Reklama

Państwo - Kościół

Począwszy od exposé premiera Donalda Tuska, wygłoszonego na rozpoczęcie nowej kadencji Sejmu RP 18 listopada 2011 r., coraz to nowe fakty wskazują, że w stosunkach między państwem a Kościołem, ustabilizowanych na mocy Konstytucji z 1997 r. (art. 25 i 53) i Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską z 1993 r., zaistniał bardzo poważny kryzys.
O kryzysie między państwem a Kościołem świadczą takie fakty, jak: narzucony Episkopatowi Polski przez Ministra Administracji i Cyfryzacji projekt likwidacji Funduszu Kościelnego, który w skutkach doprowadzi do likwidacji wielu instytucji kościelnych z powodu braku niezbędnych środków; rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej, które spowoduje ograniczenie możliwości nauczania religii w szkołach publicznych, wydane bez porozumienia ze stroną kościelną; odmowna decyzja Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie miejsca dla katolickiej stacji telewizyjnej Trwam na platformie cyfrowej. Co o tym sądzić?

Fałszywy akord

Posługując się parafrazą zaczerpniętą z poematu naszego wieszcza narodowego Adama Mickiewicza, trzeba powiedzieć, że jest to „fałszywy akord”, który brzmi „jak syk węża, jak zgrzyt żelaza po szkle” w koncercie Jankiela, którego właściwy sens słuchacze szybko zrozumieli, wołając, że to „Targowica”.
Nie ulega bowiem wątpliwości, że wymienione wyżej decyzje organów państwowych mają na celu wprowadzenie poważnych utrudnień w realizacji przez Kościół swojej misji względem społeczeństwa w Polsce, a jednocześnie znacznych ograniczeń w korzystaniu przez obywateli Polski z należnych im gwarancji prawa do wolności sumienia i religii w życiu publicznym, wynegocjowanych w partnerskim dialogu między przedstawicielami państwa polskiego a Kościoła katolickiego oraz innych związków wyznaniowych w pierwszych latach transformacji ustrojowych. Niewątpliwie jest to pogwałcenie zasady współdziałania między państwem a Kościołem dla dobra wspólnego, zagwarantowanej w Konstytucji RP i w Konkordacie. Jest to więc zapowiedź stopniowego powrotu do PRL-u.

W poszukiwaniu przyczyn

Nasuwają się pytania: Jakie są właściwe przyczyny tych niepokojących zmian: polityczne, ekonomiczne czy ideologiczne? Czy te decyzje Rządu RP mają jakiś związek z sytuacją Polski w Unii Europejskiej? Czy to rezultat nacisków ideologicznych organizacji laickich? Czy to manifestacja osobistej wrogości polityków PO wobec religii, w szczególności wobec Kościoła katolickiego, do którego należy większość naszego społeczeństwa?
Zacznijmy od prawa traktatowego Unii Europejskiej, której Polska jest członkiem. Powszechnie wiadomo, że Unia to związek demokratycznych państw Europy, utworzony w celu zintegrowania ich pod względem ekonomicznym i politycznym. W pierwszej fazie integracja ta była skierowana na cele ekonomiczne. Sprawy kultury, do których zaliczano sprawy religii - w tym sprawy stosunku Unii do Kościołów - pozostawiono w gestii państw członkowskich, motywując to koniecznością poszanowania pluralizmu kulturowego narodów europejskich. Począwszy od starożytności, na kształtowanie się kultury narodów europejskich nakładały się bowiem różne wpływy. Ze względu na pochodzenie jest to kultura judeo-grecko-rzymsko-chrześcijańska, do której dołączyły się elementy kultury narodów celtyckich i słowiańskich. Jednakże tym, co istotnie zadecydowało o tożsamości kultury narodów europejskich, jest chrześcijaństwo, dzięki któremu w średniowieczu dokonała się i nadal trwa oryginalna synteza elementów filozofii greckiej i prawa naturalnego oraz prawa rzymskiego z zawartymi w Dekalogu i w Ewangelii elementami religii chrześcijańskiej. W ten sposób ukształtowała się oryginalna europejska kultura chrześcijańska. W okresie oświecenia na ten dorobek nałożyły się dążenia ideologii liberalnej do radykalnej zmiany tożsamości kultury narodów europejskich.

Reklama

Modele stosunków państwo - Kościół

Jeżeli chodzi o stosunek państw europejskich do religii, to pod wpływem wymienionych wyżej czynników powstały różne ich modele. Pierwszy jest model państwa wyznaniowego, w którym jeden Kościół ma pozycję Kościoła państwowego. Dawniej wszystkie państwa europejskie były wyznaniowe (katolickie, prawosławne, protestanckie). Współcześnie takimi pozostają: na północy Europy - państwa skandynawskie (z wyjątkiem Szwecji od 2000 r.), w których pozycję Kościoła państwowego mają Kościoły luterańskie bądź Kościół anglikański (Wielka Brytania); na południu Europy - Grecja, w której pozycję Kościoła państwowego ma Kościół prawosławny; i Malta, gdzie taką pozycję ma Kościół katolicki. Drugi jest model państwa świeckiego w wersji agresywnej, przeciwstawny państwu wyznaniowemu. Miejsce oficjalnej religii zajmuje w nim ideologia radykalnie liberalna, głosząca ideały świeckości i neutralności państwa wobec religii w sensie negatywnym, polegające na zredukowaniu życia religijnego do sfery prywatnej jednostki (Francja, Holandia). Trzeci jest model państwa świeckiego w wersji umiarkowanej, zwanej przyjazną (Niemcy, Włochy, Hiszpania, Polska, Węgry i inne państwa postkomunistyczne Europy Środkowo-Wschodniej), których Konstytucje gwarantują równouprawnienie Kościołów w relacji do państwa, a jednocześnie religię chrześcijańską traktują jako istotny element dziedzictwa duchowego narodu.

W którym kierunku zmierza Europa

Powstaje pytanie: czy Unia Europejska rzeczywiście szanuje pluralizm, czy przeciwnie - zmierza do narzucenia wszystkim państwom członkowskim jednego z wymienionych wyżej modeli, a mianowicie modelu francuskiego? Trzeba stwierdzić, że w prawie Unii Europejskiej dokonują się w tej sprawie zmiany. W pierwszej fazie integracji respektowana była ochrona wolności sumienia i religii tylko w wymiarze indywidualnym. Kierunek ten spotkał się z krytyczną oceną ze strony Stolicy Apostolskiej, konferencji biskupów Kościoła katolickiego, Kościołów protestanckich oraz kanclerza Niemiec. Jakkolwiek członkami Unii Europejskiej mogą być tylko państwa, to jednak Kościoły nie mogą być obojętne wobec integracji europejskiej, w której wolność religii zostaje sprowadzona do sfery życia prywatnego. Kościół katolicki, realizując swą misję ewangelizacyjną względem ludzi i narodów, wniósł w przeszłości i nadal wnosi twórczy wkład do kultury narodów europejskich w wymiarze życia publicznego. Jest więc zainteresowany kierunkiem integracji Europy. Dlatego w wyniku trudnego dialogu, zainicjowanego przez Stolicę Apostolską w okresie pontyfikatu Jana Pawła II, do traktatu reformującego Unię Europejską, zwanego Traktatem Lizbońskim, wpisano następujące zasady:
1) Unia respektuje status Kościołów i stowarzyszeń lub wspólnot religijnych, jaki mają na mocy prawa krajowego, i nie zmienia go;
2) Unia respektuje również status organizacji światopoglądowych i bezwyznaniowych, przyznany im na mocy prawa krajowego;
3) Unia, uznając tożsamość i szczególny wkład tych Kościołów i organizacji, prowadzi z nimi otwarty, przejrzysty i regularny dialog.
Proklamacja pierwszej z wymienionych wyżej zasad oznacza zobowiązanie Unii do poszanowania pluralizmu modeli relacji między państwem a Kościołem, jakie istnieją w państwach członkowskich na mocy ich własnych konstytucji, umów konkordatowych, ustaw zwykłych i innych aktów normatywnych. Przyjęcie tej zasady napotkało wielki opór ze strony przedstawicieli Francji i organizacji laickich, występujących pod nazwą humanistów europejskich (nawiasem mówiąc, są to przeważnie organizacje masońskie). Dlatego w drodze kompromisu przyjęto drugą zasadę, która ma polegać na równouprawnieniu z Kościołami organizacji światopoglądowych bezwyznaniowych. W rzeczywistości jest to przeniesienie zasady walki o rynki prowadzonej między „grupami interesów”, z płaszczyzny ekonomicznej na płaszczyznę religii i ideologii. Oznacza to, że w stosunkach między organizacjami laickimi a Kościołami ma toczyć się walka o rynki, jak między przedsiębiorstwami i bankami. Walka ta doprowadziła już Europę do kryzysu ekonomicznego. Prowadzi ona również do kryzysu w stosunkach między państwem a Kościołem w Polsce.
Wskazuje na to także proklamacja trzeciej zasady „dialogu” między organami Unii a Kościołami i organizacjami laickimi, ale tylko dialogu, tzn. bez poszanowania wpisanej do Konstytucji RP zasady współdziałania między państwem a Kościołem katolickim i innymi związkami wyznaniowymi dla dobra każdego człowieka i dobra wspólnego. W istocie rzeczy nie jest to partnerski dialog, zmierzający do porozumienia, ale jest to lobbing, czyli nacisk na ludzi sprawujących funkcje organów władzy w Unii Europejskiej i w państwach członkowskich Unii wywierany przez organizacje laickie, w szczególności humanistów europejskich, w kierunku korzystnym dla ich partykularnych interesów ideologicznych.

Pod naciskiem ideologicznym

Niewątpliwie wymienione na wstępie decyzje Rządu RP mają przyczyny ideologiczne. Ludzie sprawujący kierownicze funkcje w tym rządzie pod naciskiem organizacji laickich lekceważą konstytucyjne i konkordatowe zasady relacji między państwem a Kościołem katolickim i innymi związkami wyznaniowymi, a jednocześnie ignorują podstawowe prawa człowieka i obywatela, przysługujące ludziom wierzącym na równi z niewierzącymi w Boga. W takiej sytuacji jest konieczne, aby nie tylko Episkopat Polski odważnie ustosunkował się do arbitralnych decyzji rządu, ale również katolicy świeccy, którzy jednocześnie są obywatelami Polski i Unii Europejskiej, mającymi równe prawa z obywatelami o innych przekonaniach światopoglądowych, publicznie domagali się respektowania przez rząd należnych im praw - a władze państwowe winny je respektować, jeżeli Polska jest jeszcze demokratycznym państwem prawa. Społeczeństwo polskie, którego zdecydowana większość należy do Kościoła katolickiego, nie może pozwolić na to, aby Rząd RP traktował ideologiczne założenia jakiejkolwiek grupy nacisku jako nadrzędne. W PRL-u były to założenia ideologii marksistowsko-leninowskiej, a w III Rzeczypospolitej taką funkcję usiłuje się nadać założeniom ideologii skrajnego liberalizmu.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia

Niedziela Ogólnopolska 14/2017, str. 33

[ TEMATY ]

Ewangelia

homilia

Arkadiusz Bednarczyk

Wskrzeszenie Łazarza, kwatera ołtarza głównego w archikatedrze przemyskiej

Prorok Ezechiel, przebywając na wygnaniu babilońskim, stanął wobec pytania o los tych Izraelitów, którzy zmarli z daleka od własnej ojczyzny. Czyżby mieli na zawsze pozostać w grobach na obcej ziemi? Zrozpaczonym rodakom opłakującym bliskich zmarłych prorok przekazuje słowo niezwykłej nadziei i pociechy: wierni wyznawcy Boga zostaną wskrzeszeni do nowego życia! Obraz wskrzeszenia umarłych, czemu towarzyszy otwarcie grobów, jest bardzo mocny, ale nie o oddziaływanie na wyobraźnię tu chodzi, lecz o dobitne podkreślenie mocy Bożej. „Poznacie, że Ja jestem Pan” – woła prorok w imieniu Boga, którego zbawcza moc jest silniejsza niż więzy śmierci. To przesłanie nadało nowy impuls wierze starotestamentowego Izraela, ukierunkowując ją nie na doczesność, lecz ku wieczności. Pod koniec ery przedchrześcijańskiej nadzieja na zmartwychwstanie umarłych przygotowała lud Bożego wybrania do radykalnie nowego etapu historii zbawienia.

Wskrzeszenie Łazarza stanowi ostatni znak Jezusa. Ewangelista Jan szczegółowo relacjonuje wydarzenie potwierdzające moc Jezusa nad śmiercią, a tym samym również Jego mesjańską i Boską tożsamość. Istnieje zasadnicza różnica między wskrzeszeniem, które stało się udziałem Łazarza, a zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Na kilka dni przed swoją męką Jezus, zapłakawszy po śmierci przyjaciela, przywrócił mu życie, czym potwierdził, że stanowi ono ogromną wartość. Jednak Łazarz musiał ponownie umrzeć i tradycja wczesnochrześcijańska umieszcza jego grób na Cyprze. Jezus natomiast zmartwychwstanie do nowego życia, które nie zna żadnych ograniczeń doczesności. Jak starożytni świadkowie tego znaku w Betanii i my stajemy na progu przeżycia czegoś absolutnie nowego, a mianowicie zmartwychwstania Pana. Otworzyło ono nowe perspektywy zbawienia, dzięki którym śmierć nie jest końcem, lecz bramą, przez którą przechodzimy do wieczności.

Zmartwychwstanie Jezusa i nadzieja na nasze zmartwychwstanie sprawiają, że nie poprzestajemy na wyczekiwaniu tego, co będzie po śmierci. Już teraz powinniśmy żyć według Ducha, bo – jak podkreśla św. Paweł w Liście do Rzymian: „Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą”. „Życie według ciała” poprzestaje na tym, co doczesne, a więc przejściowe i ułomne, i ginie wraz z ciałem. „Życie według Ducha” oznacza udział w życiu Bożym. Apostoł Narodów daje wyraz niezłomnej wierze, która wyrosła z jego osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym i wewnętrznej przemiany, którą przeżył pod Damaszkiem. Zapewnienie, skierowane niegdyś do Rzymian, pozostaje aktualne: „A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha”. Wraz z biblijnym psalmistą, którego wołanie wciąż trwa, ufnie wyznajemy, że naprawdę „Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia” jest.

CZYTAJ DALEJ

Papież: Konfliktów nie rozwiązuje się poprzez wojnę !

2020-03-29 13:04

[ TEMATY ]

Anioł Pański

papież Franciszek

źródło: vaticannews.va

"Konfliktów nie rozwiązuje się poprzez wojnę ! " - powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież przypomniał niedawny apel sekretarza generalnego ONZ António Guterresa o "globalne i natychmiastowe zawieszenie broni we wszystkich zakątkach świata", przypominając o obecnej sytuacji kryzysowej z powodu wirusa COVID-19, który nie zna granic.

"W minionych dniach Sekretarz Generalny ONZ wystosował apel o "globalne i natychmiastowe zawieszenie broni we wszystkich zakątkach świata", przypominając o obecnej sytuacji kryzysowej z powodu wirusa COVID-19, który nie zna granic.

Przeczytaj także: Papież zaapelował o zawieszenie broni oraz rozwiązanie problemów więźniów (dokumentacja)

Przyłączam się do tych, którzy przyjęli to wezwanie i zachęcam wszystkich, by podjęli stosowne działania poprzez zaniechanie wszelkich form działań wojennych, poprzez sprzyjanie tworzeniu korytarzy pomocy humanitarnej, otwartość na dyplomację i zwrócenie uwagi na osoby znajdujące się w sytuacji największego zagrożenia.

Oby wspólne zaangażowanie przeciwko pandemii prowadziło wszystkich do uznania naszej potrzeby umocnienia więzi braterskich, jako członków jednej rodziny ludzkiej. Niech wzbudzi zwłaszcza w kierujących państwami oraz innych zainteresowanych stron odnowienie zaangażowania na rzecz przezwyciężania rywalizacji. Konfliktów nie rozwiązuje się poprzez wojnę! Konieczne jest przezwyciężenie antagonizmów i sporów na drodze dialogu i konstruktywnego poszukiwania pokoju" - powiedział Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję