Z pozwami o „złe życie” spotykają się coraz częściej izraelscy sędziowie. Chodzi o to, że niepełnosprawne od urodzenia dzieci pozywają lekarzy, którzy prowadzili ich matki w czasie ciąży, zarzucając im, że nie wykryli w okresie prenatalnym choroby i nie zalecili aborcji. Odszkodowania sięgają nawet miliona dolarów.
Od 1987 r., kiedy po raz pierwszy wniesiono taką sprawę, izraelskie sądy rozpatrzyły już ok. 600 takich przypadków. Są one światowym ewenementem, gdy pozywającymi są dzieci, a nie np., jak czasem zdarza się w USA czy w Kanadzie, rodzice. Zdaniem ekspertów, duża liczba podobnych spraw w Izraelu jest spowodowana małżeństwami, które zawierane są między stosunkowo bliskimi krewnymi. W związku z tym ukształtowała się nawet grupa wyspecjalizowanych prawników, którzy jeżdżą po małych osadach, wyszukując potencjalnych klientów i przekonując ich do udzielenia pełnomocnictw.
Problem jest tak nabrzmiały i niepokojący, że rząd powołał specjalną komisję do jego zbadania. Postępowanie prawników krytykują również rabini. Rabin Avraham Steinberg z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie stwierdził, że bardzo trudno mu zrozumieć, jak rodzice mogą występować w roli świadka na takim procesie i twierdzić przed swoimi dziećmi, że lepiej byłoby, gdyby się w ogóle nie narodziły.
Sprawa ma też konsekwencje dla lekarzy, którzy obawiając się ewentualnego procesu, wszelkie podejrzenia o nieuleczalną chorobę czy dysfunkcyjność będą kwalifikowali jako przesłankę do aborcji.
Belgijska prokuratura federalna bada, czy pozostawienie samodzielnie wykonanego ładunku wybuchowego przed kościołem w Antwerpii-Północ miało motyw terrorystyczny. W kanistrze z benzyną, do którego przymocowano materiałby pirotechniczne, znajdowały się również niewielkie elementy metalowe. Podejrzanym jest 35-letni mężczyzna, zatrzymany w dniu zdarzenia.
Wydarzenie miało miejsce w niedzielę 1 listopada rano przed kościołem Najświętszego Serca Jezusowego (Heilig Hart van Jezus) przy Lange Beeldekensstraat w Antwerpii-Północ. Około godz. 8 policja otrzymała zgłoszenie o podejrzanym przedmiocie pozostawionym na ulicy. Był nim kanister wypełniony benzyną, do którego przymocowano materiały wybuchowe.
Mały Jan Paweł II, Matka Teresa, Carlo Acutis, a nawet św. Teresa od Dzieciątka Jezus ze smoczkiem w buzi. Około 250 dzieci przebranych za świętych i błogosławionych utworzyło niezwykły szpaler na trasie przejazdu Leona XIV w Montevideo. Papież zatrzymał się przy dziesięcioletnim Diegu, chłopcu z porażeniem mózgowym, aby udzielić mu błogosławieństwa.
Mały Jan Paweł II ciągnie za welon swoją młodszą siostrę przebraną za Matkę Teresę. Wiatr porywa mu z głowy białą piuskę. Obok stoi Carlo Acutis w czerwonej bluzie i kręconej peruce. Jest też św. Augustyn z mitrą i pastorałem, św. Maksymilian Kolbe w obozowym pasiaku, św. Bernadetta, św. Rita z różą w dłoni i św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która nie rozstaje się jeszcze ze smoczkiem.
W świecie bez Boga może zabraknąć miejsca i dla człowieka – mówił Leon XIV podczas czuwania modlitewnego na Stadionie Stulecia w Montevideo. Dlatego w świecie, w którym panuje kryzys wiary i odrzuca się Boga, każdy wierzący jest powołany do bycia światłem, które prowadzi innych – jak gwiazda prowadziła Mędrców do Betlejem. Wskazał, że młodzi mogą być tym światłem, przyjmując z odwagą powołanie „na zawsze” – do małżeństwa, rodzicielstwa, stanu duchownego.
Podczas spotkania z wiernymi na Stadionie Stulecia w Montevideo Papież wysłuchał najpierw świadectw i pytań kilku osób – młodych ludzi, którzy wskazywali na wątpliwości co do obranej drogi życiowej, na trudności bycia wierzącym w zsekularyzowanym otoczeniu, czy na kryzys małżeństw, plagę aborcji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.