Reklama

Jasnogórski Punkt Charytaywny

Chleba naszego powszedniego...

Czy dziś, w XXI wieku, jesteśmy w stanie wyobrazić sobie życie bez ciepłej wody, a nawet bez zimnej? Czy jesteśmy w stanie myśleć o tym, co zjeść, by mieć wrażenie sytości, a nie wydać na to nawet 2 zł? Czy w końcu nasze „umiejętności organizacyjne” są tak bardzo rozwinięte, że potrafimy, mimo braku własnego domu, zorganizować sobie każdą zimową noc w ciepłym pomieszczeniu i przez to uniknąć zamarznięcia? Tak, prawda - może nam się wydawać to abstrakcją. Jednak musimy wiedzieć, że pewien procent polskiego społeczeństwa nie musi sobie takich sytuacji wyobrażać, ale po prostu każdego dnia w nich uczestniczy

Niedziela Ogólnopolska 40/2011, str. 26-27

Bożena Sztajner/Niedziela

„Ojciec od biednych” wśród potrzebujących pomocy

„Ojciec od biednych” wśród potrzebujących pomocy

Podczas spisu powszechnego, który odbył się w 2002 r., urzędy statystyczne miały za zadanie dotarcie do ludzi bezdomnych. Podczas spisu okazało się, że rachmistrzowie bez większych problemów dotarli do osób bezdomnych znajdujących się w placówkach, natomiast największe problemy mieli z trafieniem do osób przebywających w tzw. miejscach niemieszkalnych, czyli przykładowo na dworcach, w kanałach czy na bocznicach kolejowych. W rezultacie Główny Urząd Statystyczny nie opublikował danych dotyczących bezdomności.

Zasięg biedy

Powołując się na dane z Rządowego Centrum Informatycznego PESEL, szacuje się, że problem bezdomności dotyczy 173,5 tys. osób, natomiast MONAR podaje liczbę 250 tys. Badania Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego mówią z kolei nawet o 500 tys. osób nieposiadających dachu nad głową.
Chociaż trudno policzyć osoby bezdomne, m.in.w celach spisu powszechnego, to jednak tych ludzi łatwo zauważyć, gdyż rzucają się w oczy, gdy każdego dnia proszą nas na ulicy choćby o 50 gr. Jednakże polska bieda to nie tylko ten pewien procent społeczeństwa, który nie ma dachu nad głową. To także ci, których nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb, a którzy o tym, że są dni, kiedy nie mają co włożyć do garnka, nie przyznają się nikomu, nawet rodzinie. Nie afiszują się z tym, gdyż wstydzą się, że będą ocenieni czy uznani za niegospodarnych. Znaczny procent tych ludzi próbuje za wszelką cenę ukryć swoją biedę.
Jan Paweł II, który wiedział, że „wiele polskich rodzin, zwłaszcza wielodzietnych, wielu bezrobotnych i ludzi w podeszłym wieku ponosi niemałe koszty przemian społeczno-gospodarczych”, mówił, że dzieli duchowo ich ciężary i los. Ojciec Święty wielokrotnie przypominał: „Nie można budować szczęśliwej przyszłości społeczeństwa na ludzkiej biedzie, na krzywdzie człowieka, na cierpieniu brata. Ludziom kierującym się duchem katolickiej etyki społecznej nie może być obojętny los tych, którzy pozostają bez pracy, żyją w coraz większym ubóstwie, bez perspektyw poprawy swojego losu i losu swoich dzieci”.

Na pomoc człowiekowi

Kilkanaście lat temu ojcowie paulini zdecydowali, że Sanktuarium Jasnogórskie, które żyje rytmem serca całego narodu, każdego obywatela, będzie pomagało najuboższym. Obecnie dyrektorem Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego jest o. Szymon Botul, który przez swoich podopiecznych nazywany jest „ojcem od biednych” albo po prostu „naszym ojcem”. To dzięki niemu u ok. 150 rodzin, nie tylko z Częstochowy, każdego dnia na domowym stole pojawia się chleb. Chociaż klasztor musi go kupić, to jednak podopieczni placówki otrzymują go za darmo. Dodatkowo w niektóre dni tygodnia oprócz pieczywa otrzymują także inne najpotrzebniejsze produkty żywnościowe, takie jak: kasza, mleko czy makaron.
Z pomocy organizowanej przez paulinów korzystają przede wszystkim rodziny wielodzietne, bezdomni oraz bezrobotni. Patrząc na wykształcenie zarejestrowanych osób, znaleźć tam można zarówno ludzi z nieukończoną podstawówką, jak również tych, którzy mają doktorat. Sytuacja niektórych z nich do niedawna wyglądała zupełnie inaczej. Pan Andrzej nie przypuszczał, że kiedykolwiek nie będzie miał środków i możliwości, by normalnie egzystować. - Kiedyś byłem, można powiedzieć, nieźle sytuowanym człowiekiem, miałem w dzierżawie stację paliw i niczego mi w życiu nie brakowało. W pewnym momencie przyszedł jednak potentat, który miał cztery stacje, był silniejszy ode mnie, zapłacił dużo większy czynsz dzierżawny i po prostu tę stację przejął. Ja zostałem na bruku - mówi.
Podopieczni Punktu podkreślają, że gdyby nie pomoc paulinów, to trudno byłoby im przeżyć każdy kolejny rok. - Od kilku lat żyję na poziomie minimum socjalnego. Dodatkowo w ostatnich miesiącach zdiagnozowano u mnie nowotwór płuc. Leczenie jest bardzo kosztowne. Dzięki temu, że otrzymuję tu żywność, stać mnie na wykupienie chociaż części leków. O zażywaniu wszystkich nawet nie marzę - powiedziała pani Anna.
O. Szymon Botul dodaje, że chociaż historia każdego podopiecznego jest inna, to jednak ma wspólny mianownik, którym jest brak pracy: - Ludzie nieraz pytają, czy nie znam kogoś, kto szuka pracownika. Bieda zmusiła ich do tego, że gotowi są podjąć się jakiegokolwiek zajęcia, byle tylko utrzymać siebie i rodzinę.

Reklama

Pomoc materialna i duchowa

Ludzie, którzy każdego dnia od wczesnych godzin rannych gromadzą się obok jasnogórskiej kaplicy św. Józefa, w pobliżu której znajduje się Punkt, zauważają, że to, co najbardziej tutaj cenią, to system „sprawiedliwego podziału darów”, oparty na tzw. numerkach. Oznacza to, że każda zgłaszająca się osoba pragnąca być wpisana na stałą listę podopiecznych zobowiązana jest do przedstawienia dokumentów potwierdzających trudną sytuację materialną. Na podstawie informacji o wysokości dochodów zostaje ona zaklasyfikowana do jednej z czterech grup, co w praktyce oznacza, że najwięcej otrzymują rodziny z dziećmi, a najmniej osoby z wyższymi niż poprzednicy dochodami. Ci, którzy z jakiegoś powodu nie chcą się zarejestrować, nie odchodzą jednak z pustymi rękami, gdyż zapewnione mają chociażby pieczywo.
Oprócz codziennej pomocy żywnościowej Jasnogórski Punkt Charytatywny swoim podopiecznym próbuje zapewnić także pomoc „odświętną”. Każdego roku 23 grudnia Mszą św. sprawowaną o godz. 16.45 w Kaplicy Matki Bożej rozpoczyna się Wigilia dla biednych i samotnych. Po Eucharystii odbywa się uroczysta wieczerza w barze Domu Pielgrzyma.
Krzysztof Strzelczyk, kierownik jasnogórskiego baru, informuje, że nie brakuje wtedy tradycyjnych świątecznych potraw. Widok uśmiechniętych twarzy jest największą zapłatą za kilkudniowy wysiłek organizacyjny. - Łza kręci się w oku, kiedy widać wielką radość tych ludzi. Oni czują się kimś wyjątkowym, kiedy my ich obsługujemy, kiedy mają piękne nakrycia i są wśród drugich, którzy składają im życzenia - mówi.
Osoby, uczestniczące w Wigilii podkreślają bardzo często, że duch spotkania pozwala zapomnieć o szarej rzeczywistości i z nadzieją patrzeć w przyszłość: „Człowiek nie jest samotny i zapomina o tej strasznej biedzie. Przyszłam tu, gdyż jutro na moim stole wigilijnym po raz pierwszy w życiu nie będzie żadnej ryby, nawet śledzia. Mam jednak to, co jest najcenniejsze, czyli wiarę. To daje mi nadzieję” - wyznała w przededniu ostatnich świat bożonarodzeniowych pani Maria.
Świąteczne spotkania dla biednych i samotnych na Jasnej Górze organizowane są od wielu lat. Przed świętami paulini przygotowują także paczki żywnościowe. W paczkach znajdują się najczęściej: masło, konserwa, olej i cukier, a dla dzieci słodycze.
Paulini, oprócz pomocy materialnej, otaczają potrzebujących także opieką duchową. O. Botul przypomina: - Na co dzień dbamy o to, by tym ludziom nie brakowało chleba, ale musimy pamiętać, że człowiek składa się nie tylko z ciała, ale także z duszy. Ta pomoc jest po to, aby człowiek nie załamał się do końca, aby utrzymał się przy życiu i doczekał - dałby Bóg - lepszego jutra. Ojciec zadbał też, o to, aby jego podopieczni mieli regularny dostęp do tygodnika „Niedziela”.

Wczoraj i dziś Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego

Jasnogórski Punkt Charytatywny powstał w 1994 r. z inicjatywy ówczesnego przeora Jasnej Góry o. Szczepana Kośnika. Jego pierwszymi opiekunami byli o. Anioł Jaskuła i o. Bogumił Schab. Początkowo placówka mieściła się przy wejściu na jasnogórskie wały. Ze względu jednak na zwiększającą się liczbę osób zgłaszających się po pomoc, władze klasztoru zdecydowały się udostępnić budynek hal noclegowych, obok kaplicy św. Józefa.
O działalności Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego można usłyszeć w audycji „Nasze biedy”, emitowanej na antenie Radia Jasna Góra w każdą niedzielę o godz. 13.15, a powtarzanej w poniedziałki o godz. 11. Archiwalne nagrania umieszczane są na stronie internetowej: www.jasnagora.com (w banerze: Jasnogórski Punkt Charytatywny), a w najbliższym czasie pojawią się na stronie: www.jasnagora.pl.
W trakcie nagrywania jednej z audycji zrodził się pomysł odprawiania comiesięcznych Eucharystii w intencji podopiecznych, a także dobrodziejów Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego. Mszom św. sprawowanym w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej w każdy pierwszy czwartek miesiąca o godz. 18.30 przewodniczy o. Szymon Botul, który na wspólną modlitwę zaprasza szczególnie tych, którym bliskie jest wołanie bł. Jana Pawła II: „Trzeba spojrzenia miłości, aby dostrzec obok siebie brata, który wraz z utratą pracy, dachu nad głową, możliwości godnego utrzymania rodziny i wykształcenia dzieci doznaje poczucia opuszczenia, zagubienia i beznadziei. Potrzeba «wyobraźni miłosierdzia» (...). Potrzeba tej wyobraźni wszędzie tam, gdzie ludzie w potrzebie wołają do Ojca miłosierdzia: «Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj». Oby dzięki bratniej miłości tego chleba nikomu nie brakowało!”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lewicowi aktywiści skarżą się w Brukseli na #StopLGBT

2020-09-17 21:04

[ TEMATY ]

inicjatywa

ustawa

Bruksela

#stoplgbt

Karta podpisów pod projektem ustawy

Karta podpisów pod projektem ustawy

Lewicowi aktywiści skarżą się Komisji Europejskiej na demokratyczne zbiórki podpisów pod obywatelską ustawą #StopLGBT. Fundacja Życie i Rodzina zapowiada zawiadomienie prokuratury.

Pojawiła się informacja, że lewicowi aktywiści zamierzają skarżyć do Komisji Europejskiej parafie, pod którymi katolicy zbierają podpisy pod ustawą obywatelską #StopLGBT. W odpowiedzi na te doniesienia Fundacja Życie i Rodzina zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przez nich przestępstwa.

Ustawa o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli stanowi jednoznacznie: "Art. 19. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza w wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli albo przez nadużycie stosunku zależności wywiera wpływ na jej wykonywanie – podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." Zdaniem Krzysztofa Kasprzaka, pełnomocnika obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej #StopLGBT działania aktywistów mogą wyczerpywać znamiona przestępstwa.

"Podjęta inicjatywa obywatelska ma na celu realizację konstytucyjnej zasady ochrony rodziny w praktyce przeprowadzania zgromadzeń publicznych. Jest narzędziem demokracji bezpośredniej. Katolicy z racji przynależności do konkretnej wspólnoty religijnej nie tracą praw obywatelskich, mają prawo organizować zbiórki podpisów i podpisywać projekty zgodne z wyznawanymi przez nich wartościami. Lewica może się z tym nie zgadzać, ale nie ma prawa przeszkadzać w realizacji demokratycznego prawa." - powiedział Krzysztof Kasprzak.

Do początku listopada 2020 trwa obywatelska zbiórka pod projektem ustawy #StopLGBT. Ma ona na celu wprowadzenie gwarancji faktycznej ochrony małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa poprzez eliminację z przestrzeni publicznej zgromadzeń negujących te podstawowe wartości, czyli tzw. "parad równości" .Na stronie www.LGBTstop.pl można znaleźć wszelkie potrzebne informacje, projekt ustawy, uzasadnienie, karty zbiórkowe i plakaty.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo w Kłobucku: Bądźcie strażnikami tego pomnika

2020-09-18 23:12

[ TEMATY ]

pomnik

abp Wacław Depo

Dni Długoszowskie

św. Jan Paweł II

parafia św. Marcina w Kłobucku

Maciej Orman/Niedziela

Abp Wacław Depo odmawia modlitwę poświęcenia pomnika św. Jana Pawła II

Abp Wacław Depo odmawia modlitwę poświęcenia pomnika św. Jana Pawła II

– Tak jak jesteście dzisiaj świadkami poświęcenia tego pomnika, tak bądźcie jego strażnikami – powiedział abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 18 września przewodniczył Mszy św. w kościele św. Marcina – sanktuarium Matki Bożej Kłobuckiej i poświęcił pomnik św. Jana Pawła II.

Uroczystość wpisała się w trwające do niedzieli 20 września XIX Dni Długoszowskie w Kłobucku zorganizowane przez Ponadregionalne Stowarzyszenie Edukacyjne „Wieniawa”.

Zobacz zdjęcia: Poświęcenia pomnika św. Jana Pawła II w Kłobucku

W homilii abp Depo przypomniał krótko najważniejsze fakty z życia księdza arcybiskupa nominata Jana Długosza, kronikarza i proboszcza kłobuckiej parafii. Wymienił jego największe dzieła, które „wnoszą wkład w dzieje polski” – to księga uposażeń diecezji krakowskiej („Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis”) i roczniki. – Ta historia pokazuje nam pewną siłę duchową, o której zaświadcza również dzisiejsza Liturgia i nasza modlitwa przez pośrednictwo patrona Polski, św. Stanisława Kostki – zauważył metropolita częstochowski.

– W pierwszym czytaniu z Księgi Mądrości usłyszeliśmy, że Bóg ma kompletnie różną od naszej perspektywę spojrzenia na dar życia ludzkiego i mądrości: „Sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości życie nieskalane”. Życie nieskalane to takie, w którym rozpoznając prawdę naszym umysłem, winniśmy kierować się ku dobru, które wybrane jest zawsze w wolności. Tego uczymy się zarówno od ks. Jana Długosza, jak i dzisiejszego patrona św. Stanisława Kostki – podkreślił abp Depo.

Hierarcha wyraził radość i wdzięczność organizatorom Dni Długoszowskich i zaznaczył, „że jesteśmy tutaj, aby prosić o szczególne światło Ducha Świętego, zwłaszcza dla ludzi młodych, którzy niedługo będą decydować o naszej przyszłości, o Ducha Prawdy, żeby przypomniał nam to, co odnosi się do Jezusa, naszego życia i wszelkich granic między prawdą a kłamstwem, dobrem i złem”.

Metropolita zwrócił uwagę, że „psychologowie i socjologowie religii coraz częściej mówią o potrzebie sacrum, świętości w kulturze jako czynniku niezbywalnym i konieczności zmagań na płaszczyźnie humanistycznej i religijnej, jeśli nie ma nastąpić deformacja i degradacja człowieka”. W tym kontekście zacytował Ericha Fromma: „Nie było takiej kultury w przeszłości i – jak się zdaje – nie może być takiej kultury w przyszłości, która by nie miała religii”.

– Św. Jan Paweł II, którego pomnik święcimy jako znak dla pokoleń, w wielu przemówieniach do ludzi nauki, sztuki i kultury sięgał samych korzeni, wskazując, że jeśli są one dobrze rozumiane, spotykają się w samym człowieku, służąc jego wszechstronnemu dobru. Za największe zaś zagrożenia współczesnego świata uważał błędne wizje człowieka i oderwanie go od dzieła Boga Stwórcy. Za nauką Soboru Watykańskiego II mówił wprost: „Stworzenie bez Stworzyciela zanika” – przypomniał abp Depo.

– To błędy antropologiczne stawały się i stają podstawą wszelkiego koloru rewolucji. Mimo że nasza epoka bez wątpienia jest epoką humanizmu i antropocentryzmu, to paradoksalnie jest również epoką najgłębszych degradacji człowieka, bo jak nigdy przedtem porzuciła wartości związane z Bogiem – kontynuował.

Za św. Janem Pawłem II podkreślił, że „Europa wciąż traci pamięć, pozbawiając się korzeni chrześcijańskich, a więc odniesienia do Chrystusa. Rozwija bowiem kulturę, która wyrzuca Boga z publicznej świadomości i nawet neguje Jego istnienie, uważając, że jest ono niemożliwe do udowodnienia, a religię spycha się do spraw prywatnych, zamkniętych we własnych kręgach i izdebkach”.

Abp Depo ubolewał, że mimo deklaracji i spotkań przywódców państw współtworzących Unię Europejską z Janem Pawłem II nie wpisano imienia Boga do Konstytucji dla Europy, a europosłowie „mówią o wartościach ogólnoludzkich, humanistycznych i europejskich, tylko nie chrześcijańskich”.

Przytoczył również fragment tekstu Zygmunta Krasińskiego „Polska wobec burzy” z 1848 r.: „Lękam się niekiedy o człowieczeństwo w tym wieku. Mogłoby na czas w tył się cofnąć. Człowieczeństwo albowiem tak, jak naród, tak, jak osobnik, ma wolną wolę i jeśli wybierze zło miast dobra, postęp swój na czas hamuje, zwraca w tył. (...) Stąd w republikanach czerwonych zamiary, godzące na wszelki ład i strój – wściekłe podrywy przeciwko rodzinie i własności – pogarda wszystkich religijnych podań rodu ludzkiego – natomiast niesłychane nabożeństwo do wszelakiego gwałtu – wreszcie dziecinna, dzika, namiętna żądza zupełnego zerwania z przeszłością, jak gdyby przeszłość mogła być kiedy odrzucona z harmonii czasu i podobna było nowy czas stworzyć dwójeczny tylko, a nie trójeczny, czas, składający się tylko z samej przyszłości i teraźniejszości”.

– Czy to nie dzieje się tu i teraz? Zwłaszcza ten atak przeciwko rodzinie i pogarda wobec wszystkiego, co składa się na religię – mówił abp Depo.

– Staniemy kiedyś przed Bogiem, niezależnie od tego, ile dzisiaj mamy lat. Św. Stanisław Kostka pokazuje nam, że można mieć zaledwie 18 lat i osiągnąć świętość i dojrzałość. Po wiekach, które dzielą nas od jego śmierci, Kościół wspomina jego imię. A jak będzie z naszym pokoleniem i z nami osobiście? – pytał metropolita częstochowski.

„Ziemio polska, ziemio ojczysta, zjednocz się przy Chrystusowej Ewangelii, w której krwawa ofiara Chrystusa ponawia się wciąż” – cytował ponownie św. Jana Pawła II. – Zjednocz się, aby każdy człowiek, który zna radość i gorycz bytowania na tej ziemi, mógł stawać się Jego uczniem poprzez przeciwstawianie się wszelkiej formie zła. Niech tajemnica Eucharystii pozwala nam odzyskiwać świadomość tej godności, która jest właściwa człowiekowi jako synowi i córce Boga samego – zakończył abp Depo.

Po Eucharystii odsłonięto pomnik św. Jana Pawła II, który stanął na Rynku jego imienia. Poświęcił go metropolita częstochowski. – Każdy, będzie przed nim stawał, nie tylko jako wobec symbolu, ale daru osoby papieża dla historii Kościoła i naszej ojczyzny, niech odkrywa prawdę, dobro i piękno – apelował abp Depo. W kontekście niedawnego znieważenia krzyża na Giewoncie przez zawieszenie na nim tęczowej flagi przez środowiska LGBT wzywał: – Tak jak jesteście dzisiaj świadkami poświęcenia tego pomnika, tak bądźcie jego strażnikami. Każdego pomnika, który stawiamy z wdzięczności Bogu i temu, który całował polską ziemię za każdym razem jak serce matki, musimy strzec i zachować dla przyszłych pokoleń jako symbol wierności Bogu i ojczyźnie.

Pomnik św. Jana Pawła II z brązu wykonała pracownia odlewu Mariusza Wasilewskiego w Krakowie, a jego autorem jest krakowski artysta rzeźbiarz Władysław Dudek. Pomnik przedstawia papieża stojącego na barce, z rozłożonymi i wzniesionymi ramionami. – Ma przypominać wszystko, co powiedział św. Jan Paweł II, jego oddanie Bogu i patriotyzm. Bliskie są mi jego przesłania i pielgrzymki. Mam jego ważniejsze dzieła, które studiuję i to pomaga mi w życiu – przyznał w rozmowie z „Niedzielą” – Władysław Dudek.

Andrzej Sękiewicz, prezes Ponadregionalnego Stowarzyszenia Edukacyjnego „Wieniawa”, dziękował m.in. ks. Wiesławowi Korpecie, proboszczowi parafii św. Marcina w Kłobucku i jej wiernym, którzy w 98% sfinansowali pomnik św. Jana Pawła II. – Zamierzaliśmy go wykonać już od 5 lat. Chcieliśmy, żeby stanął tu piękny i okazały pomnik. Takie pomniki jak ten Ojca Świętego czy Jana Długosza są po to, żeby przypominać i uczyć o uwiecznionych na nich osobach. Dla mnie są potrzebne, chociaż niektórzy uważają inaczej – powiedział „Niedzieli” organizator Dni Długoszowskich.

W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele kapituł – zawierciańsko-żareckiej i radomszczańskiej, siostry augustianki, przedstawiciele władz gminnych, powiatowych, samorządowych i parlamentarnych, Orkiestra Dęta Rędziny z kapelmistrzem Krzysztofem Gajowniczkiem, poczty sztandarowe, m.in.: Towarzystwa Krzewienia Tradycji Kawalerii Polskiej im. rtm. Witolda Pileckiego z Chrzanowa, Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych w Kłobucku, Stowarzyszenia Górników w Kłobucku, Regionu Częstochowskiego NSZZ „Solidarność”, straży pożarnej, policji i szkół.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję