbliżania ludzi, kultur, religii i narodów.

Nabożeństwu przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak, który nawiązując do tematu przewodniego tegorocznych obchodów zauważył, że już sam nakaz „pamiętaj, abyś dzień święty święcił” podpowiada, że świętowanie związane jest z pamięcią. Wskazuje bowiem – jak uczył Jan Paweł II – najpierw na fakt, o którym należy pamiętać, a dopiero potem nakazuje coś czynić.

„Łatwo bowiem, nie pamiętając, zagubić istotę tego, co się świętuje. A wtedy, nawet jeśli pozostaną jakieś zewnętrzne tradycje czy zwyczaje, trudno uzasadnić sobie i innym, dlaczego należy to czynić” – przyznał abp Polak.

Świętowanie – mówił dalej metropolita gnieźnieński sięgając do przykładów ze Starego Testamentu i historii wczesnego Kościoła – jest też czymś więcej niż tylko zwykłą ludzką potrzebą czy wypełnieniem jednego z nakazów kultycznych. Ono – podkreślił – tak naprawdę decyduje o tym, czy jesteśmy czy nie. Bez świętowania dnia pańskiego – jak mówili pierwsi chrześcijanie – quoniam sine dominico non possumus, czyli nie możemy być.

„Świętowanie dnia świętego jest zatem istotnym i nieodzownym znakiem relacji z Bogiem. Wiąże się z tym, kim my jesteśmy i kogo spotykamy” – podkreślił abp Polak.

Prymas wskazał też na jeszcze jeden aspekt świętowania, o który wspominały czytane teksty, mianowicie budowanie wspólnoty. Świętowanie – mówił – nie oddziela nas od innych, ale przeciwnie, jednoczy ze sobą, kształtuje w nas ducha ofiarności i wrażliwości na potrzeby innych, uczy odpowiedzialności i mówi, kim jesteśmy.

Rabin Michael Schudrich podzielił się z kolei własnym doświadczeniem szabatu. Jak przyznał, dzień ten jest czymś więcej niż dniem wolnym od pracy. To dzień odpoczynku, modlitwy, wyciszenia i bycia z rodziną. Dzień, w którym nie trzeba się spieszyć, co w dzisiejszym świecie wydaje się szczególnie potrzebne. To dzień bez komórki, bez komputera „czas dla mnie, kiedy nikt mi nie mówi, co mam robić. Szabat spędzony razem daje mi siłę na cały tydzień” – przyznał naczelny rabin Polski.

Sens szabatu w kontekście słuchanych czytań wyjaśnił także ks. dr Mirosław Jasinski z Wydziału Teologicznego UKSW w Warszawie. Przed nabożeństwem znaczenie i ceremonie szabatu przybliżył zebranym prof. Stanisław Krajewski z Uniwersytetu Warszawskiego.

W modlitwie błagalnej modlono się m.in. o trwały i sprawiedliwy pokój na świecie, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie i w Ziemi Świętej, aby wyznawcy judaizmu, chrześcijanie i muzułmanie żyli w pokoju i pomyślności. Uczestnicy nabożeństwa odśpiewali także wspólnie Ojcze Nasz i przekazali sobie znak pokoju.

Za wspólną modlitwę dziękował bp Rafał Markowski, który dziękując także za wszystkie inicjatywy podjęte z okazji Dnia Judaizmu oraz intelektualną refleksję nt. świętowania szabatu i niedzieli podkreślił, że „jeśli w jakiejkolwiek wspólnocie religijnej zanika potrzeba wspólnego uświęcania czasu, to nie jest to oznaka, że sprawa religii staje się prywatna i dokonuje się indywidualizacja. To znak, że wspólnotę religijną dotyka kryzys wiary”.

W czasie nabożeństwa śpiewała schola seminaryjna. Wybrzmiały także szabatowe pieśni. Modlitwę zakończyło błogosławieństwo aaronowe zwane również błogosławieństwem kapłańskim, które należy do najstarszych fragmentów Pisma Świętego.

W przyszłym roku ogólnopolskie obchody Dnia Judaizmu odbędą się w archidiecezji warszawsko-praskiej.

Transmisja nabożeństwa dostępna jest na www.archidiecezja.pl i www.prymaspolski.pl ożeństwa dostępna jest na www.archidiecezja.pl i www.prymaspolski.pl

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości ku czci św. Antoniego Opata w Watykanie

2020-01-17 21:06

[ TEMATY ]

Watykan

św. Antoni Opat

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Dziś, kiedy Kościół katolicki czci św. Antoniego Opata, patrona zwierząt, plac przed bazyliką św. Piotra zamienił się w fermę.

Do Watykanu zjechali się włoscy rolnicy ze związku „Coldiretti” przywożąc ze sobą zwierzęta – w klatakach na placu Piusa XII, na końcu ulicy Conciliazione pojawiły się króliki, kury, gęsi, kozy, barany, osły, krowy i konie.

O godz. 10.30, w Bazylice św. Piotra, przy ołtarzu Katedry, została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem kard. Angelo Comastriego, wikarusza papieskiego dla Państwa Watykańskiego i archiprezbitera Bazyliki watykańskiej. Po celebracji eucharystycznej kard. Comastri udzielił błogosławieństwa rolnikom i hodowcom oraz ich zwierzętom.

W tym roku obchody patrona rolników poświęcone były w szczególności wartości rodziny chłopskiej i szacunku dla Stworzenia.
Na zakończenie uroczystości odbyła się parada pułku kawalerii Rzymu (Lancieri di Montebello) i reprezentacji innych konnych oddziałów włoskiej armii oraz przedstawicieli tzw. butteri (pasterze na koniach z Maremmy, nadmorskiego regionu Toskanii i Lacjum).

Na obchody św. Antoniego Opata przybyła do Watykanu także francuska rodzina, młoda para z dwójką dzieci, która pielgrzymowała Drogą Franków (via Francigena) w towarzystwie dwóch osiołków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję