Reklama

Niedziela Wrocławska

Boże Narodzenie w pudełku po butach

Fundacja Antoni po raz kolejny organizuje akcję polegającą na przygotowaniu prezentu świątecznego mieszczącego się w pudełku po butach. Adresatami akcji są podopieczni fundacji: osoby bezdomne, bezrobotne, starsze i rodziny wielodzietne, znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej.

Archiwum Fundacji Antoni

Br. Rafał Gorzołka, prezes Fundacji Antoni

Br. Rafał Gorzołka, prezes Fundacji Antoni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Pomysł zrodził się dzięki moim znajomym z Londynu, którzy początkowo wspomagali misje, wysyłając paczki pomocowe do Afryki, ale ze względu na procedury i koszty odpraw oraz transportu, które okazały się dużo większe niż wartość tych paczek, zmienili system pomocy. Zrodził się wówczas pomysł, znany już w Anglii, by organizować paczuszki świąteczne w pudełku po butach. I tak 15 lat temu akcja rozpoczęła się w Londynie wśród Polonii, w kilku polskich kościołach – opowiada br Rafał Gorzołka, franciszkanin, prezes Fundacji Antoni.

Dobrych ludzi jest dużo

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Całe przedsięwzięcie było mocno rozbudowane logistycznie, a wszystko odbywało się na zasadzie wolontariatu. Znaleźli się ludzie dobrej woli chętni do pomocy, czy do udostępnienia pomieszczeń, zaś kierowcy tirów przewozili przygotowane paczki. – Bardzo dużo ludzi angażowało się w tę pomoc. Byłem tam w tych kościołach, by podziękować za ich trud, który sprawiał, że paczki do nas docierały, a cała akcja sprawiała wiele radości obdarowanym. To był duży trud organizatorów, bo aby przygotować taką paczkę, trzeba było coś zakupić, udekorować pudełko, opisać, zawieźć do kościoła, żeby to później trafiło tutaj w Polsce, we Wrocławiu, do kogoś, kto jest w potrzebie, kto już dawno prezentu nie dostał, bo np. rodzina zapomniała, albo tak czy inaczej zadziało się w życiu – mówi br. Rafał i podkreśla: – I czasami ta łezka w oku osoby obdarowanej jest całą zapłatą; czy słowo, że on już nie pamięta, kiedy dostał prezent. Bo nasi podopieczni, owszem, dostają paczki żywnościowe, ale jeśli jest do tego prezent świąteczny, pięknie zapakowany, to daje im poczucie wartości i większej radości. Przecież w każdej rodzinie, od małego dziecka po najstarszą osobę, wszyscy się cieszą, gdy otrzymują prezenty, zwłaszcza, gdy nie wiedzą, co w nich jest. Tutaj też czekamy na tę niespodziankę w postaci prezentu, która wzbudza pozytywne uczucia. Niech to będzie mały, drobny upominek, który świadczy o tym, że nie jesteśmy sami, że ktoś o nas pamięta.

Reklama

Po latach akcja przeniosła się do Polski i jest przygotowywana nie tylko we Wrocławiu, ale również w innych klasztorach przy franciszkańskich parafiach. – Ludzie kontaktują się z nami telefonicznie, mailowo, czy przez media społecznościowe i informują, że oni też chcą zrobić paczkę, że wyślą ją do nas w taki czy inny sposób. Czasami przygotowują te paczki całą rodziną, przez co pokazują dzieciom, że trzeba się dzielić, że czas Adwentu i czas Świąt to też czas pamięci o drugiej osobie. Czasami tych paczuszek jest więcej, bo dzieci tak się angażują, że rodzice coś jeszcze dokupują i przygotowują kolejne. Wiele razy rodzice mi opowiadali, że dzieci pytają: A może tam jest jeszcze jakieś jedno dziecko, które czeka na prezent? Może tam jest jeszcze babcia?Może jeszcze ktoś mieszka? I początkowo chcieli zrobić np. dwa kartoniki a nagle przynoszą pięć, bo zaangażowanie dzieci było tak duże, że tyle rzeczy się uzbierało – opowiada franciszkanin.

Dlaczego w pudełku po butach?

Brat podkreśla, że prezent ma być symbolicznym darem, wyrażeniem naszej miłości i pamięci o drugim człowieku a nie zaspokojeniem wszelkich jego potrzeb. – Również od strony ekonomicznej jest to na kieszeń każdego z nas – kupienie dwóch par ciepłych skarpet, jakiegoś kosmetyku: mydła, pasty do zębów, szczoteczki; włożenie jakiejś czekolady i praktycznie małe pudełko mamy wypełnione. Tutaj chodzi przede wszystkim o pamięć o drugim. To jest nasz gest, to jest nasz kawał serducha, którym się dzielimy. Pakujemy to w piękny papier, żeby okazać szacunek drugiej osobie, mimo że się nie znamy. Często do takich paczek włożone są karteczki z życzeniami. Później obdarowani przynoszą je do mnie wzruszeni, że ktoś im życzy dobrych, radosnych świąt. Są bardzo wdzięczni, czasami bardzo zaskoczeni, bo np. rozpakują paczkę i znajdują w środku buty zimowe, szalik, czapkę, czyli rzeczy pierwszej potrzeby w okresie zimowym. Te rzeczy są na pewno przez nich wykorzystane, nie są przehandlowane. Choć często się słyszy takie zarzuty, to nie wierzę w to, bo przychodzą tutaj ci, którzy rzeczywiście potrzebują wsparcia. Niektórzy już po wyjściu stąd rozpakowują paczki, inni czekają do samych świąt, ale zawsze ich odbiór jest bardzo pozytywny. Po świętach spływa do nas dużo podziękowań, bo dla wielu z nich to wielka niespodzianka. Oni też wiedzą, ile osób się angażuje w to przygotowanie, bo informuję ich o tym – mówi brat Rafał i podkreśla: – A ten gest obdarowywania jest bardzo wymierny i pokazuje, że w dzisiejszym pędzącym świecie potrafimy się jednak zatrzymać i pokazać nasze człowieczeństwo i pamięć o drugim człowieku. Okres Adwentu zawsze jest taki, że otwiera nasze serca. Ale muszę powiedzieć, że akcje, które podejmujemy jako Fundacja Antoni, jako franciszkanie – czy to w Wielkim Poście, czy teraz – pokazują, że jest bardzo dużo dobrych ludzi, którzy widzą biedę i trud życia innych, którzy chcą się dzielić. My podsuwamy pomysł i wychodzimy z inicjatywą, aby to dobro mogło się pomnażać, by Ci, którzy potrzebują okazania miłości, życzliwości, akceptacji z naszej strony poprzez tego typu akcje mogli to odczuć, mogli czuć się bliżej społeczeństwa, Boga i drugiego człowieka.

Reklama

Komu pomagamy?

Większość osób, które objęte są pomocą przez Fundację Antoni to osoby kierowane przez MOPS, są to osoby bezdomne i ubogie. Obecnie większą grupę stanowią osoby starsze. To często również osoby niezaradne życiowo. – Nie można ich winić, że żyją tak a nie inaczej, ponieważ oni czasami nie są w stanie zagospodarować środków czy pokierować swoim życiem. Potrzebują wsparcia drugiej osoby, potrzebują asystenta. Chociaż jest taki asystent z pomocy społecznej, to tych potrzeb jest znacznie więcej. I właśnie jadłodajnie czy inne miejsca pomocowe udzielające wsparcia są po to, żeby zabezpieczyć te osoby w tych najbardziej potrzebnych do życia środkach. Naszym zadaniem jest dać każdemu jeden gorący posiłek regeneracyjny, to jest taka podstawa. Natomiast szerszej pomocy możemy udzielić tym, którzy się na nią otworzą, bo nie możemy na siłę wejść komuś w życie. Możemy nakarmić, gdy ktoś przyjdzie, zabezpieczyć środki żywnościowe, a innego rodzaju pomocy udzielamy, gdy dana osoba poprosi o nią. Nawet jeśli nie mamy możliwości jej udzielenia bezpośrednio, kontaktujemy się z innymi organizacjami czy pokierujemy tak, by tę pomoc można było uzyskać – wyjaśnia franciszkanin.

Reklama

Przygotowywane paczki świąteczne przeznaczone są również dla emerytów z Ukrainy, którzy przybyli do Wrocławia z powodu wojny. – Ich dochody są bardzo malutkie a tych ludzi jest całkiem duża grupa, która korzysta na co dzień z naszej pomocy. Oni są bardzo wdzięczni za każdą życzliwość. Czasami aż łezka w oku się kręci, gdy babcie wzruszone dziękują za chleb czy słoik zupy. My czasami tego nie doceniamy, bo na ogół mamy środki finansowe, żeby się utrzymać, a oni mają tej emerytury np. 400-500 zł w przeliczeniu na złotówki – opowiada br. Rafał i podkreśla, jak ważne jest, by takich ludzi zauważyć i otworzyć się na nich.

– To wpisuje się w naszą franciszkańską duchowość: Być dla maluczkich tego świata, „trędowatych”, odrzuconych przez społeczeństwo. Gdy kiedyś młodzi mężczyźni przychodzili do św. Franciszka i chcieli żyć tak samo jak on, wysyłał ich do wioski trędowatych, żeby wypróbowali swoje serca w miłości; czy potrafią się dzielić z innym człowiekiem – tym odrzuconym, na marginesie społecznym. Tam karmili trędowatych, dbali o ich rany. Dzisiaj tym trądem jest uzależnienie, bezdomność, wykluczenie społeczne. To jest trąd naszych czasów i takich ludzi zawsze będziemy mieć wokół siebie – podkreśla br. Rafał.

Reklama

Ukryte anioły

W bieżącym roku fundacja przygotowuje paczki spożywcze dla 600 osób. W poprzednich latach było podobnie i nie zdarzyło się, żeby zabrakło dołączanych prezentów w pudełkach po butach. – Bywało tak, że gdy miałem nadwyżkę tych prezentów, wysyłałem je do znajomego księdza na Ukrainę, który pracował na wioskach wśród ubogich rodzin i tam je rozdzielał. Zawsze się udawało z transportem, ponieważ ich święta są przesunięte praktycznie o dwa tygodnie. Te paczki trafiały na czas do tych rodzin i do dzieci. W ubiegłym roku mogliśmy się jeszcze podzielić ze świetlicami dla dzieci, bo było dużo paczek dla najmłodszych. Dzisiaj wiemy, że bardziej potrzebujemy tych prezentów dla osób dorosłych, bo tacy są odbiorcy naszej pomocy. I liczymy, że w tym roku też będzie taka ilość, że dla nikogo nie zabraknie i każdy zostanie obdarowany – podkreśla br. Rafał.

1 grudnia podopieczni fundacji mieli dzień skupienia z Eucharystią i możliwością spowiedzi. Franciszkański kościół wypełnił się ludźmi. – Przyszło bardzo dużo osób. Cieszę się, że wchodzimy w ten czas Adwentu, zaspokajając również ich głód duchowy, nie tylko ten fizyczny. Ważne jest, żeby zjeść talerz gorącej zupy, ale radością jest również, że spotkaliśmy się na wspólnej Eucharystii, że mogliśmy się nakarmić słowem Bożym, aby głębiej przeżyć ten czas. Nie każdy z nich ma z kim usiąść do stołu, a tutaj przynajmniej przy stole Eucharystycznym byliśmy wspólnotą, jedną rodziną – zauważa brat Rafał i kieruje podziękowanie do wszystkich, dzięki którym te dobre dzieła mogą być kontynuowane: – Dziękuję wszystkim, którzy mają otwarte serca i widzą potrzeby innych ludzi. Pan Bóg gdzieś nam to policzy, jeżeli jest to szczere i wynika z dobroci naszego serca. Bardzo dziękuję i cieszę się, że jest tak wielu dobrych ludzi. Bo jest ich wielu – takich, którzy są skryci i po cichutku pomagają, działają, nie mówiąc innym. To są takie ukryte anioły, które wspierają wiele dobrych akcji. Jako Fundacja Antoni życzymy też wszystkim dobrego i owocnego czasu przeżywania Adwentu.

Reklama

Każdy chętny ma możliwość przygotowania paczki świątecznej w pudełku po butach. Bardzo ważne jest, żeby po zapakowaniu prezentu-niespodzianki w świąteczny papier, nakleić karteczkę z informacją, dla kogo jest on przeznaczony – wiek, płeć, rozmiar butów czy ubrania. W ten sposób przy wydawaniu paczek łatwiej jest je dobrać do konkretnej osoby. Wszystkie przedmioty w paczce powinny być nieużywane.

Paczkę należy przynieść do klasztoru przy ul. Kasprowicza 26 na furtę, która jest czynna w godz. 8-20 lub do fundacji, czyli do kuchni charytatywnej, do godz. 14.

Zbiórka trwa do 15 grudnia.

– A jeżeli organizują to jakieś szkoły, parafie czy firmy, to można się z nami skontaktować, biuro@fundacjaantoni.pl , a my podjedziemy i odbierzemy te paczki, jeśli są w większej ilości – zapewnia br. Rafał.

2023-12-06 16:00

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: przy grobie bł. ks. Popiełuszki zainaugurowano rok upamiętnienia 40. rocznicy jego męczeńskiej śmierci

2024-02-29 06:40

[ TEMATY ]

ks. Jerzy Popiełuszko

Episkopat.news

- Pomyśl, jaki sens ma twoje życie, twoja praca, twoje zabieganie, twój majątek, wszystko, co czynisz. Pomyśl, co stanowi istotną i nieprzemijającą wartość w twoim życiu - te słowa ks. Jerzego Popiełuszki, wypowiedziane podczas kazania w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu w 1984 r. towarzyszyły inauguracji roku obchodów 40 - lecia porwania i męczeńskiej śmierci kapłana. Przy grobie Błogosławionego odmówiono modlitwę o wolność od lęku i nienawiści oraz w intencji Ojczyzny. Modlitwa ta odbywać się będzie codziennie o godz. 21 przez 37 tygodni.

Modlitewne spotkanie, które prowadził proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz Sanktuarium bł. ks. Popiełuszki, ks. Marcin Brzeziński, rozpoczęło się odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego i odmówieniem dziesiątki różańca, po czym głos zabrali świadkowie wydarzeń sprzed 40 lat.

CZYTAJ DALEJ

Jezus Chrystus - Kardiolog z przebitym sercem!

2024-02-29 21:20

[ TEMATY ]

Jezusowa Kardiologia

Adobe Stock

Chociaż ręce ma dziurawe, to moje serce zoperuje tymi rękami świetnie. On się zna na sercach, bo zanim nasze będzie kroił, to wpierw swoje miał przebite…

Biblijna kardiologia

Pismo Święte nie pozostawia żadnych wątpliwości, czemu w relacji z Bogiem i w naszym nawróceniu to nie chowanie słodyczy do szafki, ale troska o serce jest najważniejsza. Naszych serc dotyczy wiele biblijnych prawd. Nasze serca zdolne są do najlepszego i do najgorszego. Z jednej strony noszą w sobie ogromną dynamikę dobra i ukierunkowanie ku świętości, a z drugiej – mogą nas naprawdę mocno potarmosić, gdy zaniedbujemy ich rozwój.

CZYTAJ DALEJ

Jezus Chrystus - Kardiolog z przebitym sercem!

2024-02-29 21:20

[ TEMATY ]

Jezusowa Kardiologia

Adobe Stock

Chociaż ręce ma dziurawe, to moje serce zoperuje tymi rękami świetnie. On się zna na sercach, bo zanim nasze będzie kroił, to wpierw swoje miał przebite…

Biblijna kardiologia

Pismo Święte nie pozostawia żadnych wątpliwości, czemu w relacji z Bogiem i w naszym nawróceniu to nie chowanie słodyczy do szafki, ale troska o serce jest najważniejsza. Naszych serc dotyczy wiele biblijnych prawd. Nasze serca zdolne są do najlepszego i do najgorszego. Z jednej strony noszą w sobie ogromną dynamikę dobra i ukierunkowanie ku świętości, a z drugiej – mogą nas naprawdę mocno potarmosić, gdy zaniedbujemy ich rozwój.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję