Reklama

Szukajcie siły w Eucharystii

2012-09-24 13:31

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 38/2012

KAROLINA MARTYNIUK
Taniec integracyjny na samdomierskim rynku

Jak co roku kończąc wakacje Ruch Światło-Życie podsumowuje formacyjne turnusy rekolekcyjne. Tegoroczne spotkanie zgromadziło 30 sierpnia na diecezjalnym dniu wspólnoty w Sandomierzu ponad 500 osób, które wypoczywały na wakacyjnych turnusach, jak również tych, którzy na co dzień działają w parafialnych grupach oazowych oraz licznych sympatyków Oazy

Zgromadziły się w Sandomierzu Dzieci Boże, Oaza Młodzieżowa i Domowy Kościół. Świętowanie rozpoczęło się na sandomierskich błoniach, na miejscu papieskiej celebry z 1999 r. Dziękowano Bogu za osobę bł. Jana Pawła II i za Jego wkład w rozwój ruchu oazowego. Następnie przez miasto przeszedł „Marsz dla Jezusa”. W katedrze uczestnicy wakacyjnych oaz dawali świadectwo osobistego przeżycia spotkania z Jezusem.
Punktem centralnym była Msza św., sprawowana przez księży moderatorów pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza. W homilii Ksiądz Biskup mówił: - Za kilka dni wrócicie do szkolnej rzeczywistości, w której odnajdziecie waszych kolegów i nauczycieli. Wrócicie do tego, co dobrze znacie, co może wydawać się czasami statyczne i niereformowalne. To nieprawda. Wy jesteście w stanie przemienić szkolną rzeczywistość i wasze rodziny przez wasze doświadczenie wiary i wspólnoty. Zabierzcie więc ze sobą do szkoły przeżycia z wakacyjnych oaz. Dalej szukajcie natchnienia i siły w Eucharystii i Piśmie Świętym. To musi przynieść owoce. Nieprawdą jest, że niektórych ludzi i rzeczy nie da się zmienić. „Wszystko jest możliwe dla tego kto wierzy”, mówi Pan Jezus.
Kończąc Eucharystię Biskup Ordynariusz pobłogosławił nowych animatorów, wręczając im krzyże animatorskie oraz posłał pary małżeńskie Domowego Kościoła, prowadzące poszczególne kręgi w parafiach, wręczając im zapalone świece. Po Mszy św. uczestnicy zjazdu udali się w takt poloneza na rynek, na wspólną zabawę.
Na rynku starego miasta, w koncercie ewangelizacyjnym, prowadzonym przez uczestników kursu animatora muzycznego oraz orkiestrę dętą, wzięło udział kilkaset ludzi z Oazy. Przyłączali się także mieszkańcy miasta oraz turyści. Blisko 40 osobowy chór oraz kilkunastoosobowa sekcja instrumentalna swoim entuzjazmem tchnęła radosnego ducha ewangelicznego we wszystkich, którzy uczestniczyli w modlitwie uwielbienia. Nie zabrakło również świadectw uczestników, w których podkreślano wielkość Boga porywającego serce człowieka, który Mu zaufał. Na zakończenie koncertu obecny pośród uczestników bp Krzysztof Nitkiewicz udzielił wszystkim błogosławieństwa Bożego.

Tagi:
młodzi oaza

Reklama

Bp Dowlaszewicz: trzeba wyrwać młodych z rąk handlarzy narkotyków

2019-10-17 17:59

vaticannews.va / Watykan (KAI)

„W pogoni za łatwiejszym życiem, tysiące młodych ludzi ucieka z wnętrza Amazonii do wielkich miast na jej obrzeżach. Żeby przeżyć często angażują się w transport narkotyków, a kiedy przestają być potrzebni, giną z rąk sicarios, płatnych morderców” – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Stanisław Dowlaszewicz, franciszkanin od 33 lat pracujący w Boliwii. „Kościół robi wszystko, aby im pomóc, ale sam potrzebuje pomocy” – dodał uczestniczący w synodzie hierarcha.

Vatican News / AFP

Młodzi ludzie szukający lepszego życia na obrzeżach Amazonii nie są przygotowani na spotkanie z wielkim miastem. „Mają w swoich wioskach Internet i telewizję, ale i tak jest to dla nich szok, kiedy trafiają do dwumilionowej metropolii, jaką jest np. Santa Cruz. Popadają w biedę i po pomoc zwracają się do karteli, które za małe pieniądze wykorzystują ich do transportu narkotyków” - wyjaśnił hierarcha.

„Z takiej drogi nie ma powrotu, co najwyżej przez śmierć, dlatego też młodzi ludzie, którzy tutaj przyjeżdżają są narażeni na to, że trafią w ręce tzw. sicarios, czyli płatnych morderców. Na synodzie mówiłem o tym, że młodzież powinna przyjeżdżać do wielkich miast choć trochę przygotowana na to, co tam zastanie. Powinni się tym zająć ci, którzy mieszkają z nimi w ich wioskach, czyli rodzice, wspólnoty kościelne, wszyscy muszą mówić im o konkretnych niebezpieczeństwach, które na nich czyhają – mówił bp Dowlaszewicz. - Natomiast my w mieście, w ramach duszpasterstwa młodych chcemy stworzyć miejsca, gdzie ci młodzi mogą przyjechać i zatrzymać się na samym początku, wtedy kiedy jest najtrudniej. Tam będą mogli żyć swoją wiarą, swoimi tradycjami, rozmawiać w swoim języku, nabiorą pewności. To jest jedna z dróg ewangelizacji, o które prosił nas synod, a która potrzebuje natychmiastowych decyzji duszpasterskich. Nie możemy tych ludzi zostawić samych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości: nie będzie nigdy naszej zgody na deprawację

2019-10-17 18:06

lk / Warszawa (KAI)

Są zagrożenia związane z rozprzestrzeniającą się ideologią LGBT, czyli mniejszością, która próbuje narzucić swoje poglądy i sposób życia większości. Mogę zapewnić w imieniu całego zespołu ministerstwa sprawiedliwości, że z naszej strony nie ma i nigdy nie będzie zgody na deprawację, instytucjonalizację związków partnerskich czy adopcję dzieci przez związki homoseksualne – powiedział w czwartek Marcin Romanowski, podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości podczas konferencji „Małżeństwo jako optymalna forma profilaktyki problemów społecznych”, zorganizowanej przez Fundację Mamy i Taty w Domu Handlowym "Mysia 3" Warszawie.

Brian Jackson/fotolia.com

Przemawiający w zastępstwie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przedstawiciel resortu podkreślił, że rodzina zapewnia człowiekowi bezpieczeństwo i miłość oraz trwanie wspólnoty, jest siłą pokoleń współczesnych, ale też mądrością pokoleń, które minęły i nadzieją pokoleń, które nadejdą w przyszłości.

Jak stwierdził, w tym obszarze każde pokolenie ma swoje wyzwania, a jedno ze współczesnych wyzwań dotyczy „antykultury rozwodu” a „fałszywie rozumiany indywidualizm i liberalizm wpływa na funkcjonowanie rodziny”.

- Z drugiej strony są też zagrożenia związane z rozprzestrzeniającą się ideologią LGBT, a więc mniejszością, która próbuje narzucić swoje poglądy i sposób życia większości, promując de facto deprawację i antywartości, z którymi musimy się zmagać i im się przeciwstawiać – dodał wiceminister Romanowski.

- Mogę zapewnić w imieniu całego zespołu ministerstwa sprawiedliwości, że z naszej strony niewątpliwie nie będzie i nie ma na to zgody. Od nas będziecie mieli państwo zawsze wsparcie w tych staraniach, aby dbać o rodzinę, o regulacje dotyczące rodziny. Liczymy też na wasze wsparcie, abyśmy wspólnie mogli wspierać rodzinę jako najważniejszą komórkę społeczną i jako siłę pedagogiczną. Na pewno nie będzie nigdy naszej zgody na tę deprawację, którą się proponuje przez funkcjonowanie „Latarników”. Myślę, że nie trzeba tu specjalnie rozwijać tego, że na instytucjonalizację związków partnerskich czy adopcję dzieci przez związki homoseksualne nigdy nie będzie zgody. To jest po prostu kwestia wartości – wyjaśnił.

To, co proponuje ideologia LGBT, to propozycja „nowego człowieka” – mówił dalej przedstawiciel resortu sprawiedliwości. - Nie ma naszej zgody na tego typu zmiany. Wartości, na których nasza tradycja, kultura i społeczeństwo było budowane – tradycja grecka i rzymska oraz chrześcijańskie wartości godności człowieka – to jest system aksjologiczny, który chcemy bronić i o który chcemy się troszczyć – powiedział Marcin Romanowski.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mammy i Taty zaznaczył, że ministerstwo sprawiedliwości jest jednym z głównych ośrodków, który rozumie, jak ważne jest nie tylko zapobieganie temu, co już się wydarzyło w rodzinie, ale też jak ważna jest profilaktyka sytuacji w rodzinie oraz wspieranie rodzin i małżeństw w kryzysie.

Jego zdaniem, do tej pory zapobieganie problemom społecznym w rodzinach niemal nie funkcjonowało w polskiej rzeczywistości, tymczasem właśnie działania profilaktyczne przekładają się nie tylko na dobrobyt ekonomiczny całych rodzin, ale i na osobiste szczęście jednostek, nieprzeliczalne na żadną walutę.

- Zwykło się mówić, że wiara i rodzina to prywatna sprawa, natomiast my staramy się dążyć do tego, aby wyciągnąć pomocną dłoń do tych, którzy mają problem, bo z kryzysem zmaga się każde małżeństwo – mówił o działalności Fundacji Mamy i Taty Marek Grabowski. Dodał, że wprawdzie dzięki programom społecznym poprawiła się w ostatnich latach sytuacja ekonomiczna polskich rodzin, jednak w wielu rodzinach małżonkowie nie radzą sobie z narastającą presją psychiczną związaną z tempem życia i problemami zawodowymi.

Prof. dr hab. Ewa Nowicka-Rusek, antropolog kultury z Uniwersytetu Warszawskiego opowiedziała o różnych modelach rodziny i małżeństwach w kulturach na świecie. Jak stwierdziła, nie istnieje kultura bez jakiejś formy względnie stabilnego lub bardzo stabilnego związku mężczyzny i kobiety. Nie ma też społeczeństw, które nie znałyby takiej wspólnoty społecznej jak rodzina

Człowiek jest zarówno istotą biologiczną, jak i kulturową. To oznacza, że nie byłoby mu łatwo dojść do wieku dojrzałego bez całego systemu opieki, który zaczyna się z chwilą jego przyjścia na świat. Każda kultura ludzka to kultura, w której jednemu człowiekowi jest potrzebny drugi człowiek. Dziecko nie jest w stanie samo się wychować i dojść do momentu usamodzielnienia.

Badaczka kultur rdzennych ludności na obrzeżach Europy i Azji zaznaczyła, że formy opieki realizowanej przez rodzinę może być w różnych społeczeństwach odmienne, ale nie ma takiej kultury, w której by opieka nad dzieckiem małym i dorastającym nie istniała.

Psycholog dr Szymon Grzelak poruszył zagadnienie trwałości małżeństwa w świetle opracowanego przez siebie modelu profilaktyki zintegrowanej. Jego celem jest zapobieganie problemom w relacjach małżeńskich (i szerzej wewnątrzrodzinnych) poprzez analizę wzajemnych zależności między tymi problemami i znalezienie rozwiązań sytuacji kryzysowych.

Grzelak wymienił cztery aspekty współczesnej polskiej racji stanu. Jest to ochrona dzieci przed demoralizacją, duża dzietność, zapobieganie masowej emigracji młodych ludzi oraz trwałość i jakość małżeństw i rodzin.

Jego zdaniem, co wynika także z badań przeprowadzonych przez jego współpracowników, wśród dorastających Polaków jest dużo optymizmu w kwestii planów na przyszłość. Aż 78 proc. 13-latków chce mieć w wieku 30 lat żonę lub męża oraz założyć rodzinę.

Jak podnieść jakość i trwałość małżeństw w przyszłości? Zdaniem psychologa, decyduje o tym tzw. siedem dźwigni stanowiących strategię skutecznej profilaktyki. Trzeba m.in. kierować uwagę na to, co dobre, a o problemach i profilaktyce myśleć w sposób zintegrowany. W budowaniu właściwych relacji nie można pomijać wartości i marzeń odpowiednio samych małżonków i np. młodych ludzi, którzy kiedyś nimi będą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Tong: siłą nie da się rozwiązać problemów Hongkongu

2019-10-18 17:46

vaticannews.va / Hongkong (KAI)

„Gdy człowiek nienawidzi, traci zdolność do rozróżniania dobra i zła. Gniew niszczy dobroć i rodzi przemoc, która powoduje coraz głębsze rany. Wierzę, że siłą nie da się rozwiązać obecnego problemu” – napisał w liście otwartym do mieszkańców Hongkongu kard. John Tong, administrator apostolski tej diecezji.

Vatican News / ANSA
Siłą nie da się rozwiązać problemów Hongkongu

Napięcia w byłej kolonii brytyjskiej zaczęły się od demonstracji przeciwko ogłoszonej przez władze Hongkongu zmianie prawa, która miała umożliwić ekstradycję podejrzanych do Chin kontynentalnych. U podstaw tego sprzeciwu leży brak zaufania do chińskiego wymiaru sprawiedliwości i poczucie, że rząd centralny stopniowo ogranicza autonomię Hongkongu. To dlatego choć ustawę wycofano, protest trwa i coraz bardziej przeradza się w ruch prodemokratyczny. Niestety demonstranci mają już na koncie akty wandalizmu i starcia z policją.

„Czuję głęboki smutek widząc młodych ludzi niespokojnych i zmartwionych z powodu obecnej sytuacji społecznej, ponieważ nie tylko reprezentują oni naszą przyszłość, ale także naszą teraźniejszość” – napisał kard. Tong. Zdaniem hierarchy „jedynie reagując i realizując żądania obywateli, można odbudować harmonię społeczną w Hongkongu, dlatego też obecnie priorytetem jest odbudowa wzajemnego zaufania między rządem a obywatelami”.

Kard. Tong w swoim liście zachęca obywateli i wiernych do „odzyskania nadziei”. „Kiedy nasze uzasadnione prośby nie zostaną przyjęte, możemy czuć się rozczarowani. Ale nie wolno wam tracić nadziei, ponieważ rozpacz rozmywa nasze spojrzenie na przyszłość, wyjaławiając nasze życie” – napisał purpurat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem