Reklama

Wiatr historii

Pieniądz - istota kryzysu

Marcin Masny
Niedziela Ogólnopolska 30/2012, str. 35

Pieniądz na całym świecie faktycznie nie jest pieniądzem

Pieniądz prawdziwy, „towarowy”, ma wartość sam w sobie. Złoto stało się dawno temu pieniądzem, bo ludzie chcieli je mieć. Obecny pieniądz na całym świecie jest zaledwie papierem, wekslem. Nazywa się go też pieniądzem fiducjarnym. Chińczycy, oczywiście, wpadli na ten pomysł bardzo dawno temu. W świecie zachodnim rozpowszechnił się on od czasów rewolucji we Francji, kiedy to dziwnym trafem władza zaczęła przechodzić od monarchów do bankierów. Założyciel bankierskiej dynastii Rotszyldów mówił, żeby mu dać prawo tworzenia pieniądza, a wtedy to on będzie panował nad światem.
Od kilkudziesięciu lat pieniądz na całym świecie emitowany jest arbitralnie przez władzę polityczną i finansową. Najpowszechniejszy model jest następujący: Rząd emituje papiery dłużne, czyli prosi o pożyczkę. Bank centralny bierze te papiery i zapisuje je w bilansie jako aktywa. Potem drukuje banknoty i zasila nimi rząd. Rząd rozdaje pieniążki kolegom, a ci nie płacą podwykonawcom.
Tworzenie fikcyjnego pieniądza przebiega jak w poniższej historyjce o kreatywnych biznesmenach:
Alek: - Masz złotą obrączkę. Daj mi.
Benek: - OK. Daj mi w zamian wekselek.
Targ dobity. Benek ma wekselek Alka. Alek ma złoto. Benek idzie do Roberta.
Benek: - Robert, daj mi rower.
Robert: - Co dostanę w zamian?
Benek: - Mój wekselek.
Robert: - A co ty masz cennego, Benek?
Benek: - Weksel Alka. Nie ufasz Alkowi?
Robert: - Ufam i dlatego wolę jego wekselek niż twój.
Benek: - Oj tam. Ja mam wekselek Alka, a ty będziesz miał mój i kwita.
Robert oddaje rower i pobiera weksel z podpisem Benka, bo ufa, że Benek w razie czego odzyska pieniądze od Alka. Następnie Robert idzie do Daniela i żąda od niego roweru w zamian za weksel z podpisem Benka. Daniel się wzbrania. Powstaje kryzys zaufania w obrocie. Daniel bowiem uważa, że pod zastaw jednej złotej obrączki nie można wyemitować tak wielu weksli i przewłaszczyć tak wielu rowerów. Benek z Alkiem czują niepokój. Naradzają się, oddają obrączkę znanemu gangsterowi Staśkowi, a on ze swoimi ludźmi odwiedza nieufnych i przekonuje ich, że weksle Benka i Alka należy przyjmować bez złorzeczeń i wahań.
Powyższy model odnosi się do politycznej władzy nad pieniądzem. Gangster Stasiek to król albo inny suweren. Ma wojsko, policję, wozy bojowe i inne zabawki. Może każdego zmusić do przyjmowania papierowego pieniądza. Czasem gangster rządzi oszustami, a czasem oszuści rządzą gangsterem.
W świecie zachodnim efekt jest taki, że bankierzy (i ich wierni politycy) emitują pieniądz dla siebie i - w ograniczonej ilości - dla posłusznej części populacji. Sami zatem dostają pieniądz za darmo, uzyskując pieczątkę suwerena na własnych wekslach, a dalej pożyczają ten pieniądz na procent. Kolegom - na niższy procent, obcym - na wysoki procent. Zasłużonym kolegom umarzają dług albo odsetki, co zresztą nic ich nie kosztuje. Szarym obywatelom długu raczej nie chcą umorzyć. Kiedy każą go spłacić polskiemu rządowi i polskim dostawcom energii, ci podwyższają nam, szarakom, podatki i opłaty za prąd.
Niechęć do przyjmowania fikcyjnego pieniądza jest obecnie w świecie tak duża, że żaden Stasiek jej nie pokona. Czołowi bankierzy, emitenci papierków bez pokrycia, mają poważny problem.
Brak twardego, prawdziwego pieniądza pociąga za sobą konsekwencje moralne. Czy bowiem dług zaciągnięty w fikcyjnym pieniądzu należy bezwzględnie spłacać? Myśmy już nasze obrączki i rowery oddali Benkom i Staśkom.

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwa o rychłą beatyfikacje Sługi Bożego ks. Wincentego Granata

2019-12-12 19:54

ks. Wojciech Kania

W kościele seminaryjnym świętego Michała Archanioła odbyła się Msza św. w 40. rocznicę śmierci Sługi Bożego Wincentego Granata, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

ks. Wojciech Kania

Czas mija nieuchronnie, ktoś powiedział, że bezszelestnie, zacierając ślady po ludziach, instytucjach, cywilizacjach. Żyje dalej tylko to, co przez Boże działanie stało się ponadczasowe i wieczne. Myśli i czyny Księdza Wincentego Granata – owoc jego głębokiej relacji z Bogiem, przetrwały próbę 40. lat, jakie minęły od śmierci Sługi Bożego. Proces kanonizacyjny na poziomie diecezjalnym, którego ważność stwierdziła Stolica Apostolska, uwidocznił jeszcze bardziej piękno tej postaci, jakże ważnej dla Kościoła w Polsce. Dzisiaj rano, Ojciec św. Franciszek, na prośbę postulatora ks. kan. Krzysztofa Ciska, pobłogosławił wszystkim, którzy są zaangażowani w starania o wyniesienie na ołtarze ks. Granata oraz ks. Stanisława Sudoła. Niech obaj dalej nas inspirują, wypraszając u Boga potrzebne łaski – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz rozpoczynając Msze św. z okazji 40. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. prof. Wincentego Granata. Eucharystię koncelebrowali: bp pomocniczy senior Edward Frankowski, księża pracujący w kurii diecezjalnej i profesorowie seminarium. We wspólnej modlitwie udział wzięły siostry zakonne oraz wierni z Ćmielowa, miejsca urodzenia Sługi Bożego.

Homilię wygłosił ks. dr Adam Kopeć. – Chrystus nazywa Jana największym pośród narodzonych z niewiasty. Możemy się zapytać, jakie kryterium tak wysokiej oceny przyjął Pan Jezus? Co takiego sprawiło, że Jan był wielki? To stopień otwarcia na łaskę Bożą. Nie liczył na własne możliwości i siły. Wszystko podporządkował Jezusowi i Jego dziełu. Wielkość człowieka, to stopień otwarcia się na łaskę. To Bóg w nas i przez nas dokonuje rzeczy niezwykłych. To Bóg dokonał rzeczy niezwykłych w życiu ks. Granata. To Sługa Boży pozwolił Mu działać w swoim życiu. Oddał Mu swój czas, intelekt i możliwości – mówił kaznodzieja. Na zakończenie Mszy św. modlono się o rychłą beatyfikację Sługi Bożego.

Po Eucharystii w auli seminaryjnej wszyscy przybyli mogli wysłuchać referatu s. dr Haliny Ireny Szumił pt. „Oddany Ojczyźnie”.

Siostra w swoim referacie ukazała postać Sługi Bożego ks. Wincentego Granata jako osobę bezgranicznie oddaną Ojczyźnie. Przywołała wiele świadectw i przykładów takiej postawy, jak choćby dwukrotną odmowę przyjęcia odznaczeń państwowych. – Miłość do Ojczyzny przejawiała się u Sługi Bożego w pracy charytatywnej w okresie radomskim. W pracy apostolstwa trzeźwości. Umiłowanie Ojczyzny w okresie okupacji przejawiało się w udziale w tajnym nauczaniu oraz w przynależności do Narodowej Służby Wojskowej. Jak mówiła dalej s. Szumił, w trudnych czasach komunizmu miłość do Ojczyzny przejawiała się w wieloraki sposób w trakcie pracy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Najpierw jako profesora, a później jako Rektora Uniwersytetu. – Warto zauważyć, że państwo ks. prof. Wincentemu Granatowi przyznawało odznaczenie i dwa razy je nie przyjął – zaznaczyła siostra prelegent.

Ks. prof. Wincenty Granat zmarł 11 grudnia 1979 r.  w Sandomierzu. Był wybitnym polskim teologiem i rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Jego proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym został uroczyście zamknięty pod koniec października 2018 r. Obecnie wszystkie dokumenty są w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.

Zobacz zdjęcia: Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożego ks. Wincentego Granata
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem