Przed beatyfikacją Jana Pawła II przypominamy jego wizyty w polskich diecezjach. Redaktorzy naszych edycji diecezjalnych postanowili podzielić się wspomnieniami z pobytów Ojca Świętego w ich diecezjach. W tym tygodniu prezentujemy wizytę w Rzeszowie, Lubaczowie i Zamościu
Jan Paweł II, papież pielgrzym, gościł w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. Przybył tam w ramach swej czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, przebiegającej pod hasłem: „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. To historyczne wydarzenie rozpoczęło się ok. godz. 10.45 na lotnisku w Jasionce, gdzie Papież został powitany przez lokalne władze kościelne i świeckie: biskupa przemyskiego Ignacego Tokarczuka, wojewodę rzeszowskiego Kazimierza Ferenca i prezydenta Rzeszowa Mieczysława Janowskiego. Następnie Ojciec Święty wraz z towarzyszącymi mu osobami udał się ulicami miasta na miejsce celebry, położone przy kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (obecnie kościół katedralny diecezji rzeszowskiej), gdzie oczekiwało na niego przeszło 500 tys. wiernych, przybyłych z Polski oraz spoza jej granic, m.in. z Ukrainy. Tam przewodniczył uroczystej Eucharystii, podczas której wyniósł do chwały błogosławionych Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa przemyskiego w latach 1900-1924. Papież pouczył wiernych, jak należy realizować drugie przykazanie Dekalogu i wezwał ich do prawdziwie chrześcijańskiego życia, zbudowanego na skale wiary. Ojciec Święty rekoronował łaskami słynący obraz Matki Bożej Pocieszenia z Jodłówki oraz poświęcił korony do obrazów: Matki Bożej Okulickiej, Matki Bożej Szkaplerznej z Łańcuta i Matki Bożej Bolesnej z Radomyśla. Przed błogosławieństwem wraz z wiernymi odmówił, poprzedzoną rozważaniem, modlitwę „Anioł Pański”. Konsekrował też kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Temu wydarzeniu towarzyszyła niezwykle podniosła i radosna atmosfera, która sprawiła, że zapisało się ono na trwałe nie tylko w dziejach Rzeszowa czy diecezji przemyskiej, ale także wywarło wielki wpływ na życie katolików Rzeszowszczyzny.
Przy gorącej granicy dzielącej Liban i Izrael, gdzie konflikt jest najbardziej odczuwalny, znajdują się chrześcijańskie wioski, w tym Tyr, który, jak mówi ojciec Toufic Bou Merhi, jest już w zasięgu czołgów. Franciszkanin musiał ewakuować ludność, która po ataku Izraela schroniła się w tamtejszym kościele św. Józefa. „Ludzie są przerażeni, istnieją obawy, że siły izraelskie zajmą te tereny” - mówi zakonnik.
Parafia, którą kieruje ojciec Toufic, znajduje się na pierwszej linii frontu. Dwa lata temu doszło do tak wielkiej eskalacji konfliktu, że franciszkanie zmuszeni byli zamknąć klasztor w Tyrze i ewakuować się z mieszkańcami sąsiednich wiosek. Izraelska rakieta spadła kilkadziesiąt metrów od klasztoru, raniąc dzieci, które schroniły się pod ich opieką.
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Papież Leon XIV podziękował najstarszemu księdzu na świecie za jego „wieloletnią, wierną i oddaną służbę kapłańską”. Ksiądz Bruno Kant z diecezji Fulda w Niemczech urodził się 26 lutego 1916 roku i ukończył 110 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1950 roku i jest kapłanem od 76 lat.
„Z radością dowiedziałem się, że 26 lutego obchodzisz swoje 110. urodziny i przesyłam Tobie najserdeczniejsze gratulacje i błogosławieństwo” - napisał Ojciec Święty do ks. Kanta, według gazety „Fuldaer Zeitung”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.