Reklama

Niedziela Kielecka

Pasterz Chicago i Polonii

Niedziela kielecka 41/2012, str. 4-5

[ TEMATY ]

biskup

ludzie

pasterz

W. D.

Bp Andrzej Wypych przed kościołem w Bobinie

Bp Andrzej Wypych przed kościołem w Bobinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jego Ekscelencja bp Andrzej Piotr Wypych pochodzący z Kaczkowic koło Kazimierzy Wielkiej od blisko trzydziestu lat posługuje w Kościele w Stanach Zjednoczonych. Jest pierwszym w historii USA polonijnym biskupem. Był również pierwszym polskim księdzem inkardynowanym w Archidiecezji Chicago, pierwszym proboszczem, który nie był tu wyświęcony, a później również pierwszym proboszczem dwóch parafii w tym samym czasie. Z ramienia kard. Francisa George’a pełni funkcję delegata ds. Polonii. – Wygląda na to, że Pan Bóg posługuje się mną w tworzeniu historii – mówi bp Wypych

Rodzinnych korzeni Księdza Biskupa należy szukać w okolicach Hebdowa, Książnic i Przemykowa – skąd pochodzili jego przodkowie. Przyszły Biskup przyszedł na świat w Kazimierzy Wielkiej 5 grudnia 1954 (gdzie też został ochrzczony) w rodzinie Henryki i Juliana Wypychów zamieszkałych w Kaczkowicach. Ojciec obok gospodarstwa zajmował się handlem. Rodzice byli pobożni i gościnni. W domu Andrzeja często gościli krewni, co dla jedynaka było wielką frajdą. Do dziś pamięta wspólne zabawy z nimi. – Moja mama bardzo lubiła dzieci. Kiedy przychodzili do nas kuzyni, ustawiała nas wszystkich na schodach prowadzących na piętro, dawała do rąk miski z zupą i łyżki. To była prawdziwa wspólnota – opowiada.

Od dziecka chciał zostać kapłanem

Reklama

modlitwy nauczyłem się od rodziców. Owszem, jako mały chłopak próbowałem przekonać czasem tatę, że jutro zmówię „dwa paciorki”, ale to było na nic, rodzice pilnowali modlitwy. I jestem im wdzięczny za to, ponieważ wartości utrwalone przez dom rodzinny pomogły mi budować cnoty kardynalne i teologalne – podkreśla. Dom rodzinny i wychowanie dały mu gruntowny fundament, na którym mógł wzrastać do powołania kapłańskiego. – Od dziecka chciałem być kapłanem – mówi. Jako młody chłopak i uczeń Szkoły Podstawowej w Dobiesławicach przyglądał się pracy duszpasterza z parafii, ks. Władysława Ogonowskiego – gorliwego kapłana, który z pełnym poświeceniem służył ludziom i troszczył się o ich sprawy. Będąc uczniem szkoły średniej w Działoszycach, zetknął się z śp. ks. Janem Mitką. Prefekt dawał młodzieży swobodę dyskusji i wypowiedzi. Był arbitrem, uczył prawdziwego dialogu z poszanowaniem odmiennego zdania. Zabierał młodzież na różnego rodzaju wypady i wycieczki. – W tak nieciekawych czasach komunistycznych był dla nas autorytetem i wychowawcą – opowiada. Bp Wypych podkreśla, że spotykał w życiu dobrych ludzi, którzy wpłynęli na jego rozwój, dawali mu przykład życia. Wspomina swoich nauczycieli z Działoszyc – „osobowości i wychowawców wielkiej klasy, którzy przekazywali młodzieży prawdziwe wartości”. Jego rodzina miała krewnych w USA, rodzice także chcieli wyemigrować z kraju. – W 1963 r. cała rodzina była spakowana, otrzymaliśmy wizy i czekaliśmy na wyjazd do USA, gdzie już byli nasi krewni. Jednak władze polskie nie dały nam paszportów. Mama wyjechała w 1973 r., tato już w tedy nie żył – mówi. On pozostał z dziadkiem Stanisławem Luty, który przybył z Dalechowic do Kaczkowic.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowe zadanie

Po maturze wstąpił do kieleckiego Seminarium, ale dalsze studia kontynuował w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie. Święcenia diakonatu otrzymał z rąk kard. Karola Wojtyły, święceń kapłańskich udzielił mu kard. Franciszek Macharski w 1979 r. W kościele św. Anny w Bobinie jako już kapłan odprawił swoją Mszę św. prymicyjną. W 1983 r., po kilku latach pracy kapłańskiej w archidiecezji krakowskiej, wyemigrował do USA. Duszpasterskie doświadczenie zdobywał, pracując najpierw jako wikariusz, a potem proboszcz w kilku parafiach na terenie archidiecezji Chicago. W 2002 r. został mianowany proboszczem i dziekanem w parafii św. Franciszka Borgii. Przez pewien okres czasu był równocześnie proboszczem dwóch parafii – św. Pankracego i Pięciu Braci Męczenników, jak również należał do kolegium konsultorów. Rok temu Kościół w Ameryce i Papież Benedykt XVI postawili przed polskim kapłanem nowe, odpowiedzialne zdanie. 10 sierpnia 2011 r. przyjął sakrę biskupią z rąk kard. Francisa George’a. Bp Andrzej jest odpowiedzialny za wikariat V, obejmujący głównie południowozachodnie tereny archidiecezji.

Polonia musi być bardziej widoczna

Reklama

Jako emigrant z Polski, doskonale znający specyfikę duszpasterstwa polonijnego, został mianowany delegatem kard. Francisa George’a ds. tutejszej Polonii.
– To wielka siła i potencjał w amerykańskim Kościele – mówi o Polonii bp Wypych. Opowiada także o różnorodności Polonii. Stara Polonia, do której należą potomkowie emigrantów sprzed pierwszej i drugiej wojny światowej, ma świadomość Polski i swoich korzeni ze względu na przekazaną im przez dziadków tradycję i kulturę, pielęgnowaną także dzięki nauce języka i historii w szkołach sobotnich. Jest bardzo zaangażowana w życie społeczne, działa w organizacjach polonijnych, stowarzyszeniach kulturalnych i religijnych. Kolejną grupę stanowią emigranci, którzy przybyli do Ameryki po drugiej wojnie światowej, wśród nich wielu żołnierzy Armii Krajowej. Dziś większość z nich już nie żyje, pozostały dzieci i wnuki wychowane na patriotów. I w końcu najmłodsza Polonia, która opuściła kraj podczas stanu wojennego i w latach 80. Ci Polacy mieszkają tu zachowując polskie wartości, patriotyzm, ale część z nich nie włącza się w nurt życia religijnego i społecznego. Ta różnorodność postaw wśród Polonii po części wpływa na trudności związane ze zorganizowaniem się Polaków za Oceanem. W metropolii Chicago żyje od 800 tys. do miliona osób polskiego pochodzenia, w tym 280 tys. stanowi młodsza emigracja. – Należy pamiętać o żywotności Polonii – podkreśla bp Wypych. Około 29 tys. dzieci chodzi do szkół sobotnich, by poznać język polski i historię ojczystą, uczą się religii, o którą oni sami zabiegają. 4 tys. dzieci jest zaangażowanych w polonijnych grupach folklorystycznych. Wśród emigrantów z Polski są wykształceni i kompetentni ludzie: lekarze, adwokaci, policjanci, inżynierowie, ludzie pracujący fizycznie.

Potrzeba liderów

Reklama

Bp Andrzej podkreśla, że Polonia wnosi wielką wartość w życie społeczne Ameryki. – Polacy są pracowici, kreatywni i zaradni, potrafią się zorganizować wokół ważnych spraw, nie raz to udowadniali. Są znaczącą siłą, z dużym potencjałem – jako biskup staram się im to przypominać przy różnych okazjach. Musimy być jednak bardziej widoczni, bardziej solidarni, powinniśmy działać wspólnie dla dobra nas wszystkich. Jesteśmy indywidualistami, a ja tłumaczę: „dwóch ludzi może więcej”. Przekonuje, że Polonii potrzebni są mocni liderzy po formacji, którzy będą wyznaczać kierunki działań, inicjować różnego rodzaju przedsięwzięcia. Stąd inicjatywa stypendiów na edukację dla zdolnych dzieci polonijnych, które w przyszłości, mając odpowiednie wykształcenie, formację i wartości mogą stać się takimi liderami. Bardzo ważną rolę odgrywa w tym zakresie Liga Katolicka Religijnej Pomocy Polsce i Polonii, która w USA działa od 70 lat. Liga jako instytucja działająca przy Kościele pomaga kształcić księży z Polski w Rzymie. W czasach komunistycznych wspierała niejednokrotnie budowę Kościołów w Polsce, Domów Dziecka, Seminariów. W diecezjach organizowane są duszpasterstwa emigrantów i akcje „emigrant emigrantowi”, które mają na celu pomoc przybywającym do Ameryki rodakom, by ten pierwszy etap związany ze znalezieniem pracy, mieszkania, zaklimatyzowaniem się, z załatwieniem niezbędnych spraw urzędowych, był łatwiejszy.

We wspólnocie Kościoła w Chicago

Pasterz archidiecezji Chicago podkreśla, że Kościół katolicki w Ameryce odgrywa bardzo ważną rolę, zwłaszcza odpowiada za formowanie sumień, kształtowanie chrześcijańskiego modelu życia w oparciu o ewangeliczne wartości. – Dla Amerykanów Kościół stanowi centrum życia religijnego, społecznego i kulturalnego. Kościół katolicki – największy w USA jest widocznym znakiem. Państwo nie ingeruje w sprawy religii, to jest podstawowa wolność człowieka, zabezpieczona przez konstytucję – tłumaczy Ksiądz Biskup. Zwraca także uwagę na wzrost powołań w Ameryce. Jednak niektóre nie mogą być zrealizowane, ponieważ część z tych kandydatów do kapłaństwa to nieudokumentowani imigranci. – Ich rodzice przywieźli ich do tego kraju jako małe dzieci, często do tej pory sami nie mają udokumentowanego statusu. Taki młody człowiek nie może podjąć ani edukacji, ani legalnej pracy. W ubiegłym roku musieliśmy odmówić aż dziesięciu młodym mężczyznom. Moją rolą jest duszpasterska troska o Kościół i Polonię, dlatego przyjeżdżając do Polski, proszę biskupów o powołania do kapłaństwa. Jestem wdzięczny Kościołowi w Polsce za ten dar – tłumaczy. Sam Ksiądz Biskup w trudnych latach 80. wspierał wiele parafii w kraju, przesyłając do polskich kościołów paramenty liturgiczne, kielichy, monstrancje, alby, kapy i inne potrzebne rzeczy do sprawowanie kultu.

Fundacja Biskupa Wypycha wspiera młodzież

Obok książek, pasją bp. Andrzeja są różnego rodzaju polonika, które wyszukuje i znajduje w antykwariatach i na targach staroci. Często pozbywają się ich krewni, kiedy już zabraknie właściciela. Wśród nich są prawdziwe perły: obrazy, rzeźby, pamiątki związane kulturą i historią naszego kraju, z wybitnymi polskimi artystami, działaczami, patriotami. W taki sposób, niejako przypadkowo natrafił na obrazy Stryjeńskiej. Te narodowe dobra to skarby, które gromadzi na poczet zabezpieczenia działalności fundacji, by pod jej skrzydłami mogła rozwijać swoje talenty uboga a zdolna młodzież. Z inicjatywy bp. Wypycha w Krakowie powstała blisko dziesięć lat temu Fundacja Świętego Jana Kantego, której celem jest pomoc młodym, utalentowanym ludziom w zdobyciu wykształcenia i formacji katolickiej. Fundacja wspiera finansowo i otacza duchową i pedagogiczną opieką także kleryków i kapłanów z Polski studiujących w Rzymie. Dzięki niej pełną pomocą finansową w edukacji objęto już wielu stypendystów. – Wierzę, że to jest najlepsza inwestycja w przyszłość. Ci młodzi ludzie zdobywający dziś kompetencje będą potrafili później działać dla dobra nas wszystkich – przekonuje bp Wypych, który przekazuje fundusze na swoją fundację.

„To był dzień Pana”

Jego Ekscelencja bp Wypych jest pierwszym polonijnym biskupem nieurodzonym w USA, który w strukturach Kościoła katolickiego w Ameryce zajmuje tak znaczące miejsce. Kalendarz bp. Andrzeja jest niemal zapełniony na następny rok. – Terminarz jest bardzo napięty, co pół godziny spotkanie – śmieje się. W ciągu miesiąca przemierza swoim autem 5 tys. km, pełniąc duszpasterską posługę wśród wiernych, odwiedzając parafie w archidiecezji Chicago i w różnych zakątkach USA, spotykając się z Polakami w polonijnych ośrodkach i parafiach, udzielając sakramentu bierzmowania (w 2011 r. dla 4 tys. młodzieży) czy przewodnicząc różnym uroczystościom. – Posługa daje mi wielką radość i niesie za sobą odpowiedzialność. Kiedy po intensywnym dniu przyjeżdżam do domu, mogę z wdzięcznością pomyśleć: „to był dzień Pana”. Wiem, że jako biskup mogę więcej kochać, więcej zrobić dla ludzi, jestem skuteczniejszy, ale zawsze mam również świadomość, że to przecież Pan Bóg działa, a ja jestem tylko Jego ramieniem – podkreśla.
Latem tego roku po wielu latach odwiedził swoje rodzinne strony. Razem ze swoimi rodakami modlił się, sprawując dla nich Eucharystię w kościele w Gorzkowie i w Bobinie. Spotkał się z mieszkańcami i krewnymi w Kaczkowicach, gdzie też odprawił Eucharystię na przepięknie przygotowanym przez mieszkańców rodzinnym miejscu. To były wzruszające chwile. Bp Wypych sercem pozostaje blisko Polski i swoich rodzinnych stron. Zawsze pamięta o Kościele w Polsce w swojej modlitwie. Codziennie z pokoju czyni znak krzyża, udzielając z oddali, zza Oceanu błogosławieństwa Rodakom i mieszkańcom na kazimierskiej ziemi.

2012-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tunezyjskie obrazki

Niedziela szczecińsko-kamieńska 45/2012

[ TEMATY ]

podróże

ludzie

Przemysław Fenrych

Warsztaty w Bizercie

Warsztaty w Bizercie
Ten felieton piszę w Tunezji. Na trasie podróży co i rusz słyszę, że Polacy są tu dobrze znani – głównie jako turyści. „Dobra cena, kup dla żony” – wołają przekupnie na suku w tuniskiej medinie. Nawet na tablicy informacyjnej w hotelu w Monastirze widzę, że wśród czterech języków jest i polski – widać jest tu wystarczająco dużo Polaków, by warto było poinformować w naszym języku, co wolno, a czego nie należy. Jeżdżę po tunezyjskim interiorze i rozmawiam o tunezyjskiej transformacji, pomagam tym, którzy myślą tu o reformie samorządowej, kształcę trenerów chcących tu interaktywnymi szkoleniami budować społeczeństwo obywatelskie. Właściwie to oni prowadzą warsztaty – ja im tylko pomagam. To jest naprawdę fascynujące. Obrazki, które widzę, często bardzo dalekie są od sielankowych widoczków przeznaczonych dla europejskich turystów.
CZYTAJ DALEJ

Piotr Chryzolog - gorliwy duszpasterz, uznany kaznodzieja, doktor Kościoła

[ TEMATY ]

patron dnia

pl.wikipedia.org

Piotr Chryzolog

Piotr Chryzolog

Piotr Chryzolog urodził się około 380 r. w Imoli we Włoszech. Święceń kapłańskich udzielił mu biskup tego miasta, Korneliusz.

Piotr został jego wikariuszem generalnym. Około 426 r. Piotr został arcybiskupem Rawenny, wówczas stolicy Zachodniego Cesarstwa. Był doradcą cesarzowej Galli Placydii oraz jej synów. Jego kazań słuchał cały dwór cesarski. Miał duży wpływ na rządy cesarzy. Często pełnił funkcję mediatora pomiędzy duchownymi dygnitarzami a cesarzem.
CZYTAJ DALEJ

Do kin wchodzi film: „Młody Waszyngton”

2026-07-30 20:07

[ TEMATY ]

kino

Materiał prasowy

„Młody Waszyngton” to opowieść o narodzinach przywódcy, ale przede wszystkim o człowieku, który musiał odnaleźć własną drogę. To oparta na prawdziwych wydarzeniach historia młodego człowieka, który dopiero odkrywa własne przeznaczenie.

Jak podkreśla reżyser Jon Erwin: „Historia młodości Waszyngtona od dawna czekała, by ją opowiedzieć. Próby, którym musiał stawić czoła, ukształtowały człowieka, który później poprowadził swój naród, a mimo to ten rozdział jego życia wciąż pozostaje mało znany. Możliwość przeniesienia tej poruszającej historii na ekran z udziałem tak znakomitej obsady to spełnienie marzeń.”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję