Reklama

Z Watykanu

Niedziela Ogólnopolska 49/2010, str. 4

Grzegorz Gałązka

Od lewej: Carmela, Loredana, Manuela (zmarła) i Cristina - członkinie „Memores Domini” pracujące w papieskim domu

Od lewej: Carmela, Loredana, Manuela (zmarła) i Cristina - członkinie „Memores Domini” pracujące w papieskim domu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Komentarz

„Bomba”

Nie wiem, nie sprawdzałem i nie zamierzam tego robić, ale ponoć można wyjątkowo łatwo skonstruować domowym sposobem bombę. To niebezpieczne, ale są tacy maniacy, którzy tym się nie zrażają i próbują skorzystać z przepisów. Głupi albo chorzy, to o tyle nieistotne, że w obydwu przypadkach mogą wyrządzić dużą krzywdę.
Zapowiadany i oczekiwany wywiad rzeka z Benedyktem XVI pt. „Światło świata. Papież, Kościół, znaki czasu” nie zawierał żadnej „bomby”, więc któryś z dziennikarzy postanowił ją skonstruować. Wystarczyło coś wyrwać z kontekstu, a czegoś nie zauważyć, coś tam lekko podrasować, wszystko zmieszać razem i dać tytuł, że Papież zmienia stanowisko Kościoła w sprawie używania prezerwatyw. Jeden szybko skonstruował - to przecież nic trudnego - inni na całym świecie równie szybko powtórzyli i bomba wybuchła. Jednych wprowadziła w błąd, innym namieszała w głowach. Niewielu pewnie, podejrzewając coś, poszukało głębiej, aby przekonać się, że to mistyfikacja, bo w nauczaniu papieskim nic w powyższej sprawie się nie zmieniło.

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Żałoba w domu Papieża

Zmarła Włoszka zatrudniona w papieskim apartamencie

Tragiczną śmiercią zmarła jedna z czterech świeckich kobiet prowadzących dom Benedykta XVI w Watykanie. Manuela Camagni została potrącona przez samochód na ruchliwej rzymskiej via Nomentana i doznała ciężkiego urazu głowy. Natychmiast przewieziono ją do znajdującej się nieopodal Polikliniki Umberto I, gdzie została operowana. Niestety, lekarzom nie udało się jej utrzymać przy życiu. Zmarła nad ranem 24 listopada.
Manuela Camagni, 56-letnia Włoszka, należała do czteroosobowej wspólnoty zajmującej się apartamentem papieskim. Benedykt XVI sprowadził do Watykanu członkinie stowarzyszenia osób konsekrowanych „Memores Domini”, które wywodzi się z Ruchu Komunia i Wyzwolenie („Comunione e Liberazione”). Manuela Camagni należała do stowarzyszenia od 30 lat, a poprzednio - w latach 1996-2001 - przebywała w Tunisie, gdzie współpracowała z miejscowym arcybiskupem Fouadem Twalem, który jest obecnie łacińskim patriarchą Jerozolimy. Oprócz Manueli papieskim apartamentem zajmują się Loredana, Carmela i Cristina. Zmarła Manuela w sposób szczególny odpowiedzialna była za apartamenty sekretarzy Benedykta XVI: ks. prał. Georga Gänsweina i ks. prał. Alfreda Xuereba. Zaopatrzeniem i kuchnią zajmuje się Loredana; o papieską garderobę dba Carmela, która słynie również z doskonałych wypieków; za prywatną kaplicę odpowiedzialna jest natomiast Cristina.
Dwaj prywatni sekretarze i cztery panie ze stowarzyszenia „Memores Domini” to papieska rodzina. Benedykt XVI w swej najnowszej książce pt. „Światło świata. Papież, Kościół i znaki czasu” mówi: „Razem z rodziną papieską obchodzimy Boże Narodzenie, w dni świąteczne słuchamy muzyki i prowadzimy rozmowy. Obchodzimy uroczyście imieniny, a czasami odprawiamy razem Nieszpory. Jednym słowem, święta spędzamy razem. A poza tym spożywamy razem posiłki, lecz przede wszystkim jest wspólna poranna Msza św.”.
Benedykt XVI został powiadomiony o tragicznej śmierci Manueli Camagni wczesnym rankiem 24 listopada, przed Mszą św., w czasie której modlono się za zmarłą. Następnie pozostałe członkinie „Memores Domini” i papiescy sekretarze udali się do kostnicy rzymskiej Polikliniki. W dzienniku „L’Osservatore Romano” papieski nekrolog został wydrukowany obok kondolencji kard. Tarcisio Bertone, komendanta Gwardii Szwajcarskiej, szefa Ruchu Komunia i Wyzwolenie oraz dyrektora dziennika watykańskiego.

Włodzimierz Rędzioch

Protest

Nielegalna sakra biskupia w ChRL

W niezwykle zdecydowany sposób Stolica Apostolska potępiła politykę wyznaniową komunistycznych władz Chińskiej Republiki Ludowej i udzielenie 20 listopada sakry biskupiej bez papieskiej zgody ks. Josephowi Guo Jincai w Chengde, w prowincji Hebei. Komunikat w tej sprawie, po zebraniu kompleksowych informacji na ten temat, wydało watykańskie Biuro Prasowe. W komunikacie czytamy m.in.: „Wielokrotnie w bieżącym roku Stolica Apostolska jasno przekazywała władzom chińskim swój sprzeciw wobec święceń biskupich ks. Josepha Guo Jincai. Mimo to wspomniane władze zdecydowały się na działania jednostronne - ze szkodą dla z trudem utworzonej atmosfery poszanowania w relacjach ze Stolicą Apostolską i Kościołem katolickim - przez niedawne święcenia biskupie. Taka uzurpacja, by stawić siebie ponad biskupów i kierować życiem wspólnoty kościelnej, nie odpowiada nauce katolickiej. Stanowi obrazę Ojca Świętego, Kościoła w Chinach i Kościoła powszechnego, dodatkowo komplikując obecne trudności duszpasterskie”.

Na blogach piszą

Gniew i ból… to poczułem, kiedy usłyszałem wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Traktat Lizboński jest zgodny z ustawą zasadniczą. Sędziowie oddali moją Ojczyznę bez walki pod obce panowanie. Od dziś już oficjalnie jesteśmy tylko mało znaczącą prowincją imperium. Ostatni szaniec padł pod naporem sprzymierzonych sił postępu i globalizacji…
Alexander Degrejt

„Życie zaczyna się od pierwszego oddechu” - i właśnie dlatego do niedawna w Serbii w ramach „aborcji” wywoływano w 8.-9. miesiącu wczesny poród i topiono dziecko w wiadrze, zanim zdążyło krzyknąć, nabrać pierwszego oddechu.
Niedawno w telewizji zobaczyłem reklamę jakichś kropli do nosa. Na początku owego filmiku widać właśnie wyżej przytoczone hasło oraz uśmiechniętego dzieciaka.
Zwykła reklama. Niby czepianie się jest na wyrost, uważam jednak, że tego typu hasła reklamowe mają wpływ na nasz sposób myślenia, oswajają nas z pewną terminologią, zachowaniami.
Rafał Szczotka

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Maryja wybrała Częstochowę

2026-08-26 21:10

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

26 sierpnia

Maciej Orman/Niedziela

– Maryja wybrała to miejsce i to miasto, aby od pokoleń nie tylko stanowić o jego charakterze, ale by stało się znakiem zjednoczenia z Chrystusem i jedności Polaków – powiedział abp Wacław Depo. W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej hierarcha przewodniczył na szczycie jasnogórskim wieczornej Mszy św. w intencji Częstochowy i metropolii częstochowskiej w dniu jej patronalnego święta.

Witając uczestników Liturgii, o. Bernard Wulczyński, podprzeor Jasnej Góry, przypomniał, że ten dzień przywołuje wielkie dziedzictwo Jasnogórskich Ślubów Narodu. – Słowa przyrzeczeń wierności Bogu, krzyżowi i Ewangelii, wypowiedziane przed laty, dzisiaj wypełniają się w naszym życiu także przez codzienne świadectwo miłości Boga i bliźniego. Nic tak nie przemawia do tych, których dzisiaj tutaj nie ma, jak życie tymi wartościami – podkreślił paulin.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt żadnego pożytku

2026-08-27 09:14

[ TEMATY ]

kard. Ryś

ks. Łukasz Bankowski / Vatican News

Sługa to jest ktoś czuwający, kto potrafi się skupić na tym momencie i to w taki sposób, żeby ten moment mógł pożywić innych - wskazał metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II, jak relacjonuje Vatican News.

Na początku homilii podczas Mszy św. koncelebrowanej przez ok. 60 kapłanów, kard. Ryś nawiązał do pytania Jezusa z dzisiejszej Ewangelii:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję