Reklama

Kapłan z Jaszczurówki

Ks. dr Stanisław Wawszczak, zapamiętany przede wszystkim jako kapelan Sióstr Urszulanek z Jaszczurówki, urodził się tuż przed I wojną światową w Buczaczu - w Galicji, autonomicznej części monarchii Austro-Węgier

Niedziela Ogólnopolska 37/2011, str. 22

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był wnukiem kowala, synem nauczyciela i nauczycielki, jednym z ich czworga dzieci. Była to polska, głęboko wierząca, katolicka rodzina, zjednoczona dewizą: „Żyjcie w zgodzie i miłości”. Ważną rolę w rodzinie odgrywał brat ojca - ks. Józef Wawszczak, proboszcz w Jaryczowie Nowym, małym miasteczku k. Lwowa.

Lwów

Reklama

Stanisław Wawszczak po maturze, którą zdał w Nowym Sączu, wybrał się do Wyższego Seminarium Duchownego obrządku łacińskiego we Lwowie - w jednym z najpiękniejszych miast ówczesnej, niepodległej już Polski, z którym szczególnie czuł się później związany. Tu w 1935 r. przyjął święcenia kapłańskie. Następnie studiował na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, gdzie w lipcu 1939 r. otrzymał tytuł doktora.
Plany pracy naukowej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie zostały przekreślone przez wybuch II wojny światowej. Niebezpieczny, trudny czas dwóch okupacji - sowieckiej i niemieckiej przetrwał w Jaryczowie i Lwowie jako kapłan. W 1945 r. został mianowany ojcem duchownym studiujących w Seminarium Lwowskim i wraz z nimi był ewakuowany do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdyż Lwów włączony został do ZSRR. Jednym z młodych seminarzystów przeżywających wówczas tę dramatyczną ewakuację był ministrant ks. Wawszczaka, późniejszy metropolita Lwowa (w latach 1991 - 2008) kard. Marian Jaworski.
Trzyletni okres pracy z seminarzystami w Kalwarii Zebrzydowskiej przerwała ciężka choroba: obustronna gruźlica płuc. Dla ks. Wawszczaka zaczął się czas leczenia szpitalnego i sanatoryjnego, ale kontakty i przyjacielskie więzi z seminarzystami pozostały. W 1950 r. znalazł nawet siły i czas, by udać się do Wrocławia na Mszę św. prymicyjną ks. Mariana Jaworskiego.
Rok 1950 to czas stalinizmu w Polsce i ostatni rok działalności Wyższego Seminarium Duchownego w Kalwarii Zebrzydowskiej; decyzją władz PRL-u seminarium zostało zamknięte. Ks. Wawszczak natomiast, wspomagany przez rodzinę i przyjaciół, wciąż walczył ze śmiertelną chorobą. Udaną operację (usunięto jedno płuco) w 1957 r. uznano za wymodlony cud. Wówczas zalecono mu rekonwalescencję w klimacie górskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jaszczurówka

Tak się złożyło, że w tym czasie w Zakopanem Siostry Urszulanki Szare, mające swój dom na Jaszczurówce, podjęły starania o kapelana. Nominację na kapelana sióstr otrzymał w 1958 r. właśnie ks. Stanisław Wawszczak. Miał wówczas 45 lat. Na Jaszczurówce przeżył ponad 30 lat. Były to niezmiernie ważne lata - był duszą domu Sióstr Urszulanek, kapłanem w ich pięknej kaplicy. Odprawiane przez niego w niezwykłym skupieniu Msze św. i mądre nauki przyciągały także inteligencję zakopiańską (bywali tu m.in. Stefan i Maria Chałubińscy). Zyskiwał też sławę znakomitego spowiednika - przewodnika duchowego.
Ks. Wawszczak interesował się życiem i formacją duchową dzieci (Urszulanki opiekowały się sierotami, prowadziły też przedszkole), dbał o ministrantów, o ludzi w podeszłym wieku - służył pomocą i posługą duszpasterską pensjonariuszom pobliskiego domu starców.
Poważny, skupiony na modlitwie, w życiu towarzyskim gościnnego domu Urszulanek na Jaszczurówce potrafił też być dowcipnym rozmówcą oraz autorem pełnych humoru okolicznościowych wierszy i tekstów piosenek, ubarwiających różne uroczystości. W tym domu, o niezwykłym klimacie modlitwy, dobroci, przyjaźni - po swoim tragicznym wypadku w 1967 r. - przebywał też przez dwa miesiące ks. Marian Jaworski.
Gościem domu na Jaszczurówce bywał także niemal co roku na początku stycznia arcybiskup krakowski kard. Karol Wojtyła. Wówczas jadał posiłki przy wspólnym stole z ks. Wawszczakiem i zaprzyjaźnił się z nim. Oczywiście, często towarzyszył im też ks. Marian Jaworski, najbliższy przyjaciel kard. Wojtyły.
Po kolacji - wraz z siostrami - śpiewano często wspólnie kolędy, przy innych uroczystościach, których bohaterem był ks. Wawszczak, obowiązkowe były piosenki lwowskie.
Wybór kard. Karola Wojtyły na papieża był szczególnym świętem, pełnym radości w domu Sióstr Urszulanek, niestety, kończył też czas częstych wizyt najważniejszego gościa.
W 1985 r., gdy na Jaszczurówce obchodzono jubileusz 50-lecia kapłaństwa ks. Wawszczaka, Jan Paweł II napisał serdeczny list z gratulacjami. Wspominał też z wielką nostalgią Jaszczurówkę: „...z tym wszystkim, co ta nazwa w sobie dla mnie zawiera: dom i siostry, i bliskość lasu tatrzańskiego, a w nim śnieg”.
Wówczas ks. Stanisława Wawszczaka, który przekroczył już siedemdziesiątkę, nazywano patriarchą na Jaszczurówce. I jeszcze miał przed sobą ów „patriarcha” prawie cztery lata życia, a koło siebie „...dom i siostry, i bliskość lasu tatrzańskiego...”. Zmarł w 1989 r., latem, gdy skończyła się epoka PRL-u, i wtedy po raz pierwszy od lat Krupówkami mógł iść kondukt żałobny.
Krupówkami szły wówczas tłumy, a pogrzeb przerodził się w manifestację religijno-patriotyczną. Świadczył też o tym, jak ważną, wysoko cenioną i kochaną postacią był w Zakopanem kapłan ze Lwowa.
W kościele Świętej Rodziny na Krupówkach na Mszy św. pogrzebowej kazanie wygłosił bp Marian Jaworski, który wkrótce miał zostać arcybiskupem Lwowa. Mówił o skromnym kapelanie z Jaszczurówki - swym ojcu duchownym z seminaryjnych czasów, że był dla niego i powinien pozostać dla innych wzorem kapłana oddanego „służbie Bogu i bliźnim”, niezwykle skromnego, skupionego na modlitwie i obcowaniu z Bogiem. Kapłana, który dla siebie nigdy niczego nie chciał, który pomagał innym materialnie - ale przede wszystkim właśnie przez posługę kapłańską sprawowaną w niezwykłym skupieniu, gdy bliskość Boga stawała się dla innych tak oczywista.
To kard. Marian Jaworski bardzo zabiegał, by postać ks. Stanisława Wawszczaka nie została zapomniana, by mogła być wzorem dla innych księży, by nadal przybliżała ludzi do Boga.

Książka o kapelanie z Jaszczurówki

Z inicjatywy kard. Jaworskiego ks. Jacek Waligóra podjął trud przygotowania książki o kapelanie z Jaszczurówki, która ukazała się w Bibliotece „Niedzieli”.
Wstęp do książki napisał, oczywiście, i podpisał własnoręcznie kard. Marian Jaworski; zamieszczono też - potraktowane jako wprowadzenie - obszernie cytowane pożegnalne kazanie sprzed lat, które pozwala na refleksję, czym jest kapłaństwo. Takiej refleksji służą też rozdziały książki, które opisują i analizują fenomen posługi kapłańskiej ks. Stanisława Wawszczaka.
Książka zawiera opis drogi życiowej ks. Wawszczaka. Autor starał się też oddać atmosferę domu Sióstr Urszulanek Szarych na Jaszczurówce. Odrębne - ciekawe i cenne części książki to opis dziejów obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy z Seminarium Lwowskiego oraz wspomnienie o rodzinie i bracie autorstwa Anny Godlewskiej - siostry ks. Stanisława Wawszczaka. Kilka stron z reprodukcjami fotografii zamyka wartą polecenia książkę, przybliżającą czytelnikom kapłana z Jaszczurówki.

Ks. Jacek Waligóra, „Kapłan. Ks. Stanisław Wawszczak 1913-1989”, Częstochowa 2010, Biblioteka „Niedzieli”, t. 260, s. 120, ilustracje.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Pius X - papież przyjaźni

Niedziela płocka 34/2006

[ TEMATY ]

papież

Pius X

Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych/pl.wikipedia.org

„Od przyjaźni z Jezusem zależy Wasze szczęście” - powiedział Papież Benedykt XVI podczas jednej ze swoich audiencji środowych. Zdanie to można odnieść do św. Piusa X, którego wspomnienie obchodzimy 21 sierpnia.

Józef Melchior Sarto - bo tak brzmi jego imię i nazwisko - urodził się 2 czerwca 1835 r. we Włoszech. Pochodził z wielodzietnej rodziny. Ojciec jego był listonoszem, a matka krawcową. W domu rodzinnym panował duch modlitwy i wzajemnej miłości. Pomimo ciężkiej sytuacji materialnej rodzina nigdy nie traciła nadziei. Właśnie w takich sytuacjach rodzice wskazywali swoim dzieciom, że największą wartością w życiu jest Bóg, że to właśnie od przyjaźni z Nim zależy szczęście każdego człowieka. Młody Józef był człowiekiem bardzo zdolnym i sumiennym, dlatego też patriarcha Wenecji ufundował mu stypendium w seminarium w Padwie. Zwieńczeniem studiów i formacji seminaryjnej było przyjęcie przez Józefa święceń kapłańskich 18 września 1858 r. Jako kapłan odznaczał się miłością do wszystkich, których spotykał na swojej drodze. Szczególnie bliscy jego sercu byli ludzie samotni i ubodzy. Im poświęcał dużo swojego czasu, ale też odznaczał się dużymi zdolnościami kaznodziejskimi, które wykorzystywał podczas katechizacji dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Słowacja: Msza św. w... Tatrach!

2026-08-20 10:48

[ TEMATY ]

Tatry

Słowacja

Agata Kowalska

Tatry po słowackiej stronie

Tatry po słowackiej stronie

Miłośnicy gór i turystyki są zaproszeni na kolejne wydarzenie z tegorocznego cyklu Mszy świętych na łonie natury, które odbywają się pod hasłem „Przyjdź, przeżyj, odnajdź spokój”.

Najbliższe spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę, 22 sierpnia 2026 r., we Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej o godz. 12:00 przy Zbójnickim schronisku w Dolinie Staroleśnej. Głównym celebransem będzie kapelan Tatranskej horskej służby (Tatrzańskiego Pogotowia Górskiego), ks. Ján Dubecký.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 1800 osób ruszyło z Łodzi na Jasną Górę

2026-08-21 10:46

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piesza Łódzka Pielgrzymka na Jasną Górę

kard. Konrad Krajewski

Joanna Popławska

Rozpoczęła się 101. Piesza Pielgrzymka Łódzka

Rozpoczęła się 101. Piesza Pielgrzymka Łódzka

Dziś z Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej przy ul. Łąkowej w Łodzi wyruszyła 101. Łódzka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Około 1800 osób rozpoczęło czterodniową drogę do Częstochowy. Organizatorzy spodziewają się, że po drodze dołączą kolejni pątnicy i ostatecznie 24 sierpnia na Jasną Górę dotrze ponad 2 tys. osób. Tegorocznej pielgrzymce towarzyszy hasło „Matka Wiernego Ludu”.

Pielgrzymi rozpoczęli wędrówkę Mszą św. w sanktuarium, której przewodniczył kard. Konrad Krajewski. W homilii metropolita łódzki przypomniał, że centrum chrześcijańskiego życia stanowią dwa przykazania miłości. - Prawo bez miłości jest niebezpieczne, będzie służyło do nadużyć według ludzi i Boga. Podstawowym warunkiem poznania Boga jest umiejętność kochania drugiego człowieka - mówił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję