Reklama

Z Jasnej Góry

O. Stanisław Tomoń OSPPE, Rzecznik Jasnej Góry
Niedziela Ogólnopolska 15/2012, str. 6

Krzysztof Świertok

Pielgrzymka Obrońców Życia

Stoją na straży życia

Pielgrzymka Obrońców Życia przybyła 24 marca na Jasną Górę po raz 32. Zgromadziła ok. 2 tys. osób. - Nacisk cywilizacji śmierci jest coraz większy, musimy stać na straży życia - podkreśliła Ewa Kowalewska z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. - Upominamy się o to do władz, ale też do wszystkich ludzi dobrej woli, żeby razem z nami szli, chronili życie. Tutaj, na Jasnej Górze, nabieramy sił.
- Potrzebnych jest wiele działań: apostolskich, edukacyjnych, obywatelskich, listów do parlamentarzystów, telefonów do posłów, ale tym fundamentem, który gwarantuje ewentualny sukces i uprasza nam łaskę Bożą, jest zawsze modlitwa - powiedział inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.
Gościem specjalnym była Antonia Tully z Wielkiej Brytanii, która opowiedziała o zgubnych skutkach edukacji seksualnej w tym kraju. Mszy św. dla obrońców życia przewodniczył w Kaplicy Matki Bożej arcybiskup senior Stanisław Nowak z Częstochowy. W homilii przypomniał słowa bł. Jana Pawła II, który mówił, że „pilnie potrzebna jest wielka modlitwa za życie, przenikająca cały świat”.

Jasnogórskie wotum

Mundur śp. gen. Kwiatkowskiego

Podczas Apelu Jasnogórskiego 23 marca modliła się na Jasnej Górze rodzina śp. gen. Bronisława Kwiatkowskiego, dowódcy operacyjnego Sił Zbrojnych RP, który zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. Przybyły małżonka Krystyna Kwiatkowska, siostra Teresa oraz córka Kamila z mężem i roczną córeczką Hanią. Na ołtarzu jako wotum został złożony mundur generała, zniszczony w katastrofie smoleńskiej. Rodzina przekazała również inne pamiątki. - Mundur, ubłocony, poszarpany, podziurawiony - nie czyściłam go, przywiozłam taki, jaki dostałam - powiedziała Krystyna Kwiatkowska. - Bardzo się cieszę, że te pamiątki zostaną tu na stałe, dla potomnych, dla osób, które będą odwiedzać sanktuarium, przede wszystkim dla naszej historii. Bardzo ważne jest bowiem, żeby młodzież wiedziała, jak państwo „zadbało” o takich ludzi. Dla każdego, kto zobaczy ten mundur, który tutaj przywiozłam, taki podziurawiony, mundur polskiego żołnierza, widok będzie bardzo wymowny. Ja sama, gdy tylko patrzę na ten mundur, od razu, niestety, płaczę, bo przykro mi, że państwo tak nie dba o tych obywateli - mówiła wdowa.
Podczas Apelu małżonka śp. gen. Bronisława Kwiatkowskiego odczytała słowa Aktu Zawierzenia, mówiąc m.in.: - W tym ważnym dla nas dniu pragniemy prosić Cię o spokój duszy dla śp. gen. Bronisława Kwiatkowskiego oraz o dotarcie do prawdy w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy.

W 2. rocznicę katastrofy smoleńskiej

Jasna Góra, 10 kwietnia 2012
16.30 - Sala Rycerska
Uroczyste otwarcie wystawy „Jasnogórscy pielgrzymi - ofiary katastrofy smoleńskiej”
17.00 - Bazylika Jasnogórska
Misterium smoleńskie „Pamięć i wdzięczność”
Wprowadzenie - o. Dariusz Cichor OSPPE
Wykonawcy - Chór im. Zygmunta Krasińskiego ze Złotego Potoku pod dyrekcją Jakuba Brawaty;
Przemysław Kmieć - organy, Dominik Matusek - trąbka, Karol Lipiński-Brańka - skrzypce, Ewa Fatima Brańka - recytacje
18.30 - Kaplica Matki Bożej
Msza św. w intencji śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej - przewodniczy o. Dariusz Cichor OSPPE.
Po Mszy św. przemarsz Alejami Najświętszej Maryi Panny do Doliny Katyńsko-Smoleńskiej (w pobliżu archikatedry pw. Świętej Rodziny w Częstochowie)

Reklama

Zapraszają organizatorzy:
Jasnogórska Fundacja „Pro Patria”,
Stowarzyszenie im. Eugeniusza Brańki,
Stowarzyszenie Kapela Jasnogórska,
Komitet Organizacyjny Wolni Ludzie Ziemi Częstochowskiej,
Klub „Gazety Polskiej” w Częstochowie,
Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010

Epitafium Smoleńskie

Jasna Góra pragnie oddać cześć wszystkim ofiarom katastrofy smoleńskiej, która miała miejsce 10 kwietnia 2010 r. W związku z tym powstaje Epitafium Smoleńskie. Na jasnogórskiej tablicy znajdą się nazwiska wszystkich ofiar katastrofy. W epitafium wmontowana zostanie także tablica upamiętniająca ofiary smoleńskie, którą Rosjanie usunęli z miejsca tragedii w nocy przed 1. rocznicą katastrofy. Tablicę przekazali na Jasną Górę 10 lipca 2011 r. członkowie Stowarzyszenia Katyń 2010 podczas dorocznej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja.
W związku z licznymi prośbami Czytelników podajemy numer konta, na które ofiarodawcy mogą dokonywać wpłat:

Jasnogórska Fundacja Pro Patria
PKO BP S.A. II/O Częstochowa,
62 1020 1664 0000 3102 0019 4746, z dopiskiem: „Epitafium”.
SWIFT/BIC dla wpłat
zagranicznych:
BPKOPLPW
PL 62 1020 1664 0000 3102 0019 4746, z dopiskiem: „Epitafium”.

Zapowiedzi

10 kwietnia - maturzyści archidiecezji łódzkiej

10 kwietnia - obchody 2. rocznicy katastrofy smoleńskiej

11 kwietnia - maturzyści diecezji opolskiej

13 kwietnia - maturzyści diecezji gliwickiej

14 kwietnia - 15. Międzynarodowa Pielgrzymka Ruchu Rodzin Nazaretańskich

15 kwietnia - Pielgrzymka Rodzin Katyńskich

15 kwietnia - maturzyści diecezji zielonogórsko-gorzowskiej

15 kwietnia - Pielgrzymka Kupiectwa

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

Nowe oblicze Justyny Steczkowskiej


Edycja wrocławska 27/2007

Tomasz Limberger: - 1 czerwca ukazała się Twoja najnowsza, ósma już płyta pt.: „Daj mi chwilę”. Jaki jest ten krążek?

Justyna Steczkowska: - Najlepiej jej posłuchać. Po co dużo mówić o muzyce - najlepiej posłuchać.

- Ta płyta to zdecydowana odmiana - „czarna” i „drapieżna” Justyna Steczkowska zmieniła się w bardziej łagodną kobietę. Czy tak jest w rzeczywistości?

- Myślę, że zawsze taka byłam, tylko nie wszyscy o tym wiedzieli. A płyta „Daj mi chwilę” pokazuje to bardziej niż pozostałe moje płyty.

- Czym Twój już ósmy album różni się od poprzednich?

- Każda moja płyta jest trochę inna. Każda jest zapisem mojego życia, emocji, spraw, które były dla mnie ważne. Podobnie jest z tą płytą. Wiele historii tam zaśpiewanych kiedyś mnie dotyczyło. Niektóre są zasłyszane od przyjaciółek. Co prawda większość tekstów jest napisana przez mężczyzn - trzech mężczyzn pracowało nad tekstami na tej płycie: Łukasz Rutkowski, Kuba Wandachowicz i Michał Aleks, no i jeszcze ja napisałam kilka tekstów.
Ta płyta jest spokojniejsza od moich poprzednich. Zależało mi, aby po pięciu latach pracy dla telewizji, gdzie zrobiłam dwa duże spektakle „Alkimja” i „Femme Fatale”, wrócić do radia, do moich słuchaczy, do tych fanów, którzy uwielbiali mnie za to, że śpiewałam dla nich piosenki, które oni mogli śpiewać razem ze mną. Zatęskniłam po prostu za radiem, bo dawno tam nie byłam, dawno nie rozmawiałam z dziennikarzami i dawno nie słyszałam tam swoich piosenek, więc pomyślałam, że czas tam wrócić. Cieszę się, że udało mi się to piosenką „To nie miłość (To tylko złudzenie)”, która rzeczywiście zaszła wysoko na listach przebojów, na wielu dotarła nawet do pierwszych miejsc. A płyta jest taka trochę jak moje życie, bardziej spokojna, wyciszona, dojrzała. Dużo na tej płycie jest o kobiecości i o kobietach, więc myślę, że dziewczyny w moim wieku najlepiej ją zrozumieją. To nie znaczy, że nie będą jej kochali również mężczyźni, bo ma dobre bity zrobione przez Bogdana Kondrackiego, bardzo ładne i dobrze zharmonizowane melodie... Mam nadzieję, że będzie się podobała wielu ludziom.

- Czy singiel promujący „To nie miłość (To tylko złudzenie)” jest wizytówką całej płyty?

- Nie do końca. Jest to jedna z wielu piosenek, które się znajdują na płycie. Na pewno jest dobrą piosenką, przynajmniej dla mnie, ale to Państwo muszą ocenić, czy piosenka jest dobra, czy nie. Natomiast jest kilka piosenek naprawdę świetnych, ale może mniej radiowych, choć absolutnie wartych uwagi, na przykład „Wracam do domu” - piękna ballada, bardzo wzruszającą, ze świetnym tekstem, „Tu i tu” z kolei bardzo lekki i przyjemny utwór, szczególnie w letnie dni. Ogólnie wszystkie piosenki bardzo mi przypadły do serca, poza tym gdybym nie widziała w nich czegoś pozytywnego i dobrego i przede wszystkim dobrej jakości, to bym ich po prostu nie zaśpiewała…

- Czyli po prostu czerpiesz radość z grania i ze śpiewania?

- Oczywiście. Tak było od dzieciństwa. To było coś, co lubiłam najbardziej, co głęboko czułam. Zawsze chciałam być muzykiem i cieszę się, że mi się to w życiu udało.

- Jakie znaczenie dla twojej twórczości mają osobiste doświadczenia: wiara, rodzina… Jakie jest przesłanie Twoich piosenek?

- Wiara dla mnie ma olbrzymie znaczenie, rodzina też - to jest jasne. Swoimi piosenkami nie opowiadam jednak o tym. Wiara wydaje mi się czymś tak bardzo intymnym i ważnym, że nie potrafię w sposób sensowny przenieść tego na papier i muzykę, szczególnie muzykę komercyjną. Natomiast w czasie Wielkiego Postu, razem z moją rodziną, gramy koncerty charytatywne dla różnych ludzi potrzebujących pomocy. Udało nam się zagrać kilka bardzo dobrych koncertów na rozbudowę kościoła, na leczenie chorego chłopca, dziewczynki. Były to przepiękne wielkopostne koncerty. Ja bardzo lubię okres Wielkiego Postu, jest to dla mnie piękne święto, w którym wszystko może się odrodzić na nowo. W ogóle Świętą Wielkanocne są symbolem odrodzenia, choćby nie wiem ile złego się zdarzyło, zawsze mamy szansę wrócić tam, gdzie jest dobro. A Wielki Post to czas wyciszenia, skupienia, czas pieśni wielkopostnych, które mają w sobie tyle melancholii, smutku i głębokiej mądrości. Bardzo cenię te koncerty z tego względu, że są niekomercyjne, nie jesteśmy ograniczeni czasem, ani piosenkami. Po prostu dużo improwizujemy, wprowadzamy do kościoła atmosferę spokoju, wyciszenia, by ludzie mogli się przy tej muzyce modlić. Graliśmy też kilka razy na adoracji, już nie jako koncert, ale dla własnej radości, tak by ludzie, którzy przychodzą do kościoła adorować Jezusa Chrystusa, mogli swoją modlitwę jeszcze głębiej przeżyć. Gramy więc też zupełnie inaczej - jest głos, jest fortepian, jest kontrabas… naprawdę wydaje mi się to bardzo piękne, ludzie są zawsze poruszeni taką muzyką i my sami grając ją również.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

- Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Oprac. Karol Białkowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert z okazji 35-lecie męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:32

Marian Florek

Z okazji 35 lecia męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki 16 listopada br. pod stropami jasnogórskiej bazyliki wybrzmiały przenikliwe dźwięki instrumentów i ludzkich głosów, w ramach kompozytorskiego koncertu Grzegorza Majki.

Marek Kępiński Biuro Jasna Góra

Urszula Borzęcka (sopran), Stanisław Duda (baryton), akordeonowy duet DUO ACCOSPHERE w składzie Alena Budziňáková-Palus i Grzegorz Palus oraz sam kompozytor przekazali licznie zgromadzonej widowni głębokie treści zawarte w poetyckich strofach zmarłego w tym roku Tadeusza Szymy, a będące hołdem poety wobec kapłana ludzkiej wolności ks. Jerzego Popiełuszki.

Jako pierwszy wybrzmiał utwór utwór do tekstu Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej pt. „Czarny portret” na sopran i akordeon; swoista kontemplacja oblicza Madonny. Całość wydarzenia muzycznego zwieńczyło prawykonanie „Testamentu ran”, dzieła w formie poematu wokalnego na sopran, baryton, dwa akordeony i realizatora-sonorystę.

Warstwa tekstowa złożona z 5 wierszy Tadusza Szymy, osnuta wokół postaci bł. Jerzego Popiełuszki, jego działalności, męczeństwa, wstawiennictwa, współczesnej czci, stała się nie tyle pretekstem do zbudowania muzycznej formy, ale tę formę wypełniła i dodała do warstwy dźwiękowej swoistą autonomię słowa, fundowaną na artystycznej i etycznej uczciwości poety. Choć poszczególne wiersze łączy wspólny temat, to odróżnia je od siebie perspektywa podmiotu lirycznego.

Raz jest on bacznym obserwatorem bieżących wydarzeń, relacjonującym je w czasie rzeczywistym i rzucającym na nie poetyckie światło osobistego przeżycia, a innym razem (po upływie mniej więcej 35. lat) jest autorem modlitewnych refleksji. Te wymienione i pozostale utwory, składające się na koncert, zmusiły słuchaczy do „uważności”. Do tej uważności do jakiej nawoływał zamordowany ks. Popiełuszko, aby nie zagubić się w trudnych czasach. Świadkami artystycznego wydarzenia, zorganizowanego pod patronatem „Niedzieli” przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” byli m.in. przedstawiciele województwa śląskiego i śląskiego samorządu, znakomity kompozytor - prof. Juliusz Łuciuk, Lidia Dudkiewicz, członek Rady Programowej TVP i inni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem