Reklama

U progu Roku Wiary

2012-10-17 07:13


Edycja zielonogórsko-gorzowska 42/2012, str. 4-5

Marian Sztajner/Niedziela

11 października zainaugurowany został w całym Kościele Rok Wiary. Szczególną okazją do tego były dwie rocznice: 50. rocznica rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II oraz 20 lat od opublikowania Katechizmu Kościoła Katolickiego. Rok Wiary w naszej diecezji rozpoczęła Msza św., którą bp Stefan Regmunt odprawił w katedrze gorzowskiej. Także w poszczególnych parafiach zostały lub zostaną odprawione specjalne Msze św. inicjujące Rok Wiary we wspólnotach parafialnych.
Szczególną formą rozpoczęcia w naszej diecezji Roku Wiary jest Diecezjalny Kongres Stowarzyszeń, Ruchów i Wspólnot dla Nowej Ewangelizacji. W historii naszej diecezji to już drugi kongres.

Z kongresowej przeszłości

I Diecezjalny Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich naszej diecezji odbył się w dniach 5-7 czerwca 1998 r. w Gorzowie. Kongres nawiązywał do pierwszej rocznicy pobytu w naszej diecezji Jana Pawła II. Został poprzedzony kilkumiesięcznym okresem przygotowawczym. Najpierw w listopadzie 1997 r. z inicjatywy bp. Adama Dyczkowskiego powstała diecezjalna Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich grupująca liderów świeckich oraz kapłanów zaangażowanych w działalność zrzeszeń kościelnych. Podczas pierwszych spotkań rady udało się wyłonić zespół roboczy, który rozpoczął prace przygotowawcze do kongresu. Pod koniec 1997 r. do wszystkich parafii naszej diecezji została rozesłana ankieta, której celem było zebranie informacji o wszystkich działających w diecezji ruchach i stowarzyszeniach. Nasza redakcja miała także swój udział w przygotowywaniu kongresu. Na łamach „Aspektów” od marca 1998 r. zaczęły ukazywać się artykuły prezentujące poszczególne ruchy i stowarzyszenia istniejące w diecezji. Sam kongres rozpoczął się obradami Diecezjalnej Rady Ruchów i Stowarzyszeń. Zgromadziła ona 40 przedstawicieli różnych wspólnot. Postanowiono opracować statut rady, a w celu głębszej formacji liderów grup i stowarzyszeń zaproponowano powołanie 3-letniego Studium Formacyjnego dla Liderów. Miejscem obrad był budynek Papieskiego Fakultetu Teologicznego w Gorzowie. Poszczególne sesje odbywały się jednak także w innych miejscach: w kościołach pw. św. Maksymiliana, pw. Męczenników Polskich, pw. św. Wojciecha, pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, pw. św. Antoniego i Stanisława, w katedrze oraz szkołach.
Kongres miał także wymiar formacyjny. Delegaci mogli wysłuchać wykładów i prelekcji ks. prof. Krzysztofa Pawliny. Ostatni dzień kongresu był tak pomyślany, aby przeżyć go jako diecezjalną pielgrzymkę z racji pierwszej rocznicy wizyty Jana Pawła II. Obok Mszy św. głównym akcentem pielgrzymki był obrzęd odnowienia przyrzeczeń sakramentu bierzmowania. Było to takie swoiste „bierzmowanie ruchów” w naszej diecezji. W homilii Mszy św. bp Adam Dyczkowski mówił o zadaniach czekających zrzeszenia kościelne. Już wówczas okazało się, że jednym z najważniejszych zadań ruchów jest nowa ewangelizacja. W obradach kongresowych uczestniczyło blisko 700 osób.

Kongres dziś

Drugi w historii kongres został nazwany Kongresem Stowarzyszeń, Ruchów i Wspólnot dla Nowej Ewangelizacji. W przedziwnych planach Bożej Opatrzności okazało się, że to, czym kończył się poprzedni kongres, stało się tematem obecnego spotkania. Sam pomysł nowego kongresu zrodził się oddolnie. Wyszedł z grona osób na co dzień posługujących w różnych ruchach i stowarzyszeniach. Tym razem miejscem spotkań stały się Rokitno i Zielona Góra. Pierwsza część kongresu to sympozjum diecezjalne o nowej ewangelizacji. Gościem kongresu jest ks. Denis Biju-Duval, konsultor Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji, przewodniczący Papieskiego Instytutu Pastoralnego przy Uniwersytecie Laterańskim oraz członek wspólnoty Emmanuel. W dalszej części kongres miał dać możliwość spotkania się różnych ruchów i stowarzyszeń na czuwaniach modlitewnych w duchu i charyzmacie tych wspólnot. Sama obecność ruchów w parafiach - kościołach stacyjnych Zielonej Góry została tak pomyślana, aby mogły one podjąć się dzieła ewangelizacji bezpośrednich w różnych punktach miasta. Ostatnie akcenty kongresu to wspólne czuwanie modlitewne i Msza św. kongresowa pod przewodnictwem biskupa diecezjalnego Stefana Regmunta.

Reklama

W parafialnej rzeczywistości

Rozpoczęty Rok Wiary odbywa się w całym Kościele. Wiele ważnych uroczystości zostało zaplanowanych w Rzymie i w poszczególnych krajach. Także w naszej diecezji zaplanowano wiele ważnych spotkań. Jednym z nich jest kongres diecezjalny. Ale by to wszystko mogło się udać, potrzeba przeżycia Roku Wiary także w rzeczywistości parafialnej. W naszych wspólnotach parafialnych zostały zaplanowane specjalne Msze św., które miały zainaugurować ten szczególny rok. Zewnętrznymi znakami Roku Wiary są obok księgi Pisma Świętego także teksty dokumentów Soboru Watykańskiego II oraz Katechizm Kościoła Katolickiego. Te księgi mają nam towarzyszyć nie tylko jako zewnętrzne ozdoby Roku Wiary, ale jako stałe zaproszenie do pogłębiania własnej wiary i wiedzy religijnej. Zamierzeniem papieża Benedykta XVI jest nie tylko uczczenie samych rocznic rozpoczęcia soboru i wydania Katechizmu Kościoła Katolickiego, ale także pogłębienie wśród wiernych nauki Kościoła. Warto, aby te księgi zagościły nie tylko w kościołach, ale również w naszych domach. Księga Pisma Świętego zapewne jest w każdym religijnym domu. Ale może warto pomyśleć choćby o Katechizmie Kościoła Katolickiego. Ta duża księga, gdyby została przyjęta w każdym domu w Roku Wiary, stałaby się zaproszeniem do pogłębienia własnej wiary.

Rok Wiary właśnie się rozpoczął. O wszystkich ważniejszych wydarzeniach tego czasu w będziemy pisali na naszych łamach. Najciekawsze inicjatywy z poszczególnych parafii opiszemy także z wielką radością.

Tagi:
Rok Wiary wiara

Przez Maryję do Jezusa

2014-02-05 12:12

Ks. Jan Robakowski
Niedziela Ogólnopolska 6/2014, str. 18

Graziako

Słynna dewiza św. Ludwika Marii Grignion de Montfort: „Wszystko dla Jezusa przez Maryję”, bo to „droga najłatwiejsza, najkrótsza, najdoskonalsza i najpewniejsza”, jest aktualna szczególnie w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, gdzie przez swe objawienia Bernadetcie w Grocie Massabielskiej Niepokalana Dziewica szeroko otworzyła bramy prowadzące do nawrócenia grzeszników i umocnienia wiary.

Lourdes bramą wiary

To temat, jaki został zaproponowany w 2013 r. pielgrzymom do rozważań i przeżywania w czasie ich pobytu w tym słynnym sanktuarium Niepokalanej. 24 listopada 2013 r. zakończył się Rok Wiary, ogłoszony jeszcze przez Benedykta XVI. Jednak temat ten będzie zawsze aktualny dla ludzi szukających sensu życia: prawdy i Boga.

Lourdes jest wyjątkowo szeroką i skuteczną bramą prowadzącą do wiary, bo wszystko tu sprzyja nawróceniu i umocnieniu religijności.

Jeżeli pielgrzym stojący przed grotą z pokorą przyznaje w swoim sercu, że jego wiara jest bardzo słaba, ma szczególną okazję prosić w tym miejscu Jezusa, aby przez wstawiennictwo Maryi, która jest błogosławiona, bo uwierzyła, wyleczył go z niedowiarstwa i pozwolił przejść przez bramę prowadzącą do wiary.

Znak krzyża świętego

W czasie objawień w Lourdes Matka Boża nie tylko Bernadettę, ale wszystkich tu przybywających prowadzi do wiary przez wypowiedziane słowa, przez cudowną wodę, przez gesty i znaki pokutne.

Pierwszym gestem uczynionym przez Maryję i powtórzonym przez Bernadettę jest znak krzyża świętego. Matka Boża uczy nas przez Bernadettę, jak należy się żegnać. Kreśląc pobożnie na sobie ten znak, wyznajemy i składamy dziękczynienie Bogu Ojcu, który nas stworzył, Synowi, który nas zbawił, i Duchowi Świętemu, który nas oświeca i uświęca. Jak przypomina Benedykt XVI: „W znaku krzyża zawarta jest synteza naszej wiary”. Pozwólmy, aby Matka Boża z Lourdes nauczyła nas czynić ten znak, bo on ukazuje wiarę Kościoła i wyraża naszą wiarę.

Szczególnie poleca się pielgrzymom przejść Drogę Krzyżową, bo ona przez pobożną modlitwę i medytację każdej stacji prowadzi do najpełniejszego zrozumienia świętości i zbawczej mocy zawartej w znaku krzyża.

Cudowna woda i nawrócenie

Matka Boża mówi do Bernadetty: „Proś Boga o nawrócenie grzeszników”; „Pokuty, pokuty, pokuty”; „Idź do źródła napić się i umyć w nim”. Bernadetta, zawsze posłuszna Pani, na kolanach drąży rękami w głębi groty ziemię w poszukiwaniu wody. Z początku ukazuje się samo błoto. Gdy tylko zamieni się ono w błotnisty płyn, Bernadetta natychmiast, zgodnie z życzeniem Pani, pije go i myje się w nim, przez co jej twarz staje się szkaradnie brudna. Robi to na wszystkich obecnych negatywne wrażenie.

Tymczasem przez tych kilka gestów uczynionych przez Bernadettę Matka Boża ukazuje, jakie spustoszenie w ludzkiej egzystencji powoduje grzech. Przez grzech tracimy naszą przynależność do Boga, a tym samym – nasze podobieństwo do Niego. To właśnie oznaczało błoto na twarzy Bernadetty.

Na szczęście: „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20b). Błoto w grocie zostaje szybko oczyszczone przez krystalicznie czystą wodę z cudownego źródła, już od 150 lat przypominającą tę, która wytrysnęła z boku Chrystusowego na krzyżu, a która nas oczyściła w sakramencie chrztu św. i nieustannie oczyszcza w sakramencie pokuty.

Cudowna woda z Groty Massabielskiej uzdrowiła nie tylko tysiące chorych na ciele, ale też miliony chorych na duszy.

Chrystus wyraźnie nas zapewnia i zachęca obietnicą: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Dlatego jak najobficiej korzystajmy z naszej pielgrzymki.

Podczas pobytu w Lourdes mamy okazję każdego dnia wspólnie uczestniczyć we Mszy św., w adoracji Najświętszego Sakramentu, w Różańcu uroczyście odmawianym w grocie oraz w procesji chorych, uwieńczonej błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. A wieczorem, na zakończenie dnia, należy i warto wziąć udział w Maryjnej procesji różańcowej z lampionami, która jest niezwykle wzruszającą i niezapomnianą manifestacją wiary wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uboga wdowa i sędzia

2019-10-16 12:28

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 25

stock.adobe.com

W dzisiejszej Ewangelii Jezus kreśli dwie postacie. Jedną z nich jest uboga wdowa. W czasach Jezusa wdowa była skrajnym przykładem osoby uciśnionej. Często nie posiadała środków do zaspokojenia elementarnych potrzeb życiowych. Taka właśnie wdowa jest ofiarą podwójnego bezprawia: aroganckiej siły przeciwnika, który jest bogaty i może opłacić i przekupić sądy, oraz niewzruszonej obojętności sędziego.

Sędzia to druga postać przypowieści. Jest obojętny i cyniczny wobec cierpienia kobiety. Jest praktycznym ateistą, nie liczy się z Bogiem ani przykazaniami. W konsekwencji nie liczy się z ludźmi. Jest zamknięty w skorupie własnego egoizmu, nie interesują go sprawiedliwość ani cierpienie człowieka niesłusznie skrzywdzonego.

Jezusowi w tej przypowieści zapewne nie chodzi o napiętnowanie korupcji i niesprawiedliwości sędziów. Nie chodzi Mu też zapewne jedynie o wzbudzenie empatii i solidarności z ubogimi. Pragnie On nam raczej uświadomić ogromną moc cierpliwej modlitwy i zaufania Bogu.

Kobieta, chociaż wydaje się na przegranej pozycji, nie poddaje się. Odkrywa słaby punkt sędziego – egoizm, snobizm. I wykorzystuje go, nieustannie nachodząc sędziego, naprzykrzając się mu. Arogancki sędzia wysłuchuje jej, aby go więcej nie zadręczała.

Postawa kobiety wskazuje na podwójną „broń”, którą możemy stosować wobec Pana Boga. Pierwszą jest ludzka słabość. Kobieta nie ma nic do stracenia, może więc z całą determinacją walczyć. Jej słabość ostatecznie zwycięża z siłą niesprawiedliwego sędziego. Pan Bóg ceni słabość, ubóstwo, pokorę. One sprawiają, że nie pozostaje obojętny wobec ludzkich próśb.

Drugą bronią tej kobiety są upór i cierpliwość. Kto potrafi czekać i nalegać jak ona, zostanie wysłuchany, choćby z tego względu, by się już nie naprzykrzał i nie zawracał głowy. Przypowieść Jezusa ukazuje tajemniczą siłę modlitwy. Nawet jeśli wyczerpiemy wszystkie możliwości, pozostaje cierpliwość modlitwy. Tajemnica zmian jest ukryta w nieskończonej cierpliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krzyżyk z drewna wraku „Titanica” sprzedany za 11600 euro

2019-10-21 21:14

ts / Wiltshire (KAI)

Na aukcji w Wielkiej Brytanii sprzedano krzyż, wyrzeźbiony z drewna pochodzącego z wraku legendarnego „Titanica”. Jak poinformowały media brytyjskie, prosty, 13-centymetrowy krzyżyk, sprzedano 19 października w Wiltshire w pobliżu kurortu Bath. Nabywca zapłacił za niego 10 tys. funtów (około 50 tys. zł). Dom aukcyjny oczekiwał, że będzie to cena około 12-18 tys. funtów.

F.G.O. Stuart (1843-1923)/pl.wikipedia.org

Krzyżyk wyrzeźbiono w zakładzie Samuela Smitha. Był on członkiem załogi statku SS „Minia”, który po katastrofie zbierał na swój pokład zwłoki zmarłych pasażerów. Członkowie załogi zbierali także wyrzucone przez morze przedmioty, w tym części wraku z drzewa dębowego. Z tego drzewa Smith wyrzeźbił później krzyżyk, upamiętniający ponad 1500 ofiar zatopionego „Titanica”. Do czasu aukcji znajdował się on w posiadaniu potomków byłego marynarza.

Luksusowy parowiec „Titanic”, swego czasu największy statek świata, podczas swego pierwszego rejsu z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku w kwietniu 1912 r. zderzył się z górą lodową i zatonął. Przedmioty z wraku odkrytego w 1985 r. osiągają wysokie ceny na aukcjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem