Reklama

Służyli do końca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każda nieoczekiwana tragedia, każda nagła śmierć jest wstrząsem dla bliskich osób. Wśród ofiar tej katastrofy znaleźli się: obecny Prezydent RP, ostatni Prezydent na Uchodźstwie, Biskup Polowy Wojska Polskiego, wielu ludzi z najbliższego otoczenia Prezydenta, wielu Posłów, Senatorów - ludzie, którzy zostali wybrani w bezpośrednich wyborach przez naród, którzy cieszyli się najwyższym zaufaniem i autorytetem w tym narodzie, skoro na tych miejscach się znaleźli - więc w jakiś sposób wszyscy, cały nasz naród jest tą tragedią dotknięty. Kościół w Ojczyźnie naszej patrzy na to wydarzenie z ludzkim współczuciem, ale próbujemy też spojrzeć na nie oczyma wiary. Wszyscy zginęli na służbie, podczas pełnienia obowiązków. Jechali oddać hołd elicie II Rzeczypospolitej - oficerom, ludziom wykształconym, ludziom, z którymi Polska przedwojenna łączyła wielkie nadzieje, a którzy zginęli w straszliwy sposób w Katyniu, wymordowani przez stalinowski reżim. Tym ludziom, którym życie odebrano w 1940 r., złożyli najwyższy hołd swoim życiem, ofiarą swojego życia. Jest to kolejny znak do odczytania, że są takie wartości, którym się służy do końca, którym się oddaje życie. Dzięki temu wyznaczanie historii w przyszłości nie będzie się mogło obyć bez tego elementu ofiary z życia, zarówno tamtych Katyńczyków, którzy zginęli jako oficerowie, jak i tych, którzy zginęli dzisiaj, by uczcić ich pamięć, uczcić wartości, którym tamci służyli. Oni służyli tym samym wartościom. Trzeba, aby każdy z nas zdał sobie sprawę z tego, że trzeba budować życie w naszej Ojczyźnie niejednokrotnie z ofiarą i wyrzeczeniem, z tą wiernością aż do końca.
Jestem bardzo przejęty, bo zginęło kilku księży, wśród nich Biskup Polowy Wojska Polskiego. To ludzie, którzy także tworzyli atmosferę odpowiedzialności. Służyli naszej Ojczyźnie. Jeszcze niedawno gościliśmy w Przemyślu bp. Tadeusza Płoskiego, który starał się być obecny na wszystkich uroczystościach patriotycznych na terenie Polski. Był więc także na uroczystościach związanych z uczczeniem pierwszych wywózek na Syberię i powiedział bardzo ważne kazanie. A owoc pracy tego młodego, bardzo zdolnego człowieka widać w opublikowanych tomach jego przemówień. Był dyspozycyjny, chętny do pomocy różnym ludziom, zwłaszcza służącym Ojczyźnie, wojsku, ale też był to człowiek pięknego kontaktu, który uwrażliwiał sumienia, na ile mógł to zrobić, w strukturach państwowych, rządowych. Od tej strony trzeba też popatrzeć na odpowiedzialność tej funkcji i dzisiaj, kiedy Biskup Tadeusz odchodzi. Zastąpienie go nie będzie łatwe. Zastąpienie każdego człowieka nigdy nie jest łatwe. Ale starając się spojrzeć na wszystko w wymiarze Bożym, ufamy, że to też ma jakiś sens, że to też jest jakaś lekcja, której trzeba próbować się uczyć i z której trzeba wyciągać wnioski, umieć zauważyć rolę cierpienia, ofiary, która tworzy środowisko, naród, hierarchię wartości.
Po śmierci prezydenta Kennedy’ego naród amerykański zjednoczył się jeszcze bardziej wokół tego urzędu. Myślę, że i dla nas jest to bardzo ważne wyzwanie. W dniach żałoby narodowej cały Kościół w Polsce modli za tych, którzy zginęli, i za Ojczyznę, za rodziny poległych, ale też za nas wszystkich. Chodzi o to, by epoka, w której wypada nam żyć, była ubogacona naszą modlitwą, tak jak jest ubogacana ofiarą tych, którzy zginęli.
Chciałbym złożyć wyrazy współczucia wszystkim, których ta śmierć dotyka, przede wszystkim rodzinom, ale także przyjaciołom Zmarłych - ludzi, z którymi byli związani, jest w kraju i poza granicami wielu. Niech Boże błogosławieństwo i pomoc Bożej łaski towarzyszy im wszystkim przez ten czas żałoby i przez całe życie, które będą musieli spędzić w ziemskim oddaleniu, ale w nadziei, że wspierać ich będzie modlitwa wstawiennicza Polaków poległych w tej ważnej chwili.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58

[ TEMATY ]

film

świadectwo

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
CZYTAJ DALEJ

9 sierpnia Kościół wspomina św. Teresę Benedyktę od Krzyża – Edytę Stein

[ TEMATY ]

Edyta Stein

św. Edyta Stein

wspomnienie

wikipedia.org

ŚW. Edyta Stein

ŚW. Edyta Stein

Ten, kto poszukuje prawdy, poszukuje Boga, bez względu na to, czy sobie z tego zdaje sprawę, czy nie. Była o tym przekonana Edith Stein – św. Teresa Benedykta od Krzyża. Żydówkę, filozofa, karmelitankę i męczennicę, jedną ze współpatronek Europy, Kościół katolicki wspomina w liturgii 9 sierpnia. Przed 79 laty, 9 sierpnia 1942 roku, Edyta Stein i jej siostra Rosa zostały zamordowane w komorze gazowej niemieckiego obozu zagłady Auschwitz.

“Była wielką córką narodu żydowskiego i wierzącą chrześcijanką pośród milionów niewinnie zamęczonych ludzi” – mówił podczas jej beatyfikacji w 1987 roku Jan Paweł II. Papież podkreślił, że „jako Benedicta a Cruce (Benedykta od Krzyża) pragnęła wraz z Chrystusem nieść krzyż za zbawienie swego narodu, swego Kościoła, całego świata”. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Na półmetku u patrona diecezji

2026-08-09 08:22

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Kolumna stalowowolska Pieszej Pielgrzymki Diecezji Sandomierskiej dotarła do Jędrzejowa, osiągając półmetek drogi na Jasną Górę. Pątnicy zatrzymali się w archiopactwie cysterskim, gdzie ostatnie lata życia spędził bł. Wincenty Kadłubek, patron Sandomierza i diecezji sandomierskiej. Tego dnia na pielgrzymim szlaku towarzyszył im także obraz Jezusa Miłosiernego, peregrynujący po diecezji.

Najważniejszym punktem postoju była Msza Święta sprawowana przy grobie bł. Wincentego Kadłubka. Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali ją kapłani posługujący pielgrzymom. Na początku liturgii uczestników powitał o. Jakub Zawadzki OCist, proboszcz parafii pw. bł. Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję