Mustang z dzikiej doliny przeznaczony jest dla widowni młodzieżowej i familijnej. Zrealizowany został w wytwórni konkurencyjnej wobec firmy Walta Disneya, tradycyjnego producenta tego rodzaju utworów. Po sukcesie frekwencyjnym animowanego Shreka autorzy postanowili nieco zmienić formułę kina.
Mustang został zrealizowany według wzorów tradycyjnej animacji, odwrotnie niż Shrek, gdzie dominował styl rysunku nowoczesnego. Poza tym twórcy zrezygnowali tu praktycznie z dialogów. Bohater, piękny mustang, jest tu niemy, a uczucia wyraża mimiką. Odróżnia to film od obrazów Disneya, w których zwierzęta mówiły ludzkim głosem.
Akcja rozgrywa się w Ameryce przed podbojem Dzikiego Zachodu. Piękny mustang żyje na wolności w doskonałej zgodzie z Indianami. Biali osadnicy i wojskowi próbują konia schwytać i ujeździć. Treścią filmu jest walka zwierzęcia o zachowanie wolności. Autorzy filmu nie ustrzegli się ideologii politycznej poprawności, umieszczając całe zło świata w postaciach osadników, traktowanych tu jak przestępcy, niszczący idylliczny świat Indian i zwierząt. Niemniej Mustang z dzikiej doliny jest niezłą rozrywką dla młodzieży, uczącą widzów poszanowania dla świata zwierząt i przyrody oraz szacunku dla wolności. Twórcy rezygnując z dialogów rozbudowali warstwę wizualną i stworzyli prawdziwą ucztę dla oczu widzów.
Krystyna pochodziła z Persji i należała do znamienitego rodu. Kiedy pogański król perski, Chozroes I, rozpoczął krwawe prześladowanie, św. Krystyna należała do pierwszych chrześcijan, którzy padli jego ofiarą.
„Służył Bogu, Jasnogórskiej Maryi i Ojczyźnie”. Msza św. pogrzebowa o. Jana Golonki odprawiona została dziś na Jasnej Górze. Paulin był wieloletnim kustoszem Jasnogórskich Zbiorów Sztuki Wotywnej, członkiem Komisji Konserwatorskiej Cudownego Obrazu Matki Bożej, a także kapelanem Wojska Polskiego i Kombatantów. Zmarł w wieku 90 lat, w 72 roku życia zakonnego i w 64 roku kapłaństwa.
Mszy św. w jasnogórskiej Bazylice przewodniczył biskup Wiesław Lechowicz. Biskup Polowy Wojska Polskiego zwrócił uwagę, że dla zmarłego słowo „służba” miało szczególne znaczenie: „Służył Bogu, Matce Najświętszej, Ojczyźnie i bliźnim”.
Wiadomość, że kardynał Wojtyła nie tuszował pedofilii, brzmi dziś jak odwrócony nagłówek: zamiast oskarżenia – korekta wyroku, który już dawno zapadł w mediach. Tyle że tym razem korekta nie przyszła z telewizyjnego studia, ale z archiwum: kościelnego i państwowego.
Przez ostatnie lata żyliśmy w logice jednego zdania: „Wojtyła tuszował pedofilię”. Bez znaku zapytania, za to z obowiązkowym ujęciem okna przy Franciszkańskiej 3 i kilkoma komentarzami „ekspertów”. W tej narracji nikt nie potrzebował prawa kanonicznego, struktury Kościoła ani realiów PRL. Wystarczył zestaw: SB, „księża patrioci”, trochę emocji – i gotowe.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.