Reklama

Z Polski


Niedziela Ogólnopolska 22/2010, str. 11

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Nowy rektor

Po tragicznej śmierci ks. prof. Ryszarda Rumianka, który zginął w katastrofie w Smoleńsku, senat Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego wybrał nowego rektora. Został nim ks. prof. dr hab. Henryk Skorowski SDB, który wcześniej pełnił obowiązki rektora. Ks. Skorowski urodził się w 1950 r. w Rumi. W roku 1968 wstąpił do Zgromadzenia Salezjańskiego. Święcenia kapłańskie przyjął w 1976 r. W tym samym roku uzyskał stopień magistra teologii na KUL, a trzy lata później - magistra teologii moralnej ATK. Pracę doktorską obronił w 1982 r., a stopień doktora habilitowanego uzyskał w 1990 r. Tytuł naukowy profesora otrzymał w 1997 r., a w 2000 r. został mianowany na stanowisko profesora zwyczajnego. Od 1984 r. zatrudniony w ATK, obecnie UKSW.
Przez 9 lat ks. prof. Skorowski pełnił funkcję dziekana Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW, wcześniej był prodziekanem tego Wydziału. Jest redaktorem naczelnym pisma „Seminare. Poszukiwania Naukowe”, zastępcą redaktora naczelnego „Saeculum Christianum”. Nowy rektor UKSW jest wybitnym socjologiem, politologiem, znawcą katolickiej nauki społecznej. W badaniach zajmuje się: prawami człowieka, teorią narodu, teorią państwa, teorią regionalizmu, wybranymi zagadnieniami problematyki międzynarodowej (wojna i pokój, zadłużenie międzynarodowe, wspólnota międzynarodowa i władza ogólnoświatowa). Na jego dorobek naukowy składa się kilkanaście monografii oraz kilkaset artykułów naukowych i referatów.

Posiedzenie Rady Ds. Rodziny Kep

Reklama

Nie mogą przystępować do Komunii św.

„Ci, którzy je zabijają, i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy” - czytamy w komunikacie z Konferencji Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski. Podpisali się pod nim bp Kazimierz Górny, przewodniczący Rady, oraz o. Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.
Cytowane zdanie pochodzi z akapitu, w którym duszpasterze i diecezjalni doradcy życia wyrażają swój niepokój z odrzucenia poselskiego projektu „Contra In vitro”, który całkowicie zakazywał tej niszczącej życie procedury. Sygnatariusze wyrazili żal z powodu bezwzględności decyzji, która wykluczała jakąkolwiek dyskusję nad projektem, w tym przedstawienie rozumnych argumentów, jakie za nim przemawiają.
Głównym tematem spotkania zatroskanych o rodzinę ludzi z każdego zakątka kraju była plaga rozwodów, „które niszczą wspólnotę rodziny”. Uczestnicy zgodzili się, że trzeba zintensyfikować dotychczasowe działania w kierunku przekonywania o wartości sakramentalnego małżeństwa oraz o konieczności walki z „mentalnością rozwodową” w celu przeciwstawienia się powszechnej aprobacie dla rozpadu małżeństw, będącej wynikiem swoistej „mody na rozwód”.
Rada ds. Rodziny zajęła też krytyczne stanowisko w sprawie niedawnej nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zdaniem sygnatariuszy, zamiast prawdziwie chronić, godzi ona w rodzinę. Wprowadzono ją, opierając się na fałszywych założeniach, że przemoc dotyczy połowy polskich rodzin, podczas gdy, według niektórych badań, jest zjawiskiem marginalnym i dotyczy tylko co 20. rodziny. „Nowela ustawy rozszerza definicję przemocy w taki sposób - czytamy w oświadczeniu zatytułowanym wymownie «Ustawowe osaczanie rodziny» - że zagraża normalnym działaniom wychowawczym rodziców”. Duchowni i świeccy uważają, że zagrożeń dla rodziny należy szukać gdzie indziej, choćby w brutalizacji przekazów medialnych i proponowanym przez nie również antywzorze rodzinnym. „Zgodnie z zasadą pomocniczości, powinnością państwa jest służyć rodzinie, a nie być jej sędzią i policjantem”.
Tomasz Musiał

List liderów Akcji Katolickiej

W obronie abp. Michalika

Oburzenie wypowiedzią Andrzeja Wajdy skierowaną przeciwko metropolicie abp. Józefowi Michalikowi podczas prezentacji komitetu honorowego kandydującego w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego wyraził Krajowy Instytut Akcji Katolickiej. „Pan reżyser w ramach kampanii wyborczej prowadzonej na rzecz Pana Marszałka insynuował, że Ksiądz Arcybiskup - w kontekście katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem - wypowiedział słowa, które w rzeczywistości nigdy nie padły z jego ust” - czytamy w oświadczeniu Akcji Katolickiej. Sygnatariusze, bp Mariusz Leszczyński - krajowy asystent kościelny IAK, oraz prezes Zarządu Krajowego Halina Szydełko proszą, „aby Pan Marszałek spowodował odwołanie przez p. Andrzeja Wajdę oszczerstwa, które rzucił on pod adresem Księdza Arcybiskupa Józefa Michalika i publicznie przeprosił go za wyrządzoną mu krzywdę”.

Krótko

Powódź, która nawiedziła południową Polskę, doprowadziła do wielu tragedii ludzkich. W niektórych miejscach poziom wód na rzekach był najwyższy od 160 lat. Straty wyrządzone przez wodę ocenia się na co najmniej 2 milardy euro. Rządzący nie zdecydowali się na ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. Gdyby go wprowadzili, wybory prezydenckie odbyłyby się dopiero jesienią.

Z powodu powodzi kampania przed wyborami prezydenckimi została zamrożona. Sondaże nadal pokazują przewagę Bronisława Komorowskiego.

Nie udało się PO wprowadzić zmian do ordynacji wyborczej. Rządząca partia chciała, wbrew orzeczeniu TK, zmieniać prawo, mimo że do wyborów jest mniej niż sześć miesięcy. Platforma chciała, aby obywatele głosując w I turze, otrzymywali zaświadczenie pozwalające im głosować w drugiej. Pomysłu nie poparł PSL i PO przegrała głosowanie w Sejmie.

Nowym dowódcą Wojsk Lądowych został gen. Zbigniew Głowienka, a dowódcą Sił Powietrznych gen. Lech Majewski. Dowództwem Operacyjnym Sił Zbrojnych pokieruje gen. Edward Gruszka. Nominacje wręczył pełniący obowiązki prezydenta marszałek Bronisław Komorowski.

Źle się dzieje w wojsku. Do cywila odchodzą kolejni najwyżsi dowódcy. Gen. Krzysztof Załęski p.o. Szefa Sił Powietrznych nagle poinformował szefa MON, że odchodzi do cywila. „Rzeczpospolita” podała, że zamierzają tak uczynić kolejni wyżsi dowódcy. Nie mogą znieść mizerii finansowej w wojsku oraz obawiają się niekorzystnych zmian w zasadach przejścia na emeryturę.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski został szefem zarządu fundacji założonej przez ukraińskiego oligarchę Wiktora Pinczuka, prywatnie zięcia byłego prezydenta Leonida Kuczmy. Fundacja Yalta European Strategy ma wspierać integrację europejską Ukrainy.

Rosną ceny gazu. Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził podwyżkę. Od czerwca przeciętny rachunek gospodarstw domowych korzystających z gazu do gotowania wzrośnie o złotówkę.

Strony informacyjne opracowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, wiadomości Radia Watykańskiego, KAI i BP KEP.

Jak zdobyć szkaplerz?

2015-07-07 11:52

Agnieszka Konik-Korn
Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 30

Piotr Marcińczak

Z tym pytaniem zwróciłam się do przeora klasztoru Karmelitów Bosych w Czernej, gdzie mieści się sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej.

– Najłatwiej zdobyć szkaplerz, wstępując do zakonu – uśmiecha się o. Leszek Stańczewski OCD. – Wówczas dostaje się go „za darmo”, jako część stroju karmelity czy karmelitanki. Ale każdy, kto nie ma powołania do życia zakonnego, może otrzymać szkaplerz „w wersji light” – dwa kawałki brązowego płótna połączone tasiemką, które musi nałożyć kapłan – tłumaczy zakonnik. Sam szkaplerz można nabyć gdziekolwiek, choćby w księgarni w Czernej. Tu, w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej, każdego roku w pierwszą sobotę po wspomnieniu Matki Bożej z Góry Karmel (16 lipca) odbywa się ogólnopolskie spotkanie Rodziny Szkaplerznej.

Znak zbawienia

Historia szkaplerza sięga XII i XIII wieku i łączy się z górą Karmel w Palestynie, gdzie pustelnicy – bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel żyli według reguły nadanej im przez patriarchę Jerozolimy – Alberta. Po upadku Królestwa Jerozolimskiego część z nich uciekła do Europy, aby schronić się przed muzułmanami. W Europie jednak bracia, chcąc żyć według swojej reguły, spotkali się z niechęcią kleru i innych zakonów. Napotkali tak wielki opór, że groziło im rozwiązanie. Wówczas generał zakonu – Szymon Stock modlił się gorąco do Matki Bożej, prosząc o ratunek. I właśnie w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. objawiła mu się Maryja, która podając mu szkaplerz, powiedziała: „Umiłowany synu! Przyjmij szkaplerz twojego zakonu. Przywilej dla ciebie i karmelitów. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego”.

– Szymon Stock przyjął szkaplerz jako dar i polecił, by odtąd nosili go wszyscy karmelici – wyjaśnia o. Stańczewski. – Ten szkaplerz nie jest dla nas tylko zwykłą szatą zakonną – traktujemy go jako dar Matki Bożej. Codziennie, gdy zakładamy i zdejmujemy szkaplerz, całujemy go. Inne zakony również noszą szkaplerze, ale nasz, karmelitański, ma szczególne znaczenie. To jakby szata Matki Bożej, z którą Maryja utożsamia się jak ze swoim wizerunkiem i wiąże z tym znakiem szczególne obietnice i zobowiązania.

Jak św. Jan

Szkaplerz to pewien znak, zobowiązanie do modlitwy i do apostolstwa. – To przede wszystkim zobowiązanie do tego, by wziąć Matkę Bożą do siebie, tak jak to uczynił św. Jan Apostoł pod krzyżem – wyjaśnia o. Leszek. – Przyjęcie szkaplerza jest wzięciem Maryi do swojego serca, do życia w codzienności, aby była w nim zawsze obecna jako Matka i Siostra. Szkaplerz to nie amulet, który automatycznie nas od czegoś uwalnia, ale to przypomnienie, byśmy pamiętali, że zmierzamy do nieba.

Ci, którzy przyjmują szkaplerz, zobowiązują się do codziennej maryjnej modlitwy. – „Pod Twoją obronę” – to najbardziej zalecana modlitwa dla tych, którzy noszą szkaplerz – mówi Ojciec Przeor. – To jest taki punkt wyjścia do regularnej rozmowy z Bogiem, do której zachęca św. Paweł, mówiąc: „Módlcie się nieustannie”.

Oprócz tego zaleca się, aby noszący szkaplerz raz w tygodniu odprawili jakiś akt pobożności maryjnej, np. odmówili Różaniec lub Litanię do Matki Bożej. A raz w roku, w miarę możliwości, można wziąć udział w nowennie odprawianej w większości klasztorów karmelitańskich przed 16 lipca.

Chroni i ocala

Z przyjęciem szkaplerza wiążą się szczególne obietnice. Maryja obiecuje, że kto pobożnie nosi szkaplerz, nie zazna ognia piekielnego, a w pierwszą sobotę po swojej śmierci zostanie wybawiony z czyśćca. Matka Boża zapewnia także o swojej pomocy i opiece w życiu doczesnym.

O tej pomocy przekonało się wielu czcicieli Matki Bożej. O. Stańczewski opowiada historię polskiego żołnierza, który w czasie II wojny światowej zgubił szkaplerz. Gdy po bitwie żołnierze zajęli niemieckie okopy, ów człowiek poszedł szukać zguby. Szkaplerza szukał też jego towarzysz – znalazł go i zabrał, aby odnieść koledze. Okazało się, że w tym czasie w okopach wybuchła bomba zegarowa. Zginęli wszyscy z wyjątkiem tych dwóch, którzy opuścili okopy w poszukiwaniu szkaplerza. Inna historia wiąże się z pożarem w Truskolasach, w archidiecezji częstochowskiej, gdzie znajduje się dom Sióstr Karmelitanek Bosych. Jak pisze w książce: „Dar mojej Matki” o. Jan Ewangelista Krawczyk OCD: „Siostra Genowefa rzuciła duży Szkaplerz święty ze swojego habitu w półtorametrową przestrzeń dzielącą płonący dom od domu, który miał się zaraz zapalić, mówiąc: «Maryjo, ratuj!». Ogień powoli wygasł i dalej się już nie przeniósł, ku zdumieniu ludzi”.

Co robić, by nosić szkaplerz? – dopytuję. – Przyjąć go z ręki kapłana, nosić zawsze i wszędzie i naśladować Maryję – wyjaśnia o. Leszek i dodaje: – Potrzeba również pokuty, pokory, walki o czystość i ufnej modlitwy, do czego zobowiązujemy się, przyjmując szkaplerz, a więc Matkę Bożą, do swojego życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy: oburzenie skazaniem na śmierć głodową Vincenta Lamberta

2019-07-17 18:03

lk / Warszawa (KAI)

Przygnębienie i oburzenie decyzją lekarzy, którzy zaniechali odżywiania i nawadniania, skazując na śmierć głodową Vincenta Lamberta, pacjenta Kliniki Uniwersyteckiej w Reims we Francji, wyraziło Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich. Mężczyzna zmarł dziewięć dni po odłączeniu go od aparatury podtrzymującej życie.

Poniżej tekst stanowiska przesłanego KAI:

Stanowisko Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich wobec zaniechania żywienia chorego Vincenta Lamberta

1. Jesteśmy oburzeni i przygnębieni decyzją lekarzy, którzy od dnia 3.07.2019 r. zaniechali odżywiania i nawadniania, skazując na śmierć głodową Vincenta Lamberta - pacjenta Kliniki Uniwersyteckiej w Reims we Francji.

2. Działania zespołu medycznego w ostatnich 9 dniach życia Vincenta są sprzeczne z prawami człowieka i zasadami etyki lekarskiej, są formą eutanazji i aktem okrucieństwa wobec pacjenta i jego rodziców. Niszczy to wizerunek lekarza i podważa zaufanie do naszego zawodu.

3. Nie jest uporczywą terapią żywienie przez sondę i pojenie wodą pacjenta z zachowanym samodzielnym oddechem oraz minimalną świadomością.

4. Żaden wyrok sądowy ani opinia specjalistów nie usprawiedliwiają działań zmierzających do zakończenia życia chorego, pozbawienia go jedzenia, picia i pomocy najbliższych oraz odbierania mu możliwości leczenia i rehabilitowania w innym ośrodku medycznym.

5. Mamy nadzieję, że historia choroby i śmierci głodowej Vincenta Lamberta oraz walka jego rodziców i tysięcy ludzi na całym świecie o jego ocalenie przyczynią się do ochrony życia i godności innych ciężko chorych pacjentów.

W imieniu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich:

dr n.med. ELŻBIETA KORTYCZKO, prezes KSLP, specjalista pediatrii i neonatologii,

prof. BOGDAN CHAZAN, wiceprezes KSLP i prezes Oddz. Mazowieckiego, specjalista ginekologii i położnictwa,

lek. ANNA GRĘZIAK, Honorowy Prezes KSLP, anestezjolog, członek Zespołu przy Rzeczniku Praw Pacjenta ds. opracowania standardów postępowania w terapiach medycznych stosowanych w okresie kończącego się życia,

lek. GRAŻYNA RYBAK, delegat Oddz. Mazowieckiego KSLP, specjalista pediatrii,

lek. MARZENNA KOSZAŃSKA, wiceprezes Oddz. Mazowieckiego KSLP, specjalista pediatrii

----

42-letni Vincent Lambert, który po wypadku w 2008 r. był sparaliżowany, żył przez 11 lat w stanie minimalnej świadomości. Na wniosek żony i lekarzy, wbrew prośbom rodziców, którzy chcieli go przenieść do ośrodka opieki, francuski wymiar sprawiedliwości wydał zgodę na jego uśmiercenie. Zmarł 11 lipca, dziewięć dni po tym, jak został odłączony od sztucznego nawodnienia i odżywiania. Dwa dni później odbył się jego pogrzeb.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem